sir.vimes 24.01.07, 14:55 Przeklejam wątek z emamy: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=56082703 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dagmama Re: Dom dla oprawców 24.01.07, 21:32 Bardzo dobrze. Czemu to takie oczywiste, ze to kobieta i dzieci mają się wynieść, jak jej się coś nie podoba. Odbieram powstanie tego domu jako coś pozytywnego. Odpowiedz Link Zgłoś
jagandra Re: Dom dla oprawców 24.01.07, 21:39 Świetny pomysł! Zastanawiam się tylko, czy sprawcy przemocy będą tak chętni, by się przenieść? Może istnieją jakieś mechanizmy prawne? Odpowiedz Link Zgłoś
andziulindzia Re: Dom dla oprawców 24.01.07, 21:46 Ano właśnie. Często kobiety przenosząc się do domów samotnych matek uciekają przed oprawcą, nie podając mu adresu, mają tam pomoc psychologiczną na miejscu, poczucie bezpieczeństwa - bo w grupie raźniej i nawet jak PAN MĄŻ postanowi odwiedzić taką kobietę to nie zostaje sama ze swoim katem. Tak być nie powinno, że oprawca zostaje na włościach, ale nie wiem czy na miejscu maltretowanej kobiety chciałabym zostać w domu, w którym spotkało mnie tyle zła. Odpowiedz Link Zgłoś
falafala Re: Dom dla oprawców 24.01.07, 22:07 Ale czesto jest tak jak to jedna dziewczyna w tym watku napisala, domy do kogos naleza i kobieta najczesciej ucieka, a mezczyzna? on moze nie chciec nigdzie sie ruszyc. Trzebaby zmienic prawo dajace moznosc eksmisji takiego delikwenta. Odpowiedz Link Zgłoś
andziulindzia Re: Dom dla oprawców 24.01.07, 22:16 Nie znam się na obowiązującym w tych kwestiach prawie więc nie wiem czy trzeba je zmieniać. Może wystarczy domagać się sprawnego egzekwowania praw kobiet, a raczej praw pokrzywdzonych? Zwłaszcza jeśli tyczy to podziału majątku, obowiązku alimentacyjnego itp, itd Odpowiedz Link Zgłoś
falafala Re: Dom dla oprawców 24.01.07, 22:32 jezeli wogole ten rozwod jest, bo z rozwodem to ciezka sprawa, a i do podzialu majatku to musza sie dwie strony dogadac Odpowiedz Link Zgłoś
jottka Re: Dom dla oprawców 24.01.07, 22:40 to jest regulowane prawem w krajach cywilizowanych, no ale polska kraj rolniczy:( tzn. że to oprawca się wynosi (i zwykle policja obok stoi z łagodnym uśmiechem, gdyby miał jakieś opory) i jeszcze do tego ma sądowy zakaz zbliżania się na określoną odległość do ofiar/y - jeśli złamie zakaz, ląduje w pomieszczeniu przymusowo zamkniętym u nas wiele lat organizacje kobiece tłukły się o wprowadzenie choć tego ostatniego punktu, bodaj ostatnio to sie chyba udało (ale muszę poszperać) Odpowiedz Link Zgłoś
falafala Re: Dom dla oprawców 25.01.07, 09:35 Ja wlasnie mam przyklad z rodziny, daleka kuzynka mojej mamy mieszka na wsi, rozwiodla sie z mezem, po tym jak sobie facet znalazl druga. Nigdy sie nad nia fizycznie nie znecal,(ten przyklad jest raczej o zawilosciach spraw prawnych) W kazdym razie kobieta zostala w domu na wsi (wybudowanym przez tego faceta w sposob lamiacy wszelkie zasady BHP, P-Poz itd) z mala renta inwalidzka, dorabia jak moze i z pomoca znajomych z Uniwersytetu III wieku zalatwila sadownie alimenty. Ale nie stac ja na zlozenie sprawy o podzial majatku. Chcialaby sie wyprowdzic, ale nie ma dokad, a dom poki facet mieszkal jeszcze funkcjonowal latany tu i tam, teraz co jakis czs jest zwarcie, raz byl pozar, zalalo juz conieco. Gydby facet zgodzil sie na podzial moglaby za sprzedaz kupic choc jeden pokoj pod Lublinem, a tak jest uziemiona, na wadium jej nie stac, facetowi sie nie spieszy bo wlsciwie czeka na jej smierc, bo kobieta jest ciezko chora. I to jest to sprawa prosta, ale na jej podstawie widze co znaczy prawo, ile razy popelnilaby blad prawny wdajac sie z bylym mezem w korespondencje gdyby nie pomoc wymienionych znajomych (gdyby zaczela odpowiadac na listy sad moglby uznac, ze jest chcec porozumienia i np. nie dac rozwodu itd...)I bardzo trudno mi sobie wyobrazic jak przecietna maltretowana kobieta (czesto niepracujca) bedzie mogla bez pomocy z zewnatrz sobie poradzic w sensie prawnym z zalatwieniem niezblizania, eksmisja z domu oprawcy... Wiekszosc pewnie macha reka bo woli w koncu swiety spokoj i ucieczke od przeslosci. Mam nadzieje, ze zrozumialyscie o co mi chodzi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: Dom dla oprawców 25.01.07, 09:49 Zakaz zbliżania się do ofiary istnieje w polskim prawie, tylko jest rzadko stosowany przez nasze sądy. Głównie ze względu na to, że nie można wurzucić kogoś z jego mieszkania na bruk, a sąd nie wyda orzeczenia, które jest niewykonalne. Domy dla oprawców to światełko w tunelu. Odpowiedz Link Zgłoś