Dodaj do ulubionych

Problem stary jak świat?

06.03.07, 13:33
Co zrobić z szalenie inteligentnym mężem, pociągającym, dbającym o siebie,
niesłychanie ambitnym, rozbrajającym i wszechstronnym? Odpowiedź: jak to co?
Cieszyć się! Otóż nie, moje panie, nie tak łatwo się cieszyć. Prośba o głupie
zmycie garów poczytywana jest za małostkowość. Sugestia, że może za mało czasu
spędza z dzieckiem to jest czepianie się. Generalnie przecież "on musi
odpocząć!" "on ma prawo spać w dzień i nikt mu tego nie zabroni!", on w ogóle
nic nie musi, jeśli mu się nie chce. Szlag mnie trafia... Ale niechbym
spróbowała mu to powiedzieć! Usłyszałabym: "przesadzasz, przecież ty też nic
nie robisz, pani Basia wszystko robi". I żadne rozmowy tu nie pomagają, żadne
tłumaczenia, że nie chodzi o fizyczne wypełnianie obowiązków, ale o aktywne
uczestnictwo w życiu rodzinnym... wszystko grochem o ścianę, a wręcz
odpowiedzią bywa agresja. Czy Wasi mężowie też są tacy???
Obserwuj wątek
    • kot_behemot8 Re: Problem stary jak świat? 06.03.07, 13:39
      > Czy Wasi mężowie też są tacy???



      Mój nie, ale to wymagało pracy u podstaw. Metoda radykalna: pewnego pięknego
      dnia przestajesz robić to wszystko co robiłas do tej pory i zaczynasz
      zachowywać się tak samo jak on. Jak zacznie się potykać o własne śmieci, to
      zrozumie. (pani Basia niech robi tylko grubsze prace w rodzaju mycia okien)
      • johnny-kalesony Re: Problem stary jak świat? 06.03.07, 13:46
        Wiem z doświadczenia, że omijanie własnych śmieci nie wymaga jakiegoś
        szczególnego wysiłku.

        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
        • bitch.with.a.brain Re: Problem stary jak świat? 06.03.07, 13:48
          ale wymaga wprawy i doświadczenia:)
          • rozczochrany_jelonek Re: Problem stary jak świat? 06.03.07, 13:53
            takie ekwilibrystyczne omijanie śmieci moze skonczyc sie powazna kontuzja :)
            wiec juz lepiej chyba po nim sprzatac bo inaczej trzeba bedzie mu podawac
            wszystko do lozka :))
            trzeba zawsze szukac pozytywnych aspektow w danej sytuacji :)
            • bitch.with.a.brain Re: Problem stary jak świat? 06.03.07, 13:56
              bez przesady, można się takiego slalomu nauczyć.Zresztą po większości smeici da
              się chodzić.wyjątkiem sa talerze z resztkami obiadu
              • pavvka Re: Problem stary jak świat? 06.03.07, 13:58
                Chyba nie chciałbym odwiedzić Waszego mieszkania ;-)
                • bitch.with.a.brain Re: Problem stary jak świat? 06.03.07, 13:59
                  Bleman był kilka razy i żyje:)
                  • rozczochrany_jelonek Re: Problem stary jak świat? 06.03.07, 14:00
                    pewnie dlugo trenowal u siebie ;)
        • takete_malouma Re: Problem stary jak świat? 06.03.07, 15:12
          johnny-kalesony napisał:

          > Wiem z doświadczenia, że omijanie własnych śmieci nie wymaga
          > jakiegoś szczególnego wysiłku.

          ... i wbrew pozorom o wiele łatwiej wszystko znaleźć, bo przynajmniej jedna współrzędna poszukiwanego przedmiotu jest z grubsza znana: głębokość zalegania jest wprost proporcjonalna do czasu nieużywania :)
    • bitch.with.a.brain Re: Problem stary jak świat? 06.03.07, 13:44
      Zacznę od tego,że męża nie mam tylko partnera, nie mamy dzieci.
      Czy przed slubem rozmawialiście o tym,czy chcecie mieć dziecko?Czy
      rozmawialiście o tmy jakie są wasze oczekiwania, jak sobie wyobrażacie
      uczestnictwo w życiu rodzinnym?Czy rozmawialiście o podziale obowiązków domowych?

      jesli to,nei to bardzo źle i musicie to jak najszybciej nadrobić.
      A co do garów.Po prostu nie proś, nie zmywaj ich.Facet też czlowiek i w końcu
      będzie chciał coś zjeśc.A wtedy umyje jak nie bedzie nic czystego:)
      Połóż się w dzien i powiedz, ze nikt ci nei zabroni spać.Niech się zajmie
      szalejącym dzieciakiem.albo jeszcze lepiej wyjdź gdzieś z koleżankami.
      ile lat ma wasze dziecko?
    • bri Re: Problem stary jak świat? 06.03.07, 13:51
      >Czy Wasi mężowie też są tacy???

      Tak jeśli chodzi o pierwszą część opisu, nie jeśli chodzi o drugą. Jestem
      zdania, że w małżeństwie nikt nic nie musi ale z takim facetem, któremu nic się
      nie chce, nie wytrzymałabym. Ale Ciebie też nie znam, może to Tobie przydałoby
      się wyluzować i zamiast pędzić do roboty właśnie poleżeć z mężem na kanapie.

      Co do mycia garów - polecam zmywarkę.
    • rozczochrany_jelonek Re: Problem stary jak świat? 06.03.07, 13:58
      ja to widze tak :
      Ty nic nie robisz
      on nic nie robi
      Basia robi wszystko :)

      chcesz aby bylo tak :
      Ty nic nie robisz
      on robi cos
      Basia robi cos :)

      nie podoba mi sie Twoje podejscie :)
      • pavvka Re: Problem stary jak świat? 06.03.07, 14:10
        Może się to skończyć tak, że mąż rzuci ją dla Basi ;-)
        • rozczochrany_jelonek Re: Problem stary jak świat? 07.03.07, 00:30
          uwzgledniajac jeszcze fakt ze Baska ma fajny (fajniejszy) biust to moze sie tak
          zdarzyc ;)
      • kot_behemot8 Re: Problem stary jak świat? 06.03.07, 15:00
        Jesli Basia nie jest na stałe tylko jest "dochodząca" - tak z dwa razy w
        tygodniu - to w żaden sposób nie da się zrobić tak, żeby ona robiła wszystko.
        Zwłaszcza jeśli są dzieci.
        • kocia_noga Re: Problem stary jak świat? 06.03.07, 16:19
          No tak.Miałam podobnie, ale nie z mężem,a z synem i to w okresie dorastania.
        • rozczochrany_jelonek Re: Problem stary jak świat? 07.03.07, 00:32
          w takim razie kto robi to czego Baska nie robi ? :)
    • kici_kocio Re: Problem stary jak świat? 07.03.07, 04:10
      wypożycz. ja chętnię podtresuję. mam wyniki:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka