Dodaj do ulubionych

Agata Wróbel

12.03.07, 14:27
Czytaliście ten artykuł? Tak jakoś mnie przygnębił:

kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,3972642.html
I nie chodzi o to, że medalistka olimpijska emigruje za chlebem - jej wybór,
ma prawo (a i sama sobie trochę winna, że nic nie odłożyła na czas po
zakończeniu kariery). Ale to wyparte z pamięci dzieciństwo i brak poczucia
własnej wartości, no i dziennikarze (w tym ten z Wyborczej) goniący za
sensacją, niedający jej normalnie żyć... Bardzo niewesoły obraz :-(
Obserwuj wątek
    • illiterate Re: Agata Wróbel 12.03.07, 14:29
      Mnie dziwilo, kiedy to czytalam, ze zaden z opiekujacych sie tym dzieckiem
      trenerow nie zapodal jej jakiejs pomocy terapeutycznej. Dziewuszyna jest
      emocjonalnie rozchwiana i to nie bez powodu. I te marzenia o domku koniecznie
      blisko rodzicow... Chociaz jakos jak to czytalam, to mialam wrazenie, ze sobie
      poradzi.
      • pavvka Re: Agata Wróbel 12.03.07, 14:46
        Hmmm, skąd wiesz, że nie zapodał? I w ogóle dlaczego to trenerzy musieli
        zapodać? To już jednak nie jest dziecko (przynajmniej metrykalnie).

        A domek blisko rodziców to faktycznie dziwne marzenie, biorąc pod uwagę ten
        brak wspomnień i pozostałe rodzeństwo, które wyjechało daleko w świat i nie
        utrzymuje kontaktu (siostra we Włoszech była wspomniana w innym dawniejszym
        artykule o Agacie w WO - wyjechała i wszelki ślad po niej zaginął, zadzwoniła
        po kilku latach, kiedy zobaczyła w TV Agatę zdobywającą medal olimpijski, i na
        tym jednym kontakcie się skończyło).
        • illiterate Re: Agata Wróbel 12.03.07, 14:49
          No wlasnie stad wiem, ze nie zapodal - z powodu marzenia. Po terapii
          przestalaby zabiegac o ich wzgledy, ktorych nie dostala i zaczela dbac o siebie.
          A jak zaczynala kariere, to byla malym dzieciakiem.
          • pavvka Re: Agata Wróbel 12.03.07, 15:07
            Może się nie znali na tyle, żeby stwierdzić taką potrzebę. Albo prezentowali
            typową u nas postawę, że do psychologów to tylko wariaci chodzą (większość
            czołowych polskich sportowców nie współpracuje z psychologami sportowymi, a
            widać gołym okiem, że większość z nich mogłaby osiągnąć o wiele więcej, gdyby
            to robili).
            Ale w sumie i tak tylko dzięki trenerom kadry Agata jakoś wyszła na ludzi.
            Wcześniej miała skończoną tylko podstawówkę, do żadnej szkoły nie chodziła,
            siedziała w tym dziwnym domu w zabitej dechami wsi. Soćkowie wyrwali ją do
            Siedlec, gdzie mieścił się ośrodek kadry, załatwili jej naukę w technikum i
            internat.
            • bri Re: Agata Wróbel 12.03.07, 15:09
              Hm... Ale jak przestała wygrywać to przestała ich interesować?
              • pavvka Re: Agata Wróbel 12.03.07, 15:13
                No, wiesz, jeśli podjęła samodzielną decyzję o zerwaniu ze sportem mimo ich
                namów, to dlaczego trenerzy mają dalej brać odpowiedzialność za jej życie?
                • bri Re: Agata Wróbel 12.03.07, 15:28
                  Pewnie, że nie mają takiego obowiązku. Ale też to, że szukają zawodniczek i
                  starają się umożliwić im treningi nie czyni z nich dobroczyńców. Taką mają
                  pracę po prostu.
                  • pavvka Re: Agata Wróbel 12.03.07, 15:32
                    No w sumie prawda. Może powinienem był powiedzieć, że Agata wyszła na ludzi
                    dzięki swojemu talentowi do dźwigania ciężarów. Gdyby nie to, pewnie niewiele
                    ciekawego by ją w życiu spotkało.
    • takete_malouma Co to ma wspólnego z feminizmem? 13.03.07, 15:37
      pavvka napisał:

      > Czytaliście ten artykuł? Tak jakoś mnie przygnębił:
      >
      > kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,3972642.html

      Co to ma wspólnego z feminizmem?
      • bri Re: Co to ma wspólnego z feminizmem? 13.03.07, 15:38
        Agata Wróbel stanowi przykład na to, że kobiety bywają silniejsze niż mężczyźni
        a co za tym idzie przełamuje stereotypowy pogląd, że kobietki są kruche i
        słabiutkie.
        • johnny-kalesony Re: Co to ma wspólnego z feminizmem? 13.03.07, 15:56
          N właśnie. W Polsce na porzykład kobiety służą w wojsku; ściślej rzecz ujmując -
          600 kobiet. Towarzyszy im na służbie około 149.400 męzczyzn.

          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
          • pavvka Re: Co to ma wspólnego z feminizmem? 13.03.07, 16:00
            A Ty jak długo służyłeś w wojsku?
            • johnny-kalesony Re: Co to ma wspólnego z feminizmem? 13.03.07, 16:04
              Nie służyłem w wojsku. Ku mojemu zdumieniu - mają tam jednostki grenadierów,
              saperów, natomiast nie mają dezerterów, co bardzo mnie rozczarowało.


              Pozdrawiam
              Keep Rockin'
              • pavvka Re: Co to ma wspólnego z feminizmem? 13.03.07, 16:06
                To co z Ciebie za facet? :-D
                • johnny-kalesony Re: Co to ma wspólnego z feminizmem? 13.03.07, 16:11
                  Moje wojsko nazywało się inaczej i operowało na innym froncie. Zasady jednak
                  były (i są nadal) identyczne. I jak przekonuję się na co dzień - raczej nie jest
                  to miejsce dla koleżanek.


                  Pozdrawiam
                  Keep Rockin'
                  • illiterate Re: Co to ma wspólnego z feminizmem? 14.03.07, 05:13
                    Jak sie nazywalo Twoje wojsko (w ktorym nie byles?) i na jakim froncie
                    operowalo i jakie byly i sa nadal w nim zasady?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka