tad9
27.06.07, 20:13
... "sytuacji sprzyjającej"
Brytyjczykom nie można odmówić trzeźwości umysłu, Anglia jest zresztą ojczyzną
pojęcia "zdrowy rozsądek". Jak zatem rozsądni Brytyjczycy widzą kwestię
"sytuacji sprzyjającej"? Cytuję za dzisiejszą "Rz":
"Brytyjski sędzie Julian Hall uznał, że 10 latka brutalnie zgwałcona przez
dorosłego mężczyznę, była wyzywająco ubrana i sprowokowała napastnika. Dlatego
powinna spędzić w więzieniu tylko niecały rok. To nie pierwszy podobny wyrok
sędziego Halla. Na początku roku uwolnił innego pedofila. Za karę kazał kupić
ofierze "nowy, ładny rower"
Nie chcę prowadzić dyskusji na temat wysokości orzeczonycb kar. Idzie mi o
zwrócenie przez sąd uwagi na czynnik "sytuacji sprzyjającej". Brytyjski sąd,
to jednak brytyjski sąd...