polska_potega_swiatowa
02.07.07, 06:58
Istota slabosci ruchu feministycznego to róznica pomiedzy chciec, a móc.
Feministki maja wiele żadań, wiele postulatow, bo podpatrzyly mezczyzn, i
zauwazyly ze tamci maja wiecej niz one. Zaczela sie walka
o "rownouprawnienie". Problem w tym ze mezcyzn nikt nie uprawnial, nikt nie
dal im nic za darmo, sami wypracowali sobie mocniejsza pozycje.
Krotkowzrocznosc feminizmu polega na tym ze feministki, albo nie wiedza, albo
nie chca przyjac do wiadomosci ze gorsza pozycja kobiet wynika z ich wlasnych
umiejetnosci, wlasciwie ich braku.
Oczywiscie mozna domagac sie wyrownania pozycji kobiet z mezczyznami, ale
dlaczego osobniczki slabsze maja zbierac plony wypracowane przez osobnikow
silniejszych; fizycznie, psychicznie, wytrzymaloscowo, checia walki oraz
czesto silniejszych intelektualnie? I wreszczie dlaczego mezczyzna powinien
zadzac sie na rowne wynagrodzenie za wiekszy wysilek, prace, oraz wyniki?