Dodaj do ulubionych

słabość feminizmu

02.07.07, 06:58
Istota slabosci ruchu feministycznego to róznica pomiedzy chciec, a móc.

Feministki maja wiele żadań, wiele postulatow, bo podpatrzyly mezczyzn, i
zauwazyly ze tamci maja wiecej niz one. Zaczela sie walka
o "rownouprawnienie". Problem w tym ze mezcyzn nikt nie uprawnial, nikt nie
dal im nic za darmo, sami wypracowali sobie mocniejsza pozycje.

Krotkowzrocznosc feminizmu polega na tym ze feministki, albo nie wiedza, albo
nie chca przyjac do wiadomosci ze gorsza pozycja kobiet wynika z ich wlasnych
umiejetnosci, wlasciwie ich braku.

Oczywiscie mozna domagac sie wyrownania pozycji kobiet z mezczyznami, ale
dlaczego osobniczki slabsze maja zbierac plony wypracowane przez osobnikow
silniejszych; fizycznie, psychicznie, wytrzymaloscowo, checia walki oraz
czesto silniejszych intelektualnie? I wreszczie dlaczego mezczyzna powinien
zadzac sie na rowne wynagrodzenie za wiekszy wysilek, prace, oraz wyniki?


Obserwuj wątek
    • ryszarda_harda Re: słabość feminizmu 02.07.07, 07:30
      ble ble ble . Miałkość Twoich argumentów jest tak samo ewidentna jak i
      śmieszność Twojego nicka. Widać, że żyjesz w swoim wyimaginowanym świecie.
      Przemian społecznych nie da sie zatrzymać i nie ma powrotu do patriarchatu. To
      najzwyczajniej się skonczyło. "Pantarei":). Samoswiadomość kobiet wzrasta i nic
      nie pomoze ujadanie tęskniacych za patriarchatem niepewnych swej wartości
      mężczyzn...
      • polska_potega_swiatowa feministki chca "na gotowe" 02.07.07, 07:57
        ryszarda_harda napisała:

        > Samoswiadomość kobiet wzrasta i nic nie pomoze ujadanie tęskniacych za
        > patriarchatem niepewnych swej wartości mężczyzn...

        Zobatrz na swiat, kobiety chetnie zyja w swiecie poukladanym przez mezcyzn,
        kobieta lubi zyc wygodnie, i na wygody wypracowane przez mezcyzn nie narzeka.
        Problem w tym ze kobieta chce wskoczyc "na gotowe" i zajac role mezczyzn, bez
        przejecie odpowiedzialnosci, i bez pracy.

        Tak wyglad owoc pracy kobiet:
        en.wikipedia.org/wiki/Image:Kue.gif
        a tak wyglada owoc pracy mezyczyzn:
        commons.wikimedia.org/wiki/Image:Hong_Kong_Victoria_Harbour_night_2004-08.jpg


        • gotlama Re: feministki chca "na gotowe" 02.07.07, 09:32
          W którym roku dostałeś nagrodę Pritzker'a?
      • bene_gesserit Re: słabość feminizmu 02.07.07, 09:02
        To nie jest jego nick.

        To valdi, znany pod nickiem waldek1610, ktory od lat uprawia meczacy
        psychologiczny onanizm na licznych forach gazety. Material na doktorat z
        habilitacja w zasadzie, ale tak kuriozalny, ze nie wiem, czy by kto uwierzyl w
        case study takiego przypadku.
        • polska_potega_swiatowa jak sie ma maciezynstwo do stwozenia cywilizacji 02.07.07, 10:55
          Urodzic potomstwo i nim sie zajmowac potrafi byc kazda samica ssaka, natomiast
          zbudowac miast, technologi, praktycznie wszystkiego na co sklada sie nasza
          cywilizacjia, to potrafi tylko mezczynza.

          No chyba ze twoj pies Burek potrafi zbudowac wiezowiec? Widzialas jakiegos
          dewelopera, architekta, budowniczego plci zenskiej? :)
          • bri Re: jak sie ma maciezynstwo do stwozenia cywiliza 02.07.07, 11:10
            ROTFL. Ale niestety nie każdy :(
          • gotlama Re: jak sie ma maciezynstwo do stwozenia cywiliza 02.07.07, 11:16
            W piątce obecnie topowych architektów klasy światowej jeden chadza w kiecce.
            Ale to ci psuje twoją wizję świata, więc lepiej o tym "nie wiedzieć"
            Potrafisz zaprojektować choćby skromny domek czy tylko potrafisz kibicować?

            Ty naprawdę myślisz, że na współczesnych statkach są kotłownie gdzie spocony
            palacz sypie węgiel do paleniska?
            • polska_potega_swiatowa Re: jak sie ma maciezynstwo do stwozenia cywiliza 02.07.07, 11:19
              gotlama napisała:

              > Ty naprawdę myślisz, że na współczesnych statkach są kotłownie gdzie spocony
              > palacz sypie węgiel do paleniska?


              Tak, a te wspolczesne statki to oczywiscie kobiety zaprojektowaly i zbudowaly,
              och przepraszam niewygodny fakt.
              • gotlama Re: jak sie ma maciezynstwo do stwozenia cywiliza 02.07.07, 11:50
                No to popatrzmy na naukową stronę projektowania "tego co po morzach i oceanach"
                Katedra Oceanotechniki i Projektowania Systemów Morskich - na ośmiu pracowników
                naukowych - trójka to "spódnice".

                Och przepraszam, niewygodny fakt.
                • rozczochrany_jelonek Re: jak sie ma maciezynstwo do stwozenia cywiliza 02.07.07, 12:34
                  tak z ciekawosci zapytam dlaczego na 8 pr. naukowych tylko 3 to "spodnice" ? :)
                  • pavvka Re: jak sie ma maciezynstwo do stwozenia cywiliza 02.07.07, 12:36
                    Bo trudno w Polsce znaleźć więcej Szkotów :-P
                    • rozczochrany_jelonek Re: jak sie ma maciezynstwo do stwozenia cywiliza 02.07.07, 12:54
                      :-))))
                      chyba nie tylko szkoci chadzaja w spodnicach :)
                      • gotlama Re: jak sie ma maciezynstwo do stwozenia cywiliza 02.07.07, 13:14
                        Do Indonezji daleko ;)
                  • gotlama Re: jak sie ma maciezynstwo do stwozenia cywiliza 02.07.07, 12:39
                    Tyle było dyskusji na temat "naturalnych i nienaturalnych przedyspozycji do nauk
                    technicznych", że ze spokojnym sumieniem proponuję Ci byś sobie jedną z nich
                    odszukał.

                    • rozczochrany_jelonek Re: jak sie ma maciezynstwo do stwozenia cywiliza 02.07.07, 12:58
                      wydaje mi sie ze kobiety sa tak dobrze predysponowane do nauk technicznych i sa
                      tak samo dobrymi projaktantami konstrukcji jak mezczyzni, nie mam pojecia
                      dlaczego twierdzisz ze jest inaczej.
                      Gdybym byl kobieta pomyslalabym ze mi umniejszasz.
                      • gotlama Re: jak sie ma maciezynstwo do stwozenia cywiliza 02.07.07, 13:13
                        Nie wiem czy masz rację co do statystycznego rozkładu "zdolności technicznych",
                        natomiast kariera jako "pani inżynier" czy pani od nauk scisłych, to napewno nie
                        jest to do czego się dziewczynki zachęcało. Dwadzieścia parę lat temu moja
                        koleżanka w liceum , bardzo uzdolniona matematycznie usłyszała od "profesora" że
                        powinna być szczęśliwa doliczywszy się garnków w kuchni, a nie myśleć o
                        studiowaniu matematyki.
                        Doktorat z matematyki uzyskała bez problemu ;)
                        Dziś za taki numer nauczyciel musiał by się nieźle tłumaczyć.
                        • piekielnica1 Re: jak sie ma maciezynstwo do stwozenia cywiliza 02.07.07, 19:45
                          > Dwadzieścia parę lat temu moja
                          > koleżanka w liceum , bardzo uzdolniona matematycznie usłyszała od "profesora"
                          > że powinna być szczęśliwa doliczywszy się garnków w kuchni, a nie myśleć o
                          > studiowaniu matematyki.
                          > Doktorat z matematyki uzyskała bez problemu ;)
                          > Dziś za taki numer nauczyciel musiał by się nieźle tłumaczyć.

                          Opinie nieuczesanych rogaczy i zawiedzionych waldków są pokłosiem wygłaszanych
                          przez "psora" kwestii.
                          Byli dużo mniej zdolni i bardziej leniwi od Twojej koleżanki więc poprawiają
                          sobie głupim gadaniem samopoczucie.
                          • rozczochrany_jelonek Re: jak sie ma maciezynstwo do stwozenia cywiliza 02.07.07, 23:21
                            przytocz moja opinie, i nawiaz do psorowych kwestii :-))))
                        • karolana Re: jak sie ma maciezynstwo do stwozenia cywiliza 02.07.07, 22:51
                          Moja kuzynka studiowała informatykę na kierunku politechnicznym, gdzie były trzy
                          lub cztery dziewczyny na roku (cały rok to coś ponad 100 osób). co jakiś czas
                          dzwoniła do mnie z tekstami profesorów. A kiedy po raz pierwszy napisała
                          kolokwium najlepiej z roku, an prof poprosił na środek PANA O., bo mu do łba nie
                          przyszło, ze taki wynik może uzyskać dziewczyna.
                          Seksistowskie teksty na kierunkach politechnicznych są codziennością. No bo kto
                          takiemu podskoczy? wszyscy chcą mieć zaliczenie, prawda?
                          • gotlama Re: jak sie ma maciezynstwo do stwozenia cywiliza 02.07.07, 23:03
                            Ja akurat miałam egzaminatora który kiedyś w przypływie szczerości powidział
                            mi,że nie da mi więcej jak trzy, bo kobieta w tej branży musi być minimum dwa
                            razy lepsza od faceta, by zostać tak samo oceniona. Ale gość był O.K. i
                            powiedział że to trzy MAM ZAGWARANTOWANE jeśli chcę powalczyć o więcej. W finale
                            dostałam 5, wprawdzie po pytaniach dla kandydatów na doktorantów ;). Ale nie
                            mam do niego żalu. Był szczery i uczciwy. A że do bólu? No trudno.
                        • rozczochrany_jelonek Re: jak sie ma maciezynstwo do stwozenia cywiliza 02.07.07, 23:15
                          > natomiast kariera jako "pani inżynier" czy pani od nauk scisłych, to napewno
                          ni
                          > e
                          > jest to do czego się dziewczynki zachęcało. Dwadzieścia parę lat temu moja
                          > koleżanka w liceum , bardzo uzdolniona matematycznie usłyszała od "profesora"
                          ż
                          > e
                          > powinna być szczęśliwa doliczywszy się garnków w kuchni, a nie myśleć o
                          > studiowaniu matematyki.
                          > Doktorat z matematyki uzyskała bez problemu ;)

                          no proszę, nawet jeżeli jednostka jest do czegoś zniechęcana to ma to znikomy
                          wpływ na efekt końcowy :) więc skąd się wzieły te 3/8 ?
                          • gotlama Re: jak sie ma maciezynstwo do stwozenia cywiliza 02.07.07, 23:22
                            Bo nie wszystkie jednostki są tak odporne na zniechęcanie.
                            • rozczochrany_jelonek Re: jak sie ma maciezynstwo do stwozenia cywiliza 02.07.07, 23:26
                              to przeciez normalne, slabsi mezczyzni tez nie wygrywaja :)
                              zwyczajnie nie rozumiem tego usprawiedliwiania...
                              • gotlama Re: jak sie ma maciezynstwo do stwozenia cywiliza 02.07.07, 23:40
                                Weź pod uwagę intensywność zniechęcania. Myślisz, że nie ma opiekuńczych
                                mężczyzn nadających się na panów przedszkolanków? To dlaczego ich jest tak mało?
                                • rozczochrany_jelonek Re: jak sie ma maciezynstwo do stwozenia cywiliza 06.07.07, 12:56
                                  ci ktorzy naprawde chca to zostana przedszkolankami i ziechecanie ich nie ma
                                  duzego wplywu na ich decyzje , tak mi sie wydaje.
                • maga_luisa Re: jak sie ma maciezynstwo do stwozenia cywiliza 04.07.07, 10:09
                  I biedny Walduś zamilkł :(
    • zalozylam_nowe Re: słabość feminizmu 06.07.07, 15:26
      > Problem w tym ze mezcyzn nikt nie uprawnial, nikt nie
      > dal im nic za darmo, sami wypracowali sobie mocniejsza pozycje.

      prawda


      > dlaczego osobniczki slabsze maja zbierac plony wypracowane przez osobnikow
      > silniejszych; fizycznie, psychicznie, wytrzymaloscowo, checia walki

      polprawda - tylko fizycznie i checia walki (oczywiscie in gremio) ale to
      calkowicie wystarcza, zeby wygrywac, w kazdym razie w te gry, ktore obecnie sa
      toczone

      jednak nikt nie powiedzial, ze zasady gier sa constans
      • polska_potega_swiatowa Re: słabość feminizmu 07.07.07, 07:24
        zalozylam_nowe napisała:

        > polprawda - tylko fizycznie i checia walki (oczywiscie in gremio) ale to
        > calkowicie wystarcza, zeby wygrywac, w kazdym razie w te gry, ktore obecnie
        > sa toczone
        > jednak nikt nie powiedzial, ze zasady gier sa constans

        Kobiety chcialyby zeby typowo meskie zalety dewaluowac, a typowo kobiece zalety
        preferowac...

        To tak jakby w koszykowce zakazac, wyskokiego slakania oraz ruchow typowo
        murzynskich, czyli wszystkiego tego co w tym sporcie daje przewage murzynskim
        graczom.

        Dlaczego nagle czyjes zalety, w tym przypadku meskie zalety maja nie byc brane
        pod uwage, w imie jakiegos rownouprawnienia? Czy jest fair, sztucznie oslabiac
        silniejszego osobnika, i dawac podpuche slabszym?


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka