kochanica-francuza 24.07.07, 14:49 na bezcenne uwagi w rodzaju: "Pies na kość się nie rzuci" "Jak suka nie da, to pies nie weźmie" "Ta to ma czym oddychać" i inne takie. "Mężczyzna jak wino, im starszy, tym lepszy" - "Ale niektórzy są jak jabole" Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pavvka Re: Praktyczne riposty 24.07.07, 14:54 kochanica-francuza napisała: > "Ta to ma czym oddychać" Ale to to przecież komplement. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Żartujesz, prawda? 24.07.07, 16:01 Czemu tak sądzisz? Nie najkulturalniejszy, ale jednak komplement. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Żartujesz, prawda? 24.07.07, 16:05 pavvka napisał: > Czemu tak sądzisz? > Nie najkulturalniejszy, ale jednak komplement. Kobieta może sobie nie życzyć : 1. Komplementów od obcego mężczyzny 2. Komplementów na temat biustu/nóg/oczu/dowolnych innych. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Żartujesz, prawda? 24.07.07, 16:06 kochanica-francuza napisała: > pavvka napisał: > > > Czemu tak sądzisz? > > Nie najkulturalniejszy, ale jednak komplement. > >I. Kobieta może sobie nie życzyć : > > 1. Komplementów od obcego mężczyzny > 2. Komplementów na temat biustu/nóg/oczu/dowolnych innych. 3. Komplementów wyrażanych stylem rynsztokowym. II. Oddycha się płucami. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Żartujesz, prawda? 24.07.07, 16:08 kochanica-francuza napisała: > Kobieta może sobie nie życzyć : > > 1. Komplementów od obcego mężczyzny > 2. Komplementów na temat biustu/nóg/oczu/dowolnych innych. Kobieta może też sobie nie życzyć, żeby ją witano, ale to nie powód, żeby każdego, kto powie "dzień dobry" mieszać z błotem. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Żartujesz, prawda? 24.07.07, 16:12 > > Kobieta może też sobie nie życzyć, żeby ją witano, ale to nie powód, żeby > każdego, kto powie "dzień dobry" mieszać z błotem. Ale mówienie "dzień dobry" należy do sfery savoir-vivre`u, podczas gdy NARZUCANIE obcym kobietom na ulicy rynsztokowych komplementów - do sfery CHAMSTWA. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Żartujesz, prawda? 24.07.07, 16:33 Uważasz, że jest coś takiego jak nie chamska riposta na chamską zaczepkę? Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Żartujesz, prawda? 24.07.07, 16:36 Najlepiej nie zwracać uwagi i iść dalej z miną wyniosłą. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Żartujesz, prawda? 24.07.07, 16:52 pavvka napisał: > Najlepiej nie zwracać uwagi i iść dalej z miną wyniosłą. Kiedy to ćwoka niczego nie nauczy. Następnym razem zrobi to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Żartujesz, prawda? 24.07.07, 16:57 Jeśli chcesz szerzyć edukację, to nie wiem czy jakiekolwiek słowa zadziałają. Spróbuj kopnąć we wrażliwe miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Żartujesz, prawda? 24.07.07, 17:00 pavvka napisał: > Jeśli chcesz szerzyć edukację, to nie wiem czy jakiekolwiek słowa zadziałają. Skoro sam mówi, chyba rozumie mowę ludzką? > Spróbuj kopnąć we wrażliwe miejsce. Wolę nie. Mogę nie trafić i się ośmieszę. Mogę trafić i mnie zbluzga. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Żartujesz, prawda? 24.07.07, 16:48 bri napisała: > Uważasz, że jest coś takiego jak nie chamska riposta na chamską zaczepkę? Szczerze mówiąc , nie wiem. Interesuje mnie uświadamianie tym panom, żeby trzymali ryja na kłódkę. Forma może być nawet wersalska, byle celna i skuteczna. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Żartujesz, prawda? 24.07.07, 17:03 Hm... To najlepiej chyba najpierw zastosować jakieś wybicie z rutyny, żeby się im mózg przestawił na odbiór nowych informacji. Zastanówmy się czego się spodziewają. Myślę, że typowe zachowania w odpowiedzi na takie zaczepki to: ignorowanie, równie chamska odpowiedź, ew. chichot. Trzeba więc zrobić coś innego np. podejść do takiego pana, pociągnąć za pasek od spodni i poprosić, żeby też pokazał co tam ma, podejść poprosić, żeby podniósł ręce do góry i połaskotać go pod pachami, zaśpiewać marsyliankę itp. Obserwuj go. Jak mu się zmieni wyraz twarzy to należy zakończyć etap pierwszy i przejść do drugiego, czyli zupełnie na poważnie i grzecznie wyjaśnić mu, że takie zaczepki dla Ciebie nie są miłe. Ważne też żebyś wyjaśniła dlaczego, bo komunikat poparty argumentacją (ważne jest użycie słówka "bo") jest bardziej skuteczny. Dobrze też wspomnieć, co mogą zrobić zamiast chamskiej zaczepki, jeśli chcą kobiecie zasugerować swoje zainteresowanie (np. uśmiech). A tak w ogóle to dlaczego nie życzysz sobie komplementów od obcych? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Żartujesz, prawda? 24.07.07, 17:07 > A tak w ogóle to dlaczego nie życzysz sobie komplementów od obcych? Bo chamstwem jest podwalanie się do obcego/obcej. Subtelny podryw połączony z zawarciem znajomości to co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Żartujesz, prawda? 24.07.07, 17:13 No to już wiesz jak ich edukować. Myślę, że rzesze kobiet będą Ci wdzięczne. Jest szansa, że Wyborcza o Tobie napisze. A jak sobie wyobrażasz subtelny podryw? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Żartujesz, prawda? 24.07.07, 17:15 bri napisała: > No to już wiesz jak ich edukować. Myślę, że rzesze kobiet będą Ci wdzięczne. > Jest szansa, że Wyborcza o Tobie napisze. MNie nie interesują rzesze, mnie interesuję ja sama i mój spokój. > > A jak sobie wyobrażasz subtelny podryw? Nikt cię nigdy subtelnie nie podrywał? Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Żartujesz, prawda? 24.07.07, 18:48 Chciałam wiedzieć co to pojęcie oznacza dla Ciebie. Ciężko uznać "subtelny podryw" za pojęcie ścisłe. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Żartujesz, prawda? 24.07.07, 19:00 a skąd ma wiedzieć,że akurat dla ciebie to chamstwo?Eh..ile ja bym zrobiła,zeby kiedyś usłyszeć: ta to ma czym oddychać:) no dobra,może nie teraz,bo uznałabym to za robienie sobie ze mnie jaj. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Żartujesz, prawda? 24.07.07, 17:09 bri napisała: > podejść poprosić, żeby podniósł ręce do góry i > połaskotać go pod pachami, zaśpiewać marsyliankę Doooobre :-))))) Właśnie sobie to wyobraziłem hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Żartujesz, prawda? 24.07.07, 17:14 Dla lepszego efektu można krzyknąć "Ręce do góry" i dopiero potem łaskotać ;) Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: Praktyczne riposty 24.07.07, 18:00 kochanica-francuza napisała: > na bezcenne uwagi w rodzaju: > > "Pies na kość się nie rzuci" > "Jak suka nie da, to pies nie weźmie" > "Ta to ma czym oddychać" 1. Pies - wegetarianin. 2. A czy to źle? 3. Zapewne TEN nie ma czym sikać. Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Praktyczne riposty 24.07.07, 20:52 Facet, ktory na ulicy czyni osobiste uwagi nt wygladu nieznajomej, chce sobie cos udowodnic. Ze jest jurny i meski, ze potrafi sprawic, zeby kobieta go zauwazyla/zawstydzila sie/zarumienila/spuscila glowe/przyspieszyla kroku/zachichotala. Czyli, ze ma wladze nad baba, jesli zechce. Zazwyczaj 'komplemenciarzami' sa mezczyzni, ktorzy maja z kobietami kontakt slaby i raczej przypadkowy. Bardzo czesto, imo, sa to tez mezczyzni o niskiej pozycji spolecznej, nieduzym dochodzie itd - widok atrakcyjnej kobiety 'spoza ich zasiegu' jest dla nich frustrujacy. To, co uzyskaja w zamian za jakies 'laluniu, ale masz fajne cycki' to wszystko, co moga zyskac. Dla nich to duzo. Reakcja asertywna odbiera im tego rodzaju satysfakcje. Najlepiej spokojnie, patrzac w oczy panu powiedziec, ze sobie takich uwag nie zyczysz, bo odbierasz je jako zbyt osobiste/wprawiaja cie w zazenowanie/nie podobaja ci sie /cokolwiek. Prosto, czysto i asertywnie. Nie wdawac sie w zadne dyskusje - jesli gosc jest bardzo namolny, powolac sie na mozliwe do zrealizowania przez ciebie, a przykre dla niego konsekwencje (np.'jesli sie pan nie odczepi, dzwonie po straz miejska'). Z tego, co pamietam z tego rodzaju zaczepek w mlodosci, moja rekcja na taka sytuacje byl wstyd ('ojej, ten facet publicznie czyni uwagi na temat mojego ciala') i strach ('a co, jesli on sie zaraz zacznie do mnie dobierac?'). Wiec sie kulilam i staralam sie spylic jak najszybciej, przelknawszy wkurw. Dlatego, przy calej mojej wierze w asertywnosc, rezerwuje sobie w takich wypadkach prawo do reakcji agresywnej, czyli chamskiej reprymendzie bardzo impertynenckim tonem. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Praktyczne riposty 24.07.07, 21:01 Był taki fajny odcinek Seksu w wielkim mieście, chyba z pierwszego sezonu.Jakiś robotnik codziennie zaczepiał Mirande: "Mam coś czego ci trzeba laluni". I w końcu jak mu powiedziała: Masz? Chcę żebyś mnie przelecieł.Przeleć mnie. I sie biedak przestraszył i tłumaczył,że ma żonę:) Typowa reakcja:)Ja jako dziewczyna o niskiej pozycji społecznej i dochodzie lubię w taki sposób wprawiać facetów w zakłopotanie:) Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: Witamy niemowlu w sygnaturce! ;-)))))) nt 25.07.07, 06:55 A skad sie wlasciwie to mityczne niemowlu wzielo? Odpowiedz Link Zgłoś
bleman z jednego z watkow, w ktorym jakis troll napisal 25.07.07, 10:38 skrajnie niegramatycznego posta. :) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Dużo postów napisał 25.07.07, 14:06 przewijała się w nich uparcie myśl, że kobiety są gorsze we wszystkim, a feminizm ma służyć obniżeniu poprzeczki, dla kobiet za wysokiej, gdyż umieją one tylko "pzewinąć/pszewinąć niemowlu i chaftować chusteczki" Polska potęga vel Waldek to pisał. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Praktyczne riposty 24.07.07, 21:08 Oczywiscie, jest caly repertuar okolicznosciowego pitu pitu, z trywialnym 'mozesz popatrzec, bo na nic innego cie nie stac' albo czyms takim. Ale to zaproszenie do dyskusji z palantem. A z twoja odzywka problem jest taki, ze facet moze potraktowac 'przelec mnie' jak powazna propozycje. To malo prawdopodobne, ale mozliwe. A jako osoba dosc niska mozesz miec male szanse na wytlumaczenie mu, ze tylko zartowalas. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Praktyczne riposty 25.07.07, 09:26 Jedyna DOBRA riposta na chamska zaczepkę to riposta wujka Staszka Mistrza Ciętej Riposty. Przykro mi, ale jak dotąd, nikt jeszcze nei wymyslił ani krótszej, ani dosadniejszej , ani równie skutecznej. Odpowiedz Link Zgłoś
3.14-czy-klak Re: Praktyczne riposty 25.07.07, 12:48 zapytaj moze wuja Staszka - mistrza cietej riposty:) a 2 pierwsze przykłady słyszałem wyłacznie od kobiet:) Odpowiedz Link Zgłoś
verte34 Re: Praktyczne riposty 25.07.07, 13:19 Bardzo skuteczne jest uprzejme zdziwienie (wzniesiona znacząco brew!), poparte uwagą w rodzaju - Co za dziwny pomysł, Nie powinien pan tak mówić, Jak tak można wobec obcej osoby? itd. Prosto, szczerze i asertywnie, nie ma się co silić na bon moty, bo ciołek i tak nie zrozumie. A po co zniżać się do jego poziomu i wdawać w niesmaczne dialogi na cztery nogi? Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Praktyczne riposty 25.07.07, 13:34 jak to po co?Mnie to odstresowuje jak puszczę wiązankę odpowiednią:) Odpowiedz Link Zgłoś
verte34 Re: Praktyczne riposty 25.07.07, 13:36 No fakt, to może dać wiele radości komuś młodszemu. Sama chętnie pokazywałam chamom fucki gdy byłam młodsza (a fuck nie tak rozpowszechniony). Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Praktyczne riposty 25.07.07, 13:39 to nie jest kwestia wieku, po prostu ja potrzebuję ię wyżyć czasem.I jak już ktoś współtworzy sytuację sprzyjającą to czemu nie:) Odpowiedz Link Zgłoś
m-a-g-a Re: Praktyczne riposty 26.07.07, 18:50 Ja raz pokazałam fucka kibolowi, który demolował peron. Ja siedziałam w kolejce podmiejskiej, która właśnie odjeżdżała. Niestety nie odjechała dość szybko - koleś zdążył wskoczyć do środka. Na szczęście tylko coś warknął i wyskoczył. Od tego czasu staram się być mniej impulsywna. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: Praktyczne riposty 27.07.07, 01:29 A ja kiedyś, stojąc na tylnym pomoście odjeżdżającego z przystanku autobusu marki Ikarus, melancholijnie pomachałem jakiejś nieznanej mi koleżance, która na ten autobus - pomimo wytężonego biegu - się spóźniła ... Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Praktyczne riposty 27.07.07, 08:36 m-a-g-a napisała: > Ja raz pokazałam fucka kibolowi, który demolował peron. Ja kiedyś podastawiłam nogę dużo młodszemu kolesiowi, który odepchnął mnie od drzwi wsiadając do autobusu (było nas tylko dwoje), oczywiście wywrócił się, ja przeprosiłam z niewinną minką, a później przy wysiadaniu miałam pietra. Kolega pojechał dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Praktyczne riposty 27.07.07, 10:13 > A po co zniżać się do jego > poziomu i wdawać w niesmaczne dialogi na cztery nogi? Kiedyś na namolną i wulgarną odzywkę-propozycję co też on by zrobił z takim ciałem, zapytałam z szyderstwem czy ma na to wystarczającą moc w jajach. Zmyło gościa błyskawicznie Odpowiedz Link Zgłoś
drinkit Moje doświadzczenie pokazuje... 27.07.07, 14:47 że żadna metoda na chama nie jest skuteczna. Przerobiłam już cały arsenał zachowań (w odpowiedzi na zaczepki, nędzny podryw, itp). Ostatnio postanowiłam juz nie ignorowac z wyzszoscia tych pastuchów, tylko walic z grubej rury (nie wstydze sie), lecz niestety, wychodze na tym gorzej bo tekst w stylu 'zawołam policje' wywoluje smiech, a teksty wuja Stacha mistrza cietej riposty czynia zaczepiacza jeszcze bardziej agresywnego. Ostatnio wydarłam gębę na jakiegos zula ktory powiedział ze 'mam fajna dupe', powiedzialam wszystko co mi slina na jezyk przyniosla, to facet kompletnie sie nie speszyl, tylko nie dosc ze chodzil za mna caly czas, to jeszcze mnie zwyzywal. Wiec wracam do wariantu pierwszego: ignorowanie. Ew. z bezpiecznej odleglosci gest Kozakiewicza/fakju:) Odpowiedz Link Zgłoś
drinkit Re: Moje doświadzczenie pokazuje... 27.07.07, 14:49 aha, nie moge tylko pojąc skad takie smieciuchy znajduja w sobie tyle tupetu zeby komentowac przechodzace kobiety, co jest bardzo obrazliwe (i niech nikt nie wyskakuje z tekstem ze to komplement), podczas gdy zami wygladaja jak krowie z gardła wyjeci. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Moje doświadzczenie pokazuje... 27.07.07, 15:46 Mogę Ci podrzucić kilka tekstów,ktore zamykają pysk,ale nie na forum, bo mi wytną:) Inna sprawa,że mnei pijaczek doprowadził do takiej furii,że dopiero mój mężczyzna mi catytował co mówiłam, bo ja miałam "pomroczność jasną" i nawet nie wiedziałam,ze taka kreatywna jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
drinkit Re: @ i sie nie zgorsz:) 27.07.07, 17:43 no to uprzejmie prosze o pomysły. Bo chamy niekiedy spedzaja mi sen z powiek (łatwo sie wnerwiam). Odpowiedz Link Zgłoś