Dodaj do ulubionych

Maria Komornicka/ Piotr Włast

29.10.07, 13:54
Z ostatnich 'Wysokich Obcasów':
www.gazetawyborcza.pl/1,81388,4612003.html
Przyznaję, że nawet o niej wcześniej nie słyszałem. Historia b.
ciekawa, tylko czy na pewno ma sens to robienie z Komornickiej
bojowniczki i bohaterki? Czy nie była to po prostu choroba
psychiczna?
Obserwuj wątek
    • six_a Re: Maria Komornicka/ Piotr Włast 29.10.07, 14:12
      a jak była, to co? jeśli jej twórczość zasługuje na uwagę, to co za
      różnica, czy ześwirowała czy nie?
      byli twórcy, którzy pisali w szpitalach psychiatrycznych, a
      następnie popełniali samobójstwo i jakoś nikomu nie przyszło do
      głowy kwestionować wartości.

      a tu proszę, kobieta + histeria = do literatury droga zamknięta.
      • pavvka Re: Maria Komornicka/ Piotr Włast 29.10.07, 14:16
        Nie o to mi chodziło. Jeśli dobrze pisała, to oczywiście zasługuje
        na uznanie jako pisarka. Mówię tylko o jej przemianie płciowej, z
        której próbuje się robić akt walki feministycznej.
        • six_a Re: Maria Komornicka/ Piotr Włast 29.10.07, 14:41
          eee nie próbuje się, gdyby tylko się przebierała, to by tak właśnie
          było. a tu nie trzeba specjalnie dorabiać teorii. całokształt sam za
          siebie mówi.
          no, konserwatystką na pewno nie była;)
    • johnny-kalesony Re: Maria Komornicka/ Piotr Włast 29.10.07, 17:08
      Znamienna dla tamtej epoki osobowość. Czasów stosunkowo marnych autorów, którzy
      bardziej niż na twórczości koncentrowali się na tworzeniu wokół siebie
      artystowskiej aury, na "byciu artystą".
      A taka Wisława Szymborska kilkadziesiąt lat później na ten przykład?
      Absolutna inteligencja, mistrzowska przenikliwość, spostrzegawczość plus
      zjawiskowa uroda i minióweczki!

      Porównywać ten młodopolski, androgyniczny bełkot do tak pełnego precyzji,
      jasności i prostoty głosu Wisławy Szymborskiej jest rzeczą doparwdy karkołomną ...



      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
    • ggigus a ja mam taka teorie, że 29.10.07, 23:58
      prawdziwy artysta przekracza granice
      własnej płci np., są androgyniczni artyści
      dla mnie to nie była choroba psychiczna, a wybór Własta
      • johnny-kalesony Re: a ja mam taka teorie, że 30.10.07, 00:10
        Prawdziwy artysta ma coś do powiedzenia, a nie wystawia się przed swoje dzieło z
        ekshibicjonistycznym spektaklem, jak pożal się Boże większość tej żenującej
        hałastry z czasów secesji.
        Znamienne dla tego artykułu jest jedno: więcej się mówi o zachowaniu i biografii
        autorki niż o jej dziełach które, sądząc z przytoczonych próbek, są raczej dosyć
        bełkotliwe ...


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
        • ggigus zważ, johny, że ja piszę o mojej teorii 30.10.07, 00:14
          !!!
          masz inną teorię, tyż piknie
          ale nie masz monopolu na prawdę
        • bene_gesserit Re: a ja mam taka teorie, że 30.10.07, 07:27
          johnny-kalesony napisał:

          > Prawdziwy artysta ma coś do powiedzenia, a nie wystawia się przed
          swoje dzieło
          > z
          > ekshibicjonistycznym spektaklem, jak pożal się Boże większość tej
          żenującej
          > hałastry z czasów secesji.

          Czyli dajmy na to np popularne piosenkarki powinny wystepowac bez
          makijazu, z fryzura prosto z lozka, w podomce i kapciach - bo
          wystarczy, ze 'maja cos do powiedzenia'?
    • bene_gesserit Re: Maria Komornicka/ Piotr Włast 30.10.07, 07:23
      Tak naprawde, to ona istotnie mogla byc nietenten - ale imo glownie
      dlatego, ze ja zamkneli w psychuszce, gdzie - co udowodniono -
      bardzo latwo dostac szmergla, nawet jesli sie jest zdrowym
      psychicznie.

      Noi - trudno oddzielac (nawet jesli) chorego artyste od jego
      choroby. El Greco mial astygmatyzm, Slowacki i Beardsley lecieli na
      wspolczesnej im formie LSD, wielu impresjonistow cierpialo na silna
      krotkowzrocznosc, Matejko niedowidzial, niektorzy wizjonerzy mieli
      wizje pod wplywem mocnych migren, van Gogh mial problemy z uchem,
      Mozart za to ADHD czy co tam. Dlaczego czyjas choroba, ktora
      ksztaltuje osobe jako czlowieka i jako artyste, ma byc 'liczona
      osobno' i odbierac wartosc dzielom, na ktore miala wplyw?
      • martvica Re: Maria Komornicka/ Piotr Włast 11.11.07, 20:19
        Ha, ja pewnie jestem tendencyjna, bo spokrewniona z Marią Komornicką ;) Cóż,
        niewątpliwie była stuknięta. Co do talentu... Na poezji się nie znam, w
        większości jest dla mnie nieprzyswajalna. Tomik jej dzieł przeczytałam, nie
        rzuciłam w kąt, i duuuużo bardziej podobały mi się wiersze z okresu kobiecego
        niż 'męskiego'.
        I tak, robienie z jej przemiany płciowej aktu walki feministycznej uważam za
        przesadę. Chociaż... może coś w tym jest, trudno mi się postawić w pozycji osoby
        żyjącej w danych czasach, a bycie kobietą z dużą potrzebą niezależności musiało
        być cholernie ciężkie.
        Parę wierszy można znaleźć tu na przykład:
        www.grupaphp.com/klasyka/komornicka-wiersze4.php i tu:
        milosc.info/wiersze/Maria-Komornicka/ gdyby ktoś był ciekawy.
        Najbardziej lubię 'Hołd'.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka