nekomimimode 14.11.07, 08:54 wiadomosci.onet.pl/1640631,11,item.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nekomimimode Re: Akcja kościoła ;/ 14.11.07, 09:05 jak tam ktoś napisał -może od razu pas cnoty niech sprzedają Odpowiedz Link Zgłoś
skrzydlate Re: Akcja kościoła ;/ 14.11.07, 09:59 hmm.. pas cnoty to z jakieś 1000 zeta by kosztował, ale może się opłaci? :) Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Akcja kościoła ;/ 14.11.07, 10:01 A potem znowu będzie narzekanie, że dzietność w narodzie spada... Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Idiotycznie dobrana patronka 14.11.07, 10:24 dziewczyna, która walczy z gwałcicielem to nie to samo co osoba uznająca abstynencję seksualna za wartość. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Idiotycznie dobrana patronka 14.11.07, 10:35 Bo to w ogóle mocno naciągana beatyfikacja. Oczywiście była to tragedia, ale dziewczyna zachowała się tak, jak zachowałoby się wiele (większość?) dziewczyn w takiej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
nekomimimode Re: Idiotycznie dobrana patronka 14.11.07, 10:40 ciekawe czemu w takich "akcjach" zawsze patronką jest kobieta? Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Kobieta, nie kobieta 14.11.07, 10:44 przede wszystkim to osoba, która nie powstrzymuje własnej seksualnosci tylko walczy z naruszeniem tej sfery przez agresora. Nie odmawia sobie przyjemności - tylko wręcz przeciwnie, walczy by nie stała jej się krzywda. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Kobieta, nie kobieta 14.11.07, 10:50 Wybór patronki dla tej akcji moim zdaniem jest mocno nietrafiony. Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: Kobieta, nie kobieta 15.11.07, 02:22 Akurat trafiło na Ruska-hateryka ... Gdyby Rusek był homoseksualistą, w promocję mogłyby zaangażować się organizacje gejowskie, a sam Robert Bedroń mógłby zagrać główną rolę w inscenizacji tego historycznego incydentu. Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Kobieta, nie kobieta 15.11.07, 07:34 Zawsze mnie zastanawia, co powoduje kretynem, ktory uwaza, ze gwalt to swietna okazja do zartow. Wyborny ten twoj dowcip. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Kobieta, nie kobieta 16.11.07, 22:55 W owych symbolach ślubu czystości widzę chęć zysku. Trudno potrafię oprzeć się wrażeniu, że ktoś znalazł sobie pomysł na biznes i to całkiem niezły. Odpowiedz Link Zgłoś
nekomimimode no ja wiem 14.11.07, 10:51 ale chodzi o fakt ,że zawsze kiedy idzie o czystość to symbolem jest kobieta Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: To tez prawda nt 14.11.07, 11:01 No bo to przxecież kobieta jest seksualna a tym samym nieczysta. A co do tych pierścionków to w pewnym wieku, własnie wczesnych nastu lat ludzie w sposób naturalny nie chcą seksu; moi m zdaniem natura tak to obmysliła,żeby zdążyli dojrzeć do ojcostwa lub macierzyństwa a wtedy będą chcieć współżyć.Nie do końca to wyszło zgodnie z naturą, pewnie częściowo przez cywilizację, a akcja będzie miała skutki w postaci poczucia winy, kiedy minie ten rok czy dwa i seks zacznie być atrakcją nie do odparcia. Poczucie winy łatwo sprzedać i łatwo manipulować za jego pomocą. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: To tez prawda nt 14.11.07, 11:06 Nieraz czytałam, że w pewnym wieku (około 6-7 roku życia aż do około 14-15) nabiera się całkiem naturalnej, lekkiej niechęci do cielesnosci - i dlatego jest to idealny czas na intensywną naukę :) A kobieta jest nie tylko nieczytsa, jeśli ma jakąś seksualnośc - jest też "naszą kobietą" , której zachowanie ("cnota") świadczy o całej społeczności. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_w_zimie Re: no ja wiem 15.11.07, 11:14 o ile wiem patronami czystości są też św. Józef, św. Stanisław Kostka i wielu innych Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: no ja wiem 15.11.07, 11:16 chodziło tego typu akcje. Też kojarzą mi się jedynie kobiece patronki. Oczywiście - świętymi od czytsości są także mężczyźni. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_w_zimie Re: no ja wiem 15.11.07, 11:28 myślałam że stwierdzenie nekommimimode ma charakter ogólny A akcja jest zabawna, dziewczynkom z podstawówki i gimnazjum pewnie spodobały się te pierścionki za 50 zeta. Taki bajer. No i można się poczuć dowartościowanym bo pewnie wmawiają im że noszenie tego świadczy o odwadze, dojrzałości, indywidualizmie itp. Odpowiedz Link Zgłoś
ppg7 Re: Idiotycznie dobrana patronka 14.11.07, 23:58 > dziewczyna, która walczy z gwałcicielem to nie to samo co osoba uznająca > abstynencję seksualna za wartość. Napewno lepsza niż doda Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Akcja kościoła ;/ 14.11.07, 22:25 70% mezczyzn podobno tak mysli kobieta jest od spelniania malzenskich obowiazkow panowie? walentynki.onet.pl/1853,1821,1148204,artykul.html Odpowiedz Link Zgłoś
karolana Re: Akcja kościoła ;/ 15.11.07, 08:26 Nigdy nie rozumiałam tej histerii i obsesji na punkcie kawałka tkanki. Wiem, skąd wywodzi się wartość dziewictwa, ale w XXI wieku, kiedy istnieją metody regulacji poczęć skuteczne niemal w 100 procentach... dla mnie to czysta głupota. Dlaczego odmawiać sobie przyjemności? Jutro może nas nie być... Poza tym wybór tamtej dziewczyny i jej beatyfikacja jest dla mnie... dziwna... Dlaczego akurat ta? Ile kobiet zginęło w czasie wojny, przed nią, po niej, teraz i będzie ginąć do końca świata w podobnych sytuacjach? No i podniesiona już tu kwestia "wszystkie kobiety są nasze"... Ale czego można się spodziewać po KK :/ Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Akcja kościoła ;/ 15.11.07, 10:04 Ile mężczyzn zginęło w obronie własnej, kobiet i dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
kot_w_zimie Re: Akcja kościoła ;/ 15.11.07, 10:47 karolana napisała: Poza > tym wybór tamtej dziewczyny i jej beatyfikacja jest dla mnie... dziwna... > Dlaczego akurat ta? Ja trochę pamiętam, to był koniec lat osiemdziesiątych i ta beatyfikacja miała wybitnie polityczny kontekst. Kazania ikatechezy na ten temat były w stylu 'jesteście polskimi dziećmi i musicie strzec polskich wartości'.Przywoływano śmierć ks.Popiełuszki itp. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Akcja kościoła ;/ 15.11.07, 11:41 No tak, ważny był ten Rusek. Oprócz tego przykładu bezduszności KK mierzi mnie używanie słowa 'czystość' dla niepraktykowania (?) seksu. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_w_zimie Re: Akcja kościoła ;/ 15.11.07, 11:55 To tradycyjne określenie. Księża już sami się zorientowali, że to ludzi mierzi i teraz często podkreślają, że seks w małżeństwie też jest czysty. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Akcja kościoła ;/ 15.11.07, 13:51 Ale nadal używa określenia 'czystość' na brak seksu. Poza tym lud ciemny może nie jest wprawny w główkowaniu, ale idealnie odczytuje intencje; śpiewa się "za wcześnie na sen, za późno na grzech" i wszyscy wiedzą o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
facio84 Re: Akcja kościoła ;/ 15.11.07, 13:55 I czym to się różni od idiotycznych kolorowych bransoletek sugerujących solidarność z kimś/czymś? Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Akcja kościoła ;/ 15.11.07, 17:40 1)ceną 2)do kupowania pierścionków namawia się bardzo młodych ludzi 3)do kupowania pierścionków namawiają tzw autorytety 4)za kupno pierścionka obiecuje się gratyfikację w postaci bycia świętszą niż inni, bycia czystą/czystym, bycia lepiej związaną/nym z bóstwem i zbawieniem, obiecuje się późniejsze zyski w postaci lepszego małżeństwa i cotylko 5)po kilku latach nie mozna tak sobie wyrzucić pierścionka lub odłozyć go w kąt,ponieważ wraz z pierścionkiem składa się przysięgę Nb składanie przysięgi jest sprzeczne z naukami Jezusa oraz szkodliwe dla pzrysięgających. Bransoletkę symbolizująca solidaryzowanie się z czymś lub kims kupuje się taniej całkowicie dobrowolnie, bez namowy, a tym bardziej nacisku żadnych 'autorytetów' publicznych i posiadających władzę,nie otzrymuje się żadnych obiecanek za jej noszenie, a zdejmuje się łatwo i bez żadnych przykrych konsekwencji. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Akcja kościoła ;/ 17.11.07, 20:14 Bransoletka "Solidarni z kotem burym" nie zobowiązuje cię do NICZEGO. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte O przepraszam bardzo 17.11.07, 20:20 kochanica-francuza napisała: > Bransoletka "Solidarni z kotem burym" nie zobowiązuje cię do NICZEGO. Solidarni z kotem burym zobowiazuje Cie do hmm karmienia bezdomnych kotow. Poza tym kaefciu dochod z jej zakupu poszedlby pewnie na schronisko dla zwierzat. Na co idzier dochod z tej obraczki? Logika nakazywalaby pomoc ofiarom przemocy seksualnej (patrz patronka), moze jakis psycholog, lekarz, ale niestety zos mi mowi ze tak nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza No dobra 18.11.07, 16:45 evita_duarte napisała: > kochanica-francuza napisała: > > > Bransoletka "Solidarni z kotem burym" nie zobowiązuje cię do > NICZEGO. > > > Solidarni z kotem burym zobowiazuje Cie do hmm karmienia bezdomnych > kotow. Poza tym kaefciu dochod z jej zakupu poszedlby pewnie na > schronisko dla zwierzat. No tak, ale JA nic szczególnego nie robię, nie zmuszam się do jakichś szczególnych zachowań itd. Kot bury - OK, ale "Solidarni z ofiarami tsunami" cię nie zobowiązuje, żeby rzeczywiście im pomagać. Tyle, że dochód na to idzie, ale TY nie ustawiasz sobie życia pod tym kątem. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte 50 zlotych 17.11.07, 20:23 to bardzo duzo pieniedzy. A co z tymi dzieciakami, ktore do akcji chca sie przylaczyc a nie maja na to pieniedzy? Ech, ktos robi na tym biznes. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: 50 zlotych 17.11.07, 21:05 > Ech, ktos robi na tym biznes. Bardzo wierny kosciolowi krakowski zlotnik. Razem z KK opracowali sprytny biznesplan. Niedlugo synod oglosi to jako obowiazujaca doktryne i przed slubem trzeba bedzie przedstawic fakture zakupu + VAT Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: 50 zlotych 18.11.07, 15:40 evita_duarte napisała: > to bardzo duzo pieniedzy. A co z tymi dzieciakami, ktore do akcji > chca sie przylaczyc a nie maja na to pieniedzy? Ech, ktos robi na > tym biznes. Evito, co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Ta inicjatywa jest dla ograniczonej grupy osób, tych, które mają pieniądze. Swoją drogą żerowanie na nastolatkach, bo 50 zł to dużo nawet dla dorosłego, niczym nie różni się od wmawiania młodzieży, że błyszczyk firmy X powiększa usta. W jednym i drugim przypadku usiłuje się manipulować młodzieżą i wmówić im, że czegoś potrzebuje, bo to trendy. Ten pierścionek przypomina mi interes, jaki robią prodeucenci różnych artykułów skierowanych do młodzieży i reklamowanych np. w MTV. A zysk na pewno trafi do czyjejś prywatnej kieszeni, mam takie nieodparte wrażenie. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza A VAT ile procent? 18.11.07, 16:46 nawiązując do cennego posta o fakturze ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: A VAT ile procent? 18.11.07, 18:39 "Pierścień błogosławionej Karoliny kosztuje 50 zł. Choć na razie można je nabyć bezpośrednio w sanktuarium w Zabawie koło Tarnowa, gdzie znajduje się sarkofag błogosławionej, już niedługo ich sprzedaż ma być rozszerzona na inne polskie kościoły - informuje gazeta "Metro"." > nawiązując do cennego posta o fakturze ;-) Dobre pytanie, ale mam wrazenie, ze cos Cie zirytowalo?. Sprobuje kupic na fakture (w celsach poznawczych, wszak VAT jest obowiazkiem) i nieomieszkam Cie poinformowac. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: A VAT ile procent? 18.11.07, 18:46 piekielnica1 napisała: > "Pierścień błogosławionej Karoliny kosztuje 50 zł. Choć na razie > można je nabyć bezpośrednio w sanktuarium w Zabawie koło Tarnowa, > gdzie znajduje się sarkofag błogosławionej, już niedługo ich > sprzedaż ma być rozszerzona na inne polskie kościoły - informuje > gazeta "Metro"." > > > nawiązując do cennego posta o fakturze ;-) > > > Dobre pytanie, ale mam wrazenie, ze cos Cie zirytowalo?. > Sprobuje kupic na fakture (w celsach poznawczych, wszak VAT jest > obowiazkiem) i nieomieszkam Cie poinformowac. > Pytanie jest rzeczywiscie bardzo dobre, bo jak wiemy kosciol od wielu dobr podatku w ogole nie odprowadza... Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: A VAT ile procent? 18.11.07, 19:02 > Pytanie jest rzeczywiscie bardzo dobre, bo jak wiemy kosciol od > wielu dobr podatku w ogole nie odprowadza... I wlasnie dlatego kazda najmniejsza wzmianaka na ten temat dla wielu osob jest tak bardzo irytujaca. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: A VAT ile procent? 18.11.07, 19:07 evita_duarte napisała: > piekielnica1 napisała: > > > "Pierścień błogosławionej Karoliny kosztuje 50 zł. Choć na razie > > można je nabyć bezpośrednio w sanktuarium w Zabawie koło Tarnowa, > > gdzie znajduje się sarkofag błogosławionej, już niedługo ich > > sprzedaż ma być rozszerzona na inne polskie kościoły - informuje > > gazeta "Metro"." > > > > > nawiązując do cennego posta o fakturze ;-) > > > > > > Dobre pytanie, ale mam wrazenie, ze cos Cie zirytowalo?. > > Sprobuje kupic na fakture (w celsach poznawczych, wszak VAT jest > > obowiazkiem) i nieomieszkam Cie poinformowac. > > > Pytanie jest rzeczywiscie bardzo dobre, bo jak wiemy kosciol od > wielu dobr podatku w ogole nie odprowadza... > Swoją drogą jestem zainteresowana, czy wszystko zostało zarejestrowane jak należy, podatki właściwie wyliczone i odprowadzone. Wszakże zdarza się, że starsza osoba za sprzedaż pietruszki z działki zostaje ukarana, że nie wspomnę już o tym właścicielu piekarni, który miał płacić za dawanie chleba potrzebującym. Czy w tym miejscu, gdzie mamy do czynienia z biznesem, państwo również stoi na straży przestrzegania prawa? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Oooo, piekielnica dopatruje się drugiego dna... 18.11.07, 19:12 Mnie chodziło o to, że VAT 22% jest teoretycznie) podatkiem od luksusu, hehe (praktycznie obowiązuje np. na jakieś 95% cen żywności - żarcie to luksus?) Niższy VAT = niższa cena. Nic mnie nie zirytowało, a post całkiem na serio był fajny. Faktura+VAT obowiązkowym dokumentem na naukach przedmałżeńskich ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Oooo, piekielnica dopatruje się drugiego dna. 18.11.07, 19:45 Jezeli jestem nadwarazliwa to z powodu grypki zoladkowej, niestety. > Niższy VAT = niższa cena. Nic mnie nie zirytowało, a post całkiem > na serio był fajny. Faktura+VAT obowiązkowym dokumentem na > naukach przedmałżeńskich ;-) Wysokosc VAT moze nie miec juz wplywu na cene, bo jak znam zycie w tym wypadku jest to niekontrolowalne (oczywiscie poza fakturami jezeli ktos bylby w stanie je wyegzekwowac). A jezeli juz, to napewno poprzednia ekipa "pomogla" zalatwic stawke "0" Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Oooo, piekielnica dopatruje się drugiego dna. 19.11.07, 09:55 kochanica-francuza napisała: > Mnie chodziło o to, że VAT 22% jest teoretycznie) podatkiem od luksusu, hehe > (praktycznie obowiązuje np. na jakieś 95% cen żywności - żarcie to luksus?) Z tego co kojarzę, na jedzenie jest generalnie 7%, na napoje 22%. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Akcja kościoła ;/ 18.11.07, 19:48 Dewocjonalia to niezly biznes, zawsze znajdzie nabywcow Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s No i w czym leży problem? 18.11.07, 21:19 Nie rozumiem, czemu taka akcja miałaby kogokolwiek martwić. Przecież udział w niej jest dobrowolny... Feminizm oznacza prawo kobiet do podejmowania takich decyzji o swoim życiu, które uważają za słuszne. Czemu więc takie skrzywienie na to, że dla kogoś decyzją może być czystość przedmałżeńska? Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: No i w czym leży problem? 18.11.07, 21:27 Przedstawiłyśmy tu kilka istotnych argumentów dlaczego nam się to niepodoba.Jak zdejmiesz klapki, to dostrzeżesz; bo ty z nimi nie dyskutujesz tylko udajesz,ze nie widzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: No i w czym leży problem? 18.11.07, 21:35 Wybacz, Kocia, ale z klapkami to naprawdę nie do mnie. Co to w ogóle za sposób dyskusji? Co do meritum - z tego, co przejrzałem wątek, zastrzeżenia pojawiły się różne i NIGDZIE nie napisałem, że wszystkie je uważa za bez sensu. To, co Sir.Vimes napisała o wyborze patronce akcji, jak najbardziej ma sens. Pojawił się też argument o podtekście "biznesowym" akcji... Może i coś jest na rzeczy, z drugiej strony, czy aby nie dopatrujecie się cynicznych podtekstów dlateog, że sprawa dotyczy akcji kościelnej? Do czego się odniosłem krytycznie, to do postu "założycielskiego", gdzie tego typu argumentów nie było, było natomiast skrzywienie się na samą ideę akcji i porównywanie jej do pasów cnoty. No pliz... Odpowiedz Link Zgłoś
nekomimimode Re: No i w czym leży problem? 19.11.07, 10:14 a po co mam się wypowaidać skoro zgadzam się z tymi argumentami? Mam podpisywać prawie wszędzie zgadzam się? No pliz Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: No i w czym leży problem? 19.11.07, 10:28 Ale ja mówię o tym, od czego ten wątek zaczęłaś... Odpowiedz Link Zgłoś
nekomimimode Re: No i w czym leży problem? 19.11.07, 10:41 od wklejenia linka i buźki na znak jaki jest mój ogólny pogląd na to. Już tyle razy dyskutowałam na ten temat w życiu,że nie chce mi się znowu w to wchodzic ponieważ podchodzę do takich spraw emocjonalnie. Dobrze ,że wyszła z tego dyskusja i cieszę się,że wiele osób też widzi w tym coś niewłaściwego. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: No i w czym leży problem? 19.11.07, 10:44 No wiesz, niekoniecznie dyskutowałaś z nami - więc mogę się dziwić, co Ci w tej akcji przeszkadza, jeśli tego nie wyjaśnisz, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
nekomimimode acha 19.11.07, 10:52 zgadzam się z argumentami : "..akcja będzie miała skutki w postaci poczucia winy, kiedy minie ten rok czy dwa i seks zacznie być atrakcją nie do odparcia. Poczucie winy łatwo sprzedać i łatwo manipulować za jego pomocą..." - to jest wg mnie najgorsze. Przeszkadza mi też dobór patronki i wygórowana cena pierścionka Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: acha 19.11.07, 11:09 Z tym poczuciem winy się nie zgadzam absolutnie... Jest to pisane z ukrytym założeniem, że u każdego człowieka seks MUSI stać się "atrakcją nie do odparcia" i że jest to dla każdego człowieka pożyteczne. Tymczasem są ludzie, którzy naprawdę potrafią żyć bez seksu, mają takie wartości, z którymi seks się kłóci - no i nie zapominajmy o tym, że seks ma też konsekwencje. Czy naprawdę zależy nam na tym, bym 15-latki zachodziły w ciażę? Ja widzę ten pierścionek jako coś podobnego do podpisania przez młodego człowieka zobowiązania, że nie będzie pił alkoholu przed 18 rokiem życia. Takie zobowiązania nie są w polskim Kościele nowością - i nie sądzę, by komukolwiek zaszkodziły. Co budzi moje obiekcje, to cena - no i zgadzam się, że patronka akcji jest niezbyt szczęśliwie wybrana... Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: acha 20.11.07, 16:39 stephen_s napisał: > Z tym poczuciem winy się nie zgadzam absolutnie... Jest to pisane z ukrytym > założeniem, że u każdego człowieka seks MUSI stać się "atrakcją nie do odparcia > " > i że jest to dla każdego człowieka pożyteczne. Tymczasem są ludzie, którzy > naprawdę potrafią żyć bez seksu, mają takie wartości, z którymi seks się kłóci Seks jest jedną z naturalnych potrzeb, co zauważył już Maslow w swojej piramidzie. Owszem, popęd można powstrzymać i nie trzeba ciągle myśleć o seksie, ale seks jest naturalną potrzebą, która czasami daje o sobie znać. > - > no i nie zapominajmy o tym, że seks ma też konsekwencje. Czy naprawdę zależy na > m > na tym, bym 15-latki zachodziły w ciażę? > > Ja widzę ten pierścionek jako coś podobnego do podpisania przez młodego > człowieka zobowiązania, że nie będzie pił alkoholu przed 18 rokiem życia. Takie > zobowiązania nie są w polskim Kościele nowością - i nie sądzę, by komukolwiek > zaszkodziły. Ale chyba dostrzegasz różnicę w podpisaniu oświadczenia, co nic chyba nie kosztuje, a nakłanianiem młodych ludzi na wyciąganie pieniędzy od rodziców, bo pierścionek jest "trendy". Mi się to kojarzy ewidentnie z dochodowym, odpowiednio podszytym biznesem. Pod płaszczykiem promocji kryje się chęć zarobienia pieniędzy i to wcale nie takich małych. > > Co budzi moje obiekcje, to cena - no i zgadzam się, że patronka akcji jest > niezbyt szczęśliwie wybrana... > Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: acha 20.11.07, 16:48 > Seks jest jedną z naturalnych potrzeb, co zauważył już Maslow w > swojej piramidzie. Owszem, ale z drugiej strony człowiek nie musi bezrefleksyjnie ulegać naturalnym potrzebom, prawda? Na przykład: jedzenie też jest naturalną potrzebną, ale przecież uczymy się jeść zdrowo itd. > Ale chyba dostrzegasz różnicę w podpisaniu oświadczenia, co nic > chyba nie kosztuje, a nakłanianiem młodych ludzi na wyciąganie > pieniędzy od rodziców, bo pierścionek jest "trendy". Oczywiście - i też przecież powiedziałem, że cena budzi moje zastrzeżenie. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: acha 20.11.07, 18:26 stephen_s napisał: > > Owszem, ale z drugiej strony człowiek nie musi bezrefleksyjnie ulegać naturalny > m > potrzebom, prawda? Na przykład: jedzenie też jest naturalną potrzebną, ale > przecież uczymy się jeść zdrowo itd. Otóż pierścionek i ślubowanie niczego nie uczy, wręcz pzreciwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: acha 20.11.07, 19:18 kocia_noga napisała: > stephen_s napisał: > > > > > Owszem, ale z drugiej strony człowiek nie musi bezrefleksyjnie > ulegać naturalny > > m > > potrzebom, prawda? Na przykład: jedzenie też jest naturalną > potrzebną, ale > > przecież uczymy się jeść zdrowo itd. > > > Otóż pierścionek i ślubowanie niczego nie uczy, wręcz pzreciwnie. Kocia, mi się to kojarzy z jakimiś pogańskimi tradycjami, w których istniały amulety, który miały chronić przed nieszczęściami. Tak, jakby sam pierścionek, miał coś zagwarantować i bez niego nie można było oprzeć się pokusie. Chodzi tu głównie o względy finansowe. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Stephen 20.11.07, 19:25 Uczymy się jeść zdrowo, ale nie uczymy się NIE JEść. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Stephen 20.11.07, 19:53 kochanica-francuza napisała: > Uczymy się jeść zdrowo, ale nie uczymy się NIE JEść. Nie slubujemy,ze niebędziemy jeść przez miesiąc i że nic nas nie skusi. Albo inne porównanie: nie ślubujemy,że nie tkniemy niczego prócz chleba i wody przez 5 lat.Możemy wytrzymać, ale powinnysmy wziąć pod uwagę to,że organizm będzie się gwałtownie domagał urozmaicenia diety. Ach, nie chce mi się już o tym dyskutowac.Cała ta akcja śmierdzi, ale trzeba mieć nos,zeby odczuć. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Porównanie akcji do pasa cnoty 19.11.07, 15:00 OK. Może mi wyjaśnić, na czym polega podobieństwo akcji dla nastolatków obojga płci, w której uczestnictwo jest dobrowolne, do średniowiecznej praktyki stosowanej wobec kobiet bez pytania o ich zgodę? Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Porównanie akcji do pasa cnoty 19.11.07, 16:13 stephen_s napisał: > OK. Może mi wyjaśnić, na czym polega podobieństwo akcji dla nastolatków obojga > płci, w której uczestnictwo jest dobrowolne, do średniowiecznej praktyki > stosowanej wobec kobiet bez pytania o ich zgodę? > Znajduję inne podobieństwa.Najważniejsze : kontrole nad seksualnością innych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Porównanie akcji do pasa cnoty 19.11.07, 19:25 Kocia, na tej zasadzie to mozesz np. też postawić w jednym szeregu podpisanie krucjaty dla życia w trzeźwości oraz prohibicję... Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Porównanie akcji do pasa cnoty 19.11.07, 20:36 stephen_s napisał: > Kocia, na tej zasadzie to mozesz np. też postawić w jednym szeregu > podpisanie krucjaty dla życia w trzeźwości oraz prohibicję... > Nie widzę analogii. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Porównanie akcji do pasa cnoty 19.11.07, 21:43 > Nie widzę analogii. Podpisanie krucjaty to to samo, co kupno obrączki: podjęcie zobowiązania do powstrzymania się od czegoś. Jeśli dla Ciebie obrączka jest podobna do pasa cnoty (czyli: przymusowego zachowywania czystości seksualnej), to krucjata powinna kojarzyć Ci sie z prohibicją (przymusowym niepiciem alkoholu)... Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Porównanie akcji do pasa cnoty 20.11.07, 13:02 stephen_s napisał: > > Nie widzę analogii. > > Podpisanie krucjaty to to samo, co kupno obrączki: podjęcie zobowiązania do > powstrzymania się od czegoś. Jeśli dla Ciebie obrączka jest podobna do pasa > cnoty (czyli: przymusowego zachowywania czystości seksualnej), to krucjata > powinna kojarzyć Ci sie z prohibicją (przymusowym niepiciem alkoholu)... > W takim wypadku rzeczywiście analogia istnieje. Ale pomiędzy p.c a akcją sa róznice i podobieństwa. Możemy sobie porównywać biorąc pod uwagę jedne albo drugie. Nie chce mi się dalej ciągnąć, bo dyskusja zmierza na manowce. Porównywałes jeszcze wybór "czystości" (cóż za upór przy tej nazwie) do wyboru szkoły.Na wybór szkoły często też naciskają rodzice i często też ma to fatalne skutki, więc tu sa podobieństwa.W tym porównaniu ważne jest to,że presję wywierają autorytety, a podejmująca decyzję osoba jest niedojrzała. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Porównanie akcji do pasa cnoty 20.11.07, 17:00 > Ale pomiędzy p.c a akcją sa róznice i podobieństwa. Ale dokonując porównania obrączki do pasa cnoty podkreślasz podobinstwa - które naprawdę nie są wielkie i nie uprawniają wg mnie tego typu porównań. > Nie chce mi się dalej ciągnąć, bo dyskusja zmierza na manowce. To znaczy? :) > Porównywałes jeszcze wybór "czystości" (cóż za upór przy tej nazwie) > do wyboru szkoły.Na wybór szkoły często też naciskają rodzice i > często też ma to fatalne skutki, więc tu sa podobieństwa.W tym > porównaniu ważne jest to,że presję wywierają autorytety, a > podejmująca decyzję osoba jest niedojrzała. A szkołę dziecko wybiera całkiem samodzielnie i jest dojrzałe, podejmując taką decyzję? Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Porównanie akcji do pasa cnoty 20.11.07, 18:29 stephen_s napisał: > > > Nie chce mi się dalej ciągnąć, bo dyskusja zmierza na manowce. > > To znaczy? :) > Że nie da się owocnie dyskutować o analogiach. > > A szkołę dziecko wybiera całkiem samodzielnie i jest dojrzałe, podejmując taką > decyzję? > No właśnie NIE, tak samo jak "czystość".I tak samo poddając się presji dorosłych, źle wybiera. Poza tym rodzice sa zainteresowani dobrem dziecka, maja związek uczuciowy z nim, a przedstawiciel KK ?Zalezy mu na dobru konkretnego człowieka czy racZej na akcji dyktowanej doktryną? Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Porównanie akcji do pasa cnoty 20.11.07, 19:23 kocia_noga napisała: > stephen_s napisał: > > > > > > Nie chce mi się dalej ciągnąć, bo dyskusja zmierza na manowce. > > > > To znaczy? :) > > > Że nie da się owocnie dyskutować o analogiach. > > > > > A szkołę dziecko wybiera całkiem samodzielnie i jest dojrzałe, > podejmując taką > > decyzję? > > > > No właśnie NIE, tak samo jak "czystość".I tak samo poddając się > presji dorosłych, źle wybiera. > Poza tym rodzice sa zainteresowani dobrem dziecka, maja związek > uczuciowy z nim, a przedstawiciel KK ?Zalezy mu na dobru konkretnego > człowieka czy racZej na akcji dyktowanej doktryną? W tym przypadku myślę, że pod przykrywką doktryny próbuje się zarobić pieniądze. Gdyby nazwano to wprost, nie miałabym nic przeciwko temu. Handel pierścionkami, ale wokół tego robi się otoczkę, która przyćmiewa, kamufluje prawdziwy cel. Nie mam nic przeciwko handlowi, biznesowi, ale niech to nie będzie manipulacja młodzieżą Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Porównanie akcji do pasa cnoty 20.11.07, 19:57 saszenka2 napisała: Handel pierścionkami, ale wokół tego robi się > otoczkę, która przyćmiewa, kamufluje prawdziwy cel. Nie mam nic > przeciwko handlowi, biznesowi, ale niech to nie będzie manipulacja > młodzieżą A ja myslę,że ludzie, którzy mają problemy z kontrolowaniem własnego popędu seksualnego chcą zapanowac nad popędem innych ludzi, niejako zastępczo.Tak jak alkoholik usiłuje kontrolowac całą swoją rodzinę, bo utracił kontrole nad własnym zyciem. Pieniądze, owszem, może i ważne, ale pzreciez oni do bidaków nie należą. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Porównanie akcji do pasa cnoty 20.11.07, 19:08 stephen_s napisał: > > > Nie chce mi się dalej ciągnąć, bo dyskusja zmierza na manowce. > > To znaczy? :) Obawiam się,ze powtórzy się sytuacja z innego wątku: ty domagasz się argumentów, a sam posługujesz się stwierdzeniami typu " jakoś tak czuję", "mam wrażenie", "podoba mi się" "nie podoba mi się". Tu tez zmierza do tego,że ja napisze,że mi to coś przypomina, a ty,że tobie przypomina coś innego. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: No i w czym leży problem? 18.11.07, 23:03 > Czemu więc takie skrzywienie na to, że dla kogoś > decyzją może być czystość przedmałżeńska? Mnie tam czyjas czystosc absolutnie nie przeszkadza, ale czemu ja od razu publicznie manifestowac?, albo jej brak? Moda na obraczki przyszla z Ameryki. I co? nie ma oburzenie jak w wypadku Walentynek czy Hallowen? Powstaje zupelnie oddolna NOWA TRADYCJA, ktora zechce sie wpisac na trwale w zwyczaje KK?. I ktos na tym niezle zarobi. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: No i w czym leży problem? 19.11.07, 10:32 > Mnie tam czyjas czystosc absolutnie nie przeszkadza, ale czemu ja od > razu publicznie manifestowac?, albo jej brak? Zdajesz sobie sprawę, że używasz w tym momencie dokładnie tej samej logiki, której konserwatyści używają przeciw np. homoseksualistom? "Nic nam do naszej orientacji seksualnej, ale po co od razu ja manifestować"? Nie rozumiem. Drażni Cię, że ktoś może publicznie przyznawac się do czystości seksualnej? Czemu? > Moda na obraczki przyszla z Ameryki. I co? nie ma oburzenie jak w > wypadku Walentynek czy Hallowen? A musi być oburzenie? > Powstaje zupelnie oddolna NOWA TRADYCJA, ktora zechce sie wpisac na > trwale w zwyczaje KK?. I co w tym złego? > I ktos na tym niezle zarobi. Może, ale też mam wrażenie, że - przypisując tej akcji cyniczne motywacje finansowe - nieco kierujecie się niechęcią do Kościoła. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: No i w czym leży problem? 19.11.07, 11:05 > Zdajesz sobie sprawę, że używasz w tym momencie dokładnie tej > samej logiki, której konserwatyści używają przeciw np. > homoseksualistom? "Nic nam do naszejorientacji seksualnej, > ale po co od razu ja manifestować"? Jak milo, ze od razu odczytales moje intencje. Tak wlasnie to wyglada od drugiej strony. > Drażni Cię, że ktoś może publicznie przyznawac się do czystości > seksualnej? Czemu? Nie drazni, ale mam obawy, by ci, ktorzy nie manifestuja nie byli w jakis sposob naznaczani. To sprawa prywatna > > I ktos na tym niezle zarobi. > > Może, ale też mam wrażenie, że - przypisując tej akcji cyniczne > motywacje finansowe - nieco kierujecie się niechęcią do Kościoła. Jezeli Kosciol przyzna, ze jest miedzy innymi rowniez Miedzynarodowa Korporacja Finansowa, to uznam to za fakt i przestanie mnie to oburzac. Natomiast nie lubie mydlenia oczu. "kierujecie" - nie lubie jak ktos w formie "WY" zwraca sie do mnie. Jestem jedna i mowie tylko za siebie. Z punktu widzenia ekonomii takie inicjatywy sa jak najbardziej cenne. W dzisiejszych czasach to nie produkcja stali, wegla i elektrycznosci powoduje wzrost PKB, ale wlasnie takie przedwsiewziecia powoduja, ze ktos wyprudukuje "bzdet", i juz jest przeplyw pieniadza. Nie oburza mnie ani produkowanie, ani sprzedawanie, ani noszenie, ani nawet manifestowanie - tylko ideologia calego przedsiewziecia Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: No i w czym leży problem? 19.11.07, 11:17 > Jak milo, ze od razu odczytales moje intencje. > Tak wlasnie to wyglada od drugiej strony. Przyznaję, że trochę w tym momencie się zgubiłem... Możesz wyjaśnić, co miałaś na myśli? > Nie drazni, ale mam obawy, by ci, ktorzy nie manifestuja nie byli w > jakis sposob naznaczani. Znając stosunek współczesnego społeczeństwa do seksu, to raczej naznaczani będą Ci, którzy te obrączki będą nosić... Poza tym, skoro stosunek do uprawiania seksu to sprawa prywatna - czy w takim razie oburza Cię też, lansowane jako "trendy", noszenie w widocznym miesjcu plasterka antykoncepcyjnego? > Jezeli Kosciol przyzna, ze jest miedzy innymi rowniez > Miedzynarodowa Korporacja Finansowa, to uznam to za fakt i > przestanie mnie to oburzac. Natomiast nie lubie mydlenia oczu. Ale dlaczego zakładasz, że jakieś mydlenie oczu tu zachodzi? > "kierujecie" - nie lubie jak ktos w formie "WY" zwraca sie do mnie. > Jestem jedna i mowie tylko za siebie. Masz racje, wybacz. Z drugiej strony, naprawde zastanawiam się, na ile np. Twój głos o "drugim dnie" akcji nie wynika z niechęci do Kościoła. Z mojego punktu widzenia Twoje (i innych w tym wątku) wypowiedzi wyglądają trochę tak, jakbyście zobaczyły okołoreligijną akcję - i automatycznie usiłowały ją zdeprecjonować przez dołożenie do niej "drugiego dna". > Nie oburza mnie ani produkowanie, ani sprzedawanie, ani noszenie, > ani nawet manifestowanie - tylko ideologia calego przedsiewziecia Czyli co konkretnie? Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: No i w czym leży problem? 19.11.07, 13:21 Steph, zdejmij klapki z oczu albo czytaj cały wątek.Powtarzam wiedZąc,że uznasz się za przesladowanego obrońcę Wartości. Piszesz,ze ktos może nie zechcieć praktykowania seksu do małżeństwa.Może i takie osoby się znajda, ale co z tą resztą, co przysięgała w wieku zbyt młodym na tak powazne decyzje, a potem gorąco zechce seksu? Nie uważasz nakłanianie osób niepełnoletnich do przysiąg i decyzji w bardzo pwoażnych sprawach życiowych za draństwo? A jakby tak pogmerac , to kłócące się z prawem, bo dotyczy nacisku i używania autorytetu w oddziaływaniu na ludzi niepełnoletnich. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: No i w czym leży problem? 19.11.07, 15:16 > Piszesz,ze ktos może nie zechcieć praktykowania seksu do > małżeństwa.Może i takie osoby się znajda, ale co z tą resztą, co > przysięgała w wieku zbyt młodym na tak powazne decyzje, a potem > gorąco zechce seksu? Kocia, czy ktoś zamierza wsadzać do więzienia za niedotrzymanie takiej decyzji? Mówisz tak, jakby uczestnictwo w tej akcji było decyzją na całe życie. A przecież można sie z niej wycofać, jeśli się zmieni zdanie! > Nie uważasz nakłanianie osób niepełnoletnich do przysiąg i decyzji > w bardzo pwoażnych sprawach życiowych za draństwo? Przepraszam, Kocia, ale osoby niepełnoletnie wielokrotnie muszą podejmować powazne decyzje życiowe. Jak np. wybór szkoły... Tego tez zabronisz? > A jakby tak > pogmerac , to kłócące się z prawem, bo dotyczy nacisku i używania > autorytetu w oddziaływaniu na ludzi niepełnoletnich. Rozumiem, że np. harcerstwu tez się sprzeciwiasz? W końcu je też można uznać za "używanie autorytetu do wywierania presji na niepełnoletnich"... Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: No i w czym leży problem? 19.11.07, 16:15 stephen_s napisał: jakby uczestnictwo w tej akcji było decyzją na całe życie. A > przecież można sie z niej wycofać, jeśli się zmieni zdanie! A co z przysięgą? > > > Nie uważasz nakłanianie osób niepełnoletnich do przysiąg i decyzji > > w bardzo pwoażnych sprawach życiowych za draństwo? > > Przepraszam, Kocia, ale osoby niepełnoletnie wielokrotnie muszą podejmować > powazne decyzje życiowe. Jak np. wybór szkoły... Tego tez zabronisz? Stanowczo wyprasz > > > A jakby tak > > pogmerac , to kłócące się z prawem, bo dotyczy nacisku i używania > > autorytetu w oddziaływaniu na ludzi niepełnoletnich. > > Rozumiem, że np. harcerstwu tez się sprzeciwiasz? W końcu je też można uznać za > "używanie autorytetu do wywierania presji na niepełnoletnich"... > Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Za wcześnie poszlo 19.11.07, 16:18 więc kontynuuję: > > > Nie uważasz nakłanianie osób niepełnoletnich do przysiąg i > decyzji > > > w bardzo pwoażnych sprawach życiowych za draństwo? > > > > Przepraszam, Kocia, ale osoby niepełnoletnie wielokrotnie muszą > podejmować > > powazne decyzje życiowe. Jak np. wybór szkoły... Tego tez > zabronisz? Stanowczo wypraszam sobie podobne manipulacje. > > > > > A jakby tak > > > pogmerac , to kłócące się z prawem, bo dotyczy nacisku i używania > > > autorytetu w oddziaływaniu na ludzi niepełnoletnich. > > > > Rozumiem, że np. harcerstwu tez się sprzeciwiasz? W końcu je też > można uznać za > > "używanie autorytetu do wywierania presji na niepełnoletnich"... > > J.w. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Za wcześnie poszlo 19.11.07, 19:32 > Stanowczo wypraszam sobie podobne manipulacje Jakie znowu manipulacje? Od wyboru szkoły bardzo wiele w życiu zależy, prawda? A przecież sama piszesz, że nie można wymagać od osoby niepełnoletniej podejmowania tego typu decyzji. Więc jak: to, że młody człowiek też musi sobie wybrać gimnazjum i liceum, to też niedopuszczalne? A jeśli dopuszczalne, to czemu akurat to Ci nie wadzi, a np. zobowiązanie się do abstynencji seksualnej tak? Tak samo z tym harcerstwem: może się mylę, ale harcerz też podejmuje się kierować pewnymi zasadami itd. Dlaczego nie protestujesz, że młody człowiek potem nie będzie umiał tych zasad dotrzymać - i będzie cierpiał na poczucie winy? Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Za wcześnie poszlo 19.11.07, 20:44 stephen_s napisał: Manipulacje nie dotycza analogii lub ich braku w stosunku do podanych przez ciebie przykładów, lecz użycia dramatycznego zwrotu o zabranianiu czegoś komus przeze mnie."Tego też im chcesz zabronić?" - to jest manipulacja. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Za wcześnie poszlo 19.11.07, 21:44 No to ujmę inaczej: te inne rzeczy, które wymieniłem, Cię nie oburzają? Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Za wcześnie poszlo 20.11.07, 13:06 stephen_s napisał: > No to ujmę inaczej: te inne rzeczy, które wymieniłem, Cię nie oburzają? > O wyborze szkoły już pisałam wyżej, a porównywanie harcerstwa do Kościoła Katolickiego jest dla mnie naciągane.Nie ta ranga i nie te pieniądze, chociaz dla mnie aspekt finansowy tej sprawy jest najmniej ważny. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Za wcześnie poszlo 20.11.07, 17:02 > O wyborze szkoły już pisałam wyżej, a porównywanie harcerstwa do > Kościoła Katolickiego jest dla mnie naciągane.Nie ta ranga i nie te > pieniądze, chociaz dla mnie aspekt finansowy tej sprawy jest > najmniej ważny. Ale jednak jest to oddziaływanie na nieletnich z wykorzystaniem autorytetu... Więc pytam się, czy wg Ciebie też jest to złe? Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Za wcześnie poszlo 20.11.07, 18:31 stephen_s napisał: > > O wyborze szkoły już pisałam wyżej, a porównywanie harcerstwa do > > Kościoła Katolickiego jest dla mnie naciągane.Nie ta ranga i nie te > > pieniądze, chociaz dla mnie aspekt finansowy tej sprawy jest > > najmniej ważny. > > Ale jednak jest to oddziaływanie na nieletnich z wykorzystaniem autorytetu... > Więc pytam się, czy wg Ciebie też jest to złe? > Sam fakt wywierania wpływu pzrez dorosłych na młodzież? Nie, oczywiscie. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_w_zimie Re: No i w czym leży problem? 19.11.07, 17:03 kocia_noga napisała: > stephen_s napisał: > > jakby uczestnictwo w tej akcji było decyzją na całe życie. A > > przecież można sie z niej wycofać, jeśli się zmieni zdanie! > > > A co z przysięgą? Przysięgami i tak się mało kto teraz przejmuje. Za moich czasów kazali w dniu I Komunii przysięgć że się nie będzie piło alkoholu do osiągnięcia pełnoletniości (nie wiem czy dalej tak jest)i wszyscy dotrzymali słowa ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: No i w czym leży problem? 19.11.07, 17:28 kot_w_zimie napisała: > Przysięgami i tak się mało kto teraz przejmuje. Za moich czasów kazali w dniu I > Komunii przysięgć że się nie będzie piło alkoholu do osiągnięcia pełnoletniości > (nie wiem czy dalej tak jest)i wszyscy dotrzymali słowa ;) Ale to jest demoralizujące. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_w_zimie Re: No i w czym leży problem? 19.11.07, 17:40 A pewnie, ale ludzie często mają do tego takie luźne podejście. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: No i w czym leży problem? 19.11.07, 20:57 kot_w_zimie napisała: > A pewnie, ale ludzie często mają do tego takie luźne podejście. Tylko że instytucja która jest traktowana jako Autorytet Moralny nie powinna godzić się na takie luzactwo już z samego założenia. Jeszcze jest inny aspekt tej sprawy.Znane są już skutki tych slubowań: otóż ślubujący zdają się częściej na przypadek niż osoby trzeźwo przyjmujące fakt,że moga zechcieć praktykować seks.Rzadziej dbają o zabezpieczenia na przykład. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: No i w czym leży problem? 20.11.07, 19:27 kocia_noga napisała: > kot_w_zimie napisała: > > > A pewnie, ale ludzie często mają do tego takie luźne podejście. I do takiego luźnego podejścia, obniżenia wartości samej przysięgi, promesy, doprowadzają takie deklaracje, które są podyktowane chwilą, impulsem. Trendy jest mieć pierścionek, który inni noszą, a że się przy tym przysięga, to co z tego, skoro można tę przysięgę zerwać? A potem zdziwienie, że słowo dla kolegi/koleżanki, sąsiada/sąsiadki nie ma żadnej wartości, a przecież "umawialiśmy się". > > > Tylko że instytucja która jest traktowana jako Autorytet Moralny nie > powinna godzić się na takie luzactwo już z samego założenia. > Jeszcze jest inny aspekt tej sprawy.Znane są już skutki tych > slubowań: otóż ślubujący zdają się częściej na przypadek niż osoby > trzeźwo przyjmujące fakt,że moga zechcieć praktykować seks.Rzadziej > dbają o zabezpieczenia na przykład. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: No i w czym leży problem? 19.11.07, 19:29 > A co z przysięgą? To decyduje każda osoba podejmująca zobowiązanie i potem decydująca o zmianie go we własnym sumieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: No i w czym leży problem? 19.11.07, 21:27 > To decyduje każda osoba podejmująca zobowiązanie i potem > decydująca o zmianie go we własnym sumieniu. To do tego nie wystarcza X Przykazan lub Pismo Swiete, trzeba ciagle mnozyc nowe przysiegi?. Ponizej masz powod, dla ktorego KK nie zginie i bedzie mial sie coraz lepiej. Juz producenci gadzecikow wszelakiego rodzaju zadbaja by dochody ciagle rosly, a nabywcow nie ubywalo. www.gazetawyborcza.pl/1,75248,4684034.html Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: No i w czym leży problem? 19.11.07, 21:47 > To do tego nie wystarcza X Przykazan lub Pismo Swiete, > trzeba ciagle mnozyc nowe przysiegi?. Jeśli komuś złożenie takiej DOBROWOLNEJ przysięgi pomaga, to co w tym złego? > Ponizej masz powod, dla ktorego KK nie zginie i bedzie mial sie > coraz lepiej. Juz producenci gadzecikow wszelakiego rodzaju zadbaja > by dochody ciagle rosly, a nabywcow nie ubywalo. Masz naprawdę cyniczne spojrzenie na Kościół, muszę powiedzieć... Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: No i w czym leży problem? 19.11.07, 23:15 > Masz naprawdę cyniczne spojrzenie na Kościół, muszę powiedzieć... Realistyczne spojrzenie na kosciol. Nie mylic z Bogiem. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: No i w czym leży problem? 19.11.07, 23:52 Będę jednak twierdził, że jest to cynizm :) Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: No i w czym leży problem? 20.11.07, 00:07 > Będę jednak twierdził, że jest to cynizm :) "Cynizm, postawa życiowa charakteryzująca się nieuznawaniem obowiązujących w danym środowisku praw i obyczajów, lekceważeniem przyjętych i uznanych wartości i zasad. Także doktryna filozoficzna. Zobacz również: Cynicy" Zakladajac, ze zyjemy w kraju fanatyzmu religijnego masz prawo mnie tak nazwac, w innym wypadku - nie bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: No i w czym leży problem? 20.11.07, 00:09 Miałem na myśli cynizm w znaczeniu potocznym :) Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: No i w czym leży problem? 20.11.07, 00:22 > Miałem na myśli cynizm w znaczeniu potocznym :) A to ciekawe, jak mam potocznosc rozumiec? Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: No i w czym leży problem? 20.11.07, 00:30 Może się mylę, ale czy cynizm w znaczeniu potocznym nie oznacza patrzenia na rózne rzeczy krytycznie, z zakładaniem złych intencji, odmawianiem ludziom wyższych ideałów itd.? Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: No i w czym leży problem? 20.11.07, 00:45 > Może się mylę, ale czy cynizm w znaczeniu potocznym nie oznacza > patrzenia narózne rzeczy krytycznie, To juz krytycznie "na niektore" rzeczy patrzec nie mozna? > z zakładaniem złych intencji, a jezeli takie wnioski nasuwaja sie same to, udawac slepote?, o grzechu zaniechania slyszales? > odmawianiem ludziom wyższych ideałów itd.? a czy ja komus czegos , a zwlaszcza idealow odmawiam? to mnie odmawiasz prawa do nazwania np.naiwnosci naiwnoscia Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: No i w czym leży problem? 20.11.07, 01:01 > To juz krytycznie "na niektore" rzeczy patrzec nie mozna? A kto powiedział, że nie można? :) > a jezeli takie wnioski nasuwaja sie same to, udawac slepote? No ale własnie rzecz w tym, że Tobie się takie wnioski nasuwają, a mnie np. nie. I dlatego mówię, że widzę u Ciebie cynizm :) > a czy ja komus czegos , a zwlaszcza idealow odmawiam? No, skoro sprowadzasz całą działalność Kościoła do zarabiania pieniędzy... > to mnie odmawiasz prawa do nazwania np.naiwnosci naiwnoscia W którym miejscu Ci czegokolwiek odmawiam? Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: No i w czym leży problem? 20.11.07, 09:52 > W którym miejscu Ci czegokolwiek odmawiam? Praktycznie rzeczywiscie nigdzie. Ale ja ocenialam zdarzenie, zjawisko, akcje. a ty nie poprzestales na obalaniu tych opinii tylko, oceniles mnie personalnie, moje poglady i zapatrywania. Czy ja gdziekolwiek wnioskowalam by, zabronic produkowania, sprzedawania, noszenia i gloszenia ideii? Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: No i w czym leży problem? 20.11.07, 10:19 Hmmmm... Nie miałem zamiaru oceniać Cię personalnie, jeśli tak to wyszło, to przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: No i w czym leży problem? 20.11.07, 10:35 > Nie miałem zamiaru oceniać Cię personalnie, jeśli tak to wyszło, to > przepraszam. Przyjete. Ja tez moze niepotrzebnie zaangazowalam sie w sprawe tak naprawde niewarta kruszenia kopii, bo sama przeminie jak kometa. To nieczesto spotykana cech, zwlaszcza u mezczyzn, ale godna podziwu. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: No i w czym leży problem? 20.11.07, 12:15 > Przyjete. Widzisz, ja mam ten problem, że dyskutuję i emocjonalnie, i w dodatku nieco na szybko - więc czasem zdarza się, że to, co mówię, zabrzmi bardziej atakująco, niż bym miał zamiar. Więc faktycznie, to co wczoraj pisałem mogło faktycznie być odebrane bardziej personalnie, niż zamierzałem. Naprawdę nie chciałem atakować Cię jako osoby, choć faktycznie używałem zwrotów o zabranianiu itd. Może faktycznie nie było to zbyt szczęśliwe... > To nieczesto spotykana cech, zwlaszcza u mezczyzn, ale godna podziwu. To znaczy co? :) Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: No i w czym leży problem? 20.11.07, 19:39 stephen_s napisał: > > To juz krytycznie "na niektore" rzeczy patrzec nie mozna? > > A kto powiedział, że nie można? :) > > > a jezeli takie wnioski nasuwaja sie same to, udawac slepote? > > No ale własnie rzecz w tym, że Tobie się takie wnioski nasuwają, a mnie np. nie > . > I dlatego mówię, że widzę u Ciebie cynizm :) Czy jak ktoś ma odmienne wnioski, to od razu jest cynikiem? Ciekawe spojrzenie na problem. Jak ktoś jest przeciwko handlowi w niedzielę, a ja za, to mogę go nazwać "cynikiem"? > > > a czy ja komus czegos , a zwlaszcza idealow odmawiam? > > No, skoro sprowadzasz całą działalność Kościoła do zarabiania pieniędzy... > > > to mnie odmawiasz prawa do nazwania np.naiwnosci naiwnoscia > > W którym miejscu Ci czegokolwiek odmawiam? > Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: No i w czym leży problem? 20.11.07, 13:13 stephen_s napisał: > Będę jednak twierdził, że jest to cynizm :) > Piekielnicy czy kościoła? Co sądzisz o akcji niejakiego J.z Nazaretu który dopuścił się chuligańskiego wybryku i powyzrucał kupców ze świątyni? To dopiero był cynik! Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: No i w czym leży problem? 20.11.07, 17:03 > Piekielnicy czy kościoła? Piekielnicy :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: No i w czym leży problem? 20.11.07, 19:34 stephen_s napisał: > Będę jednak twierdził, że jest to cynizm :) > Masz rację, cynizm i hipokryzja, ale ze strony kleru i innych przedstawicieli Kościoła, którzy pod płaszczykiem wiary i Boga postanowili sobie nieźle zarobić. Czy Bóg naprawdę potrzebuje, aby dookoła rozstawiano jego figurki? Chyba bez nich Jego potęga by nie zmalała, bo jak jest napisane w Biblii, Bóg jest wielki i potężny. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: No i w czym leży problem? 19.11.07, 20:06 > Ale dlaczego zakładasz, że jakieś mydlenie oczu tu zachodzi? Bo zastanawiam sie, czy ja, tak sobie, pani w statecznym wieku, matka dzieciom, babcie wnuczce moge kupic sobie taka obraczke, czy musze przyniesc jakies zaswiadczenie o moim dziewictwie, czy wystarczy oswiadczenie, czy dystruybutor daje wiare, ze kupuja, a zwlaszcza nosza tylko dziewice?. A co z tymi, ktore zgrzeszyly, dostaly rozgrzessenie, odpokutowaly i teraz juz zyja bogobojnie?. Wina zmazana? Czy bedzie to ktos weryfikowal? A te ktore nie nosza to napewno puszczlskie i niekatoliczki. Jest tu nieskonczenie wiele mozliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: No i w czym leży problem? 19.11.07, 21:32 > Bo zastanawiam sie, czy ja, tak sobie, pani w statecznym wieku, > matka dzieciom, babcie wnuczce moge kupic sobie taka obraczke, czy > musze przyniesc jakies zaswiadczenie o moim dziewictwie, czy > wystarczy oswiadczenie, czy dystruybutor daje wiare, ze kupuja, a > zwlaszcza nosza tylko dziewice?. No chyba w takich akcjach zakłada się dobrą wolę kupujących..? > A te ktore nie nosza to napewno puszczlskie i niekatoliczki. Przepraszam, ale naprawdę bardzo wiele sobie dopowiadasz... Odpowiedz Link Zgłoś
kot_w_zimie Re: No i w czym leży problem? 19.11.07, 16:54 stephen_s napisał: > > Mnie tam czyjas czystosc absolutnie nie przeszkadza, ale czemu ja od > > razu publicznie manifestowac?, albo jej brak? > > Zdajesz sobie sprawę, że używasz w tym momencie dokładnie tej samej logiki, > której konserwatyści używają przeciw np. homoseksualistom? "Nic nam do naszej > orientacji seksualnej, ale po co od razu ja manifestować"? A tutaj chyba nie ma analogii, bo homoseksualiści organizują różne akcje po to, żeby zwrócić uwagę na swoje problemy i żądania wobec państwa, a czego domaga się posiadacz pierścionka? Bo na pewno czemuś to służy, prawda? Dla mnie to taki marketing - Kościół Katolicki manipuluje psychiką dzieciaków, żeby wcisnąć swój gadżet reklamowy (coś w stylu koszulki z logo) i wmawia że nosząc go są bardziej cool od innych. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes W idiotycznym pojmowaniu seksualności 19.11.07, 22:32 Kosciół ma tendencję do mylenia pewnych zjawisk. Nie wiem czy pamiętasz (a pewnie tak , bo sprawa głośna) - beatyfikację (czy kanonizację) dwunastoletniej dziewczynki, która broniła się przed gwałtem i została bodajże zamordowana przez gwałciciela. W uzasadnieniu padło, że umiała oprzeć się pokusie. Ta akcja to kolejna sugstia, ze gwałt jest jakąś przyjemnością dla zgwałconej, że tylko ODMAWIAJĄCA SOBIE dziewica odpiera gwałciciela... Dlatego ta akcja mnie martwi . I to bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: W idiotycznym pojmowaniu seksualności 19.11.07, 23:53 A, w tym sensie to oczywiście masz rację. Odpowiedz Link Zgłoś
ppg7 Re: W idiotycznym pojmowaniu seksualności 19.11.07, 23:55 > Dlatego ta akcja mnie martwi . I to bardzo. Pewnie przyczyną twojego zmartwienia jest niemożność dorównania świętości bł. Karoliny Kózka > Nie wiem czy pamiętasz (a pewnie tak , bo sprawa głośna) - beatyfikację (czy > kanonizację) dwunastoletniej dziewczynki, która broniła się przed gwałtem i > została bodajże zamordowana przez gwałciciela. > W uzasadnieniu padło, że umiała oprzeć się pokusie. Ale to uzasadnienie było tylko w gazecie wyborczej i podobnych pismach a nie oicjalnych dokumentach Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: W idiotycznym pojmowaniu seksualności 20.11.07, 10:45 > Pewnie przyczyną twojego zmartwienia jest niemożność dorównania > świętości bł. Karoliny Kózka > ? > Ale to uzasadnienie było tylko w gazecie wyborczej i podobnych > pismach a nie oicjalnych dokumentach Nieprawda. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Ppg7 20.11.07, 14:17 A co było w oficjalnych dokumentach? Zacytuj proszę. Czy należysz do rcs? Odpowiedz Link Zgłoś
kot_w_zimie Re: W idiotycznym pojmowaniu seksualności 20.11.07, 10:49 sir.vimes napisała: > Kosciół ma tendencję do mylenia pewnych zjawisk. > > Nie wiem czy pamiętasz (a pewnie tak , bo sprawa głośna) - beatyfikację (czy > kanonizację) dwunastoletniej dziewczynki, która broniła się przed gwałtem i > została bodajże zamordowana przez gwałciciela. > W uzasadnieniu padło, że umiała oprzeć się pokusie. Piszesz chyba o św. Marię Goretti. Mnie się wydaje że pisano raczej o " pokusie" uratowania życia za cenę cnoty Wkurzające jest jednak to że Kościół sugeruje jakoby obrona przed gwałcicielem/niechęć do uprawiania z kimś seksu mogły wynikać tylko i wyłącznie z pobudek chrześcjańskich.Stąd tylko krok do myślenia 'a z niej to żadna święta nie była więc pewnie sama się prosiła a teraz chce wyłudzić odszkodowanie' Zastanawiam się też, co by było, gdyby te osoby nie dały rady się obronić i zostały najpierw zgwałcone a później zamordowane. Chyba nie miałyby już szans na palmę męczennicy > Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: W idiotycznym pojmowaniu seksualności 20.11.07, 10:52 że Kościół sugeruje jakoby obrona przed > gwałcicielem/niechęć do uprawiania z kimś seksu mogły wynikać tylko i wyłącznie > z pobudek chrześcjańskich.Stąd tylko krok do myślenia 'a z niej to żadna święta > nie była więc pewnie sama się prosiła a teraz chce wyłudzić odszkodowanie' O właśnie. Tak jakby nie chrześcijanki chciały być zgwałcone, jakby dla mniej swiętej stanowiło to jakieś przyjemne doznanie. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: W idiotycznym pojmowaniu seksualności 20.11.07, 14:51 > O właśnie. > Tak jakby nie chrześcijanki chciały być zgwałcone, jakby dla mniej swiętej > stanowiło to jakieś przyjemne doznanie. no wlasnie, i jeszcze zabic sie nie chce, a powinna, bo wzorce sa? Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: W idiotycznym pojmowaniu seksualności 20.11.07, 19:48 kot_w_zimie napisała: > sir.vimes napisała: > > > Kosciół ma tendencję do mylenia pewnych zjawisk. > > > > Nie wiem czy pamiętasz (a pewnie tak , bo sprawa głośna) - beatyfikację ( > czy > > kanonizację) dwunastoletniej dziewczynki, która broniła się przed gwałtem > i > > została bodajże zamordowana przez gwałciciela. > > > W uzasadnieniu padło, że umiała oprzeć się pokusie. > > Piszesz chyba o św. Marię Goretti. Mnie się wydaje że pisano raczej o " pokusie > " > uratowania życia za cenę cnoty > > Wkurzające jest jednak to że Kościół sugeruje jakoby obrona przed > gwałcicielem/niechęć do uprawiania z kimś seksu mogły wynikać tylko i wyłącznie > z pobudek chrześcjańskich.Stąd tylko krok do myślenia 'a z niej to żadna święta > nie była więc pewnie sama się prosiła a teraz chce wyłudzić odszkodowanie' > > Zastanawiam się też, co by było, gdyby te osoby nie dały rady się obronić i > zostały najpierw zgwałcone a później zamordowane. Chyba nie miałyby już szans n > a > palmę męczennicy > > > > A mnie zastanawia ocena kobiety, która nie walczyła ze sprawcą, bop ten trzymał nad nią nóż i zwyczajnie się go bała. Czy ona już chciała i jest grzeszna? Idąc tym tokiem myślenia, można dojść do absurdalnych wniosków. To wygląda trochę tak, jakby z każdego aktu płciowego, nieważne z kim, czerpało się przyjemność. Hierarchom jakoś nie przyszło do głowy, że ta dziewczyna po prostu broniła się przed najohydniejszym przestępstwem, a nie walczyła z pokusą, bo czy ktoś marzy o byciu zgwałconą/zgwałconym? Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: W idiotycznym pojmowaniu seksualności 20.11.07, 20:01 saszenka2 napisała: To wygląda trochę tak, jakby z każdego aktu > płciowego, nieważne z kim, czerpało się przyjemność. /..../ bo czy > ktoś marzy o byciu zgwałconą/zgwałconym? > Ich tresują wiele lat, to się nazywa 'formacja' w niechęci do kobiet i postzregania nas jako kusicielek.Z resztą nawet bez tej 'formacji' toby samo się pojawiło, ta projekcja, to rzutowanie własnych pragnień seksualnych na ich obiekty. To są chorzy ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: No i w czym leży problem? 20.11.07, 05:37 stephen_s napisał: > Nie rozumiem, czemu taka akcja miałaby kogokolwiek martwić. Przecież udział w > niej jest dobrowolny... Niby dobrowolny niby nie. Ja pamietam czasy dobrowonych mszy w kosciele na ktorych ksiadz sprawdzal obecnosc. > > Feminizm oznacza prawo kobiet do podejmowania takich decyzji o swoim życiu, > które uważają za słuszne. Czemu więc takie skrzywienie na to, że dla kogoś > decyzją może być czystość przedmałżeńska? > Najgorsze skrzywienie jest nie na czystosc, a na jej manifestacje w postaci drogiej obraczki. Noszenie takiej obraczki moze stac sie moda narzucona przez katechetow, a nie kazde dziecko bedzie moglo ja sobie kupic. Poza tym katolicy i tak maja obowiazek powstrzymania sie od seksu przed slubem, a=wiec po co dodatkowe przysiegi i obraczki? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Forumki! 20.11.07, 14:16 Jak napisał ppg7 - nie potrafimy dorównać bł. Karolinie Kózce, i w tym problem. Ja na pewno nie, bo jakbym walnęła napastnika przez łeb, to on by mógł przypadkiem opuścić ten padół, a nie ja (nie znam się na biciu i mogłabym walnąć ze skutkiem śmiertelnym). A w każdym razie krzywda by mu się stała. Co starsze forumki pamiętają zapewne moją obfitą korespondencję ze stroną wielbicieli Kózki, którzy, gdy im się zasugerowało zmianę patronki, odpowiedzieli, że ja mogłabym zmienić sobie imię, które wybrałam dobrowolnie (?????), podobnie jak oni patronkę. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Forumki! 20.11.07, 19:53 kochanica-francuza napisała: > Jak napisał ppg7 - nie potrafimy dorównać bł. Karolinie Kózce, i w tym problem. > > > Ja na pewno nie, bo jakbym walnęła napastnika przez łeb, to on by mógł > przypadkiem opuścić ten padół, a nie ja (nie znam się na biciu i mogłabym walną > ć > ze skutkiem śmiertelnym). A w każdym razie krzywda by mu się stała. > > Co starsze forumki pamiętają zapewne moją obfitą korespondencję ze stroną > wielbicieli Kózki, którzy, gdy im się zasugerowało zmianę patronki, > odpowiedzieli, że ja mogłabym zmienić sobie imię, które wybrałam dobrowolnie > (?????), podobnie jak oni patronkę. Kochanico, ja również nie pamiętam chwili, kiedy dobrowolnie wybierałam sobie imię do dowodu. Może jeszcze można było sobie wybrać datę urodzenia, a mi nic o tym nie było wiadomo. No chyba że im chodziło o imię z bierzmowania. To jest jedyne racjonalne rozwiązanie problemu "wyboru imienia". Owszem, można je zmienić sądowo, ba, można nawet nazwisko, ale to nie jest jakaś powszechna czynność. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Forumki! 20.11.07, 21:39 > Kochanico, ja również nie pamiętam chwili, kiedy dobrowolnie > wybierałam sobie imię do dowodu. Może jeszcze można było sobie > wybrać datę urodzenia, a mi nic o tym nie było wiadomo. Ja tez bym wolala wybrac sobie przy urodzeniu imie, date, urode, zdrowie, bogactwo, rozum i PLEC (kolejnosc dowolna) Odpowiedz Link Zgłoś