Dodaj do ulubionych

Feministki skazane na wymarcie?

05.09.03, 09:02
Ave,
... jak mamuty?
Zauważcie, że feminitki rzadko mają dziecko, a wyjątkowo tylko dwójkę. Faceci
nie chcą bowiem wiązać się z takimi chłopo-babami.
Oznacza, to, że w miarę upływu czasu feministki są skazane na wymarcie. Aby
bowiem uzyskać zwykłą zastępowalność pokoleń każda kobieta powinna mieć co
najmniej dwójkę dzieci. Komu więc przekażą swoje destrukcyjne poglądy?
Im więcej więc feministek, tym szybciej wyginą :o).
Nic więc dziwnego, że na Zachodzie już teraz 1/10 stanowią muzułmanie,
których kobiety cechuje odporność na feminizm. A i tak mzuułmanie na żony
wolą sprowadzać kobiety z krajów islamskich, jako nieskażonych Zachodem.
T.
Obserwuj wątek
    • Gość: barbinator Re: Feministki skazane na wymarcie? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.03, 09:22
      titus_flavius napisał:

      > Zauważcie, że feminitki rzadko mają dziecko, a wyjątkowo tylko dwójkę.


      Oczywiście dysponujesz jakimiś wynikami badań, które to potwierdzają, najlepiej
      GUS? Poproszę o namiary, chętnie przeczytam...


      muzułmanie,
      > których kobiety cechuje odporność na feminizm.


      A skąd to wiesz, że "cechuje je odporność na feminizm"?
    • Gość: kohol Re: Feministki skazane na wymarcie? IP: *.crowley.pl 05.09.03, 10:23
      Hi hi, a moja mama ma trójkę dzieci. I to w dodatku same baby!
      To co to za wymarcie, jeśli jedna feministka rodzi 3 feministki?
      :D
      • Gość: Malwina Re: Feministki skazane na wymarcie? IP: *.w81-49.abo.wanadoo.fr 05.09.03, 10:54
        ja naprawde nie chce cie dolowac bo i tak juz zle jest z toba imperatorze, ale
        poszukaj sobie zdjecia pani joanny bator lub agnieszki graff (chlopo-baby :-)
        i potem powiedz mi czy ci sie b podoba wasata i nieforemna zakutana arabka z
        zabitej wsi tunezyjskiej (ta niepokalana idea feminizmu)

        nie, albo tego nie rob
        mogloby ci sie w glowie zakrecic
      • titus_flavius Re: Feministki skazane na wymarcie? 05.09.03, 18:22
        Gość portalu: kohol napisał(a):

        > Hi hi, a moja mama ma trójkę dzieci. I to w dodatku same baby!
        > To co to za wymarcie, jeśli jedna feministka rodzi 3 feministki?
        > :D

        Ave,
        marna z niej feministka, skoro traci czas na rodzenie i opiekę nad dziećmi,
        zamiast walczyć z szowinistycznymi, męskimi świniami.
        Dziwne też, że Was niewyabortowała, jak o feministka.
        T.
        • kociamama Re: Feministki skazane na wymarcie? 05.09.03, 20:14
          titus_flavius napisał:

          > Gość portalu: kohol napisał(a):
          >
          > > Hi hi, a moja mama ma trójkę dzieci. I to w dodatku same baby!
          > > To co to za wymarcie, jeśli jedna feministka rodzi 3 feministki?
          > > :D
          >
          > Ave,
          > marna z niej feministka, skoro traci czas na rodzenie i opiekę nad dziećmi,
          > zamiast walczyć z szowinistycznymi, męskimi świniami.
          > Dziwne też, że Was niewyabortowała, jak o feministka.


          > T.


          Podejrzewam niestety Titus, ze to raczej tak zwane niefeministki czesto
          uciekaja sie do aborcji, bo feministki sie zabezpieczaja i jak rodza to jest
          ich swiadomy wybor a nie dzielo przypadku.
          Ciebie za to Titus trzeba bylo wyabortowac, przynajmniej bys przeciwko swojej
          matce z takimi mizogynicznymi pogladami nie wystepowal.
          • titus_flavius Re: Feministki skazane na wymarcie? 05.09.03, 22:06
            kociamama napisała:
            > Podejrzewam niestety Titus, ze to raczej tak zwane niefeministki czesto
            > uciekaja sie do aborcji, bo feministki sie zabezpieczaja i jak rodza to jest
            > ich swiadomy wybor a nie dzielo przypadku.

            Ave,
            to dlaczgeo zawołanie "aborcja dla każdego" jest ich najważnijeszym hasłem?
            Moja matka nigdy nie była feministką. Zawsze była wrogiem totalitarnych
            ideologii.
            T.


            > Ciebie za to Titus trzeba bylo wyabortowac, przynajmniej bys przeciwko swojej
            > matce z takimi mizogynicznymi pogladami nie wystepowal.

            • kociamama Re: Feministki skazane na wymarcie? 05.09.03, 22:12
              titus_flavius napisał:

              > kociamama napisała:
              > > Podejrzewam niestety Titus, ze to raczej tak zwane niefeministki czesto
              > > uciekaja sie do aborcji, bo feministki sie zabezpieczaja i jak rodza to je
              > st
              > > ich swiadomy wybor a nie dzielo przypadku.
              >
              > Ave,
              > to dlaczgeo zawołanie "aborcja dla każdego" jest ich najważnijeszym hasłem?
              > Moja matka nigdy nie była feministką. Zawsze była wrogiem totalitarnych
              > ideologii.
              > T.
              >
              >
              > > Ciebie za to Titus trzeba bylo wyabortowac, przynajmniej bys przeciwko swo
              > jej
              > > matce z takimi mizogynicznymi pogladami nie wystepowal.
              >


              Jak zwykle Titus, nie rozumiesz co czytasz. Twoja odpowiedz nijak sie ma do
              napisanego przeze mnie posta. To wlasnie totalitaryzmy zakazywaly aborcji
              (patrz hitleryzm, stalinizm itd.) Wiec najwyrazniej ty jestes zwolennikiem
              totalitaryzmu pomimo nauk mamy.


              • titus_flavius Re: Feministki skazane na wymarcie? 05.09.03, 22:15
                kociamama napisała:
                >
                > Jak zwykle Titus, nie rozumiesz co czytasz. Twoja odpowiedz nijak sie ma do
                > napisanego przeze mnie posta. To wlasnie totalitaryzmy zakazywaly aborcji
                > (patrz hitleryzm, stalinizm itd.) Wiec najwyrazniej ty jestes zwolennikiem
                > totalitaryzmu pomimo nauk mamy.

                Ave,
                w PRL-u po 1956r. aborcja była dozwolona.. A katalog ideologii totalitarnych
                nie ogranicza się do komunizmu i hitleryzmu. Feminizm łączy z nimi np. niechęć
                do katolicyzmu.
                T.
                • kociamama Re: Feministki skazane na wymarcie? 05.09.03, 23:07
                  titus_flavius napisał:

                  >> Ave,
                  > w PRL-u po 1956r. aborcja była dozwolona..

                  Ja pisalam o stalinizmie wiec chyba sie rozumie ze do 1956


                  A katalog ideologii totalitarnych
                  > nie ogranicza się do komunizmu i hitleryzmu. Feminizm łączy z nimi np.
                  niechęć
                  > do katolicyzmu.
                  > T.


                  Niechec do katolicyzmu to przejaw totalitaryzmu? Poza tym, wiele forumowiczek
                  okresla sie jako feministki i katoliczki, wiec znowu ta generalizacja...

                  Kierujac sie twoja logika niechec do feminizmu to tez przejaw totalitaryzmu.
                  • titus_flavius Re: Feministki skazane na wymarcie? 06.09.03, 10:47
                    kociamama napisała:
                    >
                    > Niechec do katolicyzmu to przejaw totalitaryzmu? Poza tym, wiele forumowiczek
                    > okresla sie jako feministki i katoliczki, wiec znowu ta generalizacja...

                    Ave,
                    określać się to sobie mogą. Feminizm jest zasadniczo sprzeczny z katolicyzmem,
                    gdyż przeciwstawia sobie kobietę i mężczyznę.

                    > Kierujac sie twoja logika niechec do feminizmu to tez przejaw totalitaryzmu.

                    Zwalczanie totalitaryzmu jest ttalitaryzmem?
                    • cypissek Re: Feministki skazane na wymarcie? 06.09.03, 11:22
                      > Ave,
                      > określać się to sobie mogą. Feminizm jest zasadniczo sprzeczny z
                      katolicyzmem,
                      > gdyż przeciwstawia sobie kobietę i mężczyznę.

                      Zasadniczo to niewiele rzeczy może być sprzecznych z katolicyzmem, a tym
                      bardziej nie rozumiem jak sprzeczna z katolicką wizją świata ma być wizja
                      kobiety...
                      a propos chyba nigdy nie spotkałem się z tezą, że feminizm
                      zakłada "przeciwstawianie sobie kobiety i mężczyzn". Chyba warto byłoby
                      zdefinować pewne pojęcia zanim zacznie się maltretować klawiaturę.
        • Gość: kohol Re: Feministki skazane na wymarcie? IP: *.crowley.pl 08.09.03, 10:34
          titus_flavius napisał:

          > marna z niej feministka, skoro traci czas na rodzenie i opiekę nad dziećmi,
          > zamiast walczyć z szowinistycznymi, męskimi świniami.

          Nie jest to głównym celem feministek, uwierz mi.

          > Dziwne też, że Was niewyabortowała, jak o feministka.

          Myślałam, że nie jesteś kretynem i chamem. Pomyliłam się.
          Panu już dziękuję.
    • e_wok Re: Feministki skazane na wymarcie? 05.09.03, 11:02
      Niedokładnie rozumiem, co masz na myśli pisząc o muzułmanach. Jeśli uważasz,
      że kraje muzułmańskie obfitują w żony bezwględnie posłuszne mężom to rozmija
      się to kompletnie z moimi obserwacjami. Po pierwsze większość krajów
      muzułmańskich jest biedna. Aby móc pomyśleć o żonie facet musi dysponować
      trzypokojowym domem (może być bez dachu :))i równowartością 1.000 dolarów
      oszczędności (dane przytaczam za Mohammedem, który asystował naszej wycieczce
      do Luxoru), podczas gdy średnie zarobki w Egipcie kształtują się na poziomie
      50 dolarów miesięcznie, a obsługa hoteli dla cudzoziemców może wyciągnąć max.
      100 na miesiąc, wliczając napiwki. Po drugie nawet bogaci muzułmanie,
      posiadający więcej niż jedną żonę bynajmniej nie sprawiają wrażenia jakby byli
      zdolni je sobie podporządkować. Obserwowałam jak dwie żony urządziły swojemu
      mężowi ciche dni, facet chodził przepłoszony z uszami po sobie położonymi, a
      przełom nastąpił po dostarczeniu żonom aksamitnych pudełek takich jak od
      jubilera, z tajmniczą zawartością (mimo, że szyję mam teraz znacznie dłuższą,
      nie udało mi się mimo heroicznych wysiłków, zajrzeć). Nowe pokolenie dziewcząt
      znacznie różni się od matek - niewiele córek z bogatych rodzin ubiera się
      tradycyjnie, obrazek złożony z ojca, dwóch lub trzech żon zakutanych w chusty
      i kilku córek w bikini, obwieszonych złotą biżuterią i z ostrym makijażem jest
      nad morzem dość powszechny, a miejscowa telewizja pokazuje wyłącznie sobowtóry
      Shakiry w roli prezenterek i gwiazd egipskiej popkultury. Nawet opery mydlane
      pokazują życie wzorowane bardziej na Dynastii niż na codzienności tradycyjnej
      muzułmańskiej rodziny. Tak więc przypuszczam, że aby znaleźć muzułmańską
      uległą żonę trzeba by raczej poszukać w Iranie lub Pakistanie, a i tak nie ma
      gwarancji czy się nie trafi na pannę, która odwiedziła już Europę, wyszalała
      się tam porządnie i pod każdym względem, a zaraz po powrocie znalazła sobie
      lekarza w celu odtworzenia ginekologicznych szczegółów po to by w spokoju
      ducha i zgodnie z religią móc odgrywać rolę potulnej kobietki.
      • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Feministki skazane na wymarcie? IP: *.bg.am.lodz.pl 05.09.03, 13:00
        No tak odezwala sie nasza agronomka tym razem jako specjalistka arabistka.I
        znow wywolala moj usmiech swoim radosnym belkotem.Najpierw nasza fachowczyni
        wytlumaczyla nam ze arabow nie stac na zony taka tam bieda ze tylko bogaci moga
        je miec.Czyli ze 95% muzulmanow zyje samotnie albo nawet 99% skoro trzeba miec
        1000 dolarow a ma sie 50 to kazdy moze sobie policzyc rozklad dochodow.A
        pozniej oswiadczyla ze kobiety islamskie najpierw hulaja sobie po europie a
        pozniej odtwarzaja cnote i wracaja do siebie aby sie ustatkowac.Nie zauwazyla
        tylko za jakie fundusze mialy by to robic?Za te 50$ :o)).No ale wymaganie
        logiki od feministki to syzyfowa praca.Od dzis z uwagi na wybitna znajomosc
        tematu nadaje jej przydomek arabistka.Agronomka-arabistka.
        • Gość: hot_dog Re: Feministki skazane na wymarcie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 14:09
          trochę trzeba wiedzieć o swiecie, a nie nabijać sie z innych brusku.
          odtwarzanie cnoty dotyczy muzułmanek, które wracaja z Europy z nieco większa
          kasa niż 50 dol.Poza tym faktycznie zona dla muzułmanina to kolosalny wydatek
          dlatego też żenia sie wtedy, kiedy osiągną pewien status materialny (a wiec nie
          sa tacy młodzi). Wielu pozostaje kawalerami. W krajach islamskich związki
          homoseksualne wsród młodych mężczyzn sa bardzo powszechne i wynikają m. in z
          powyższego. (mozna nawet mowić o męskiej prostytucji). Zamiast obśmiewać wychyl
          trochę nosa ze swojego zatęchłego zaścianka.
        • e_wok Drogi Bobby 05.09.03, 15:23
          Spieszę poinformować, że od dość długiego czasu nie czytuję twoich postów, a
          ponieważ ciągle widzę, że posty podpisane twoim pretensjonalnym nickiem
          niestrudzenie pojawiają się tuż pod moimi, mam podstawy przypuszczać, że
          chcesz zainicjować jakąś polemikę. Nie przewiduję, aby w najbliższym czasie
          zaistniały okolicznośći nakłaniające mnie do czytania tego, co piszesz, więc
          proponuję, abyś oszczędził sobie fatygi i palców na potrzeby kogoś mniej
          zorientowanego w kwestii twojego poziomiu intelektualnego i sposobu
          argumentacji. Nie trudź się proszę odpisywaniem - i tak nie przeczytam :)
          Serdecznie pozdrawiam.


          P.S. na wypadek gdybyś był zainteresowany powodami, dla których uważam twoje
          posty za niewarte mojego czasu i uwagi wyjaśniam, że umiejętność czytania ze
          zrozumieniem wchodzi w zakres nauczania początkowego klas 1 - 3, a brak tej
          umiejętności u ciebie wskazuje, że ten etap nauczania był dla ciebie nie do
          przejścia. Być może to snobizm, a nawet dyskryminacja, niemniej jednak staram
          się w necie rozmawiać z osobami, które jednak mają skończoną choćby
          podstawówkę.
          • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Drogi Bobby IP: *.bg.am.lodz.pl 10.09.03, 12:40
            To dobrze ze mnie nie czytasz czytas bo nawet nie wiesz jakie bzdury pleciesz a
            przeciez inni to widza a wiec kto na tym traci?.Ach ta slynna logika
            feministek.W Islamie mezczyzn nie stac na kobiety i dlatego panuje tam
            homoseksualizm tylko ten przyrost naturalny nie wiadomo skad pewnie z tego
            pedalowania :o))).Oj logika...feministyczna...
      • Gość: loko Re: Feministki skazane na wymarcie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 21:09
        Co ty pierdolisz? Byłaś kiedyś w slumsach Oranu?
      • titus_flavius Re: Feministki skazane na wymarcie? 05.09.03, 22:13
        Ave,
        żony z Ehiptu itp. sprowadzają sobie muzułmanie europejscy. Dla nich uzbierać
        1000, czy 5 000 USD, to przecież pestka. Dziewczyny są zadowolone, że jadą do
        Europy, a faceci też, gdyż mają porządne żony.
        T.


        e_wok napisała:

        > Niedokładnie rozumiem, co masz na myśli pisząc o muzułmanach. Jeśli uważasz,
        > że kraje muzułmańskie obfitują w żony bezwględnie posłuszne mężom to rozmija
        > się to kompletnie z moimi obserwacjami. Po pierwsze większość krajów
        > muzułmańskich jest biedna. Aby móc pomyśleć o żonie facet musi dysponować
        > trzypokojowym domem (może być bez dachu :))i równowartością 1.000 dolarów
        > oszczędności (dane przytaczam za Mohammedem, który asystował naszej wycieczce
        > do Luxoru), podczas gdy średnie zarobki w Egipcie kształtują się na poziomie
        > 50 dolarów miesięcznie, a obsługa hoteli dla cudzoziemców może wyciągnąć max.
        > 100 na miesiąc, wliczając napiwki. Po drugie nawet bogaci muzułmanie,
        > posiadający więcej niż jedną żonę bynajmniej nie sprawiają wrażenia jakby
        byli
        > zdolni je sobie podporządkować. Obserwowałam jak dwie żony urządziły swojemu
        > mężowi ciche dni, facet chodził przepłoszony z uszami po sobie położonymi, a
        > przełom nastąpił po dostarczeniu żonom aksamitnych pudełek takich jak od
        > jubilera, z tajmniczą zawartością (mimo, że szyję mam teraz znacznie dłuższą,
        > nie udało mi się mimo heroicznych wysiłków, zajrzeć). Nowe pokolenie
        dziewcząt
        > znacznie różni się od matek - niewiele córek z bogatych rodzin ubiera się
        > tradycyjnie, obrazek złożony z ojca, dwóch lub trzech żon zakutanych w chusty
        > i kilku córek w bikini, obwieszonych złotą biżuterią i z ostrym makijażem
        jest
        > nad morzem dość powszechny, a miejscowa telewizja pokazuje wyłącznie
        sobowtóry
        > Shakiry w roli prezenterek i gwiazd egipskiej popkultury. Nawet opery mydlane
        > pokazują życie wzorowane bardziej na Dynastii niż na codzienności tradycyjnej
        > muzułmańskiej rodziny. Tak więc przypuszczam, że aby znaleźć muzułmańską
        > uległą żonę trzeba by raczej poszukać w Iranie lub Pakistanie, a i tak nie ma
        > gwarancji czy się nie trafi na pannę, która odwiedziła już Europę, wyszalała
        > się tam porządnie i pod każdym względem, a zaraz po powrocie znalazła sobie
        > lekarza w celu odtworzenia ginekologicznych szczegółów po to by w spokoju
        > ducha i zgodnie z religią móc odgrywać rolę potulnej kobietki.
        >
        >
    • Gość: Jacenty Paradoks Titusa_Flaviusa IP: 217.96.29.* 05.09.03, 11:18
      czyli im wiekszy sukces Fe w "kształtowaniu kobiet" tym bliższa klęska Fe.
      Aktywność zawodowa zamiast rodzenia dzieci w okresie najlepszym biologicznie to
      samounicestwienie... Przyszłość ludzkości pod sercami tradycyjnych
      katoliczek...cos miłego weekend.
    • Gość: Jacenty Paradoks Titusa_Flaviusa IP: 217.96.29.* 05.09.03, 11:20
      im wiekszy sukces Fe w "kształtowaniu kobiet" tym bliższa klęska Fe. Aktywność
      zawodowa zamiast dzieci w okresie najlepszym biologicznie to
      samounicestwienie...
    • Gość: x Re: Feministki skazane na wymarcie? IP: *.bakernet.com.pl 05.09.03, 11:54
      Przeciwko feministkom dziala takze zjawisko doboru naturalnego. Facet jak ma do
      wyboru ulegla delikatna laske i agresywna walczaca feministke (nawet bez wasow)
      to oczywiscie wybierze te pierwsza.

      Feministki tez chyba dostrzegaja ten problem. W koncu lesbianizm nie jest
      wyjsciem dla wszystkich. Chcialyby zlikwidowac konkurencje. Ale wydaje sie to
      trudne. Musialyby nawrocic na feminizm przynajmniej znaczna czesc kobiet, a i
      wtedy najlepszych facetow beda zgarniac te "zacofane"
      • kociamama Re: Feministki skazane na wymarcie? 05.09.03, 15:50
        Gość portalu: x napisał(a):

        > Przeciwko feministkom dziala takze zjawisko doboru naturalnego. Facet jak ma
        do
        >
        > wyboru ulegla delikatna laske i agresywna walczaca feministke (nawet bez
        wasow)
        >
        > to oczywiscie wybierze te pierwsza.
        >
        > Feministki tez chyba dostrzegaja ten problem. W koncu lesbianizm nie jest
        > wyjsciem dla wszystkich. Chcialyby zlikwidowac konkurencje. Ale wydaje sie
        to
        > trudne. Musialyby nawrocic na feminizm przynajmniej znaczna czesc kobiet, a
        i
        > wtedy najlepszych facetow beda zgarniac te "zacofane"




        Problem w tym, dla takich ograniczonych facetow jak ty, ze to nie tylko facet
        wybiera sobie laske, ale tez kobieta wybiera faceta z jakim chce byc.

        Co do najlepszych facetow to nie wiem jaka jest ich definicja. Wg mnie to
        wlasnie kobiety atrakcyjne, niezalezne i wyzwolone moga przebierac w facetach
        wybierajac tych najlepszych, o ci ograniczeni szowinisci zostaja dla
        tych "uleglych, delikatnych".
        • wasza_bogini Zgadzam sie z kocura. 05.09.03, 19:28
          > Problem w tym, dla takich ograniczonych facetow jak ty, ze to nie tylko facet
          > wybiera sobie laske, ale tez kobieta wybiera faceta z jakim chce byc.
          >
          > Co do najlepszych facetow to nie wiem jaka jest ich definicja. Wg mnie to
          > wlasnie kobiety atrakcyjne, niezalezne i wyzwolone moga przebierac w facetach
          > wybierajac tych najlepszych, o ci ograniczeni szowinisci zostaja dla
          > tych "uleglych, delikatnych".

        • titus_flavius Re: Feministki skazane na wymarcie? 05.09.03, 21:06
          kociamama napisała:

          > Gość portalu: x napisał(a):
          >
          > > Przeciwko feministkom dziala takze zjawisko doboru naturalnego. Facet jak
          > ma
          > do
          > >
          > > wyboru ulegla delikatna laske i agresywna walczaca feministke (nawet bez
          > wasow)
          > >
          > > to oczywiscie wybierze te pierwsza.
          > >
          > > Feministki tez chyba dostrzegaja ten problem. W koncu lesbianizm nie jest
          > > wyjsciem dla wszystkich. Chcialyby zlikwidowac konkurencje. Ale wydaje sie
          >
          > to
          > > trudne. Musialyby nawrocic na feminizm przynajmniej znaczna czesc kobiet,
          > a
          > i
          > > wtedy najlepszych facetow beda zgarniac te "zacofane"
          >
          >
          >
          >
          > Problem w tym, dla takich ograniczonych facetow jak ty, ze to nie tylko facet
          > wybiera sobie laske, ale tez kobieta wybiera faceta z jakim chce byc.
          >
          > Co do najlepszych facetow to nie wiem jaka jest ich definicja. Wg mnie to
          > wlasnie kobiety atrakcyjne, niezalezne i wyzwolone moga przebierac w facetach
          > wybierajac tych najlepszych, o ci ograniczeni szowinisci zostaja dla
          > tych "uleglych, delikatnych".

          Ave,
          ale wymyśliłaś! Właśnie takie kobiety są same. Poczytaj na foum kobieta.
          T.
      • titus_flavius Re: Feministki skazane na wymarcie? 05.09.03, 22:11
        Gość portalu: x napisał(a):

        > Przeciwko feministkom dziala takze zjawisko doboru naturalnego. Facet jak ma
        do
        >
        > wyboru ulegla delikatna laske i agresywna walczaca feministke (nawet bez
        wasow)
        >
        > to oczywiscie wybierze te pierwsza.

        AVe,
        to oczywiste. Co ciekawe, jest to zjawisko częśto niezależne od urody
        delikwentki. Nic dziwnego, uroda przemija, a paskudny charakter i uroszczenia
        pozostają.
        T.



        >
        > Feministki tez chyba dostrzegaja ten problem. W koncu lesbianizm nie jest
        > wyjsciem dla wszystkich. Chcialyby zlikwidowac konkurencje. Ale wydaje sie to
        > trudne. Musialyby nawrocic na feminizm przynajmniej znaczna czesc kobiet, a i
        > wtedy najlepszych facetow beda zgarniac te "zacofane"
    • midnight Re: Feministki skazane na wymarcie? 05.09.03, 13:16
      titus_flavius napisał:

      > Ave,
      > ... jak mamuty?
      > Zauważcie, że feminitki rzadko mają dziecko, a wyjątkowo tylko dwójkę. Faceci
      > nie chcą bowiem wiązać się z takimi chłopo-babami.
      > Oznacza, to, że w miarę upływu czasu feministki są skazane na wymarcie. Aby
      > bowiem uzyskać zwykłą zastępowalność pokoleń każda kobieta powinna mieć co
      > najmniej dwójkę dzieci. Komu więc przekażą swoje destrukcyjne poglądy?
      > Im więcej więc feministek, tym szybciej wyginą :o).
      > Nic więc dziwnego, że na Zachodzie już teraz 1/10 stanowią muzułmanie,
      > których kobiety cechuje odporność na feminizm. A i tak mzuułmanie na żony
      > wolą sprowadzać kobiety z krajów islamskich, jako nieskażonych Zachodem.

      No fakt, ja juz jestem na granicy wymarcia, ze smiechu of koz, czytajac raz za
      razem nowe-stare brednie :)))

      md
    • Gość: EWOK Re: Feministki skazane na wymarcie? IP: *.acn.waw.pl 05.09.03, 14:55
      Przyjmując punkt widzenia Flaviusza wychodzi na to, że największą siłę
      przebicia mają wielodzietne bezrobotne rodziny z postpegeerowskich wsi. Trochę
      się zaczynam martwić o swoją przyszłą emeryturę, bo z tego, co czytałam o tej
      grupie obywateli, przedkładają oni wyroby winopodobne nad składkę na ZUS.
    • Gość: ppp Re: Feministki skazane na wymarcie? IP: 212.160.240.* 05.09.03, 18:00
      Feminizm to nie antymaskulinizm bawole! Feminizm to proby kobiet uzyskania
      rownych i takich samych praw jak mezczyzni i nie widze w tym nic
      nieprawidlowego czy niekobiecego. A teraz wyobraz sobie ze ten swiat zostal
      stworzony przez kobiety. Rzadza nim kobiety i mezczyzni przez dlugi czas nie
      mieli prawa glosu i stali w cieniu. Trudniej jest im teraz dostac prace,
      zarabiaja mniej i sa uwazani czesto za glupszych. Co ty na to? Czy nie
      powstalby ruch maskulinistyczny walczacy o rownouprawnienie? A czy kobiety
      nazwalby by takich walczacych facetow chlopo-babami?
      • titus_flavius Re: Feministki skazane na wymarcie? 05.09.03, 22:08
        Ave,
        androny pleciesz. W Polsce kobiety i mężczyźni uzyskali równocześnie prawo
        głosu w 1918r.
        A pół wieku wcześniej 80% ludności Polski było de facto niewolnikami, jako
        chłopi pańszczyźniani.
        T.


        Gość portalu: ppp napisał(a):

        > Feminizm to nie antymaskulinizm bawole! Feminizm to proby kobiet uzyskania
        > rownych i takich samych praw jak mezczyzni i nie widze w tym nic
        > nieprawidlowego czy niekobiecego. A teraz wyobraz sobie ze ten swiat zostal
        > stworzony przez kobiety. Rzadza nim kobiety i mezczyzni przez dlugi czas nie
        > mieli prawa glosu i stali w cieniu. Trudniej jest im teraz dostac prace,
        > zarabiaja mniej i sa uwazani czesto za glupszych. Co ty na to? Czy nie
        > powstalby ruch maskulinistyczny walczacy o rownouprawnienie? A czy kobiety
        > nazwalby by takich walczacych facetow chlopo-babami?
        • Gość: ppp Re: Feministki skazane na wymarcie? IP: 212.160.240.* 06.09.03, 12:15
          Po pierwsze swoje protekcjonalne ave zostaw na forum Slowianskie. Chlopcze nie
          rozmawiajmy o historii ale o faktach o ktorych najwyrazniej rozmawia ci sie
          najgorzej bo ich najzwyczajniej nie kojarzysz.
          Rozumiem ze prawo do glosowania do dla ciebie wszystko. Och jakze ci mezczyzni
          byli laskawi dajac nam prawo glosu, ale dyskryminujac w kazdej dziedzinie zycia.
          Kochanie czas wysciubic nosek znad historycznych ksiazek i wyjsc na ulice,
          poznac ludzi, poznac fakty, zaznajomic sie z rzeczywistoscia, zamiast nauczac
          kogos dat i procentow.
          • titus_flawius Re: Feministki skazane na wymarcie? 06.09.03, 12:49
            Ave,
            czy współcesne kobiety sa bardzie zadowolone z życia niż ich prababki? Jakoś
            tego nie widzę. Tylko nie pisz o większych możliwościach pracy, bo szczęście
            przez pracę to szczęście woła roboczego.
            T.



            Gość portalu: ppp napisał(a):

            > Po pierwsze swoje protekcjonalne ave zostaw na forum Slowianskie. Chlopcze
            nie
            > rozmawiajmy o historii ale o faktach o ktorych najwyrazniej rozmawia ci sie
            > najgorzej bo ich najzwyczajniej nie kojarzysz.
            > Rozumiem ze prawo do glosowania do dla ciebie wszystko. Och jakze ci
            mezczyzni
            > byli laskawi dajac nam prawo glosu, ale dyskryminujac w kazdej dziedzinie
            zycia
            > .
            > Kochanie czas wysciubic nosek znad historycznych ksiazek i wyjsc na ulice,
            > poznac ludzi, poznac fakty, zaznajomic sie z rzeczywistoscia, zamiast nauczac
            > kogos dat i procentow.
            • Gość: ppp Re: Feministki skazane na wymarcie? IP: 212.160.240.* 06.09.03, 13:36
              > Ave,
              > czy współcesne kobiety sa bardzie zadowolone z życia niż ich prababki? Jakoś
              > tego nie widzę.

              A skad mozesz wiedziec? Czyzbys porownal nasz stopien zadowolenia? Poza tym
              dlaczego mam sie porownywac do kogokolwiek. Nie mam zamiaru bic poklonow ze
              zycie kobiet jest lzejsze od czasow mojej prababci przed nikim a to dlatego ze
              zwyczajnie takie same warunki jak mezczyznie mi sie zwyczajnie naleza. Brak ci
              argumentow.

              > Tylko nie pisz o większych możliwościach pracy, bo szczęście
              > przez pracę to szczęście woła roboczego.
              > T.

              Ale kazdy ma prawo wybrac sobie takie szczescie na jakie ma ochote. Jezeli dla
              niektorych jest to praca i spelnienie zawodowe to dlaczego nie? Prawda jest
              taka ze kobiety rzadziej dostaja kierownicze stanowiska, rzadziej wiecej
              zarabiaja i rzadziej moga liczyc na awans. Dlaczego odmawiasz niektorym
              kobietom tego prawa?
        • Gość: ppp Re: Feministki skazane na wymarcie? IP: 212.160.240.* 06.09.03, 12:17
          I jeszcze jedno. Jest takie przyslowie idealnie odnoszace sie do twojego
          absolutnie nie majacego nic wspolnego z moim postu: "Jak wilk nie ma czym sr***
          to sra welna".
        • Gość: EWOK Re: Feministki skazane na wymarcie? IP: *.acn.waw.pl 07.09.03, 13:05
          Prawa wyborcze nie oznaczają pełnego równouprawnienia. Zapis o zakazie
          dyskryminacji m.in. z powodu płci pojawił się pierwszy raz w Karcie Narodów
          Zjednoczonych , o ile się nie mylę, w 1944. Polskie prawo cywilne o tym, że
          małżonkowie mają równe prawa i obowiązki zaczęło wspominać pod koniec lat 50-
          tych. Co do możliwości pracy, która dla ciebie nie jest wielką wartością...
          Można ją nazwać możliwością zarobkowania, niby to samo, a od razu lepiej
          brzmi :)
          • titus_flavius Re: Feministki skazane na wymarcie? 07.09.03, 13:54
            Gość portalu: EWOK napisał(a):

            > Prawa wyborcze nie oznaczają pełnego równouprawnienia. Zapis o zakazie
            > dyskryminacji m.in. z powodu płci pojawił się pierwszy raz w Karcie Narodów
            > Zjednoczonych , o ile się nie mylę, w 1944. Polskie prawo cywilne o tym, że
            > małżonkowie mają równe prawa i obowiązki zaczęło wspominać pod koniec lat 50-

            Ave,
            to była i jest komunistyczna bzdura. Małżonkowie mają odmienne społecznie i
            wzajemnie się uzupełniające role, jak więc w małżeństwie mogą mieć takie same
            prawa?
            Ale jak wiesz życie skorygowało ten wymysł doktrynerów. Od 50 w sądach
            obowiązuje pogląd, że kobieta z uwagi na swe cechy osobowościowe powinna po
            rozwodzie zatrzymać dzieci, a facet powinien płacić jej alimenty.
            T.


            > tych. Co do możliwości pracy, która dla ciebie nie jest wielką wartością...
            > Można ją nazwać możliwością zarobkowania, niby to samo, a od razu lepiej
            > brzmi :)
            • Gość: EWOK Re: Feministki skazane na wymarcie? IP: *.acn.waw.pl 07.09.03, 15:32
              titus_flavius napisał:

              > Gość portalu: EWOK napisał(a):
              >

              >
              > Ave,
              > to była i jest komunistyczna bzdura. Małżonkowie mają odmienne społecznie i
              > wzajemnie się uzupełniające role, jak więc w małżeństwie mogą mieć takie
              same
              > prawa?

              Twój pracodawca i ty macie odmienne społecznie i zajemnie uzupełniające się
              role, co wyklucza równość praw. Dlatego kiedy ty skopiesz mu tyłek to będziesz
              miał kolegium, a kiedy on tobie - otrzyma gratulacje od rady zakładowej,
              prawda? Masz jeszcze więcej takich rewelacji? Poza tym zaprzeczasz sam sobie -
              w jednym z poprzednich postów przytaczasz datę otrzymania praw wyborczych
              przez obie płcie (co zresztą może miałoby sens w przypadku innego państwa, w
              którym data uzyskania praw wyborczych nie zbiegałaby się z uzyskaniem
              niepodległości) jako przykład równouprawnienia, a teraz twierdzisz, że równe
              prawa to coś, co nie może mieć zastosowania w praktyce.


              > Ale jak wiesz życie skorygowało ten wymysł doktrynerów. Od 50 w sądach
              > obowiązuje pogląd, że kobieta z uwagi na swe cechy osobowościowe powinna po
              > rozwodzie zatrzymać dzieci, a facet powinien płacić jej alimenty.
              > T.
              >
              Ojciec dziecka po rozwodzie nie płaci alimentów po to, żeby była żona mogła
              sobie zaszaleć na zimowej wyprzedaży tylko kontynuuje zobowiązanie finansowe,
              którego podjął się wraz z decyzją o posiadaniu dziecka. A twój argument ma
              mniej więcej tyle sensu co stwierdzenie, że wśród mężczyzn rozwodników
              obowiązuje pogląd, że należy jak najbardziej zaniżyć dochody, lokując
              większość w szarej strefie po to by płacić jak najniższe alimenty.
              > > tych. Co do możliwości pracy, która dla ciebie nie jest wielką wartością..
              > .
              > > Można ją nazwać możliwością zarobkowania, niby to samo, a od razu lepiej
              > > brzmi :)
              • titus_flavius Re: Feministki skazane na wymarcie? 07.09.03, 16:29
                Gość portalu: EWOK napisał(a):
                >
                > Twój pracodawca i ty macie odmienne społecznie i zajemnie uzupełniające się
                > role, co wyklucza równość praw. Dlatego kiedy ty skopiesz mu tyłek to
                będziesz
                > miał kolegium, a kiedy on tobie - otrzyma gratulacje od rady zakładowej,
                > prawda? Masz jeszcze więcej takich rewelacji? Poza tym zaprzeczasz sam sobie -

                Ave,
                przemawia przez Ciebie zła wola. Pisałaś przecież o prawach małżonków, to Ci
                odpisałem, że równości tam być nie może. W tą stronę idzie także prztyjeta
                praktyka sądowa.
                Ewidentnym przykładem Twojej złej woli jest Twój przykład. Pobicie podwładnego
                nie ma nic wspólnego ze stosunkiem pracy. Nieprawdaż? A w ramach jego pracownik
                ma słuchac i robi, a szef rozkazywać.



                > w jednym z poprzednich postów przytaczasz datę otrzymania praw wyborczych
                > przez obie płcie (co zresztą może miałoby sens w przypadku innego państwa, w
                > którym data uzyskania praw wyborczych nie zbiegałaby się z uzyskaniem
                > niepodległości) jako przykład równouprawnienia, a teraz twierdzisz, że równe
                > prawa to coś, co nie może mieć zastosowania w praktyce.
                >
                >
                > > Ale jak wiesz życie skorygowało ten wymysł doktrynerów. Od 50 w sądach
                > > obowiązuje pogląd, że kobieta z uwagi na swe cechy osobowościowe powinna p
                > o
                > > rozwodzie zatrzymać dzieci, a facet powinien płacić jej alimenty.
                > > T.
                > >
                > Ojciec dziecka po rozwodzie nie płaci alimentów po to, żeby była żona mogła
                > sobie zaszaleć na zimowej wyprzedaży tylko kontynuuje zobowiązanie finansowe,
                > którego podjął się wraz z decyzją o posiadaniu dziecka. A twój argument ma
                > mniej więcej tyle sensu co stwierdzenie, że wśród mężczyzn rozwodników
                > obowiązuje pogląd, że należy jak najbardziej zaniżyć dochody, lokując
                > większość w szarej strefie po to by płacić jak najniższe alimenty.
                > > > tych. Co do możliwości pracy, która dla ciebie nie jest wielką wartoś
                > cią..
                > > .
                > > > Można ją nazwać możliwością zarobkowania, niby to samo, a od razu lep
                > iej
                > > > brzmi :)
                • kociamama Re: Feministki skazane na wymarcie? 07.09.03, 16:36
                  titus_flavius napisał:

                  > >
                  > Ave,
                  > przemawia przez Ciebie zła wola. Pisałaś przecież o prawach małżonków, to Ci
                  > odpisałem, że równości tam być nie może. W tą stronę idzie także prztyjeta
                  > praktyka sądowa.
                  > Ewidentnym przykładem Twojej złej woli jest Twój przykład. Pobicie
                  podwładnego
                  > nie ma nic wspólnego ze stosunkiem pracy. Nieprawdaż? A w ramach jego
                  pracownik
                  >
                  > ma słuchac i robi, a szef rozkazywać.
                  >
                  >
                  >
                  >

                  A propos tej zlej woli, to gdyby Ewok byla twoim dzieckiem w tej chwili wyjal
                  bys pasa i uprzytomnil jej kto ma racje (a innych argumentow brak).

                  Co do tej praktyki sadowej, ze zawsze matka ma pierszenstwo do dziecka, to
                  chyba jest zla i nie nalezy sie na nia powolywac. Z reszt rzeczy wymyslone w
                  czasach PRL sam nazywasz komunistyczna bzdura. w sprawie tej praktyki sie z
                  Toba zgodze, to bzdura i nalezy ja zwalczac. Niby dlaczego ojciec ma miec
                  mniejsze prawa do dziecka??
                  • titus_flavius Re: Feministki skazane na wymarcie? 07.09.03, 16:48
                    kociamama napisała:
                    >
                    > A propos tej zlej woli, to gdyby Ewok byla twoim dzieckiem w tej chwili wyjal
                    > bys pasa i uprzytomnil jej kto ma racje (a innych argumentow brak).

                    Ave,
                    mylisz się. Karać należy za czyny, a nie za słowa, chyba, że za naganną formę.
                    T.



                    > Co do tej praktyki sadowej, ze zawsze matka ma pierszenstwo do dziecka, to
                    > chyba jest zla i nie nalezy sie na nia powolywac. Z reszt rzeczy wymyslone w
                    > czasach PRL sam nazywasz komunistyczna bzdura. w sprawie tej praktyki sie z
                    > Toba zgodze, to bzdura i nalezy ja zwalczac. Niby dlaczego ojciec ma miec
                    > mniejsze prawa do dziecka??
                    • kociamama Re: Feministki skazane na wymarcie? 07.09.03, 16:57
                      titus_flavius napisał:

                      > kociamama napisała:
                      > >
                      > > A propos tej zlej woli, to gdyby Ewok byla twoim dzieckiem w tej chwili wy
                      > jal
                      > > bys pasa i uprzytomnil jej kto ma racje (a innych argumentow brak).
                      >
                      > Ave,
                      > mylisz się. Karać należy za czyny, a nie za słowa, chyba, że za naganną
                      formę.
                      > T.


                      nie odpowiedziles Titus na pytanie, odnisles sie jedynie do mojej zlosliwej
                      wypowiedzi, ktora merytorycznie nic nie wniosla, ale byla wylacznie docinkiem.
                      odpowiedz lepiej dlaczego ojciec ma miec mniejsze prawa do dziecka w przypadku
                      rozwodu.
                      Pozdrawiam i czekam na odpowiedz.
                      >
                      >
                      >
                      > > Co do tej praktyki sadowej, ze zawsze matka ma pierszenstwo do dziecka, to
                      >
                      > > chyba jest zla i nie nalezy sie na nia powolywac. Z reszt rzeczy wymyslone
                      > w
                      > > czasach PRL sam nazywasz komunistyczna bzdura. w sprawie tej praktyki sie
                      > z
                      > > Toba zgodze, to bzdura i nalezy ja zwalczac. Niby dlaczego ojciec ma miec
                      > > mniejsze prawa do dziecka??
                      • titus_flavius Re: Feministki skazane na wymarcie? 07.09.03, 17:04
                        kociamama napisała:
                        >
                        > nie odpowiedziles Titus na pytanie, odnisles sie jedynie do mojej zlosliwej
                        > wypowiedzi, ktora merytorycznie nic nie wniosla, ale byla wylacznie
                        docinkiem.
                        > odpowiedz lepiej dlaczego ojciec ma miec mniejsze prawa do dziecka w
                        przypadku
                        > rozwodu.
                        > Pozdrawiam i czekam na odpowiedz.

                        Ave,
                        jestem przeciwny rozwodom. Kobiety mają cechy psychiczne, które powodują, ze
                        kobiety lepiej zajmują się dziećmi.
                        T.
                • Gość: ppp Re: Feministki skazane na wymarcie? IP: 212.160.240.* 07.09.03, 16:49
                  Alez ty titus srasz ogniem! Nie masz absolutnie zadnych argumentow!!! Ta
                  rozmowa w ogole nie ma sensu bo ty odpowiadasz na sensowne argumenty jakimis
                  kompletnymi bredniami, ktore sa kompletnie nie zwiazane z tematem. Ty sie chyba
                  po prostu nudzisz.
                  • titus_flavius Re: Feministki skazane na wymarcie? 07.09.03, 17:00
                    Gość portalu: ppp napisał(a):

                    > Alez ty titus srasz ogniem!

                    Ave,
                    elementrany brak kultury. Widać, że w Twoim przypadku słowna perswazja rodziców
                    zawiodła.
                    T.

                    > Nie masz absolutnie zadnych argumentow!!! Ta
                    > rozmowa w ogole nie ma sensu bo ty odpowiadasz na sensowne argumenty jakimis
                    > kompletnymi bredniami, ktore sa kompletnie nie zwiazane z tematem. Ty sie
                    chyba
                    >
                    > po prostu nudzisz.
                    • Gość: ppp Re: Feministki skazane na wymarcie? IP: 212.160.240.* 07.09.03, 19:47
                      Ave ci w rectum!
                      A ciebie rodzice najwyrazniej nie nauczyli ze nie majac nic do powiedzienia
                      lepiej sie nie odzywac bo oznacza to kompromitacje. Powinni cie za to
                      wybatorzyc balwanie.
                      • titus_flavius Re: Feministki skazane na wymarcie? 07.09.03, 19:58
                        Gość portalu: ppp napisał(a):

                        > wybatorzyc balwanie.

                        Ave,
                        pisze się "wybatożyć". Ortografia polska trudną jest?
                        T.
                • Gość: EWOK Re: Feministki skazane na wymarcie? IP: 213.241.18.* 08.09.03, 11:55
                  titus_flavius napisał:

                  > Ave,
                  > przemawia przez Ciebie zła wola. Pisałaś przecież o prawach małżonków, to Ci
                  > odpisałem, że równości tam być nie może.

                  Napisałeś, że skoro małżonkowie mają różne obowiązki to nie mogą być sobie
                  równi. Stąd wyprowadzam wniosek, że skoro szef ma obowiązek wydawać polecenia,
                  a pracownik je wykonywać to wyklucza równość ich praw czyli w razie np. pobicia
                  każdy z nich będzie sądzony inną miarką. Między górnikiem a rolnikiem też nie
                  ma mowy o równości w prawach ponieważ wykonują oni różną pracę i związane z nią
                  obowiązki. To nawet nie ma mowy o społeczeństwie klasowym, bo za mało jest
                  klas, żeby wystarczyło i dla lekarza i dla nauczyciela i dla rudego i dla
                  szatyna (bo oni też się różnią). Chyba raczej system kastowy :)
                  • titus_flavius Re: Feministki skazane na wymarcie? 09.09.03, 08:12
                    Gość portalu: EWOK napisał(a):

                    > titus_flavius napisał:
                    >
                    > > Ave,
                    > > przemawia przez Ciebie zła wola. Pisałaś przecież o prawach małżonków, to
                    > Ci
                    > > odpisałem, że równości tam być nie może.
                    >
                    > Napisałeś, że skoro małżonkowie mają różne obowiązki to nie mogą być sobie
                    > równi. Stąd wyprowadzam wniosek, że skoro szef ma obowiązek wydawać
                    polecenia,
                    > a pracownik je wykonywać to wyklucza równość ich praw czyli w razie np.
                    pobicia
                    >
                    > każdy z nich będzie sądzony inną miarką.

                    Ave,
                    wskaż jeszcze, dlaczego nierówność praw ma upoważniać wg Ciebie do bicia?
                    Mówimy o nierówności w pewnych ramach, wytyczonych celem odpowiednio rodziny
                    bądź stosunku pracy.
                    W rodzinie małżonkowie powinni się uzupełniać, zgodnie ze swoimi naturalnymi
                    predyspozycjami.
                    T.

                    • Gość: EWOK Re: Feministki skazane na wymarcie? IP: 213.241.18.* 10.09.03, 13:14
                      titus_flavius napisał:

                      Ave,
                      > wskaż jeszcze, dlaczego nierówność praw ma upoważniać wg Ciebie do bicia?

                      > Mówimy o nierówności w pewnych ramach, wytyczonych celem odpowiednio rodziny
                      > bądź stosunku pracy.
                      > W rodzinie małżonkowie powinni się uzupełniać, zgodnie ze swoimi naturalnymi
                      > predyspozycjami.
                      > T.
                      >
                      Nierówność w kategoriach społecznych oznacza, że ktos jest "lepszy" , a ktoś
                      jest "gorszy" . W społeczeństwa feudalnych inną miarką sądzono szlachciców,
                      inną - niższe stany za popełnienie tych samych czynów. Aby podkreślić
                      niesprawiedliwość tego systemu- w demokracji stosuje się pojęcie : równości
                      wobec prawa, równouprawnienia, równych praw. Jeśli ktoś twierdzi, że między A i
                      B równości być nie może to chciałabym ustalić, kto w takim razie jest gorszy?
                      Kto stoi na niższym szczebelku tej hierarchii? Albo na niższym, wszystko jedno,
                      są tylko dwa szczebelki.

                      Nierówność oczywiście nie implikuje prawa do bicia, ale może prowadzić do
                      nierównego karania "lepszych" i "gorszych" i w konsekwencji do poczucia
                      bezkarności należących do pierwszego gatunku.
                      Ja oczywiście wiem, z innej dyskusji, że wedle ciebie jedynie rodzicielstwo
                      uprawnia do bicia i że bije się wyłącznie dzieci nie zaś dorosłych. Ciekawe
                      dlaczego?
    • titus_flavius Za co karcić? 07.09.03, 16:59
      Ave,
      spróbujmy stworzyć katalog zachować, dziecka, które wymagają fizycznej
      perswazji rodziców:
      1. gdy dziecko niszczy przedmioty domowe, aby na przyszłość nie niszczyło,
      2. gdy dziecko stwarza sytuację niebezpieczną (wybiega na ulicę nie obejrzawszy
      się, bawi się nożem, wsadza palce do kontaktu, ale także gdy nie wraca do domu
      o ustalonej porze itp), aby nie stwarzało niebezpiecznych sytuacji,
      3. gdy okazuje rażący brak szacunku dorosłym i rodzicom,
      4. gdy ukradnie i chuligani, aby nie kradło i nie chuliganiło
      5. gdy krzywdzi inne dzieci, albo rówieśników, aby nie krzywdziło
      6. gdy gwałtownie opuści się w nauce, aby zapobiec dalszej jego demoralizacji.
      W tych przypadkach należy uciec się ostrych rygorów dyscyplinujących. Użycie
      przemocy jest tu uzasadnione. Należy bowiem wyrządzić zło, aby uniknąć
      większego zła.

      T.


      • kociamama Re: Za co karcić? 07.09.03, 17:34
        titus_flavius napisał:

        > Ave,
        > spróbujmy stworzyć katalog zachować, dziecka, które wymagają fizycznej
        > perswazji rodziców:
        > 1. gdy dziecko niszczy przedmioty domowe, aby na przyszłość nie niszczyło,
        > 2. gdy dziecko stwarza sytuację niebezpieczną (wybiega na ulicę nie
        obejrzawszy
        >
        > się, bawi się nożem, wsadza palce do kontaktu, ale także gdy nie wraca do
        domu
        > o ustalonej porze itp), aby nie stwarzało niebezpiecznych sytuacji,
        > 3. gdy okazuje rażący brak szacunku dorosłym i rodzicom,
        > 4. gdy ukradnie i chuligani, aby nie kradło i nie chuliganiło
        > 5. gdy krzywdzi inne dzieci, albo rówieśników, aby nie krzywdziło
        > 6. gdy gwałtownie opuści się w nauce, aby zapobiec dalszej jego
        demoralizacji.
        > W tych przypadkach należy uciec się ostrych rygorów dyscyplinujących. Użycie
        > przemocy jest tu uzasadnione. Należy bowiem wyrządzić zło, aby uniknąć
        > większego zła.
        >
        > T.
        >
        >

        Cos Ci sie titus pomylilo, to nie ten watek?

        P.S. Skad masz wiedze na temat metod wychowawczych stosowanych przez rodzicow
        ppp?
        • Gość: ppp Re: Za co karcić? IP: 212.160.240.* 07.09.03, 19:51
          To jest zalosny koles kociamamo. Niedosc ze czlowiek nie ma nic do powiedzenia
          to jeszcze proboje sie zaslaniac innym tematem. Titus spadaj na szczaw a
          wlasciwie na swoje forum slowianskie i uwolnij nas od swojej obecnosci.
          A swoje nazistowskie AVE zatrzymaj dla kolegow skinheadow.

          !!! APELUJE ZEBY NIE ODPOWIADAC WIECEJ NA TEN WATEK BO ZACZYNA SIE TU CHAOS !!!
        • titus_flavius Re: Za co karcić? 07.09.03, 20:02
          kociamama napisała:

          > P.S. Skad masz wiedze na temat metod wychowawczych stosowanych przez rodzicow
          > ppp?

          Ave,
          męska intuicja :o). Gdyby była właściwie wychowana, to nie w głowie by jej były
          głupoty :o)
          T.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka