bene_gesserit
14.08.08, 22:28
O damostwie mowi Beata Tyszkiewicz:
"Co to znaczy być damą?
Nie wiem, niech mi pan powie. W ogóle nie czuję się damą i starałam
się w mojej książce pokazać, że jest to niefortunne określenie,
które do mnie przylgnęło. Przylgnął do mnie taki XIX-wieczny
kostium, ludzie widzieli mnie w tych sukniach, krynolinach. Mój wuj
mówił: dama nigdy się nie spieszy. Zawsze się spieszę, nie spełniam
warunku. Według mnie dama to ktoś taki, kto umie się taktownie
zachowywać w najróżniejszych sytuacjach życiowych, jest ciekawy
osoby, z którą rozmawia, a przynajmniej robi takie wrażenie, daje
szansę wypowiedzenia drugiej osobie tego, co chce. Nie sprawia sobą
kłopotu. Nigdy nie jest oczko za wysoko - gdy idzie na przyjęcie,
nie może być lepiej ubrana od pani domu. Dama musi znać swoje
miejsce."
wyborcza.pl/1,76842,2019343.html
I zdjecia - kto nie widzial, niech patrzy:
pics.livejournal.com/loves_hopper/gallery/00002yhy