Dodaj do ulubionych

mezczyzni a technika

20.08.08, 09:03
(mialam nie zakladac tego watka, ale po kobietach i logicznym mysleniu
zmienilam zdanie)
Mezczyznom przypisuje sie wieksze kompetencje przy obludze urzadzen technicznych.
Tymczasem jak podawaly przedwczoraj bodajze niemieckie miedia, pewien
statystyk przebadal pewna ilosc mezczyzn i mu wyszlo, ze ok. 30% badanych
mezczyzn nie umialo obsluzyc pralki.
Obserwuj wątek
    • dzioucha_z_lasu Re: mezczyzni a technika 20.08.08, 09:35
      Z moich osobistych obserwacji wynika, że 80% ma problem z
      odkurzaczem, 60% - ze zmywarką. Co gorsza - pojawia się również
      problem wbijania gwoździ, naprawiania cieknącego kranu i wymiany
      uszczelki w syfonie - procent panów nie radzących sobie z tak
      męskimi czynnościami jest przerażający.
    • piekielnica1 Re: mezczyzni a technika 20.08.08, 09:38
      Mogę w to uwierzyc, bo sama miałam taki przypadek w domu.
      To ja obslugiwalam wszelkie urzadzenia w domu, a gdy mi sie znudziło
      to bezradny misio przez dziewięc miesięcy przepierki robił w
      umywalce. Oglądał jeden program bo na kablu zrobiła sie jakas
      roszada i nie umiał przeprogramowac odbiornika TV.
      Nie potrafił obsłuzyc bankomatu, mimo ze wczesniej parokrotnie
      udzielałam mu praktycznej instrukcji.
      Ostatnio poprosił ośmioletniego sąsiada bo komputer mu się zawiesił,
      czy myszka padła i nie mógł pograc w brydża.
      Fakt nie jest już młodzieniaszkiem, ja rownież technikę muszę gonić
      i zdarzają mi sie duże opóźnienia, ale jakoś się staram.
      Oczywiscie to on - mężczyzna jest madry, a kobiety są do bani.
      • facio84 Re: mezczyzni a technika 20.08.08, 15:47
        Nawet nie podejrzewałem, że mogłabyś swoją osobą przyciągnąć mądrego faceta. Dla feministek zostają te odpady, których inne kobiety nie chcą.
        • piekielnica1 Re: mezczyzni a technika 20.08.08, 18:31

          > Dla feministek zostają te odpady, których inne kobiety nie chcą.

          No własnie, sam przyznałeś, że tych odpadów jest coraz więcej, bo
          coraz więcej feministek ta święta ziemia niosi.
          A co zrobimy z tymi odpadami, ktorych nawet feministki nie chcą?

          A tak z ciekawosci, czym kierują sie te inne kobiety, przy wyborze
          partnerów, skoro nie mają w stosunku do nich wygórowanych wymagań i
          wiedzą, że zyją po to by służyc mężczyźnie?
          Jakaś tu niekonsekwencja mi się wyłania.
          • facio84 Re: mezczyzni a technika 21.08.08, 11:28
            Byle jakich facetów było i zawsze będzie pod dostatkiem. Selekcja naturalna dziś nie działa i nawet największa ciamajda może żyć.

            Obleśne jednak jest to, że bez wstydu obgadujesz publicznie człowieka, z którym byłaś związana. Przy okazji wystawiasz też opinię o sobie.
            • piekielnica1 Re: mezczyzni a technika 21.08.08, 15:21
              > Obleśne jednak jest to, że bez wstydu obgadujesz publicznie
              > człowieka, z którym byłaś związana.
              > Przy okazji wystawiasz też opinię o sobie.

              Obleśne powiadasz?
              Oblesne może być twoje powątpiewanie w krzywdę kobiet, no ale skoro
              nie wolno o tych krzywadach mówić to skąd m ludzie mają wiedzieć, ze
              one istnieją.
              Człowiek o ktorym mówisz oszukał mnie perfidnie, bo pięknie siebie
              rekomendował, a potem po prostu zdjął maskę przyzwoitego faceta i
              pokazal twarz - jaką pokazał - to jest OK?
              Po drugie nie jestem z Dulskich by udawac przed swiatem, ze szambo
              to perfumeria ( mam pewnosc, ze ten zwrot do ciebie akurat
              przemawia).

              A po trzecie.
              Nie ten kala własne gniazdo, co kala, tylko ten co o tym mówić nie
              pozwala.

              > Selekcja naturalna dziś
              > nie działa i nawet największa ciamajda może żyć.

              Alez własnie dzisiaj działa, najwiękasz ciamajda dzisjaj musi sama
              zmagać się z życiem, bo kiedyś było to niemożliwe.
              Ojciec go ożenił i żona musiała się z nim meczyc po kres życia.

              >
              • facio84 Re: mezczyzni a technika 21.08.08, 18:12
                Biedna jesteś... Zła męska świnia i bezbronna księżniczka...

                Kobieta nie jest bezbronna. Jak się dałaś wykołować, to twój problem, nie musisz się nim dzielić z całym światem. To twoja osobista sprawa. Zwłaszcza, że nie wiem jak było naprawdę (i nie obchodzi mnie to). Równie dobrze to ty mogłaś być wszystkiemu winna.

                Napisz do TVN Style, tam cię wysłuchają, podsuną paczkę chusteczek i opowiesz wszystko na wizji, jak to zostałaś wykorzystana przez partnera, którego sama sobie wybrałaś.
                • saszenka2 Re: mezczyzni a technika 22.08.08, 01:19
                  facio84 napisał:

                  > Biedna jesteś... Zła męska świnia i bezbronna księżniczka...
                  >
                  > Kobieta nie jest bezbronna. Jak się dałaś wykołować, to twój
                  problem, nie musis
                  > z się nim dzielić z całym światem. To twoja osobista sprawa.
                  Zwłaszcza, że nie
                  > wiem jak było naprawdę (i nie obchodzi mnie to). Równie dobrze to
                  ty mogłaś być
                  > wszystkiemu winna.
                  >
                  > Napisz do TVN Style, tam cię wysłuchają, podsuną paczkę chusteczek
                  i opowiesz w
                  > szystko na wizji, jak to zostałaś wykorzystana przez partnera,
                  którego sama sob
                  > ie wybrałaś.

                  Facio, czepiasz się Piekielnicy, a sam swoje prywatne przeżycia,
                  choćby dotyczące Michnika, uzewnętrzniasz na tym forum. Ale chyba do
                  tego służy forum dyskusyjne, nieprawdaż? Każdy pisze, co chce, o ile
                  nie łamie prawa i regulaminu, to, co uzna za słuszne.
                  • facio84 Re: mezczyzni a technika 22.08.08, 08:00
                    Podaj przykład moich intymnych opowieści ze związku z Michnikiem.
                • piekielnica1 Re: mezczyzni a technika 22.08.08, 21:47
                  > Jak się dałaś wykołować, to twój problem, nie musis
                  > z się nim dzielić z całym światem. To twoja osobista sprawa.

                  No jasne, to typowe dla przemocowcow - "wstydź się i nic nie mow, bo
                  przecież to wylącznie twoja wina", "przyzwoita kobieta nigdy nie
                  przyzna sie do..."
                • figgin1 Re: mezczyzni a technika 10.09.08, 07:47
                  facio84 napisał:
                  Napisz do TVN Style, tam cię wysłuchają, podsuną paczkę chusteczek

                  Facio, czy ty czasami słuchasz swoich rad?
        • figgin1 Re: mezczyzni a technika 10.09.08, 07:46
          facio84 napisał:

          > Nawet nie podejrzewałem, że mogłabyś swoją osobą przyciągnąć mądrego faceta. Dl
          > a feministek zostają te odpady, których inne kobiety nie chcą.

          Nienienienienie. Ciebie i tak nie chcemy.
    • bertrada Re: mezczyzni a technika 20.08.08, 09:57
      Ja mam na ten temat dokładnie takie samo zdanie jak w przypadku logiki i
      zdolności matematycznych. Zwykłe utrwalone stereotypy. Dawno dawno temu technika
      była stosowana głównie w rzemiośle wojennym i budownictwie, czyli tam, gdzie
      zatrudniani byli głównie mężczyźni z racji większej siły fizycznej i nie bycia
      na okrągło w ciąży, która dość skutecznie utrudnia takie zajęcia. Tylko, że
      zazwyczaj technologiami, ich opracowywaniem i wdrażaniem w życie, nie zajmowali
      się szeregowi pracownicy fizyczni tylko jakaś garstka wyspecjalizowanych osób.
      Ale ludzie mają skłonności do generalizowania.
      • dzioucha_z_lasu Re: mezczyzni a technika 20.08.08, 10:13
        Bez przesady, wbicie gwoździa, dokręcenie srubki, bo się oparcie
        krzesła majta, czy włączenie pralki to nie są żadne kosmiczne
        technologie wymagające nie wiadomo jakich studiów. Stereotypem - i
        to niestety nadal mocno się trzymającym - jest, ze kobieta to jest
        od tych spraw mniej ważnych, czyli sprzątania, gotowania, zajmowania
        się dziećmi i domem, a mężczyzna w ramach tzw. podziału obowiązków
        zajmuje się naprawami i sprawami technicznymi, bo to niby ma w
        genach. Jak widać, kiepsko z tymi genami...
        • bertrada Re: mezczyzni a technika 20.08.08, 10:26
          Ano kiepsko.
          Ostatnio zauważyłam, że w bankomatach kobiety sobie radzą sprawniej. Jak
          podchodzi kobieta to bardzo szybko się ze wszystkim uwija a jak wchodzi facet,
          to jest prawie pewne, że będzie się grzebał i blokował kolejkę.

          A co do tego podziału ról to podejrzewam, że jest on jednak związany z siłą
          fizyczną. Jakieś wbijania gwoździ itp to tylko ta lżejsza fizycznie część prac
          np przy budowie czy remontach. Dawniej takie prace techniczne wiązały się
          głównie z ociosywaniem kamieni, cięciem pali drewnianych kopaniem rowów itp. A
          potem to na zasadzie efektu halo stwierdzono, że skoro facet nieco lepiej sobie
          radzi z pracami technicznymi wymagającymi dużej siły fizycznej to z pewnością
          również lepiej sobie poradzi z wszystkimi pozostałymi.
          • dzioucha_z_lasu Re: mezczyzni a technika 20.08.08, 10:31
            Tyle, że do kopania rowu czy cięcia drewna nie potrzeba szczególnego
            intelektu, a panowie uwielbiają wyskakiwać z tymi Noblami, logiką i
            wrodzonymi zdolnościami technicznymi :-D
            • bertrada Re: mezczyzni a technika 20.08.08, 10:34
              Dalej efekt halo. Czyli skoro lepiej wywija łopatą to z pewnością i lepiej
              skonstruuje jakieś budowle. Tylko, że nawet wśród facetów tymi dwoma rzeczami
              zajmują się zupełnie inne osoby. ;D
              • facio84 Re: mezczyzni a technika 20.08.08, 15:49
                Co za durne wnioski z tej dyskusji... Jak bym oglądał "Małą czarną" na TV4...
              • dzikowy Re: mezczyzni a technika 25.08.08, 01:43
                Oczekuję widoku kobiety z kielnią, łopatą, śrubokrętem, lutownicą, piłą i
                zaznaczam, że jednej i tej samej. Miałem przyjemność kilka razy rozmawiać z
                przedstawicielkami płci nie tak szpetnej na tematy związane z praktycznym
                zastosowaniem fizyki w domu i ogrodzie, i coś w tym stereotypie jest.

                bertrada napisała:

                > Tylko, że nawet wśród facetów tymi dwoma rzeczami
                > zajmują się zupełnie inne osoby. ;D

                Obyś się nie zdziwiła. Sprecyzujcie kryteria, bo zaraz się okaże, że stereotyp
                nie ma podstaw, bo facet nie potrafi jednocześnie wykonać odwiertów dla OjDyra i
                jednocześnie postawić mu wieżowca, a przecież kobieta radzi sobie przy
                bankomacie. O amatorce mówimy chyba (ciekawe, czy postawienie domu, generalny
                remont samochodu i jachtu to wciąż amatorka :P )
                • dzioucha_z_lasu Re: mezczyzni a technika 25.08.08, 10:15
                  dzikowy napisał:

                  > Oczekuję widoku kobiety z kielnią, łopatą, śrubokrętem, lutownicą,
                  piłą i
                  > zaznaczam, że jednej i tej samej.

                  Zapraszam zatem do mnie. Zajmuję się renowacją mebli, trochę robię
                  sama( nie, nie mam na myśli półeczek ze sklejki pod kwiatka, raczej
                  meble typu szafa, stół...), lutownicy się nie boję, bo między innymi
                  hobbystycznie robię witraże, sama robiłam remont całego mieszkania
                  łącznie z kładzeniem gładzi, umiem osadzać okna i wykonać różne
                  prace hydrauliczne. Poza tym, pracuję w firmie drogowej, umiem
                  obsługiwać widlaka, jeżdżę czasem ciężarowym Iveco. Dodatkowo
                  świetnie gotuję. I co?
                  • dzikowy Re: mezczyzni a technika 25.08.08, 12:27
                    I tak powinno być. Kiedy zaczniemy jak Brytyjczycy wzywać fachowców do wsadzenia
                    w ścianę wyrwanego gniazdka, to ja się wyprowadzam.
                  • saszenka2 Re: mezczyzni a technika 26.08.08, 02:24
                    dzioucha_z_lasu napisała:

                    > dzikowy napisał:
                    >
                    > > Oczekuję widoku kobiety z kielnią, łopatą, śrubokrętem,
                    lutownicą,
                    > piłą i
                    > > zaznaczam, że jednej i tej samej.
                    >
                    > Zapraszam zatem do mnie. Zajmuję się renowacją mebli, trochę robię
                    > sama( nie, nie mam na myśli półeczek ze sklejki pod kwiatka,
                    raczej
                    > meble typu szafa, stół...), lutownicy się nie boję, bo między
                    innymi
                    > hobbystycznie robię witraże, sama robiłam remont całego mieszkania
                    > łącznie z kładzeniem gładzi, umiem osadzać okna i wykonać różne
                    > prace hydrauliczne. Poza tym, pracuję w firmie drogowej, umiem
                    > obsługiwać widlaka, jeżdżę czasem ciężarowym Iveco. Dodatkowo
                    > świetnie gotuję. I co?
                    >
                    A ja nie mam aż tak wielu umiejętności, ale wiertarką umiem się
                    posługiwać, gdy sytuacja tego wymaga. Umiem jeszcze tapetować i
                    malować sufit.
            • pyzz Re: mezczyzni a technika 21.08.08, 21:46
              No, normalnie pasuje, jak nidgy:
              Kopernik była kobietą!
        • saszenka2 Re: mezczyzni a technika 21.08.08, 01:13
          dzioucha_z_lasu napisała:

          > Bez przesady, wbicie gwoździa, dokręcenie srubki, bo się oparcie
          > krzesła majta, czy włączenie pralki to nie są żadne kosmiczne
          > technologie wymagające nie wiadomo jakich studiów. Stereotypem - i
          > to niestety nadal mocno się trzymającym - jest, ze kobieta to jest
          > od tych spraw mniej ważnych, czyli sprzątania, gotowania,
          zajmowania
          > się dziećmi i domem, a mężczyzna w ramach tzw. podziału obowiązków
          > zajmuje się naprawami i sprawami technicznymi, bo to niby ma w
          > genach. Jak widać, kiepsko z tymi genami...
          Wszystkie wymienione przez Ciebie czynności to czynności
          elementarne, które powinien sobie przyswoić każdy człowiek,
          niezależnie od płci. Wbicie gwoździa, uruchomienie pralki,
          ugotowanie jajka nie powinno dla nikogo stanowić wiedzy tajemnej.
      • magnusg Re: mezczyzni a technika 20.08.08, 19:23
        No to zajrzyj sobie na strony, gdzie przeprowadza sie konkursy
        informatyczne i wyjasnij nam dlaczego wsrod czolowki 50 najlepszych
        informatykow nie ma ani jednej kobiety.?
        Dlaczego na fizyce czy studiach inzynieryjnych nadal plec piekna to
        rarytas?I prosze nie mow, ze nikt im nie dawal szansy, bo od minimu
        30 lat kobiety u nas i w innych cywilizowanych krajach maja takie
        same szanse na te studia co mezczyzni.
        • bertrada Re: mezczyzni a technika 20.08.08, 21:46
          Nie będę po raz n-ty rozpoczynać tej samej dyskusji na ten sam temat. Już w
          innych wątkach to wyjaśniałam, poszukaj sobie.
          • losiu4 Re: mezczyzni a technika 21.08.08, 17:12
            bertrada napisała:

            > Nie będę po raz n-ty rozpoczynać tej samej dyskusji na ten sam
            > temat. Już winnych wątkach to wyjaśniałam, poszukaj sobie.

            a co tu do wyjaśniania. Po prostu ktoś komuś musi parzyc kawę czy
            herbatę na odpowiednim poziomie, więc stąd wyjaśnienie skąd tyle
            kobiet na stanowiskach naukowców.

            Pozdrawiam

            Losiu
        • king_rat Re: mezczyzni a technika 21.08.08, 17:40
          > No to zajrzyj sobie na strony, gdzie przeprowadza sie konkursy
          > informatyczne i wyjasnij nam dlaczego wsrod czolowki 50 najlepszych
          > informatykow nie ma ani jednej kobiety.?

          Może dlatego, ze w ogólnej ilości studentów informatyki niewiele jest kobiet..?

          > Dlaczego na fizyce czy studiach inzynieryjnych nadal plec piekna to
          > rarytas?

          Ponieważ nadal w społeczeństwie panuje dziwne przekonanie, że wiedza techniczna
          jest jakąś magiczną wiedzą ściśle powiązaną z testosteronem. Poza tym ludzie
          mają mylne wyobrażenie o pracy inżyniera. Często jak w jednym zdaniu usłyszą
          kobieta i budownictwo to wyobrażają sobie biedną niewiastę zmuszoną do dźwigania
          palety cegieł na ósme piętro. Zapominają o tym, że inżynier na budowie jedyne co
          musi dźwigać to kilka kartek i długopis. Poza tym, nie każdy inżynier
          budownictwa pracuje na budowie.
        • pyzz Re: mezczyzni a technika 21.08.08, 21:59
          > Dlaczego na fizyce czy studiach inzynieryjnych nadal plec piekna to
          > rarytas?
          Oooo, przepraszam, ale akurat to, że na fizyce kobiet nie ma to mit. Są i to
          pewno jakieś ja wiem... 40% (nie liczyłem, tak na oko). Wprawdzie rzadziej idą
          specjalizacje, gdzie trzeba się utytłać (wybierają raczej komputery), ale i
          takie się zdarzają.
          Być może dziedziny naprawdę techniczne są bardziej męskie, ale na pewno fizyka,
          jako taka dostarcza kobiet.
          Zresztą, akurat w fizyce kobieta ma tyle handikapów, że żaden szef mając do
          wyboru kobietę i tak samo dobrego mężczyznę nie wybierze mężczyzny. Bo co by
          napisał w sprawozdaniu "gender monitoring"
          • aiczka Re: mezczyzni a technika 21.08.08, 22:23
            Na fizyke to sie teraz idzie "szukac zony" a nie "szukac meza" ^_^
        • wojna71 Re: mezczyzni a technika 23.08.08, 13:39
          Tu bym polemizował. Bo na fizyce, chemii, biologii jest dużo dziewczyn. Nawet
          robią doktoraty. Jedno jest prawdą informatykami zostają przeważnie mężczyźni.
          • saszenka2 Re: mezczyzni a technika 26.08.08, 02:26
            wojna71 napisał:

            > Tu bym polemizował. Bo na fizyce, chemii, biologii jest dużo
            dziewczyn. Nawet
            > robią doktoraty. Jedno jest prawdą informatykami zostają
            przeważnie mężczyźni.
            >
            Weźmy pod uwagę, że informatykę w ogóle niewielu ludzi wybiera,
            większość Polaków stawia na kierunki humanistyczne i społeczne.
            • pyzz Re: mezczyzni a technika 26.08.08, 22:40
              > Weźmy pod uwagę, że informatykę w ogóle niewielu ludzi wybiera,
              > większość Polaków stawia na kierunki humanistyczne i społeczne.
              Wydaje mi się, że mówimy o technice, więc zbaczanie na humanistykę wydaje mi się
              nieco OT.
              Ale skoro już o tym mowa, to przypominają mi się dwie rzeczy.
              Po pierwsze, to fizycy mówią, że doktorat z filozofii różni się tym od doktoratu
              z fizyki, że ten z filozofii wystarczy napisać, a z fizyki niestety trzeba ZROBIĆ.
              A po drugie, to wykształcenie humanistyczne w dzisiejszych czasach jest trochę,
              jak nauczycielskie wg kabaretu Potem:
              -Chcesz ją?
              - tak!
              - Ale ona ma wykształcenie! Nie przeszkadza ci to?
              - A co to za wykształcenie?? (pytanie z obawą)
              - Nauczycielskie.
              - A co to za wykształcenie?! (pogardliwie)

              Oczywiście niewątpliwie jest wielu takich, dla których studia z historii, czy
              filozofii to prawdziwe studia, prawdziwa wiedza do zdobycia, prawdziwa pasja, a
              potem prawdziwe badania, czy inna praca z tym związana. Ale, bądźmy szczerzy,
              wielu/e idzie na takie studia tylko dlatego, że JAKIŚ "mgr" trzeba mieć...
    • stephen_s Bez jaj... 20.08.08, 10:05
      ... jak można nie umieć obsłużyć odkurzacza??? Przecież tam jeden przycisk się
      naciska...

      Mam wrażenie, że w przypadku odkurzacza to jest zwykła wymówka, by nie sprzątać.

      Ja radzę sobie z pralką, odkurzaczem, podstawowymi funkcjami telewizora,
      komputerami. Umywalkę i sedes też umiem przepchać. Co mnie przerasta, to
      subtelności bezpieczników i sieci elektrycznej w ogóle - zbyt skomplikowane :)

      (a ponieważ się pochwaliłem, to przy okazji przypominam, że wciąż jestem do
      wzięcia :)))))
      • dzioucha_z_lasu Re: Bez jaj... 20.08.08, 10:15
        A wynosisz śmieci, chowasz skarpetki, wycierasz podłogę po wyjściu z
        wanny i potrafisz otworzyć lodówkę? Bo jeśli tak, to ja jestem
        zainteresowana :-D
        • pavvka Re: Bez jaj... 20.08.08, 11:07
          Bez przesady, lodówkę każdy mężczyzna potrafi otworzyć żeby wziąć z
          niej piwo. Niektórzy co najwyżej gorzej sobie radzą z jej
          zamknięciem ;-)
          • dzioucha_z_lasu Re: Bez jaj... 20.08.08, 11:19
            No właśnie ja znam egzemplarze, które mają problem nie tylko z
            wyjęciem czegokolwiek z lodówki, ale nawet zlokalizowaniem, gdzie
            ten tajemniczy sprzęt się znajduje :-D
        • stephen_s Re: Bez jaj... 20.08.08, 15:55
          Robię wszystko poza wycieraniem podłogi po kąpieli. Ale to kwestia wyrobienia
          sobie przyzwyczajenia :)

          To jak? :))
          • dzioucha_z_lasu Re: Bez jaj... 20.08.08, 21:38
            Biorę. Powiem kotom, bo mogą być nieco zaskoczone :-D
            • stephen_s Re: Bez jaj... 20.08.08, 22:50
              Jak zatem planujesz zrealizować swoją ofertę wzięcia mnie? Ustalmy szczegóły :)

              PS. Lubię koty :)
              • dzioucha_z_lasu Re: Bez jaj... 21.08.08, 13:51
                Obwiązanie różową wstążeczką i przesłanie na @dres gazetowy było by
                idealne :-D
                • stephen_s Re: Bez jaj... 21.08.08, 14:07
                  No to raczej nie wchodzi w grę :))
      • pyzz Re: Bez jaj... 21.08.08, 22:08
        > ... jak można nie umieć obsłużyć odkurzacza??? Przecież tam jeden przycisk się
        > naciska...
        Dwa. Jest jeszcze zwijarka do kabla.

        > Mam wrażenie, że w przypadku odkurzacza to jest zwykła wymówka, by nie sprzątać.
        Albo taka drwina z męża, który odkurza nie zawsze wtedy, gdy żona mu każe.

        > Co mnie przerasta, to
        > subtelności bezpieczników i sieci elektrycznej w ogóle - zbyt skomplikowane :)
        To nie jest dużo bardziej skomplikowane od przycisku na odkurzaczu.
    • mariusz_bolek Na pocieszenie panów... 20.08.08, 10:14
      ... dodam, ze 99% kobiet nie potrafi obsłużyć wózka widłowego. Jesteśmy od nich
      lepsi! U nas tylko 98% facetów nie potrafi nim jeździć:)
    • andreas3233 Re: mezczyzni a technika 20.08.08, 22:25
      Niewatpliwie, jakas czesz kobiet radzi sobie jakos z technika; ale
      to raczej wyjatki.
      Nie spotkalem kobiety, ktora radzilaby sobie z zaawansowana
      statystyka..., np.
      Badania wykazaly tez, ze naprawde jest nikla frakcja kobiet - wsrod
      najzdolniejszej matematycznie mlodziezy, co nie przeszkadza, ze
      kobiety ogolnie sa lepsze w arytmetyce.
      • bertrada Re: mezczyzni a technika 20.08.08, 23:03
        Andreas, ty i te twoje badania...
        ;D
      • pyzz Re: mezczyzni a technika 21.08.08, 22:13
        > Nie spotkalem kobiety, ktora radzilaby sobie z zaawansowana
        > statystyka..., np.
        A ja owszem. Ale pojechała do Grenoble na postdoca. I już nie wróci.
    • margot_may Re: mezczyzni a technika 20.08.08, 23:13
      A może te męskie braki to efekt niechęci do czytania instrukcji?
      "Bo taka długa, a ja jestem mężczyzną i się mam Zdolności".
      • facio84 Re: mezczyzni a technika 21.08.08, 11:26
        Uff, wreszcie ktoś doszedł do sedna bez filozoficznych bełkotów, badań i wymądrzeń.
    • monika_04 Re: mezczyzni a technika 21.08.08, 12:24
      Historia pracowa:

      Padła świetlówka. Dyrektor nakazał kupić i wymienić. Czterech panów,
      inteligentych po studiach stanęło pod zepsutą i intensywnie myślało.
      Kobieta weszła na drabinę, zdjęła świetlówkę wymieniła, a oni nadal
      stali i gapili się...
      • facio84 Re: mezczyzni a technika 21.08.08, 13:36
        I wtedy się okazało! To był Isis Gee!
      • king_rat Re: mezczyzni a technika 21.08.08, 17:32
        Mnie też dziwi to, że tak stali i się zastanawiali. Ja bym sobie usiadł :)
      • pyzz Re: mezczyzni a technika 21.08.08, 22:22
        To zależy od tej kobiety. Czasem zdecydowania opłaca się poczekać, aż przyjdzie
        i wejdzie na tę drabinę, he, he.
      • saszenka2 Re: mezczyzni a technika 22.08.08, 01:23
        monika_04 napisała:

        > Historia pracowa:
        >
        > Padła świetlówka. Dyrektor nakazał kupić i wymienić. Czterech
        panów,
        > inteligentych po studiach stanęło pod zepsutą i intensywnie
        myślało.
        > Kobieta weszła na drabinę, zdjęła świetlówkę wymieniła, a oni
        nadal
        > stali i gapili się...
        Historia uczelniana:
        Grupa złożona z mężczyzn i z kobiet miała obejrzeć film, pech
        chciał, że był on na video i trzeba było ów sprzęt podłączyć. Któż
        go podłączył prawidłowo? Studentka.
        • king_rat Re: mezczyzni a technika 23.08.08, 14:06
          > Historia uczelniana:
          > Grupa złożona z mężczyzn i z kobiet miała obejrzeć film, pech
          > chciał, że był on na video i trzeba było ów sprzęt podłączyć. Któż
          > go podłączył prawidłowo? Studentka.

          Ja znam podobną tyle, że w mojej to mężczyzna podłączył sprzęt. Można więc
          śmiało założyć, że umiejętność podłączenia video nie jest w żaden sposób
          powiązana z płcią.
          • ja.sinner Re: mezczyzni a technika 23.08.08, 18:50
            U nas zazwyczaj trzylatka od jakiegos czasu obsługuje ten sprzęt,
            natomiast u sąsiadow trzylatni synek.
            Tak się rozkładają płcie w naszej okolicy.

            U moich znajomych nawet szescioletnie dzieci nie mają prawa
            dotykac "drogich" przedmiotów bo się zniszczyc mogą.
            • saszenka2 Re: mezczyzni a technika 26.08.08, 02:29
              ja.sinner napisała:

              > U nas zazwyczaj trzylatka od jakiegos czasu obsługuje ten sprzęt,
              > natomiast u sąsiadow trzylatni synek.
              > Tak się rozkładają płcie w naszej okolicy.
              >
              > U moich znajomych nawet szescioletnie dzieci nie mają prawa
              > dotykac "drogich" przedmiotów bo się zniszczyc mogą.
              I potem będą mieli problem, żeby cokolwiek załatwić samemu. Dzieciom
              trzeba dać możliwość oswajania się z techniką, wówczas to dla nich
              naturalne środowisko.
      • inflacja.wyobrazni Re: mezczyzni a technika 07.09.08, 10:42
        eee ja bym nie wchodzila na drabine, wskazalabym konkretnego osobnika mowiac TY
        idziesz po drabine a pozniej na nia wchodzisz w celu wymiany a drugiego, ktory
        podalby mu swietlowke ;)
    • losiu4 Re: mezczyzni a technika 21.08.08, 17:00
      dołączam się do tego zdania :) oczywista doi czasu, gdy moja druga
      połówka nie przyleci z płaczem, że znowu "pralka się zepsuła". No i
      wtedy ja - biedny łosiu - coś tam grzebię pralka zaczyna chodzić i
      prać, a ja nadal mówie, że pralki to faktycznie ciężka sprawa :) I
      oby tak dalej :)

      Pozdrawiam

      Losiu
      • lolyta Re: mezczyzni a technika 21.08.08, 19:23
        pytanie czy ona ce w te pralke wpuszcza bo jej sie nie chce, czy, bo nie potrafi...
    • pyzz Re: mezczyzni a technika 21.08.08, 21:35
      Trochę mi to przypomina przygodę pewnego kapitana z dziennikiem pokładowym, gdy
      I oficer się schlał i nie wyszedł na wachtę. Kapitan się wściekł i napisał w
      dzienniku pokładowym "I oficer był dzisiaj pijany". Następnego dnia przeczytał w
      dzienniku notkę I oficera brzmiącą "kapitan był dzisiaj trzeźwy".
      Zupełnie niedawno rozmowę moją z szefem (nt rozszczepienia podpasm ciężkich i
      lekkich dziur w paśmie walencyjnym warstwy aktywnej) przerwał telefon żony
      szefa, którą ten przez bity kwadrans usiłował poinstruować jak otworzyć maskę w
      samochodzie (o wiecie, tam jest taka blokada i nie wystarczy pociągnąć za wajchę
      w kabinie). Zupełnie poważnie! Naprawdę nie zmyślam. Nie mogła sobie poradzić z
      OTWARCIEM maski w samochodzie.
      Ciekaw jestem, czy, gdyby "pewien statystyk" przebadał pewną ilość kobiet, to by
      się nie okazało, że 30% z nich UMIE np. dolać płynu do spryskiwaczy.

      Że nie wspomnę o takim drobiazgu, że dopiero co był wątek o niemieckich
      kobietach, które w chyba 35% nie miałyby nic przeciwko prostytuowaniu się dla
      awansu. Wtedy padło DUUUŻO na temat podawaniu statystyk bez źródeł, metodologii
      itd. itp. Ale jak "statystyka" stawia mężczyzn w niekorzystnym świetle to jak
      widzę nie mam już nic przeciwko podawaniu jej w formie "jak podawaly
      przedwczoraj bodajze niemieckie miedia, pewien statystyk przebadal pewna ilosc
      mezczyzn i mu wyszlo".
      • margot_may Re: mezczyzni a technika 21.08.08, 22:04
        Racja, racja. Giggus dawaj linka.
      • kocia_noga Re: mezczyzni a technika 22.08.08, 07:49
        pyzz napisał:

        dopiero co był wątek o niemieckich
        > kobietach, które w chyba 35% nie miałyby nic przeciwko
        prostytuowaniu się dla
        > awansu.

        Ja pamiętam ten wątek - tam było o 45% mężczyzn zgadzających się na
        prostytuowanie dla awansu... drobiazg - dobór przykładów...:)))))


      • dzikowy Re: mezczyzni a technika 25.08.08, 01:59
        pyzz napisał:
        > Zupełnie niedawno rozmowę moją z szefem (nt rozszczepienia podpasm ciężkich i
        > lekkich dziur w paśmie walencyjnym warstwy aktywnej) przerwał telefon żony
        > szefa, którą ten przez bity kwadrans usiłował poinstruować jak otworzyć maskę w
        > samochodzie (o wiecie, tam jest taka blokada i nie wystarczy pociągnąć za wajch
        > ę
        > w kabinie). Zupełnie poważnie! Naprawdę nie zmyślam. Nie mogła sobie poradzić z
        > OTWARCIEM maski w samochodzie.

        Z tym otwieraniem to różnie bywa, przy moim bolidzie mechanik 10 minut się pocił
        zanim znalazł ową wajchę w samochodzie (z tą drugą zapadką przy klapie poszło
        sprawniej :) Przyczyna owej mechanicznej indolencji kobiet jest prosta - jak
        samochód się zepsuje to dzwonią po kogoś, kto zabierze i naprawi, i czekają
        tylko żeby odebrać i zapłacić. ZERO zainteresowania tym co się zepsuło, jak
        działało kiedy działało i do czego to w ogóle służy? Oszczędniejsze (czyli
        większość) nie chce naprawiać wszystkich wykrytych usterek na raz, ale można im
        nawet nie mówić co się zwali w następnej kolejności:
        1. nie pytają jak to się objawi, że się zwaliło
        2. nie są w stanie zapamiętać nazwy owego elementu

        Ostatnio była dziewczyna z silnikiem "po przeszczepie". Nawet śruby nie były
        ruszone - nikt tam nawet nie zajrzał. Zapłaciła 8000 i nawet była zadowolona, że
        przez jakiś czas tak jakoś lepiej było :P
    • takete_malouma Re: mezczyzni a technika 23.08.08, 10:19
      znana.jako.ggigus napisała:

      > Tymczasem jak podawaly przedwczoraj bodajze niemieckie
      > miedia, pewien statystyk przebadal pewna ilosc mezczyzn
      > i mu wyszlo, ze ok. 30% badanych mezczyzn nie umialo
      > obsluzyc pralki.

      Z kolei w innych badaniach ;))) wyszło, że gdy mężczyzna nauczy się obsługiwać jedną pralkę, to umie obsłużyć wszystkie, natomiast kobieta, gdy mąż jej kupi nową pralkę, musi się uczyć wszystkiego od nowa, bo guziczki są w innych miejscach ;)
      • piekielnica1 Re: mezczyzni a technika 23.08.08, 12:09
        > natomiast kobieta, gdy mąż jej kupi nową pralkę,
        > musi się uczyć wszystkiego od nowa, bo guziczki są
        > w innych miejscach ;)

        dobre, acz czy prawdziwe?
        zwłaszcza to:

        > natomiast kobieta, gdy mąż jej kupi

        ciekawam co robią kobiety gdy mąż im nie kupi?
        • bene_gesserit Re: mezczyzni a technika 23.08.08, 22:35

          Moze rozumieja, ze lepiej byloby, gdyby go namowila na to, zeby
          _sobie_ te pralke kupil.
          Jest specjalny, kosmiczny, ultragadzeciarski odkurzacz dla facetow,
          ktory to sprzet - zeby nie przecwelal prawdziwego maczosa - wyglada
          raczej jak bron kosmiczna:
          tinyurl.com/3hsnsb
          Moze wiec producenci wydizajnuja pralke, co bedzie miala wyglad
          sputnika skrzyzowanego ze sprzetem audiofilskim. 'Niektore rzeczy
          beda tylko dla nas - mezczyzn'.
          • inflacja.wyobrazni Re: mezczyzni a technika 07.09.08, 10:46
            te odkurzacze sa bardzo popularne w angielskich domach, tylko tam musza sobie z
            nimi radzic sprzataczki w przewazajacej ilosci plci zenskiej
      • six_a Re: mezczyzni a technika 07.09.08, 02:18
        zależy co się nazywa obsłużeniem pralki? włączenie do prądu i
        uruchomienie pierwszego lepszego programu programu, niezależnie od
        pranej zawartości?
        czy np. uruchomienie prania kolorowych syntetyków pomieszanych z
        bawełną, w trybie szybkim z obniżoną liczbą obrotów i dodatkowym
        płukaniem?

        to nie jest zresztą kwestia rozkładu guziczków, tylko tego że pralkę
        kupujesz raz na dziesięć lat, więc instrukcja od nowej jest trzy
        razy grubsza, niż instrukcja od starej, ilość i rozkład funkcji
        inny, masa programów do prania rzeczy różnych i różnistych.
        niezmienne pozostają chyba tylko szuflada na proszek, niektóre
        symbole graficzne i kabel sieciowy.

        to mi zresztą przypomina, jak kupowałam ostatnio pralkę.
        moje priorytety: duże obroty przy wirowaniu, małe zużycie prądu,
        cicha i niegłęboka.
        priorytet strony towarzyszącej: MUSI, ale to musi mieć taki fajowy
        wyświetlacz, bo ładniej wygląda.
        niestetyż, odmówiłam płacenia za durny wyświetlacz droższej pralki
        grubszej w pasie i wolniejszej.
    • xvqqvx I to jest stereotyp deprecjonujący mężczyzn.:-) 24.08.08, 08:55
      Typowe opinie otoczenia w różnych sytuacjach.

      1. Kobieta umie obsłużyć pralkę/odtwarzacz/etc.
      "Jaka ona wspaniała - współczesna technika jest taka skomplikowana,
      a ona sobie z nią radzi.".

      2. Kobieta nie umie obsłużyć pralki/odtwarzacza/etc.
      "Przecież jest kobietą i nie musi znać się na współczesnej
      skomplikowanej technice, więc nie należy się jej czepiać.".

      3. Mężczyzna umie obsłużyć pralkę/odtwarzacz/etc.
      "Facet powinien znać się na współczesnej skomplikowanej technice i
      nie ma co tu go chwalić.".

      4. Mężczyzna nie umie obsłużyć pralki/odtwarzacza/etc.
      "Co za mameja, co nie wie, jak obsłużyć pralkę/odtwarzacz/etc.".
      • facio84 Re: I to jest stereotyp deprecjonujący mężczyzn.: 24.08.08, 13:55
        Dobrze mówisz. Podobnie jest ze zdarzeniami typu: "Pierwsza kobieta, która...".
        Kobieta, która zrobi coś jak mężczyna: O kurcze, jaka ona silna, zdolna i niezależna
        Kobieta, której się to nie uda: O kurcze, jaka ona odważna, że tak próbowała.
      • kocia_noga Re: I to jest stereotyp deprecjonujący mężczyzn.: 24.08.08, 18:32
        xvqqvx napisał:

        > Typowe opinie otoczenia w różnych sytuacjach.
        >
        > 1. Mężczyzna umie obsłużyć pralkę, odkurzacz, etc.
        > "Jaki on wspaniały - jakie dobre serce, pracowitość, zgodność etc"
        > 2.Mężczyzna nie umie obsłużyć pralki/maszyny do szycia/etc.
        > "Przecież jest mężczyzną i nie musi znać się kobiecych zajęciach
        , więc nie należy się go czepiać.".
        >
        > 3. Kobietaa umie obsłużyć pralkę/maszynę do szycia,etc.
        > "Kobieta powinna znać się na pracach domowych i
        > nie ma co tu jej chwalić.".
        >
        > 4.Kobieta nie umie obsłużyć pralki/maszyny do szycia/etc.
        > "Co za mameja, co nie wie, jak obsłużyć pralkę/maszynę do
        szycia/etc.".
        • xvqqvx Re: I to jest stereotyp deprecjonujący mężczyzn.: 24.08.08, 21:50
          A jaki wniosek?

          Że ustalamy jednolitą dla obu płci granicę kompetencji w zakresie
          obsługi sprzętu AGD i RTV, po sprawie.
          A tych leni, co nie chcą przeczytać instrukcji obsługi nie
          usprawiedliwiajmy płcią, "byciem humanistą", "atechnicznością"
          etc. :-)
          • piekielnica1 Re: I to jest stereotyp deprecjonujący mężczyzn.: 25.08.08, 11:03
            > A jaki wniosek?

            A no taki, że zamykamy te wszystkie specjalistyczne punkty usługowe
            i jak w prymitywnych plemionach żyjemy w gospodarstwie
            samowystarczalnym.
            Kto koło wymysli ten wozi, reszta nosi ręcznie.
            • xvqqvx Re: I to jest stereotyp deprecjonujący mężczyzn.: 25.08.08, 23:59
              Jakoś prawie całkiem zanikł zawód windziarza i nie ma masowego
              chodzenia po schodach z powodu nieumiejętności obsługi wind. :-)
              I współczesny leń "nie umie" obsłużyć bankomatu, a leń sprzed
              półwiecza "nie umiał" obsłużyć windy - nihil novi.
          • saszenka2 Re: I to jest stereotyp deprecjonujący mężczyzn.: 26.08.08, 02:32
            xvqqvx napisał:

            > A jaki wniosek?
            >
            > Że ustalamy jednolitą dla obu płci granicę kompetencji w zakresie
            > obsługi sprzętu AGD i RTV, po sprawie.
            > A tych leni, co nie chcą przeczytać instrukcji obsługi nie
            > usprawiedliwiajmy płcią, "byciem humanistą", "atechnicznością"
            > etc. :-)

            Jak ktoś nie wiem, jak włączyć odtwarzacz, to jest wyjątkowo leniwy,
            bo instrukcja jest banalnie prosta.
            • dzikowy Re: I to jest stereotyp deprecjonujący mężczyzn.: 26.08.08, 10:27
              saszenka2 napisała:
              > Jak ktoś nie wiem, jak włączyć odtwarzacz, to jest wyjątkowo leniwy,
              > bo instrukcja jest banalnie prosta.

              To nie lenistwo, to wtórny analfabetyzm.
              • piekielnica1 Re: I to jest stereotyp deprecjonujący mężczyzn.: 27.08.08, 10:54
                > To nie lenistwo, to wtórny analfabetyzm.

                To czesto pojscie na latwizne przez producenta i importera.
                Instrukcje obslugi tlumaczy translator i w zestawie do muzycznej
                zabawki dla trzylatka stoi "wez marynarzyka i ....."
    • johnny-kalesony Re: mezczyzni a technika 24.08.08, 21:47
      Hmmm ...

      Ekspres do kawy - czarna magia
      Pralka - podobnie
      Lodówki nie trzeba obsługiwać, otwieranie drzwi nie wymaga przeszkolenia.
      Kuchenka mikrofalowa - daję sobie radę
      Komputer - ostatni egzemplarz złożyłem sobie sam.

      :o)


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka