Dodaj do ulubionych

Laski! Gotowe do równouprawnienia?

27.09.08, 12:51
czy może zastosujecie ostracyzm społeczny etc.?

wiadomosci.onet.pl/1509779,2677,1,1,antyfacet_na_szpilkach,kioskart.html
Zajawka:

Jest buntownikiem z wyboru i z upodobania. Walczy z dyskryminacją mężczyzn. Do
pracy na Uniwersytecie Wrocławskim, gdzie wykłada język angielski, chodzi w
stroju kontrkulturowym – na szpilkach i w spódnicy. Niedawno musiał poprosić o
ochronę policję, bo na blokowisku, na którym mieszka, nie czuł się bezpiecznie.


www.antyfacet.com.pl/
Obserwuj wątek
    • nekomimimode tak wiemy wiemy ale 27.09.08, 13:04
      ale chyba coś się w naszym społeczeństwie zmienia. wystarczy
      spojrzec na komentarze. wiele z nich jest pełnych zrozumienia i
      podziwu. jeszcze niedawno zostałby równo wyklęty.
      • 444a Re: tak wiemy wiemy ale 27.09.08, 16:17
        Chyba czytaliśmy różne teksty... Ja widzę, że przytłaczająca większość to
        komentarze negatywne, wręcz nienawistne (na Onecie).
        Tylko kilka na zasadzie "każdemu wolno się ośmieszać" przemieszanych z "może ma
        rację".
        • gotlama Re: tak wiemy wiemy ale 27.09.08, 22:02
          W popkulturze już funkcjonują odzywki "nie p... głupot, tu nie forum Onetu"
      • saszenka2 Re: tak wiemy wiemy ale 28.09.08, 01:44
        A ja z kolegami czytałam sobie akurat ten wywiad, bo akurat
        szukaliśmy czegoś w necie i temat nas zainteresował, więc
        poszukiwania zostały odłożone na później. Wszyscy byliśmy zgodni, że
        ten facet ma prawo ubierać się, jak chce, bo to jego sprawa. Powoli,
        ale kiełkuje tolerancja;)
    • piekielnica1 Re: Laski! Gotowe do równouprawnienia? 27.09.08, 16:16
      Temat byl juz omowiony na tym forum, mozesz sobie poczytac opinie
      niektorych kolegow, no i oczywiscie feministek

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=81404974
      • 444a Re: Laski! Gotowe do równouprawnienia? 27.09.08, 16:25
        Dzięki, dopiero dziś się dowiedziałem:)

        A temat niestety nie został omówiony, bo dyskusja nt. zakazu bicia po gębie osób
        o odmiennym stroju, to nie dyskusja o słuszności lub nie postulatów antyfacetyzmu.
    • heretic_969 Zdecydowanie ostracyzm. 27.09.08, 17:17
      Koleś (?) ma prawo ubierać się jak chce... ale mi się to baaaaardzo nie podoba i
      będę go prześladował (a przynajmniej robiłbym to gdybym go znał).
      • nekomimimode Re: Zdecydowanie ostracyzm. 27.09.08, 17:53
        dlaczego?
        • heretic_969 Re: Zdecydowanie ostracyzm. 28.09.08, 04:58
          Bo noszenie rajstop i szpilek to przywilej płci pięknej:) Koleś je zwyczajnie
          plugawi.
          • piekielnica1 Re: Zdecydowanie ostracyzm. 28.09.08, 10:16
            Takie "przywileje" to sobie wsadz gdzie chcesz
          • saszenka2 Re: Zdecydowanie ostracyzm. 29.09.08, 01:22
            heretic_969 napisał:

            > Bo noszenie rajstop i szpilek to przywilej płci pięknej:) Koleś je
            zwyczajnie
            > plugawi.
            A nie pomyślałeś, że Ty swoimi komentarzami obrażasz ród męski?
            A rajstopy i szpilki płci nie mają, może je nosić każda chętna osoba.
            • heretic_969 Re: Zdecydowanie ostracyzm. 29.09.08, 02:10
              > A nie pomyślałeś, że Ty swoimi komentarzami obrażasz ród męski?

              Myślę, że "ród męski" ma to głęboko gdzieś:)

              > A rajstopy i szpilki płci nie mają, może je nosić każda chętna osoba.

              Nonsens. W kulturze, w której żyjemy, są one wyraźnie utożsamiane z kobietami,
              są manifestacją ich seksualności.
              Choć zdaję sobie sprawę, że takie jak Ty chętnie wymazałyby każdą różnicę między
              płciami.
              • piekielnica1 Re: Zdecydowanie ostracyzm. 29.09.08, 17:26
                > Nonsens. W kulturze, w której żyjemy, są one wyraźnie utożsamiane
                > z kobietami, są manifestacją ich seksualności.

                Sugerujesz, ze kobiety, ktore nie nosza szpilek maja cos nie tego z
                seksualnoscia?
                A kultura jest skostnialym tworem uksztaltowanym raz i na zawsze
                (kiedy i przez kogo?) i nie podlega zadnym zmianom, nie ewouluje i
                nie dostosowuje sie do rozwijajacych sie spoleczenstw i ich potrzeb?
                Siedzimy ciagle na drzewie i poddajemy ostremu ostracyzmowi tych,
                ktorzy spadli i nie chca wlazic z powrotem?
                • heretic_969 Re: Zdecydowanie ostracyzm. 29.09.08, 17:56
                  > Sugerujesz, ze kobiety, ktore nie nosza szpilek maja cos nie tego z
                  > seksualnoscia?

                  Niekoniecznie. Może mają kiepskich partnerów? :)

                  > A kultura jest skostnialym tworem uksztaltowanym raz i na zawsze
                  > (kiedy i przez kogo?) i nie podlega zadnym zmianom, nie ewouluje i
                  > nie dostosowuje sie do rozwijajacych sie spoleczenstw i ich potrzeb?

                  Oczywiście, że podlega. Ale odróżniajmy może normalnych ludzi od psycholi, ok?
                  Bo jaki zdrowy facet założyłby szpilki? I w jakim celu?

                  > Siedzimy ciagle na drzewie i poddajemy ostremu ostracyzmowi tych,
                  > ktorzy spadli i nie chca wlazic z powrotem?

                  No właśnie. Spadli:)
                  • piekielnica1 Re: Zdecydowanie ostracyzm. 30.09.08, 20:10
                    > No właśnie. Spadli:)

                    E U R E K A
                    zakrzyknal podobno jeden gosc widzac spadajace jablko.
              • saszenka2 Re: Zdecydowanie ostracyzm. 01.10.08, 00:06
                heretic_969 napisał:

                > > A nie pomyślałeś, że Ty swoimi komentarzami obrażasz ród męski?
                >
                > Myślę, że "ród męski" ma to głęboko gdzieś:)
                I głęboko gdzieś powinien mieć to, że facet biega w szpilkach.
                >
                > > A rajstopy i szpilki płci nie mają, może je nosić każda chętna
                osoba.
                >
                > Nonsens. W kulturze, w której żyjemy, są one wyraźnie utożsamiane
                z kobietami,
                > są manifestacją ich seksualności.
                > Choć zdaję sobie sprawę, że takie jak Ty chętnie wymazałyby każdą
                różnicę międz
                > y
                > płciami.
                W dawnych czasach kobiety nie nosiły szpilek. Czy ludzkość nie
                dzieliła się na przedstawicieli płci męskiej i żeńskiej?
                • heretic_969 Re: Zdecydowanie ostracyzm. 01.10.08, 00:27
                  > W dawnych czasach kobiety nie nosiły szpilek. Czy ludzkość nie
                  > dzieliła się na przedstawicieli płci męskiej i żeńskiej?

                  Jasne, że dzieliła. Podejrzewam jednak, że i wówczas były stroje, które były
                  uznawane za typowe wyłącznie dla jednej płci.
                  Tym niemniej w kulturze, w której obecnie żyjemy, szpilki są ewidentnie
                  utożsamiane wyłącznie z kobietami. I nie widzę żadnego powodu, by facet chciał
                  je nosić - no chyba, że czuje się kobietą, ale w tym wypadku tak nie jest.
                  Rozumiem, że kiedyś np. spodnie były na tej samej zasadzie wyłącznie przypisane
                  mężczyznom, ale myślę, że kobiety zaczęły chodzić w spodniach z przyczyn
                  praktycznych, a nie jako manifestacja wyzwolenia.
      • piekielnica1 Re: Zdecydowanie ostracyzm. 27.09.08, 20:50
        > Koleś (?) ma prawo ubierać się jak chce... ale mi się to
        > baaaaardzo nie podoba i
        > będę go prześladował (a przynajmniej robiłbym to gdybym go znał).

        "Prześladowca
        Prześladowca - Prześladowca, to przeważnie człowiek neurotyczny,
        bojaźliwy, pełen zazdrości i zawiści, nadmiernie kontrolujący i
        oceniający, o niskim poczuciu własnej wartości. Zniszczenie jednej
        ofiary powoduje, że taka osoba szuka następnej."

        Jakos mnie to nawet nie dziwi.
        • heretic_969 Re: Zdecydowanie ostracyzm. 28.09.08, 04:58
          A skąd ta definicja? Z różowej księgi polit-poprawności? :)
          • margot_may Re: Zdecydowanie ostracyzm. 28.09.08, 14:05
            Zastanowiłeś mnie. A w innych księgach jest jakaś inna definicja? Np.
            prześladowca to szanowany członek społeczeństwa?
      • znana.jako.ggigus no to ma prawo 27.09.08, 20:59
        ubierac sie jak chce, czy nie ma?
        • heretic_969 Re: no to ma prawo 28.09.08, 04:59
          No przecież napisałem wyraźnie, że ma, podobnie jak ja mam prawo to oceniać i -
          zgodnie z prawem - reagować.
          • bene_gesserit Re: no to ma prawo 28.09.08, 14:31
            A jak wyglada przesladowanie zgodne z prawem?
            • heretic_969 Re: no to ma prawo 29.09.08, 02:20
              Dopuszczone jest wszystko, co nie jest fizyczną agresją.
              • bene_gesserit Re: no to ma prawo 29.09.08, 11:14
                Nie wydaje mi sie.
                Lepiej sprawdz, zanim sobie pofolgujesz.
                • heretic_969 Re: no to ma prawo 29.09.08, 13:49
                  Przynajmniej tak być powinno. Nie widzę żadnego sensu w ograniczaniu ludziom
                  możliwości okazywania subiektywnych uczuć.
                  • bene_gesserit Re: no to ma prawo 30.09.08, 00:32

                    Kiedy bylam mloda panienka, ubieralam sie bardzo inaczej. Szczerze
                    mowiac, _wcale_ nie interesowalo mnie to, co rozni ludzie maja mi
                    do powiedzenia na moj - w zwiazku ze strojem - temat. Moje
                    dezinteresmą wcale nie zniececalo roznego sortu zrzed, naprawiaczy
                    swiata i natchnionych prorokow do podzielenia sie ze mna, polowa
                    przystanka/autobusu/sklepu spozywczego swoja opinia. Tak,
                    aspirujesz do licznego grona, chociaz tamci byli srednio trzy razy
                    starsi od ciebie. Zawsze zastanawiala mnie ich motywacja do
                    werbalizowania publicznie swojej opinii w stosunku do obcej osoby.
                    Bylbys laskaw wyjasnic mi w waszym imieniu, co wami powoduje?

                    Noi - komus moze np przeszkadzac estetycznie twoja sylwetka albo
                    twarz. Bedziesz zainteresowany jego opinia?
                    • heretic_969 Re: no to ma prawo 01.10.08, 00:49
                      Zawsze zastanawiala mnie ich motywacja do
                      > werbalizowania publicznie swojej opinii w stosunku do obcej osoby.
                      > Bylbys laskaw wyjasnic mi w waszym imieniu, co wami powoduje?

                      Chęć wyrażenia własnych poglądów? Ludzie są egoistami i większość z nich chętnie
                      przekształciłoby świat na własny wzór. Oczywiście, zrobić tego nie mogą - ale
                      jeśli ktoś usłyszy nieprzyjemne komentarze pod swoim adresem, najprawdopodobniej
                      zmieni to, co zostało skrytykowane. W moim świecie nie ma miejsca na facetów w
                      szpilkach - więc będę robił wszystko, by ich zniechęcać do takiego "noszenia".

                      > Noi - komus moze np przeszkadzac estetycznie twoja sylwetka albo
                      > twarz. Bedziesz zainteresowany jego opinia?

                      Zainteresowany - to zależy, kto to mówi. Gdyby powiedział to jakiś menel, to bym
                      go wyśmiał, ale gdyby powiedziała to jakaś ładna koleżanka ze studiów... Serio
                      bym się wtedy zastanowił, co nie tak z moją twarzą, choć raczej bym niczego nie
                      zmienił.
                      • bene_gesserit Re: no to ma prawo 01.10.08, 11:13
                        A to ciekawe - 'sprzatasz' tez innych, których wyglad ci się nie
                        podoba, czy zamierzasz - dziwnym <znaczacy usmieszek> trafem skupic
                        się jedynie na cross-dresserach?

                        Zasady sv nie zostaly wymyslone po to, aby utrudniac zycie
                        (przynajmniej wiekszosc), ale po to, zebysmy sie wzajemnie nie
                        pozjadali. Jesli razi cie czyis wyglad na ulicy, mozesz odwrocic
                        wzrok, nie ma przymusu napawania sie odraza. Swoimi glosnymi
                        uwagami na temat wygladu _obcej_osoby_ mozesz popsuc jej dzien,
                        wbic w kompleksy, wzbudzic jej agresje, ktora wyladuje na dzieciach
                        w domu. Cross-dresserzy nie robia tego, co robia, dla kaprysu, dla
                        nich to o wiele, wiele wiecej. Bez obrazy - ale po smiechu
                        i 'przesladowaniu' Innego poznac nie tylko glupka z problemami, ale
                        i zwyczajnego ignoranta.
          • znana.jako.ggigus ale Twoja reakcja to 28.09.08, 17:58
            ingerowanie w jego przekonania. Wiec chyba NIE MASZ prawa.
      • saszenka2 Re: Zdecydowanie ostracyzm. 28.09.08, 01:45
        heretic_969 napisał:

        > Koleś (?) ma prawo ubierać się jak chce... ale mi się to
        baaaaardzo nie podoba
        > i
        > będę go prześladował (a przynajmniej robiłbym to gdybym go znał).

        A co Ci do tego, w czym spacerują inni? Może chcesz dostać po gębie
        od jakiegoś gościa, któremu Twoja kurtka się nie spodobała?
        • heretic_969 Re: Zdecydowanie ostracyzm. 28.09.08, 04:55
          > A co Ci do tego, w czym spacerują inni?

          Po prostu mi się nie podoba. Mam prawo do subiektywizmu, prawda? A swoją drogą,
          przeszłabyś zupełnie obojętnie wobec gościa z napisem "Kamieniem w pedała"?

          Może chcesz dostać po gębie
          > od jakiegoś gościa, któremu Twoja kurtka się nie spodobała?

          "Dostanie po gębie" jest przestępstwem, więc przykład chybiony. Koleś ma
          natomiast prawo wyśmiewać się z mojej kurtki, wyzywać osobę która ją nosi. Może
          też mnie nie zatrudnić w pracy i w ogóle się do mnie nie odzywać, a jak jest
          naprawdę zdesperowany, może przechodzić na drugą stronę ulicy z krzykiem. Droga
          wolna.
          • piekielnica1 Re: Zdecydowanie ostracyzm. 28.09.08, 10:15
            > Koleś ma natomiast prawo wyśmiewać się z mojej kurtki,
            > wyzywać osobę która ją nosi.

            To moze niech koles, ktoremu tak bardzo przeszkadza roznorodnosc w
            przestrzeni publicznej zamknie sie w getcie wlasnych klonow.
            • heretic_969 Re: Zdecydowanie ostracyzm. 29.09.08, 02:12
              A jeśli nie ma zamiaru? Różowe gestapo ma po niego przyjechać?
              • piekielnica1 Re: Zdecydowanie ostracyzm. 29.09.08, 08:54
                A wieksze prawa od tego w ponczoszkach kto mu dal?
                • heretic_969 Re: Zdecydowanie ostracyzm. 29.09.08, 13:47
                  A kto tu chce zakazać chodzenia temu gościowi w pończoszkach? Czy dla Ciebie
                  wyśmiewanie i zakazywanie to to samo?
                  • piekielnica1 Re: Zdecydowanie ostracyzm. 29.09.08, 15:54
                    > Czy dla Ciebie
                    > wyśmiewanie i zakazywanie to to samo?

                    O nie, wysmiewanie jest zdecydowanie gorsze, bo swiadczy wylacznie o
                    ciasnocie umyslowej wysmiewajacego.
                    Zakazywanie czasami ma racjonalne podstawy i sluzy czesto jakims
                    celom. Np prowadzenie po spozyciu.
                    • heretic_969 Re: Zdecydowanie ostracyzm. 29.09.08, 17:58
                      > O nie, wysmiewanie jest zdecydowanie gorsze, bo swiadczy wylacznie o
                      > ciasnocie umyslowej wysmiewajacego.

                      Czyli np. naśmiewanie się z gościa, który w środku zimy chodzi w krótkich
                      spodniach to ciasnota umysłowa? lol
                      • piekielnica1 Re: Zdecydowanie ostracyzm. 30.09.08, 19:54
                        > Czyli np. naśmiewanie się z gościa, który w środku zimy chodzi w
                        > krótkich spodniach to ciasnota umysłowa? lol

                        Ciasnota i bezdusznosc, bo moze zamiast sie nasmiewac nalezaloby sie
                        upewnic czy to nie jest osoba chora np na alzheimera lub inna
                        otepialosc starcza, czy moze jest to MORS cwiczacy swoja
                        wytrzymalosc, ducha i cialo.

                        Taka radoche daje ci nasmiewanie sie z kogokolwiek?
                      • bene_gesserit Re: Zdecydowanie ostracyzm. 30.09.08, 20:14

                        Znalam kiedys faceta - nota bene doktora filozofii - ktory byl tak
                        wysportowany i zahartowany, ze pierwsze sniegi zastaly go w t-
                        shirtcie i krotkich gaciach. Czlowiek nie dostal nawet gesiej
                        skorki na swoich imponujacych bicepsach. Zawsze twierdzil, ze jak
                        widzi zakutanych po uszy w kozuchy i czapy ludzi, to jemu chce sie
                        smiac. Ale sie nie smial.
          • saszenka2 Re: Zdecydowanie ostracyzm. 29.09.08, 01:27
            heretic_969 napisał:

            > > A co Ci do tego, w czym spacerują inni?
            >
            > Po prostu mi się nie podoba. Mam prawo do subiektywizmu, prawda? A
            swoją drogą,
            > przeszłabyś zupełnie obojętnie wobec gościa z napisem "Kamieniem w
            pedała"?
            Nie przeszłabym obojętnie obok nawoływania do agresji, nawet do
            osoby duchownej, choć mam poglądy antyklerykalne.Ale facet w
            szpilkach nie nawołuje do agresji, nikogo nie obraża, nie nawołuje
            do faszyzmu, więc w czym masz problem?
            >
            > Może chcesz dostać po gębie
            > > od jakiegoś gościa, któremu Twoja kurtka się nie spodobała?
            >
            > "Dostanie po gębie" jest przestępstwem, więc przykład chybiony.
            Koleś ma
            > natomiast prawo wyśmiewać się z mojej kurtki, wyzywać osobę która
            ją nosi. Może
            > też mnie nie zatrudnić w pracy i w ogóle się do mnie nie odzywać,
            a jak jest
            > naprawdę zdesperowany, może przechodzić na drugą stronę ulicy z
            krzykiem. Droga
            > wolna.
            Wiesz o tym, że istnieje kategoria psychicznego znęcania się nad
            człowiekiem i jest ona przestępstwem? Oczywiście, możesz sobie
            przejść na drugą stronę ulicy, ale jak będziesz sąsiada codziennie
            wyzywał za strój, to może to zglosić odpowiednim służbom.
            • heretic_969 Re: Zdecydowanie ostracyzm. 29.09.08, 02:18
              > Nie przeszłabym obojętnie obok nawoływania do agresji, nawet do
              > osoby duchownej, choć mam poglądy antyklerykalne.Ale facet w
              > szpilkach nie nawołuje do agresji, nikogo nie obraża, nie nawołuje
              > do faszyzmu, więc w czym masz problem?

              Po prostu mi się nie podoba. Mam go za psychola, który plugawi damskie ciuchy.

              > Wiesz o tym, że istnieje kategoria psychicznego znęcania się nad
              > człowiekiem i jest ona przestępstwem? Oczywiście, możesz sobie
              > przejść na drugą stronę ulicy, ale jak będziesz sąsiada codziennie
              > wyzywał za strój, to może to zglosić odpowiednim służbom.

              W państwach totalitarnych tak niewątpliwie jest... Skoro takie Ci się podobają...
              • piekielnica1 Re: Zdecydowanie ostracyzm. 29.09.08, 09:00
                > Mam go za psychola, który plugawi damskie ciuchy.

                Fetyszyzm?

                > W państwach totalitarnych tak niewątpliwie jest... Skoro takie Ci
                się podobają.

                Myslisz, ze w ustroju demokratycznym mozesz ponizac i przesladowac
                psychicznie KOGOKOLWIEK bezkarnie?
                Zyjesz w uludzie, takie zachowanie jak twoje jest mozliwe wylacznie
                w krajach totalitarnych.
                • heretic_969 Re: Zdecydowanie ostracyzm. 29.09.08, 13:46
                  > Myslisz, ze w ustroju demokratycznym mozesz ponizac i przesladowac
                  > psychicznie KOGOKOLWIEK bezkarnie?
                  > Zyjesz w uludzie, takie zachowanie jak twoje jest mozliwe wylacznie
                  > w krajach totalitarnych.

                  Ty też żyjesz w ułudzie, skoro uważasz, że państwo demokratyczne wyklucza się z
                  totalitaryzmem...
                  To, że przemoc fizyczna jest niedozwolona jest logiczne - ludzie chcą mieć
                  poczucie bezpieczeństwa, bez niego są kompletnie nieproduktywni. Natomiast
                  zakazywanie jakichkolwiek zachowań nieprowadzących do przemocy fizycznej jest
                  zwyczajnym zamordyzmem, a ponadto głupotą. A zresztą, dlaczego ja się ciągle
                  tłumaczę... może to Ty mi wyjaśnij, czym usprawiedliwiasz ograniczanie ludzkiej
                  wolności?
                  • znana.jako.ggigus a co ci przeszkadza, ze 29.09.08, 13:48
                    jakis koles nosi szpilki?
                    co cie to w ogole obchodzi??
                    • heretic_969 Re: a co ci przeszkadza, ze 29.09.08, 13:51
                      Już kilkakrotnie o tym pisałem. Szpilki są atrybutem kobiet a nie obleśnych
                      typów z brodami.
                      • znana.jako.ggigus dla ciebie, a dla kogos innego 29.09.08, 13:53
                        tak nie jest. Masz jakies powody, aby inni ludzie kierowali sie Twoimi wyborami?
                        • heretic_969 Re: dla ciebie, a dla kogos innego 29.09.08, 13:55
                          Rany, ja nie chcę mu niczego zakazywać. Ja go chcę tylko ostracyzować za takie
                          ubieranie.
                          • znana.jako.ggigus no wlasnie ale??? 29.09.08, 13:56
                            DLACZEGO masz jakies powody ku temu? sa przeslanki, aby inni ludzie kierowali
                            sie Twoimi
                            zasadami?
                            • heretic_969 Re: no wlasnie ale??? 29.09.08, 14:06
                              Przesłanka jest taka, że szpilki są kulturowo utożsamiane z kobietą i z seksem,
                              a mi (i pewnie z 95% innym ludziom) to odpowiada. Faceci nie powinni chodzić w
                              obcasach i już.
                              • znana.jako.ggigus rozumiem doskonale, 29.09.08, 14:08
                                nieco sie powtarzasz, ale nadal czekam na PRZESLANKI - dlaczego inni ludzie maja
                                sie kierowac Twoimi zasadami, jak np. powyzsze?
                                • heretic_969 Re: rozumiem doskonale, 29.09.08, 14:26
                                  Ggigus, ja przecież ich do niczego nie zmuszam. Nie muszą przyjmować moich
                                  przesłanek - choć to trochę dziwne, że nie rozumieją otaczającej ich kultury.
                                  Gość niech sobie chodzi w czym chce, ale niech nie liczy na oklaski od tych,
                                  którym się to nie podoba.
                                  • znana.jako.ggigus co innego oklaski 29.09.08, 14:32
                                    a, co innego to o czym piszezs powyzej.
                                    nie trzeba rozumiec otaczajacej kultury, mozna ja tworzyc, na nowo definiowac tez.
                                  • piekielnica1 Re: rozumiem doskonale, 29.09.08, 16:00
                                    > Gość niech sobie chodzi w czym chce, ale niech nie liczy na
                                    > oklaski od tych, którym się to nie podoba.

                                    Nikt nie oczekuje na oklaski, ale nie ma powodu by wysmiewac, czy
                                    dyskryminowac w jakikolwiek sposob.
                                    Nie musisz sie z nim przyjaznic, nie musisz go nasladowas, nie
                                    musisz nim w ogole sie zajmowac.
                                    A jezeli zaczynasz organizowac jakis przesladowcze ajkcje to znaczy,
                                    ze ze soba masz problemy. Z samym soba.
                                    • heretic_969 Re: rozumiem doskonale, 29.09.08, 17:59
                                      > A jezeli zaczynasz organizowac jakis przesladowcze ajkcje to znaczy,
                                      > ze ze soba masz problemy. Z samym soba.

                                      A możesz to udowodnić?
                                      • piekielnica1 Re: rozumiem doskonale, 30.09.08, 19:57
                                        > A możesz to udowodnić?

                                        dla mnie to jak aksjomat.
                                      • znana.jako.ggigus udowodniec- chetnie 30.09.08, 20:42
                                        to projekcja, przenosisz wlasne obawy i widzimisie na innych. Normalny czlowiek
                                        nie interesuje sie tym, co nosza inni, no o ile inni zaczna mu wlasnie wciskac,
                                        co ma nosic.
                                        • bene_gesserit Re: udowodniec- chetnie 30.09.08, 22:55

                                          Zgadzam sie. O ile jestem daleka od uogolniania typu 'wszyscy
                                          homofobi to kryptogeje' to bez watpienia czlowiek zadowolony z
                                          siebie i swojego zycia na pewno nie bedzie marnowal energii i czasu
                                          na 'przesladowanie' kogokolwiek, w tym takze tych, ktorzy sie sie
                                          jakos roznia. Czepianie sie Innych swiadczy o jakims wewnetrznym
                                          nieszczesciu, nadmiarze negatywnej energii, ktora w czepiaczach
                                          krazy i probuje znalesc ujscie. Imo tak samo dzialaja chuligani,
                                          kiedy bija bezdomnego - ten sam mechanizm, tyle ze bardziej
                                          brutalny.
                  • piekielnica1 Re: Zdecydowanie ostracyzm. 29.09.08, 15:50
                    > A zresztą, dlaczego ja się ciągle
                    > tłumaczę... może to Ty mi wyjaśnij, czym usprawiedliwiasz
                    > ograniczanie ludzkiej wolności?

                    No wlasnie, czym uzasadnisz ograniczanie ludzkiej wolnosci do
                    ubierania sie jak tylko chce.
                    Wylacznie wlasnym poczuciem estetyki, a to niekonieczne musi sie
                    pokrywac z poczuciem innych, rownie wolnych jak ty obywateli.

                    Nie masz lepszych zajec niz eskalowanie napiec z tak banalnego
                    powodu?
                    Moze gdy te ponczochy i szpilki nie zrobia na nikim wrazenia to mu
                    sie znudzi?

                    > To, że przemoc fizyczna jest niedozwolona jest logiczne - ludzie
                    > chcą mieć
                    > poczucie bezpieczeństwa, bez niego są kompletnie nieproduktywni.

                    Myslisz, ze przemoc psychiczna i emocjonalna to nie jest przemoc?,
                    abo ze jest dozwolona prawnie?
                    Radze poszerzyc horyzonty.

                    • heretic_969 Re: Zdecydowanie ostracyzm. 01.10.08, 00:41
                      > No wlasnie, czym uzasadnisz ograniczanie ludzkiej wolnosci do
                      > ubierania sie jak tylko chce.

                      Błagam... Gdzie ja pisałem o ograniczaniu? Wyraźnie pisałem już, że gość może
                      się ubierać jak chce - tyle, że mi się to nie podoba i będę mu o tym dawał znać.

                      > Wylacznie wlasnym poczuciem estetyki, a to niekonieczne musi sie
                      > pokrywac z poczuciem innych, rownie wolnych jak ty obywateli.

                      Oczywiście. Skoro Ci się podobają faceci w szpilkach, to ich broń, wspieraj,
                      zachęcaj. Ale pozwól, że będę mieć inny stosunek.

                      > Nie masz lepszych zajec niz eskalowanie napiec z tak banalnego
                      > powodu?

                      Dyskusja na forum to eskalacja napięcia? Ja po prostu odpisałem na treść wątku.
                      Choć spodziewałem się, że wywoła emocje, ale chyba dobrze jest grać w otwarte karty?

              • saszenka2 Re: Zdecydowanie ostracyzm. 01.10.08, 00:09
                heretic_969 napisał:

                > > Nie przeszłabym obojętnie obok nawoływania do agresji, nawet do
                > > osoby duchownej, choć mam poglądy antyklerykalne.Ale facet w
                > > szpilkach nie nawołuje do agresji, nikogo nie obraża, nie
                nawołuje
                > > do faszyzmu, więc w czym masz problem?
                >
                > Po prostu mi się nie podoba. Mam go za psychola, który plugawi
                damskie ciuchy.
                Wiesz, tacy, którym się nie podobał inny kolor skóry, pochodzenie
                żydowskie już byli. Widzę, że ten fragment historii jest Ci
                szczególnie bliski. A Ty w swojej koszulce możesz wg kogoś plugawić
                ród męski.
                >
                > > Wiesz o tym, że istnieje kategoria psychicznego znęcania się nad
                > > człowiekiem i jest ona przestępstwem? Oczywiście, możesz sobie
                > > przejść na drugą stronę ulicy, ale jak będziesz sąsiada
                codziennie
                > > wyzywał za strój, to może to zglosić odpowiednim służbom.
                >
                > W państwach totalitarnych tak niewątpliwie jest... Skoro takie Ci
                się podobają.
                > ..

                Nie, w każdym normalnym kraju, człowiek jest chroniony także przed
                przemocą psychiczną.
                • heretic_969 Re: Zdecydowanie ostracyzm. 01.10.08, 00:34
                  > Wiesz, tacy, którym się nie podobał inny kolor skóry, pochodzenie
                  > żydowskie już byli. Widzę, że ten fragment historii jest Ci
                  > szczególnie bliski.

                  Wydaję mi się, że kolor skóry czy pochodzenie są rzeczami, których człowiek nie
                  wybiera. Dlatego prześladowania z ich powodu są IMO kretyńskie i niemoralne. W
                  przypadku stroju już tak nie jest - to wybór człowieka i powinien się liczyć z
                  ocenami innych.
                  A skoro przywołujesz mało chlubną historię, to chyba zapomniałaś, że nie
                  lubienie to jedno a przymusowe wsadzanie do obozów to drugie...
          • 444a Re: Zdecydowanie ostracyzm. 29.09.08, 16:01
            Koleś ma
            > natomiast prawo wyśmiewać się z mojej kurtki, wyzywać osobę która ją nosi

            No i tu się mylisz, nie wolno obrażać, poniżać w różny sposób MOLESTOWAĆ, a ty
            chcesz go właśnie molestować. Tak cię to kręci...
          • bertrada Re: Zdecydowanie ostracyzm. 29.09.08, 18:18
            > "Dostanie po gębie" jest przestępstwem, więc przykład chybiony. Koleś ma
            > natomiast prawo wyśmiewać się z mojej kurtki, wyzywać osobę która ją nosi. Może
            > też mnie nie zatrudnić w pracy i w ogóle się do mnie nie odzywać, a jak jest
            > naprawdę zdesperowany, może przechodzić na drugą stronę ulicy z krzykiem. Droga
            > wolna.

            Nie ma prawa. Na dyskryminowanie kogokolwiek z jakiegokolwiek powodu jest
            odpowiedni paragraf. Podobnie jak na lżenie, obrażanie i nękanie. ;)
    • gotlama Re: Laski! Gotowe do równouprawnienia? 27.09.08, 22:23
      Ostracyzm społeczny jest reakcją grupy, której przywileje są zagrożone
      postępowaniem jakiejś jednostki.
      Kto usiłuje antyfaceta wykluczyć ze społeczeństwa uciekając się nawet do przemocy?
      Osoby, które uważają się za mężczyznę na zasadzie "Nie noszę kiecki, nie maluję
      się, nie dbam o to czy komuś śmierdzę, moja foka ma siedzieć cicho, ładnie
      pachnieć, wyglądać i wiedzieć co jej wolno, wtedy jestem prawdziwy facet, a jak
      jestem prawdziwy facet, to znaczy, że jestem mężczyzną".
      A taki antyfacet obala oklepane zrównanie pojęcia facet z pojęciem mężczyzna. No
      i to jest ten zadzior bolący facetów. No jak to - można nie być prawdziwym,
      najprawdziwszym facetem (a przynajmniej chodzić w portkach), a mimo to być
      mężczyzną?
      Więc antyfacet jest ciekawostką, ewentualnie dziwakiem dla innych mężczyzn i
      kobiet, a wrogiem numer 1 dla facetów.
      • 444a Re: Laski! Gotowe do równouprawnienia? 28.09.08, 01:17
        > Kto usiłuje antyfaceta wykluczyć ze społeczeństwa uciekając się nawet do przemo
        > cy?

        Do przemocy "twardzi hetero". Kobiety nie odwołują się do przemocy z przyczyn
        kulturowych (ile znasz przypadków wzywania przez kobiety do bicia?) chociaż
        pewnie czasem by chciały...

        Natomiast przywilejem kobiet jest np. ten wzorcowy strój, kobiety mogą ubierać
        się jak chcą, mężczyźni nie. Uważasz, że nie ma ostracyzmu kobiet wobec
        mężczyzn, którzy chcą chodzić w spódnicy?
        • bene_gesserit Re: Laski! Gotowe do równouprawnienia? 28.09.08, 01:41

          Nic sie samo nie robi.
          Jesli chcesz wywalczyc mezczyznom prawo do zakladania ponczoszek,
          obcasikow i falban, to swiec przykladem. W prezencie tego nie
          dostaniesz.
          • 444a Re: Laski! Gotowe do równouprawnienia? 28.09.08, 11:05
            > Jesli chcesz wywalczyc mezczyznom prawo do zakladania ponczoszek,
            > obcasikow i falban, to swiec przykladem. W prezencie tego nie
            > dostaniesz.

            Czyli jednak ostracyzm.

            A swoją drogą... nie wymagaj od mężczyzn ochrony praw kobiet, broń się sama,
            sama dbaj o samotne matki, ofiary gwałtu etc...
            • bene_gesserit Re: Laski! Gotowe do równouprawnienia? 28.09.08, 11:11
              444a napisał:

              > Czyli jednak ostracyzm.

              Alez skad :) - realizm. Widac na przykladzie Antyfaceta czy
              MaciejaR, ze o ile jest to trudne, to jednak mozliwe. Smialo - do
              odwaznych swiat nalezy. Jesli bedzie was odwaznych wiecej, szybko
              sie opatrzycie.

              > A swoją drogą... nie wymagaj od mężczyzn ochrony praw kobiet,
              broń się sama,
              > sama dbaj o samotne matki, ofiary gwałtu etc...

              Ale, nie rozumiem, dlaczego wlasciwie?
              • 444a Re: Laski! Gotowe do równouprawnienia? 28.09.08, 23:05
                a to do tego:

                > Jesli chcesz wywalczyc mezczyznom prawo do zakladania ponczoszek,
                > obcasikow i falban, to swiec przykladem. W prezencie tego nie
                > dostaniesz.

                Jednak ostracyzm, nie zrozumienie "Jesli bedzie was odwaznych wiecej, szybko sie
                opatrzycie.". To nie sprawa optatrzenia się, bo to nie kwestia "opatrzenia się"
                tylko równości.
                • bene_gesserit Re: Laski! Gotowe do równouprawnienia? 28.09.08, 23:53

                  Nie rozumiem - kto tu deklaruje, ze bedzie wykluczal facetow w
                  rajstopach? Myslisz, ze uczestniczki tego forum sa odpowiedzialne
                  za poczynania kolesi, ktorzy rysuja samochod Antyfacetowi albo
                  pobili MaciejaR? Mozesz wyjasnic, jak to laczysz? Bo nie nadazam.
                  • 444a Re: Laski! Gotowe do równouprawnienia? 29.09.08, 15:57
                    To przyspiesz...

                    Odrębną sprawą jest bezpieczeństwo fizyczne ludzi, którzy nikomu nie wadzą. W
                    tym temacie nie ma żadnej dyskusji, takie mamy prawo i powiedzmy... obyczaje.

                    Czym innym jest sprawa ostracyzmu wobec mężczyzny, który chce równości płci.
                    Porównaj to do feminizmu, nie zauważyłem, żeby feministki zadowalały się faktem,
                    że pozwala im się żyć, one się domagają przyjęcia swoich postulatów!

                    Miałem nadzieję, że skoro to forum feministyczne i - teoretycznie - o równości
                    płci to będzie to temat do
                    a) dowiedzenia, że antyfacet ma rację
                    b) dowiedzenia, że nie ma racji
                    c) ma rację po części - jakiej?

                    tymczasem skrzętnie zaszufladkowano go do "niech sobie chodzi w sukience, jego
                    sprawa, opatrzy się" - bez dyskusji o tym, co chce przekazać.
                    • kropka_bordo Re: Laski! Gotowe do równouprawnienia? 29.09.08, 16:38
                      Mam silne wrażenie że nie spełniłyśmy twoich oczekiwań. Ostracyzm wiąże się z
                      potępieniem, odrzuceniem a nawet wykluczeniem z jakiejś społeczności. Jak na
                      razie żadna z wypowiedzi feministek nie okazała się choćby trochę zbieżna z tymi
                      cechami. Niektóre popierają, innym nie przeszkadza, generalnie postawa jest
                      neutralna z odchyleniem na wspierającą. Nie tego się spodziewałeś? O co chodzi?
                      • 444a Re: Laski! Gotowe do równouprawnienia? 29.09.08, 20:34
                        W takim razie, wskaż proszę w tym wątku posty, które mają na celu dowiedzenie,
                        że poglądy antyfaceta są słuszne lub nie. Po prostu nie ma tu dyskusji na ten
                        temat.

                        (a nie posty opowiadające się za biciem lub nie).

                        W kwestii wykluczenia, to przyzwolenie na chodzenie po ulicy we własnym stroju
                        nie jest jeszcze akceptacją w społeczeństwie.
                        Ton wypowiedzi "się opatrzy kiedyś" wskazuje nie na zrozumienie tematu, ale na
                        olanie.
                        • 444a Aha 29.09.08, 20:39
                          Rozumiem, że uważasz też, że nigdy nie było ostracyzmu wobec feministek - bo
                          pozwala im się chodzić po ulicy...
                          • bene_gesserit Re: Aha 29.09.08, 21:43
                            Bez obrazy, ale cos u ciebie szwankuje z logika. To, ze
                            wspolczesnie ludzie maja o wiele wieksza (co nie oznacza
                            zadowalajaca) tolerancje na feministki nie oznacza, ze tak bylo
                            zawsze. Bledne zalozenie.
                            Proponuje tez, zebys sobie w jakims slowniku sprawdzil znaczenie i
                            pochodzenie terminu 'ostracyzm', bo cos ci sie tu miesza.
                            Oraz wyjasnij, o jaka to racje chodzi antyfacetowi. Bo jesli o
                            prawo do chodzenia w sukniach, to nikt mu tu tego nie odmawia. I
                            jesli nie odmawia to czy uwazasz, ze to zle czy dobrze bo znowu nie
                            nadazam, panie Logiczna Blyskawico.
                          • kropka_bordo Re: Aha 30.09.08, 00:22
                            Poczekaj, między "pozwala się im chodzić po ulicy" a "dokucza na każdym możliwym
                            kroku" lub "służą za worek do bicia" to jednak dwie różne różności. Przypuszczam
                            że Bene wcale nie postulowała wyszydzanie antyfaceta przy jednoczesnym
                            "pozwoleniu" na chodzenie po ulicy. Hę?
                            • bene_gesserit Re: Aha 30.09.08, 00:26
                              Trafnie przypuszczasz, ale mysle, ze 44 chodzi o to, ze ostracyzmem
                              jest brak jakiegos histerycznego entuzjazmu i dzialan afirmacyjnych
                              w temacie Antyfaceta.
                              • 444a Re: Aha 30.09.08, 22:16
                                Proszę już mnie cytują:)

                                "raczej ostracyzm" znaczy "niech sobie żyje gdzieśtam".
                                To tak jakby powiedzieć o feministkach "jak chcą sobie kopać rowy, niech kopią"
                                (w tle "byle nie w moim zakładzie").

                                Kurczę, zostałem spytany o co chodzi antyfacetowi, czyli, że jego postulaty nie
                                zostały zrozumiane (przeczytane?)...

                                krótki cytat z jego strony:
                                "Najprostszym sposobem stwierdzenia zniewolenia mężczyzn przez obyczaj jest to,
                                że mężczyzna nie może dopuszczać się transgresji w dziedzinie ubioru i
                                kosmetyki, która dla kobiet czerpiących z „pakietu męskiego” jest oczywistą
                                codziennością."

                                Podkreślam, najprostszym.

                                www.antyfacet.com.pl/IntroStroniczny2.html
                                • bene_gesserit Re: Aha 30.09.08, 22:42

                                  No to jeszcze raz: jakie dzialania ze strony forum by cie
                                  satysfakcjonowaly?
                                  • 444a Re: Aha 30.09.08, 23:31
                                    > No to jeszcze raz: jakie dzialania ze strony forum by cie
                                    > satysfakcjonowaly?

                                    Dyskusja o poglądach antyfaceta, szkoda, że trzeba to tłumaczyć.
                                    • bene_gesserit Re: Aha 30.09.08, 23:45
                                      Ale po co dyskutowac, skro wszyscy - procz heretica - przyznaja mu
                                      prawo do posiadania oryginalnego gustu?
                                      • heretic_969 Ekhem 01.10.08, 00:17
                                        Heretic nie odmawia mu prawa do posiadania oryginalnego gustu. Heretic po prostu
                                        tego gustu nie podziela, wyjątkowo go drażni, i ma zamiar to okazywać.
                                        • bene_gesserit Re: Ekhem 01.10.08, 00:48
                                          Wiem, ze nie o tym watek, ale mnie to intryguje: po co?
                                      • 444a Re: Aha 01.10.08, 13:17
                                        > Ale po co dyskutowac, skro wszyscy - procz heretica - przyznaja mu
                                        > prawo do posiadania oryginalnego gustu?

                                        Bożesz...
                        • kropka_bordo Re: Laski! Gotowe do równouprawnienia? 30.09.08, 00:18
                          Wiesz, co prawda żadna tu nie wyraziła swojej postawy wobec antyfaceta jasno i
                          wyraźnie, ale mimo to twierdzę że można tą postawę odczytać z postów. Z
                          między_wierszami. A żeby mieć dyskusję na temat poglądów, to chyba trzeba jednak
                          trochę inaczej formułować post rozpoczynający wątek.

                          No wypowiedź "się kiedyś opatrzy" może oznaczać olanie, czyli nie jest to
                          ostracyzm, bo ostracyzm jest aktywnym wykluczeniem, ale może też oznaczać
                          akceptację typu "mi nie przeszkadza, niech będzie", może też oznaczać poparcie
                          bez aktywnego zaangażowania się. Wiele możliwości.
                    • bene_gesserit Re: Laski! Gotowe do równouprawnienia? 29.09.08, 21:38
                      A co on chce przekazac? Imo gosc ewidetnie chachmeci - mowi o tym,
                      ze nosi kobiece ubrania, bo sa wygodniejsze, kiedy ewidetnie po
                      prostu je lubi - nikt mi nie wmowi, ze szpilki sa wygodniejsze od
                      polbutow czy meskich sandalow. We mnie wiec wzbudza mocno mieszane
                      uczucia - skoro domaga sie akceptacji, to moze zacznie sam - od
                      akceptacji siebie samego, w _prawdziwej_ motywacji swojego
                      postepowania.

                      Noi - nie rozumiem, o jaka racje ci chodzi? Jak 'racje' przedstawia
                      ten czlowiek? Bo dla mnie tu nie ma problemu - chce chodzic w
                      falbanach, niech sobie chodzi. Ale nie zamierzam walczyc o niego
                      ani w jego imieniu.
                      • 444a Re: Laski! Gotowe do równouprawnienia? 30.09.08, 22:26
                        mowi o tym,
                        > ze nosi kobiece ubrania, bo sa wygodniejsze, kiedy ewidetnie po
                        > prostu je lubi -

                        A co to za zarzut?

                        Skoro lubi sukienki (w lecie wygodniejsze) to znaczy, że jest fetyszystą?
                        Kobiety "chachmecą" kiedy chcą chodzić w spodniach, ponieważ lubią to robić...

                        Szpilki, takie niewygodne a jednak noszone, także przez lesbijki, którym na
                        seksualnej ocenie mężczyzn nie zależy.
                        Zresztą jak pisał, z praw fizyki wynika, że są stabilniejsze na niektórych
                        gruntach. Może się myli, można to udowodnić matematycznie...

                        skoro domaga sie akceptacji, to moze zacznie sam - od
                        > akceptacji siebie samego, w _prawdziwej_ motywacji swojego
                        > postepowania.

                        Ha, czyli jaka jest jego "prawdziwa" motywacja?

                        Jak 'racje' przedstawia
                        > ten czlowiek?

                        W poście obok.

                        "Najprostszym sposobem stwierdzenia zniewolenia mężczyzn przez obyczaj jest to,
                        że mężczyzna nie może dopuszczać się transgresji w dziedzinie ubioru i
                        kosmetyki, która dla kobiet czerpiących z „pakietu męskiego” jest oczywistą
                        codziennością. "

                        Łopatologicznie, jest to forma zniewolenia, czy nie?


                        chyba ma prawo lubić
                        • bene_gesserit Re: Laski! Gotowe do równouprawnienia? 30.09.08, 22:49
                          444a napisał:

                          > Skoro lubi sukienki (w lecie wygodniejsze) to znaczy, że jest
                          fetyszystą?
                          > Kobiety "chachmecą" kiedy chcą chodzić w spodniach, ponieważ
                          lubią to robić...

                          Gdyby mu chodzilo wylacznie o wygode, powtarzam, nie nosilby
                          szpilek. Nawet zaprawione do szpilek kobiety po calym dniu bola
                          stopy, nie mowiac juz o dlugotrwalych skutnach zdrowotnych, takich
                          jak konska stopa czy mlotkowate palce, platfusy i inne deformacje.
                          Nie mowiac juz o upartym noszeniu spodnicy zima, co z wygoda i
                          zdrowiem takze ma niewiele wspolnego. Zarzut wiec polega na tym, ze
                          nie chodzi mu o wygode, ale o - nazwijmy to - upodobanie. I nie ma
                          w tym nic zlego procz tego, ze on domaga sie akceptacji spolecznej
                          czegos, czego sam u siebie nie akceptuje do tego stopnia, ze nie
                          jest w stanie sie do tego przyznac. Nie ma sily, zeby ludzie to
                          kupili, smierdzi falszem na kilometr.

                          > Ha, czyli jaka jest jego "prawdziwa" motywacja?

                          Nie mam pojecia, bo tego nie powiedzial.

                          > Jak 'racje' przedstawia
                          > > ten czlowiek?
                          >
                          > W poście obok.
                          >
                          > "Najprostszym sposobem stwierdzenia zniewolenia mężczyzn przez
                          obyczaj jest to,
                          > że mężczyzna nie może dopuszczać się transgresji w dziedzinie
                          ubioru i
                          > kosmetyki, która dla kobiet czerpiących z „pakietu męskiego” jest
                          o
                          > czywistą
                          > codziennością. "
                          >
                          > Łopatologicznie, jest to forma zniewolenia, czy nie?

                          Lopatologicznie: a kto tutaj mu zabrania o to walczyc? Bylo pare
                          watkow na jego temat, byl tu podobny w upodobaniach czlowiek -
                          MaciejR, i zaden z nich nie zostal wysmiany.


                          > chyba ma prawo lubić

                          Oczywiscie. A do tej pory jedynym, ktory deklaruje, ze by
                          go 'przesladowal' jest heretic, ktory z feminizmem nie ma nic
                          wspolnego. Moze sie jego poczepiaj?
                          • 444a Re: Laski! Gotowe do równouprawnienia? 01.10.08, 13:19
                            > Gdyby mu chodzilo wylacznie o wygode,

                            No bo jemu nie chodzi tylko o wygodę. Proszę, przeczytaj co antyfacet pisze.
                            • bene_gesserit Re: Laski! Gotowe do równouprawnienia? 01.10.08, 15:55
                              'To strój kontrkulturowy, wyraz mojego buntu, mojej osobowości.
                              Przede wszystkim cenię sobie jego walory użytkowe i estetyczne.'

                              No i?
                              • 444a Re: Laski! Gotowe do równouprawnienia? 01.10.08, 22:42
                                Wybierasz tylko drugą część zdania? A pierwsza?

                                No i pomijając te kontrowersyjne szpilki, sukienka w wielu sytuacjach jest
                                wygodniejsza. Czy to fetyszyzm?
                                Co byś powiedziała, gdyby twój facet chodził sobie czasem do pracy w sukience?
                                • bene_gesserit Re: Laski! Gotowe do równouprawnienia? 01.10.08, 23:35
                                  Chodziles kiedys w szpilkach? Caly dzien? Nawet na siedzaco
                                  potrafia dokuczyc. Wiec nie mozna ich pominac.

                                  A cross-dressing to nie to samo, co fetyszyzm.
                                  Gdyby moj facet okazal sie crossdresserem, postaralabym sie go
                                  wspierac jak tylko bym mogla. Tymczasem to ja wole chodzic w jego
                                  swetrach, niz on w moich :)
                    • piekielnica1 Re: Laski! Gotowe do równouprawnienia? 30.09.08, 20:19
                      > Miałem nadzieję, że skoro to forum feministyczne i - teoretycznie -
                      o równości
                      > a) dowiedzenia, że antyfacet ma rację
                      > b) dowiedzenia, że nie ma racji
                      > c) ma rację po części - jakiej?

                      To nie jest temat do dyskusji, a jezeli nawet jest to tej samej
                      kategorii co:
                      czy ostrzyzeni na zero maja racje,
                      czy nie strzyzeni maja racie ,
                      lub moze ci co sie gola, albo ci co sie nie gola, albo farbowani
                      blondyni, albo noszacy ciuchy moro, czy moze ci w garniturach?
                      Myslisz, ze feminizm jest wylacznie po to by bronic prawa do
                      wolnosci akurat jednej wybranej grupy?
                      • 444a Re: Laski! Gotowe do równouprawnienia? 30.09.08, 22:27
                        > To nie jest temat do dyskusji,

                        Trzeci raz to wrzucam:

                        "Najprostszym sposobem stwierdzenia zniewolenia mężczyzn przez obyczaj jest to,
                        że mężczyzna nie może dopuszczać się transgresji w dziedzinie ubioru i
                        kosmetyki, która dla kobiet czerpiących z „pakietu męskiego” jest oczywistą
                        codziennością. "

                        Jest to czy nie jest zniewolenie? dlaczego?

                        > Myslisz, ze feminizm jest wylacznie po to by bronic prawa do
                        > wolnosci akurat jednej wybranej grupy?

                        Ja to tylko zauważam.
                        • piekielnica1 Re: Laski! Gotowe do równouprawnienia? 30.09.08, 23:12
                          > Trzeci raz to wrzucam:

                          Zupelnie niepotrzebnie to wrzucasz, bo to jest wylacznie subiektywne
                          odczucie autora, ktory nie zna drogi jaka przeszly kobiety do
                          mozliwosci skorzystania z "meskiego pakietu", a wystarczy przeciez
                          skorzystac z wyszukiwarki i poznac bardzo krotka historie damskich
                          spodni.
    • six_a Re: Laski! Gotowe do równouprawnienia? 27.09.08, 23:23
      >Niedawno musiał poprosić o ochronę policję, bo na blokowisku, na
      którym mieszka, nie czuł się bezpiecznie...

      ale że feministki czają się za rogiem z kijem bejsbolowym? czy o co
      chodzi?
      • kocia_noga Koński chód 28.09.08, 15:03
        Przywilej noszenia szpilek wymaga nauczenia się nieprawidłowego i
        szkodliwego stąpania, tzw końskiego chodu.Ten sposób stąpania
        prowadzi do płaskostopia poprzecznego i wynikających z niego chorób.
        Własnie dowiedziałam się o tym na własnej skórze.
        • kochanica-francuza Końskie ustawienie stopy! 28.09.08, 16:56
          Na litość boską, "koński chód" wrzucony w gugla daje tylko informacje o koniach...

          Ale ciekawa rzecz, swoją drogą. Hehe.
        • facio84 Re: Koński chód 28.09.08, 18:11
          To szybko zmieniaj ksywę.
          • dcio tolerancja a eksibicjonizm 29.09.08, 02:07
            dzis pozwolimy na chodzenie po ulicach transwestytom i pederastom, to jutro tego
            samego zarzadaja ekshibicjionisci, fetyszysci i inne obrzydliwe orientacje sexualne.

            Policja takiego powinna zaaresztowac i sad sprawiedliwie ukarac. Jak tego nie
            robi to musza to robic obywatele.
            • simple_woman Re: tolerancja a eksibicjonizm 29.09.08, 10:22
              dcio napisał:
              > dzis pozwolimy na chodzenie po ulicach transwestytom i pederastom,

              Mają chodzić kanałami?

              > to jutro tego samego zarzadaja ekshibicjionisci, fetyszysci
              > i inne obrzydliwe orientacje sexualne.

              Ani ekshibicjonizm ani fetyszyzm nie jest orientacją seksualną.
              Co więcej ten drugi jest zboczeniem wyjątkowo niewinnym i niegroźnym.

              > Policja takiego powinna zaaresztowac i sad sprawiedliwie ukarac.

              Z jakiego paragrafu?
              • znana.jako.ggigus eksibicjonizm NIE 29.09.08, 11:27
                polega na noszeniu szpilek, masz zle inf - to do przedmowcy simple-woman
            • six_a Re: buahahaha 29.09.08, 13:05
              muszę cię zmartwić, pederaści już chodzą po ulicach, tak że
              zabieraj swój tyłek i zabarykaduj dom.
              • 444a Re: buahahaha 29.09.08, 16:05
                > muszę cię zmartwić, pederaści już chodzą po ulicach, tak że
                > zabieraj swój tyłek i zabarykaduj dom.

                ale jego właśnie kręci uganianie się za "pedałami"...
    • bertrada Re: Laski! Gotowe do równouprawnienia? 29.09.08, 18:23
      A ja jestem za totalnym równouprawnieniem. Stroje przypisane do płci to wymysł
      kulturowy. Za czasów Ludwika XIV wszyscy faceci z wyższych sfer chodzili w
      szpilkach, peruczkach i pełnym makijażu. I nic im to nie odejmowało męskości.
      Przynajmniej w oczach ich współczesnych ludzi.

      A swoją drogą mnie się podobają faceci w spódnicach. Bułecka z Zakopowera śni mi
      się po nocach w tym swoim kilcie. I z tego co wiem to nie tylko mnie, ale nie
      będę obgadywać Neko. ;D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka