feel_good_inc
05.11.08, 08:42
Pamiętam, jak na tym forum udowadniałem komuś, że prędzej prezydentem USA zostanie czarny niż kobieta. Kurczę, minęły niecałe dwa lata, a zostałem prorokiem (choć nie we własnym kraju).
Swoją drogą przypomina to dość mocno sytuację z poprzednich wyborów w Polsce - u nas też przedstawiciel skompromitowanego, konserwatywnego obozu przegrał z postępowcem, choć ten nie obiecywał w zasadzie niczego poza zmianą u steru. Mieliśmy być drugą Japonią, a tymczasem USA robi się drugą Polską.
Swoją drogą, naprawdę nie spodziewałem się, że USA będzie stać na taką zmianę. Czarny prezydent USA, czarny jest najlepszym golfistą na świecie, biały najlepszym raperem, a Niemcy nie chcą iść na wojnę. Tylko u nas ciągle wszystko w normie ;)