Dodaj do ulubionych

A. Dworkin i aborcja...

07.12.08, 23:09
W 1976r. Andrea pisala nastepujaco: ''Wg maskulinistycznych
pogladow, akt aborcji jest przemoca wobec fallusa. Aborcja jest
rownowazna - odcieciu penisa. Poniewaz zarodek jest pojmowany - jako
majacy falliczny charakter - jego tzw. zycie jest cenione bardzo
wysoko. Podczas gdy - zycie kobiety jest bezwartosciowe i
niewidoczne, poniewaz nie moze ona sobie roscic fallicznych
mozliwosci..''
Moze ta supozycja A. Dworkin pomoze zrozumiec poglady przeciwnikow
aborcji..?
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: A. Dworkin i aborcja... 07.12.08, 23:30
      Andreas, kotku - po pierwsze, co to sa 'przeciwnicy aborcji'? I,
      logicznie drazac, sa moze jacys 'zwolennicy aborcji'?

      Noi, na litosc boska, przeciez to jakis chory belkot. Takimi
      bzdurami kolyszesz sie do snu?
      • andreas3233 Re: A. Dworkin i aborcja... 07.12.08, 23:39
        bene_gesserit napisała:


        >
        > Noi, na litosc boska, przeciez to jakis chory belkot.
        No wlasnie, ale moze jest i tu nieuswiadomione blizej jadro
        prawdy...?

        >
        • bene_gesserit Re: A. Dworkin i aborcja... 07.12.08, 23:40
          andreas3233 napisał:


          > No wlasnie, ale moze jest i tu nieuswiadomione blizej jadro
          > prawdy...?

          Nie wiem, nie wiem - do mniej jakos dopatrywanie sie jader gdzie
          tylko i fallicznych aluzji w plodach jakos nie trafia.
    • six_a Re: A. Dworkin i aborcja... 07.12.08, 23:36
      pora chyba na jakieś nowsze lektury? 76 rok? to ja w przedszkolu
      byłam.
      • saszenka2 Re: A. Dworkin i aborcja... 07.12.08, 23:48
        I co my mamy się wypowiedzieć nt. tego bełkotu wyrwanego z
        kontekstu? Gdy można dokopać feministkom, to nawet Andrea jest dobra?
        • andreas3233 Re: A. Dworkin i aborcja... 07.12.08, 23:54
          saszenka2 napisała:

          > I co my mamy się wypowiedzieć nt. tego bełkotu wyrwanego z
          > kontekstu? Gdy można dokopać feministkom, to nawet Andrea jest
          dobra?

          Wiesz..czemu tu, az tyle obronnej postawy..?
          Nic nie mam do Andrei D. - co pisala, to pisala...No i jakos jest
          klasykiem feminizmu..
          Natomiast wyjasnienie to, nie jest moze az tak bezsensowne?
          Moze wyjasnia np. postawy zwolennikow ''Frondy''..?
          • bene_gesserit Re: A. Dworkin i aborcja... 08.12.08, 00:03
            'Klasykiem feminizmu'? Rownie dobrze moznaby sprobowac rozliczac
            dzialacza SLD z jakis wypisow z Trockiego, albo pisowca z 'Mein
            Kampf'.

            Ale jesli masz jakas teorie, to chetnie poslucham. Zapodaj :)))
            • kocia_noga Re: A. Dworkin i aborcja... 08.12.08, 09:35
              Uważam podobnie jak A.Dworkin, że skupianie się na żyuciu płodu ma
              głębsze i nieuświadomione motywy, ponieważ jest nieracjonalne i
              silnei nasączone emocjami oraz skierowane przeciw kobietom.
              Czy to jest falliczne i inne sliczne, to już mniejsza.No i
              oczywiście nie wszyscy 'walczący o zycie' działają z podobnych
              pobudek, ale w bardzo, bardzo wielu wypadkach można coś takiego
              zaobserwować - poczytajcie sobie różne "dyskusje" antychoicowców.
              No i częściej antychoicowcami sa mężczyźni bezdzietni albo bez
              partnerki, homoseksualiści (dawniej funkcjonował stereotyp geja-
              antychoicowca) - to też IMo lęk przed unicestwieniem swoich genów.
              Co zas do Andrei Dworkin, to niezrównoważone podejście do tej autory
              prowadzi na manowce.
              • bene_gesserit Re: A. Dworkin i aborcja... 08.12.08, 10:53
                Teorie z rodzaju 'galopuj, koniku wyobrazni' oczywiscie sa
                wdziecznym polem do rozwazan. Problem polega na tym, ze nie sposob
                ich ani udowodnic, ani obalic, wiec przynaleza do sfery wiary. A o
                wierze to chyba nie ma sensu dyskutowac?
                • kocia_noga Re: A. Dworkin i aborcja... 08.12.08, 13:54
                  Pewnie że nie ma sensu.Można za to zbudować model i obserwować, jak
                  dalece rzeczywistośc zgadza się z nim i tak, korygując, dorobić się
                  jakiejś hipotezy, która pozwoli na snucie realnych prognoz.
                  I realnie mogę prognozować, że środowiska prawicowe w Polsce dążą i
                  będą dążyć do ograniczenia praw kobiet choc nie maja tego na
                  sztandarach.
              • andreas3233 Re: A. Dworkin i aborcja... 08.12.08, 23:46
                kocia_noga napisała:

                > Uważam podobnie jak A.Dworkin, że skupianie się na żyuciu płodu
                ma
                > głębsze i nieuświadomione motywy, ponieważ jest nieracjonalne i
                > silnei nasączone emocjami oraz skierowane przeciw kobietom.
                > Czy to jest falliczne i inne sliczne, to już mniejsza.No i
                > oczywiście nie wszyscy 'walczący o zycie' działają z podobnych
                > pobudek, ale w bardzo, bardzo wielu wypadkach można coś takiego
                > zaobserwować - poczytajcie sobie różne "dyskusje" antychoicowców.
                > No i częściej antychoicowcami sa mężczyźni bezdzietni albo bez
                > partnerki, homoseksualiści (dawniej funkcjonował stereotyp geja-
                > antychoicowca) - to też IMo lęk przed unicestwieniem swoich genów.
                > Co zas do Andrei Dworkin, to niezrównoważone podejście do tej
                autory
                > prowadzi na manowce.

                Bardzo madrze napisane!!! Gratuluje..:)))
                Ciesze sie, ze dostrzeglas to jadro niecheci - niedostrzezone przez
                innych..
              • mg2005 Re: A. Dworkin i aborcja... 10.12.08, 18:14
                kocia_noga napisała:

                > Uważam podobnie jak A.Dworkin, że skupianie się na żyuciu płodu
                ma
                > głębsze i nieuświadomione motywy, ponieważ jest nieracjonalne

                Nogo,nie wpadłaś na to, że chodzi o obronę ludzkiego życia ?...
                Czy w myśleniu też jesteś 'nogą' ?...
    • mg2005 Re: A. Dworkin i aborcja... 10.12.08, 18:12
      andreas3233 napisał:

      > Moze ta supozycja A. Dworkin pomoze zrozumiec poglady przeciwnikow
      > aborcji..?

      Supozycje tej żydówki może zrozumieć tylko psychiatra...
      • andreas3233 Re: Zagadka..? 10.12.08, 23:03
        bertrada napisała:

        > Wśród nieślubnych było więcej dziewczynek. Do spłodzenia chłopca
        potrzeba
        > większej regularności, której nie daje okazjonalny seks
        pozamałżeński albo skok
        > i
        > w bok. Zgadłam? ;D
        Oczywiscie..zgadalas:)))
        Wsrod urodzonych - nieslubnych dzieci, byly: 72 dziewczynki i 62
        chlopcow.
        Wyjasnienie jest bardzo ciekawe:)) Czy mozesz podac jego zrodlo..?
        • andreas3233 Re: Zagadka..? 10.12.08, 23:05
          przepraszam..jakas pomylka..to nie to forum..:(((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka