Dodaj do ulubionych

Purytanska wszetecznica

21.01.09, 18:07

Na marginesie wesolego watku o oralu i analu taka refleksja:

jak to sie dzieje, ze postac feministki w powszechnej swiadomosci
jest jednoczesnie i wyuzdana szatanica, dla ktorej nie ma zadnych
swietosci i spolecznych tabu i - jednoczesnie - zapieta pod szyje
staropanienska dziewica?

Nie wiem, jak wy, ale ja tu widze pewna sprzecznosc, moze mi kto to
wytlumaczy.
Obserwuj wątek
    • pavvka Re: Purytanska wszetecznica 21.01.09, 18:14
      Czyli Doda w tym clipie jest feministką?
      www.youtube.com/watch?v=Ik83XqDtmaY
      • bene_gesserit Re: Purytanska wszetecznica 21.01.09, 18:16
        Rozmawiamy o pojeciach?
        Jesli tak, to ja jestem zdania, ze feministka jest ta, ktora ma
        feministyczna swiadomosc. A swiadomosci Dody nie znam.
        • pavvka Re: Purytanska wszetecznica 21.01.09, 18:25
          Chodzi mi o to, że Doda odgrywa tu obydwie części postaci, o której
          mówiłaś.
          • bene_gesserit Re: Purytanska wszetecznica 21.01.09, 18:27
            No - powiedzmy. Ale problem w tym, ze ona nie jest tymi dwoma
            postaciami _jednoczesnie_.
    • samiecwydymaniec666 [...] 21.01.09, 18:15
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • nekomimimode Re: Purytanska wszetecznica 21.01.09, 18:17
      no wlasnie feministka jest również nazywana moherem , przynajmniej
      ja na forum zostałam tak opare razy nazwana hehe
      • bene_gesserit Re: Purytanska wszetecznica 21.01.09, 18:18
        O jezu, co wy z tym hehehe
        • six_a Re: Purytanska wszetecznica 21.01.09, 21:41
          to zaraźliwe jest
          :)
      • niedo-wiarek Re: Purytanska wszetecznica 21.01.09, 18:19
        nekomimimode napisała:

        > no wlasnie feministka jest również nazywana moherem

        Cóż, prawie każda baba na starość tak kończy, więc w sumie racja ;)
      • figgin1 Re: Purytanska wszetecznica 22.01.09, 09:44
        Neko, nikt nie nazwał cię moherem za twój "feminizm" tylko za twój moheryzm.
        • nekomimimode Re: Purytanska wszetecznica 22.01.09, 11:07
          ja też cię lubię
    • wiarusik Re: Purytanska wszetecznica 21.01.09, 18:22
      mnie tam kojarzyła się najczęściej z brzydką dziewicą
      • nekomimimode Re: Purytanska wszetecznica 21.01.09, 18:29
        a ty mi się z brzydkim pryszczatym prawiczkiem mam nawet dowody ;P
        • wiarusik Re: Purytanska wszetecznica 21.01.09, 18:34
          ha,niby jakie?
          • nekomimimode Re: Purytanska wszetecznica 21.01.09, 18:38
            obrazkowe ;P
            • wiarusik Re: Purytanska wszetecznica 21.01.09, 18:40
              nie wiem o co tobie się rozchodzi?
              mam fotę,taką prawdziwą
              • nekomimimode Re: Purytanska wszetecznica 21.01.09, 18:45
                znaczy nago?
                • wiarusik Re: Purytanska wszetecznica 21.01.09, 18:46
                  mam możliwość zrobienia zdjęcia fiutka,ale to później ;P
                  • six_a Re: Purytanska wszetecznica 21.01.09, 21:51
                    fiutek to brzmi dumnie...
                    jak imię dla ratlerka
                • wiarusik Re: Purytanska wszetecznica 21.01.09, 19:09
                  moja naga fujarka czeka@
                  • gotlama Re: Bazie kwitną, chłopakom hormony buzują.... 21.01.09, 19:57
                    A tu jak na złość doładowanie na karcie się skończyło i na żadną różową
                    landrynkę nie zadzwonią...
                    To se choć na FF po..piszą.

                    • bene_gesserit Re: Bazie kwitną, chłopakom hormony buzują.... 21.01.09, 20:32
                      Nigdy nie umialam zrozumiec motywacji, powodujacej kolesiem, ktory
                      sam z siebie wysyla ledwo cyber-poznanym kobietom zdjecia swojego
                      organu. O co cho? Jakas specyficzna forma ekshibicjonizmu czy
                      nadzieja, ze ona sie tak zachwyci ze z miejsca mu sie odda?
                      • triss_merigold6 Re: Bazie kwitną, chłopakom hormony buzują.... 21.01.09, 21:06
                        To jest nadzieja, że ona ujrzawszy zastygnie w zachwycie a jak
                        oprzytomnieje to zamówi natychmiast taksówkę i po 25 minutach stanie
                        w drzwiach jego mieszkania odziana w futro i koronkową bieliznę.
                        Oraz szpilki.
                        Biedne dzieci zapomniały, że rodzice nie lubią niezapowiedzianych
                        gości po 20 i to w środku tygodnia.
                        • gotlama Re: Bazie kwitną, chłopakom hormony buzują.... 21.01.09, 21:15
                          Coś ty, jaka koronkowa bielizna, żeby gryzło?
                          Pod futrem ma być skóra. Własna.
                          Bo tak było na tych filmikach, co w nocy lecą jak rodzice już śpią ;)
                          • triss_merigold6 Re: Bazie kwitną, chłopakom hormony buzują.... 21.01.09, 21:29
                            Gryzie syntetyk. Prawdziwa bardzo droga koronka nie gryzie.

                            Tak czytam wypociny młodzieży i myślę, że dojrzewanie to bardzo
                            trudny okres. Natłok myśli, obsesje, natręctwa, bezwiedne erekcje,
                            pobudliwość, nieumiejętność radzenia sobie z emocjami i ze
                            złożonoscią świata, koncentracja na własnej fizjologii.. trudne to.
                            • gotlama Re: Bazie kwitną, chłopakom hormony buzują.... 21.01.09, 21:36
                              No chyba że jedwabne. Lniane gryzą. Tak jak szydełkowane stringi koniakowskie ;)

                              A co do reszty "psychologii" to na to ani młodzież ani męska nie ma wyłączności.
                              Nudzi się chłopakom, to na kanapę do feministek przyleźli i tyle.
                              • bene_gesserit Re: Bazie kwitną, chłopakom hormony buzują.... 21.01.09, 21:40
                                gotlama napisała:

                                > A co do reszty "psychologii" to na to ani młodzież ani męska nie
                                ma wyłączności

                                Jednak nie slyszalam nigdy w zyciu i kobiecie, ktora by wysylala
                                zdjecia swojej cipki ledwo-znajomym mlodziencom.
                                • gotlama Re: Bazie kwitną, chłopakom hormony buzują.... 21.01.09, 21:48
                                  E... bo o tym się czyta, a nie słucha. Nie chce mi się teraz wypytywać wujka
                                  Gugla czy ciocię Jahę, ale znalazło by się parę przykładów nawet z polskiego
                                  podwórka. A pamięć narazie mnie nie zawodzi;)
                              • triss_merigold6 Re: Bazie kwitną, chłopakom hormony buzują.... 21.01.09, 21:41
                                No, len w ogóle jest taki sobie do noszenia, głównie na serwetki się
                                nadaje.

                                Nudzi im się, bo na czatach poza wejściowym "CZE, SKĄD KLIKASZ?" nie
                                potrafią nic zakomunikowac i są zczyszczani? Ferie, obstawiam, że to
                                wina ferii. Rodziców nie stać, żeby bachory wysłać na narty więc
                                siedzą i rzeźbią coś co wydaje im się porywająco obrazoburcze i
                                oryginalne.
                                • gotlama Re: Bazie kwitną, chłopakom hormony buzują.... 21.01.09, 22:07
                                  A ja jednak obstawiam na "efekt cieplarniany" ;)
    • tad9 jasne... 21.01.09, 21:38
      bene_gesserit napisała:

      >
      > Na marginesie wesolego watku o oralu i analu...

      Przez tydzień nie udzielam się na FF i poziom od razu jedzie w dół. Ostrzegam -
      nie jestem ze stali. Kiedyś zniknę stąd na zawsze i będzie to intelektualny kres
      tego forum...



      >taka refleksja:
      >
      > jak to sie dzieje, ze postac feministki w powszechnej swiadomosci
      > jest jednoczesnie i wyuzdana szatanica, dla ktorej nie ma zadnych
      > swietosci i spolecznych tabu i - jednoczesnie - zapieta pod szyje
      > staropanienska dziewica?

      Feministka jako "wyuzdana wszetecznica"? Skąd to wzięłaś? Archetypowa feministka
      to Magdalena Środa.
      • triss_merigold6 Re: jasne... 21.01.09, 21:42
        A nie Dworkin? Nie żyje wprawdzie ale co to szkodzi.
        • bene_gesserit Re: jasne... 21.01.09, 22:37
          Ta.
          Tad jest na tym forum od lat, a biedaczysko nigdy nie slyszal ani o
          Snitow, ani o 'seksualnym radykalizmie'.
      • six_a Re: jasne... 21.01.09, 21:50
        od wczoraj ci minął tydzień, jak się nie udzielasz?
        zrób przerwę na trzy lata, to może będzie zauważalne.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=90096380&a=90102709
      • gotlama Re: jasne... 21.01.09, 22:17
        Tad zaczyna mieć przebłyski poczucia humoru i ironii. Trochę szkoda by zniknął w
        tak przełomowym dla siebie momencie.

        Choć zawsze się obawiałam, iż z bardzo miętkiej jest materii, więc te
        ostrzeżenia, że nie jest ze stali - to zupełnie niepotrzebne.
        • bene_gesserit Re: jasne... 21.01.09, 22:20
          gotlama napisała:

          > Choć zawsze się obawiałam, iż z bardzo miętkiej jest materii,

          Tak. Jak tupie nozka, to sie rozlega takie plask-plask. 'Nie
          jestem, plask, ze stali, plask plask plask.'
          • tad9 oto... 21.01.09, 22:30

            ... przyszłość FF:

            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=520
            • easz Re: oto... 21.01.09, 22:35
              tad9 napisał:

              > ... przyszłość FF:
              >
              > forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=520

              Kiedy znikniesz z ff z resztą facetów?.. Wreszcie milość i seks!
            • gotlama zaproszenie 21.01.09, 22:41
              Może nie "skoro świt", ale zapraszam do powrotu na wątek o zmierzchu Europy. Nie
              wiem, czy zdajesz sobie sprawę, że ożywiłeś trochę upiorów i nie zadałeś sobie
              przy tym trudu by sprawdzić "lokalizację" źródła twych inspiracji.
          • gotlama Re: jasne... 21.01.09, 22:31
            Bene, nie bądź bezwzględna, wszak nawet najszlachetniejsza ceramika musiała
            przejść fazę "plask plask"
            • bene_gesserit Re: jasne... 21.01.09, 22:39
              Ja nie jestem bezwzgledna. Tylko mam obawy, czy Mietki Tad sobie
              czegos na amen nie rozplaska, jak sie tak rozszaleje.
              • gotlama Re: jasne... 21.01.09, 22:44
                Dajże spokój, Galicyjak by sobie nie poradził?
                A poza tym - co ty się tak o niego martwisz ;)
                Brat, swat, śwagier, krajan, duchowy krewny?
                • bene_gesserit Re: jasne... 21.01.09, 22:50
                  Wspolczucie, zeby nie powiedziec litosc.
            • pavvka Re: jasne... 22.01.09, 10:10
              gotlama napisała:

              > wszak nawet najszlachetniejsza ceramika musiała
              > przejść fazę "plask plask"

              A skończy jako sterta skorup
    • easz Re: Purytanska wszetecznica 21.01.09, 22:38
      bene_gesserit napisała:

      >
      > Na marginesie wesolego watku o oralu i analu taka refleksja:
      >
      > jak to sie dzieje, ze postac feministki w powszechnej swiadomosci
      > jest jednoczesnie i wyuzdana szatanica, dla ktorej nie ma zadnych
      > swietosci i spolecznych tabu i - jednoczesnie - zapieta pod szyje
      > staropanienska dziewica?
      >
      > Nie wiem, jak wy, ale ja tu widze pewna sprzecznosc, moze mi kto
      to
      > wytlumaczy.

      Ciekawe spostrzeżenie, a jeszcze ciekawsze jest to, że żaden pan
      jakoś tego nie komentuje na temat, nie stara się wytłumaczyć. Od pań
      nie oczekuję, bo samą mnie to zastanawia i podejrzewam, że nie tylko
      mnie wśród kobiet.
    • znana.jako.ggigus może sprzeczność to cecha charakterystyczna 21.01.09, 23:03
      postrzegania kobiet?
      czasopisma kobiece są sprzeczne w sobie (porady na nowy rok: oszczędzaj co
      miesiąc jaką sumkę, ale parę akapitów dalej - kupuj szminkę, która ci się
      spodoba, nie będziesz wiecznie piękna i młoda, itepe. Jak urodzisz za wcześnie
      dziecko, nie masz szans na karierę, a jak nie urodzisz dziecka, to odtaniesz
      raka macicy, zwariujesz itepe. Unikaj taktyki przechodzenia z kolan jednego
      faceta na drugie kolana - mam na myśli jeden związek po drugim, ale parę
      akapitów dalej - samotna kobieta ma, kochana, ciężkie życie, więc se znajdź chłopa.

      Może feministki jako jakieś no niby niek obiety, a jednak, są uosobieniem tych
      wszystkich sprzecznych sygnałów, jakie sobie same i jakie się wysyła kobietom??
      Ale to tylko teoria ad hoc
      (hehe:))
      • bene_gesserit Re: może sprzeczność to cecha charakterystyczna 21.01.09, 23:07
        Mnie bardzo zastanawia, co piszesz.
        Bo tak, archetypy kobiety to jest i Dziwka, i Swieta. Pasuje i do
        tego, co napisalas ty, i co ja.
        Alejeszcze mi sie przypomnialo, ze w klasycznej analizie snow u
        Juga podkresla sie, ze w snach kobiecych Animus czesto jest mnogi
        (w wielu postaciach), a Anima w snach meskich zawsze pojedyncza.
        A wiec na odwrot.

        Troche metne te mysli, ale cos jest na rzeczy. Pomysle.
      • six_a Re: może sprzeczność to cecha charakterystyczna 22.01.09, 13:41
        czasopisma są sprzeczne z wyrachowania. trzeba dbać o czytelnika;)
        o kupowaniu szminki co pięć minut jest dla czytelniczki zamożniejszej, a o
        oszczędzaniu dla mniej zamożnej - jedna i druga zobaczy w tej gazetce coś dla
        siebie i będzie kupować.
        na tej samej zasadzie w gazecie poleca się kosmetyki za 10 i za 1000 złotych.
        • easz Re: może sprzeczność to cecha charakterystyczna 22.01.09, 14:18
          six_a napisała:

          > czasopisma są sprzeczne z wyrachowania. trzeba dbać o czytelnika;)
          > o kupowaniu szminki co pięć minut jest dla czytelniczki zamożniejszej, a o
          > oszczędzaniu dla mniej zamożnej - jedna i druga zobaczy w tej gazetce coś dla
          > siebie i będzie kupować.
          > na tej samej zasadzie w gazecie poleca się kosmetyki za 10 i za 1000 złotych.

          Oj, to chyba jest coś więcej, bo są całe czasopisma tylko dla zamożnych kobiet i
          całe czasopisma tylko dla niezamożnych - w takiej Naj np. nie uświadczysz
          szminki za tysiaka, nawet za 50 pln. Te sprzeczności występujące w obrębie
          jednej gazetki są głębsze, głębiej zakorzenione są reakcje na nie i podszyte
          czymś średnio racjonalnym chyba? reszta to handlowa otoczka.
          • bene_gesserit Re: może sprzeczność to cecha charakterystyczna 22.01.09, 14:30
            Gdyby gazeta zawierala spojna, szczera i prawdziwa wizje, ktora
            mozna kupic i zastosowac, nikt by nie kupowal kolejnej.

            Chodzi wiec o takie oglupienie przeciwnika - pardon: czytelnika -
            zeby po przeczytaniu gazetki byl tak samo madry (czyli glupi), jak
            przed. Wtedy - z nadzieja - siegnie po kolejne wydanie, znowu nic i
            znowu, i znowu i znowu.
            • easz Re: może sprzeczność to cecha charakterystyczna 23.01.09, 00:57
              bene_gesserit napisała:

              > Gdyby gazeta zawierala spojna, szczera i prawdziwa wizje, ktora
              > mozna kupic i zastosowac, nikt by nie kupowal kolejnej.
              >
              > Chodzi wiec o takie oglupienie przeciwnika - pardon: czytelnika -
              > zeby po przeczytaniu gazetki byl tak samo madry (czyli glupi), jak
              > przed. Wtedy - z nadzieja - siegnie po kolejne wydanie, znowu nic
              i
              > znowu, i znowu i znowu.

              Hej, to z wszystkim tak jest? No bo wciąż konsumujemy i konsumujemy,
              i konsumujemy...

              Jeśli chodzi o gazetki, czasem kupuję jakąś przy okazji filmu i
              kończy się na przeglądaniu zdjęć a i to coraz rzadziej, nie kuszą
              też kąciki o zdrowiu, kulinarne i kulturalne, bo jest sieć. Tu
              dopiero jest mnogość i sprzeczność opini! ale też coś czego, nie ma
              w gazetkach nieopiniotwórczych - reprezentowana jest każda opcja i
              tyle samo każdy ma, co nie ma racji;)
        • znana.jako.ggigus ale ja nie tylko o gazetach pisalam, a 22.01.09, 20:47
          takze o innych sprzecznosciach, przekazywanych i kobietom i przez kobiety.
          Czasopisma to tylko przyklad.
    • minasz [...] 22.01.09, 09:58
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • szwagier_gpw Re: Purytanska wszetecznica 24.01.09, 05:00
      Nie wiem, skąd się ten stereotyp wziął. Wiem jednak, co go
      (przynajmniej w mojej głowie) podtrzymuje. Będąc laikiem w meandrach
      zagadnień genderowych kojarzę 3 (słownie trzy) znane feministki:
      Panie Dunin, Środę oraz Szczukę.

      Było nie było, żadna nie ma zahamowań przed upublicznianiem własnych
      wynurzeń w kwestiach wszelakich. Im bardziej obrazoburczo i pod
      prąd, tym lepiej. Im bardziej waginalno - analnie tym przedniej.
      Świętości nie istnieją. Autorytetów nie ma (chyba że znaczniejsza
      feministka). Bóg umarł (o ile w ogóle istniał).

      W tych felietonowo-telewizyjnych wizerunkach wyuzdanych satanic
      pojawiają się jednak widoczne gołym okiem rysy. Odważne tezy
      wypowiadają nieuszminkowane usta. Bojowo wypięte piersi nikną pod
      pancerzami wyciągniętych golfów. Rwące do biegu nogi przydeptują
      nogawki spranych jeansów. Wyzywające spojrzenia nikną za grubaśnymi
      okularami. Last but not least - pudelkowe serwisy nie donoszą o
      łóżkowych podbojach wymienionych Pań.

      trudno o większą niespójność wizerunku IMHO


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka