Dodaj do ulubionych

co sądze o feministkach

27.01.09, 10:49
Parę dni temu widziałem materiał bodajże w Wiadomościach o grupie feministek
protestujących pod sejmem w sprawie ustawy Gowina. Jedna z pań ze łzami w
oczach krzyczała " Donaldzie ty nas nie kochaj ty nas szanuj"

Zrobiło mi się żal tych kobiet. Bo feministki powstają z braku miłości.
Wypełniają brak zainteresowania działaniem w "jedynej słusznej sprawie"
Dlatego ich mężem czy chłopakiem staje się aborcja, małżeństwa homoseksualne
lub zapłodnienie in-vitro. I dlatego chyba takie emocjonalne wystąpienia
łamiącym się głosem, bo inaczej tego nie mogę wytłumaczyć.

Ale czy ktoś nie może tym paniom wytłumaczyć że nie da się ludzi uszczęśliwić
na siłę?? Żę walcząć niby o dobro kobiet tak naprwdę patrzą tylko ze swojego
punktu widzenia i czasem swoimi działaniami mogą spowodować więcej szkody niż
pożytku, a odczują to wszystkie kobiety

Nigdy nie zapomnę kiedy jako młody reporter robiłem wywiad z zaciekłą
feministką która płomiennie tłumaczyła mi to jak walczą o to żeby kobiety w
Polsce przestały być kurami domowymi

A na moje pytanie

- A jeżeli one właśnie się tym realizują i kochają to co robią?

Odpowiedź wbiłą mnie w ziemie

- To takie osobniki niegodne są aby nazywać je kobietami

I dziękuje nie mam więcej pytań

A tym zgorzkniałym paniom życzę żeby ktoś je wreszcie pokochał i odnalazły
naprawdę prawdziwy sens życia - choc z ich postawą będzie to bardzo ciężkie

A swoja drogą ciekawe jak długo mój post będzie na tym forum gdzie podobno
rządzi wolność o co tak feministki zabiegają
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: co sądze o feministkach 27.01.09, 11:29

      Idzie wiosna.
      Normalnie jakby mialo nie byc lutego. Jeszcze jeden taki tydzien i
      drzewa zaczna puszczac pączki, a ziemia pachniec. Mi dzis sie snil
      spiew skowronka.
      • pavvka Re: co sądze o feministkach 27.01.09, 11:32
        Jakie pączki, jakie skowronki? Cały czas koło zera, a w nocy
        poniżej. To nie wiosna.
        • lady.godiva Re: co sądze o feministkach 27.01.09, 11:34
          Ale jakby jaśniej się robiło czyli idzie wiosna.
        • bene_gesserit Re: co sądze o feministkach 27.01.09, 11:34

          Bo idzie, ale nie przyszla.
          Jest, przypomne, styczen. Styczen z mojego dziecinstwa oznaczal
          minus szesc - minus dziesiec. A tu nawet blota brak, nie ma nawet
          kupek szarego sniegu.

          Pączki w cukierni, skowronki we snie - ale swiatlo inne, niezimowe.
          • kocia_noga Re: co sądze o feministkach 27.01.09, 16:18
            No weźcie, taki piękny kawałek, dawno się tak nie uśmiałam.
            A pogoda wiadomo - globalne ocieplenie i jasnowidz dawno już
            pzrepowiedzaił że w Polsce będzie klimat równikowy; sprawdzałam -
            chodzą tam w kurtkach, kieckach warstwowych i czapkach - to chyba
            zimniej.
            Ech, cóż, tam gdzie mieszkam dawniej było morze - jeszcze do dziś
            można znaleźć kawałki morskich muszelek wśród żwiru nad rzeką.
            • bene_gesserit Re: co sądze o feministkach 27.01.09, 16:48
              Ja czytalam, ze klimat bedzie nie rownikowy, ale taki, jak na
              Wegrzech. Bedziemy drugimi Wegrami, na drzewach beda rosnac
              brzoskwinie zamiast jablek, na ziemi - okazale arbuzy i papryki,
              zima bedzie mokro, a latem sucho. Tylko warunkow do uprawy
              winorosli u nas prawie nie ma, bo ziem wapiennych lekkich raczej
              brak.

              A kawalek piekny, mysle ze wszyscy doceniaja, skoro nie wyladowal
              jeszcze na oslej.
              • kocia_noga Re: co sądze o feministkach 27.01.09, 17:23
                No. Mi się najbardziej podobało "będąc młodym reporterem".
                A taki klimat jak na Węgrzech to już był, w końcu
                powiedzenie "dostać harbuza" i inne takie z czegoś się wzięły.Nawet
                strusie do nas zalatywały (zachodziły), tzn. do dawnych nas.
                I co wy tak do tej wiosny, zima się wam nie podoba?
                • bene_gesserit Re: co sądze o feministkach 27.01.09, 17:38
                  Mi sie nie podoba luty. I mam szczera nadzieje, ze w tym roku
                  zostanie odwolany. I chcialabym skowronka na zywo, slowiki tez.
                  • kocia_noga Re: co sądze o feministkach 27.01.09, 19:12
                    Luty tera to primavera (dawniej marzec) brudne pięty, rozchełstana
                    idzie wśród psich gówien petów i charków odkrytych spod
                    śniegu.Przechodzi obok gawrona dziobem wzbitego w niebo co którejś
                    nocy spadł z gałęzi i zatonął w zaspie pod drzewem.Requieskat in
                    pace.Słońce bije drutami z niklu i wyrywa się przed szereg
                    trawnikowy szczypiorek - wiedzie lud na barykady.
                    • johnny-kalesony Re: co sądze o feministkach 27.01.09, 23:05
                      Materdeju ... Jak ja lubię te postimpresjonistyczne strumienie świadomości.
                      Prawie jak sonoryzm wczesnego Pendereckiego albo Ligeti'ego (było już coś o
                      Węgrzech) - jeżeli mogę sobie pozwolić na transgresję ...


                      Pozdrawiam
                      Keep Rockin'
                  • saszenka2 Re: co sądze o feministkach 29.01.09, 01:24
                    bene_gesserit napisała:

                    > Mi sie nie podoba luty. I mam szczera nadzieje, ze w tym roku
                    > zostanie odwolany. I chcialabym skowronka na zywo, slowiki tez.
                    >
                    Też już marzę o wiośnie. Zima to moja znienawidzona pora roku.
                    Szaro, drzewa łyse, tak trochę bez życia i to zakładanie którejś
                    wartswy ubrań. Wiosna działa na mnie zawsze optymistycznie.
                    • kocia_noga Re: co sądze o feministkach 29.01.09, 08:45
                      saszenka2 napisała:

                      > Też już marzę o wiośnie. Zima to moja znienawidzona pora roku.
                      > Szaro, drzewa łyse, tak trochę bez życia i to zakładanie którejś
                      > wartswy ubrań. Wiosna działa na mnie zawsze optymistycznie.
                      >
                      Primavera kojarzy mi się właśnie tak jak opisałam, z chaosem, brudem
                      = rewolucją, odgrzebywaniem brudów.
                      A zima, zwłaszcza taka jak teraz - rozświetlona od śniegu, czysta,
                      cicha... bajkowy świat.
                      Cieszę się że spadło tyle śniegu i wyruszam z aparatem, bo przyjdzie
                      ciepłe powietrze i skończy się to piekno, a trwa krótko i raz w roku.
              • keltoi Jestem za Węgrami! 27.01.09, 23:24
                Szczególnie za szerokim spektrum gatunków papryki, piękniasim czosnkiem i ziołami. Acha, i więcej bażantów. I RYYYB! ^_^ A z tymi winami się coś załatwi ;)

                A to na górze? Reporter jak z kociej (za przeproszeniem) dupy waltornia. Robić wywiad i nie sprawdzić, z kim ma się gadać, no jak Mamę kocham...
                • gotlama Re: Jestem za Węgrami! 28.01.09, 09:48
                  Na Podkarpaciu wraca uprawa winorośli - koło Jasła rośnie konkurencja dla Węgier
                  i Czech. Może by Tad zamiast szukać kolejnych prowokacji w celu deprecjacji pań,
                  na odmianę pochwalił zmysł organizacyjny pana który to wszystko rozkręca i w
                  ten sposób zaczął propagować męskość?
                  • seriabolesnychzastrzykow Męskość = alkohol ? 28.01.09, 09:54
                    > Może by Tad zamiast szukać kolejnych prowokacji w celu deprecjacji
                    pań
                    > ,
                    > na odmianę pochwalił zmysł organizacyjny pana który to wszystko
                    rozkręca i w
                    > ten sposób zaczął propagować męskość?
                    • gotlama Re: Męskość streotypowo= przedsiębiorczość 28.01.09, 10:21
                      Noweźsięztądemagogią ;)
                      Dobre wino nie nie jest złe, wszak "in vino veritas" ;)
                      Tym bardziej że w naszym klimacie to mogą być wina co najwyżej półsłodkie, o
                      mocy porównywalnej z jakimiś ekstra mocnymi piwami.
                      A ponieważ lubię winogrona także w postaci przed fermentacją, więc cieszy mnie
                      że w Polsce wracają takie tradycje uprawy.
      • johnny-kalesony Re: co sądze o feministkach 27.01.09, 23:01
        Kto wie ... Może zrobi się cieplej i koleżanki zaczną nawet nosić minióweczki! =)


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
        • gotlama Re: co sądze o feministkach 28.01.09, 09:50
          Jak tylko zrobi się cieplej i Tad przestanie bredzić o sytuacji sprzyjającej
          gwałtowi ;)
    • bertrada Re: co sądze o feministkach 27.01.09, 17:30
      A ta feministka, z którą rozmawiałeś to miała wąsy czy nie? Bo jak nie miała, to
      nie była feministką tylko uzurpatorką. Jak nie wierzysz, to zapytaj Rudolfa, on
      o feministkach i ich zwyczajach wie wszystko. ;))
    • siegfriedswaelderin Re: co sądze o feministkach 27.01.09, 21:13
      www.kabaret.art.pl/ayoy/filmy/mp3/wiosenna_piesn_radosci.mp3
      Idzie sobie wiosna
      słychać świergot ptaka,
      ładna to piosenka
      tylko głupia taka

      Już przyleciał bocian
      i w kałuży dłubie,
      mi to nie przeszkadza
      dalej będzie głupiej.

      Aaaaaa, już jest wiosna
      Aaaaaa, dłuższe dnie
      Aaaaaa, kwiaty rosną
      Aaaaaa, głupie, nie?

      Słońce raźniej świeci
      dym się w polu snuje
      - zupełnie bez sensu,
      ale się rymuje

      Budzi się przyroda,
      już zielono wszędzie
      bać się nie ma czego -
      znowu refren będzie:

      Aaaaaa, już jest wiosna...

      Rozmarzają rzeki,
      płynie kra do morza
      - zwrotka nie najgorsza,
      tylko rymu nie ma.

      Drzewa mają pączki,
      w jajkach są pisklęta,
      przyroda jak zwrotka
      - niedorozwinięta!

      Aaaaaa, już jest wiosna...

      Wiosna jest po zimie
      w myśl ludowych przysłów
      ja już nie mam zdrowia
      do tych idiotyzmów.

      Kończy się piosenka,
      śniegu nie ma prawie
      Pisać głupie teksty
      nawet ja potrafię!

      Aaaaaa...

      ---
      Gdyby założyciel wątku miał jakieś wątpliwości co do merytoryczności powyższego
      komentarza, polecam jego uwadze dwie ostatnie zwrotki.
    • gotlama chyba coś przegapiłam 27.01.09, 22:03
      Od kiedy każda kobieta ma obowiązkowo być feministką?
      Jakieś sankcje grożą na brak wymiany męża na rower dla ryby?
      Tak z ciekawości pytam się, bo po w domu mi się i jakiś ludź płci męskiej pląta
      i jest akwarium w którym mały rowerek się zmieści i rybki są...
      • johnny-kalesony Re: chyba coś przegapiłam 27.01.09, 23:15
        Musisz sprawić sobie większe ryby albo mniejszy rower.


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
    • six_a Re: co sądze o feministkach 28.01.09, 00:33
      to straszne przeżycie taka zaciekła feministka, widzę że odbija się porządną
      czkawką aż do dzisiaj, kiedy to, zebrawszy wreszcie skołatane myśli, nie jesteś
      już młodym reporterem, tylko starym trollem.
    • easz Re: co sądze o feministkach 29.01.09, 00:19
      Taki pogodny wątek prawie mnie ominął, bo miałam nie zaglądać a tu
      preszę:)
    • saszenka2 Re: co sądze o feministkach 29.01.09, 01:19
      A to ciekawe, że in vitro, małżeństwa homoseksualne i aborcja
      dotyczą tylko feministek, rzekomo żyjących bez partnera. Widzisz,
      jestem mężatką od czerwca, nie czuję się nieszczęśliwa, a pomimo
      tego leży mi na sercu dobro par homoseksualnych, bo widzę, że moi
      przyjaciele nie mogą zalegalizować swojego związku tylko dlatego, że
      żyją w związku jednopłciowym.A in vitro może dotyczyć każdego z nas,
      bo nagle może się okazać, że nasza córka/syn będą musieli się
      zdecydować na in vitro, bo problemy z płodnością stają się coraz
      bardziej powszechne. Wówczas in vitro w formie proponowanej przez
      Gowina staje się czymś szkodliwym, bo sama metoda zapłodnienia
      pozaustrojowego staje się coraz mniej skuteczna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka