Dodaj do ulubionych

apropo porno prezentów na dzień kobiet

16.03.09, 13:08
www.tvn24.pl/0,1590603,0,1,porno-na-dzien-kobiet,wiadomosc.html

jedna z dziewczyn tłumaczy swoje obrzydzenie "prezentem" tym ,ze
naruszył on jej uczucia religijne. łot?! co to ma za związek. jestem
za tym ,żeby chłopcy zostali ukarani i cieszę sie z reakcji
nauczycieli ale co to nza durne tłumaczenie?
Obserwuj wątek
    • niedo-wiarek Re: apropo porno prezentów na dzień kobiet 16.03.09, 13:24
      Tłumaczenie całkiem sensowne. Chyba logicznie najsensowniejsze z możliwych.
    • claratrueba Re: apropo porno prezentów na dzień kobiet 16.03.09, 13:31
      Rozpowszechnianie pornografii, nielegalne kopiowanie- bedzie wyrok karny.
      jedna z dziewczyn tłumaczy swoje obrzydzenie "prezentem" tym ,ze
      > naruszył on jej uczucia religijne. łot?! co to ma za związek

      Może dla niej ma. Nie wiadomo jaką religię wyznaje. Ani co na filmach było.
    • black-emissary Re: apropo porno prezentów na dzień kobiet 16.03.09, 13:50
      A na tych filmach była jakaś pornografia dziecięca czy ze zwierzętami?
      Bo jeżeli nie to kompletnie nie rozumiem zachowania dyrektora.
      • nekomimimode Re: apropo porno prezentów na dzień kobiet 16.03.09, 13:53
        pokazywanie pornografii bez ostrzeżenia i rozpowszechnianie jej jest
        nielegalne. ogromne brawa dla dyrektora!
        • black-emissary Re: apropo porno prezentów na dzień kobiet 16.03.09, 14:04
          Chłopcom za głupi "kawał" należała się nagana w szkole, obniżenie ocen z
          zachowania, wysprzątanie szkoły i inne szkolne środki dyscyplinarne.

          Ale policja?!
          Ta zresztą też ma lepsze rzeczy do roboty niż tępienie żartownisiów.
      • claratrueba Re: apropo porno prezentów na dzień kobiet 16.03.09, 13:55
        Art. ten sam ale par. 1- o narzuceniu sobie, która sobie tego nie życzy.
        • blix_wloclawek Re: apropo porno prezentów na dzień kobiet 16.03.09, 14:20
          Mylisz pojęcia. Narzucać a podarować płytę to różnica. Nie widziałem tam
          przymusu oglądania tych filmów. Owszem dowcip niezbyt udany, wręcz głupi, ale
          kara zdecydowanie za surowa.
          • claratrueba Re: apropo porno prezentów na dzień kobiet 16.03.09, 14:41
            Nie mylę, poczytaj komentarz do tego artykułu (KK art.202 par. 1).
        • black-emissary Re: apropo porno prezentów na dzień kobiet 16.03.09, 18:26
          claratrueba napisała:
          > Art. ten sam ale par. 1- o narzuceniu sobie, która sobie tego nie życzy.

          No nie no zaraz... oni zmuszali koleżanki do oglądania tych płytek?
          • znana.jako.ggigus czytasz odpowiedzi??? 16.03.09, 18:45
            cytat (wykrzykniki moje)
            ale par. 1- o narzuceniu(!!!!) osobie (!!!!!), która sobie tego nie życzy (!!!)
            • black-emissary Re: czytasz odpowiedzi??? 16.03.09, 18:52
              No więc pytam gdzie narzucenie.
    • znana.jako.ggigus dlaczego bzdurne tlumaczenie? 16.03.09, 18:23
      uczucia religijne to wazna rzecz i nie nalezy ich naruszac.
      ja bym sie strasznie obrazila, gdyby mi ktos dal taki prezetn. To zmuszanie do
      konsumpcji pornografii, a to powinno byc dobrowolne, No jest w zasadzie.


      --e
      eeela o beszamelu: Nie widzę powodu do dalszej dyskusji, ponieważ ewidentne
      jest, że masz trudności z orzekaniem. Twoje powoływania się na źródła również
      okazują się być niewiarygodne. eeela jako spec od pr(prawdy): Komentarze
      dotyczące twojej osoby są smutnie prawdziwe i nie ma co nad nimi dyskutować.
      • black-emissary Re: dlaczego bzdurne tlumaczenie? 16.03.09, 18:27
        znana.jako.ggigus napisała:
        > uczucia religijne to wazna rzecz i nie nalezy ich naruszac.
        > ja bym sie strasznie obrazila, gdyby mi ktos dal taki prezetn.

        A obrazić się oczywiście można.
        Czy jednak należy z miejsca biec na policję?

        > To zmuszanie do konsumpcji pornografii

        Jak ktoś mi podaruje ogórka to oznacza, że zmusza mnie do jego konsumpcji?
        • nekomimimode Re: dlaczego bzdurne tlumaczenie? 16.03.09, 18:29
          jakby podpisali filmy to by było co innego
          • black-emissary Re: dlaczego bzdurne tlumaczenie? 16.03.09, 18:31
            nekomimimode napisała:
            > jakby podpisali filmy to by było co innego

            Nie trzeba "skonsumować" całego filmu by uświadomić sobie, że nam nie odpowiada.
            • nekomimimode Re: dlaczego bzdurne tlumaczenie? 16.03.09, 18:33
              jesteś głupia czy tylko taką udajesz?
              • black-emissary Re: dlaczego bzdurne tlumaczenie? 16.03.09, 18:35
                Tak, jestem taka głupia.

                A Ty niewychowana.
                • mijo81 Re: dlaczego bzdurne tlumaczenie? 16.03.09, 21:40
                  niewychowana to mało powiedziane
            • znana.jako.ggigus specyfika pornografii 16.03.09, 18:34
              jest taka, ze nie kazdy liczy sie ztym, ze zaraz zobaczy kopulujace narzady
              plciowe. Ale Ty chyba rzniesz glupa.
              • znana.jako.ggigus dodam - film jako prezent 16.03.09, 18:38
                nie kazdy liczy z tym ,ze jak dostanie prezent, to zaraz bohaterowie przejda do
                kopulacji.
                Ale rzniecie glupa to nadal moje, jakze pasujace tutaj, wrazenie.
              • black-emissary Re: specyfika pornografii 16.03.09, 18:38
                Niewiele widziałam filmów pornograficznych rozpoczynających się od zbliżenia
                narządów...
                • znana.jako.ggigus nie napisalam, ze sie od tego zaczynaja 16.03.09, 18:41
                  chyba nie zrozumialas odpowiedzi.
                  • black-emissary Re: nie napisalam, ze sie od tego zaczynaja 16.03.09, 18:42
                    Dostaję film, odpalam, widzę, że to nie do końca to co chciałabym oglądać, wyłączam.

                    Gdzie narzucanie, zmuszanie czy inne paragrafy?
                    • six_a Re: nie napisalam, ze sie od tego zaczynaja 16.03.09, 19:33
                      noooo, dostajesz film, ale nie wiesz, co za film, więc podstępem zostałaś
                      zmuszona do obejrzenia pornografii, nie poszłaś do wypożyczalni, nie poszłaś do
                      sexshopu, nie wybrałaś tego filmu sama tylko dostałaś w wątpliwym "prezencie" -
                      to jest właśnie narzucenie.
                      • black-emissary Re: nie napisalam, ze sie od tego zaczynaja 16.03.09, 19:49
                        six_a napisała:
                        > noooo, dostajesz film, ale nie wiesz, co za film, więc podstępem zostałaś
                        > zmuszona do obejrzenia pornografii, nie poszłaś do wypożyczalni, nie poszłaś do
                        > sexshopu, nie wybrałaś tego filmu sama tylko dostałaś w wątpliwym "prezencie" -
                        > to jest właśnie narzucenie.

                        Jeżeli dostaję od średnio mi znanego kogoś nieopisaną płytkę to jeżeli decyduję
                        się ją obejrzeć to robię to na własną odpowiedzialność.
                        • six_a Re: nie napisalam, ze sie od tego zaczynaja 16.03.09, 20:34
                          nie. żeby dostać pornografię, musisz wyrazić na to świadomą zgodę, podobnie jak
                          na konsumpcję alkoholu np.
                          więc jeśli jej nie wyraziłaś, to odpowiedzialność ponosi wciskający.
                          • black-emissary Re: nie napisalam, ze sie od tego zaczynaja 16.03.09, 20:47
                            six_a napisała:
                            > nie. żeby dostać pornografię, musisz wyrazić na to świadomą zgodę, podobnie jak
                            > na konsumpcję alkoholu np.
                            > więc jeśli jej nie wyraziłaś, to odpowiedzialność ponosi wciskający.

                            Odtwarzając płytkę wyrażam zgodę na obejrzenie tego, co na niej jest.
                            • six_a Re: nie napisalam, ze sie od tego zaczynaja 16.03.09, 21:00
                              > Odtwarzając płytkę wyrażam zgodę na obejrzenie tego, co na niej jest

                              jak płytka jest oznakowana, to tak, a jak nie, to nie wyrażasz, bo dość trudno
                              jest wyrazić zgodę na coś, o czym nie wiesz.
                              bronimy częstochowy, co?
                              ;)
                              • black-emissary Re: nie napisalam, ze sie od tego zaczynaja 16.03.09, 21:02
                                six_a napisała:
                                > jak płytka jest oznakowana, to tak, a jak nie, to nie wyrażasz, bo dość trudno
                                > jest wyrazić zgodę na coś, o czym nie wiesz.

                                Jeżeli NIE jest oznakowana to albo (na własną odpowiedzialność) ryzykuję albo ją
                                wyrzucam bez oglądania.
                                Brak oznakowania także jest swoistą informacją - że na płytce może znaleźć się
                                cokolwiek.

                                > bronimy częstochowy, co?

                                A brońcie sobie, ja Wam nie bronię.
                                • six_a Re: nie napisalam, ze sie od tego zaczynaja 16.03.09, 21:28
                                  > Brak oznakowania także jest swoistą informacją

                                  taaaa, może dla oświeconej i wszechwiedzącej super cool black, która myślą samą
                                  przenika zawartość płyty i wszelakich opakowań prezentowych.

                                  poza tym możemy sobie długo gadać, nawet o ogórkach. za rozsyłanie niechcianych
                                  maili można zostać pociągniętym, a co dopiero za wręczanie nieświadomym niczego
                                  ludziom (niepełnoletnim zdaje się) pornografii.

                                  - że na płytce może znaleźć się cokolwiek.
                                  aaaa cokolwiek, czyli jak kupię MASŁO, a w środku jest GÓWNO, to też będzie OK i
                                  mogę mieć pretensję wyłącznie do siebie, bo na opakowaniu zabrakło napisu "gó...".
                                  super!;)

                                  no śmieszne rzeczy opowiadasz w sumie. dziwne, że jakoś to nie odpowiada
                                  rzeczywistości i pornografia nie leży sobie kompletnie nieoznakowana w sklepie
                                  obok bajeczek dla dzieci, tylko musisz mieć 18 lat, żeby ją dostać.
                                  ale jak ktoś jest na tyle 'tolerancyjny', że robi za poligon dla sprośnych
                                  dowcipów kolegi i jeszcze się tym chwali, to ja się już może przestanę dziwić.
                                  • znana.jako.ggigus no nie wiem 16.03.09, 21:30
                                    rzniecie glupa to tez metoda na dyskusje, jak to pkazuje black nie pierwszy raz.
                                    a ja sie nie pierwszy raz dalam wciagnac, ale przestrzegam innych.
                                    • black-emissary Re: no nie wiem 16.03.09, 21:48
                                      <ironia>Obrażanie i ubliżanie za plecami to też metoda na dyskusję, jak to
                                      pokazuje znana.jako.ggigus nie pierwszy raz.</ironia>

                                      Serio... nie potraficie normalnie rozmawiać?
                                      • znana.jako.ggigus nie obrazam cie za plecami 16.03.09, 22:07
                                        nie pisze do six_y na priva. Maz tylko ciekawy element dyskusji - isc w zaparte.
                                        Ktosc ci pisze DLACZEGO ogladanie pornografii bez zgody na to jest przymusem, a
                                        ty nie widzisz nic.
                                        W rozmowie o zaburzeniach dys, o tym, jak sie wpiera dziewczynom, ze sie nie
                                        nadaja do mamty robilas to samo. Rzniecie glupa, gluchota na argumenty, zaparte,
                                        no nie wiem, jak to nazwac.
                                        nie odnosisz sie do tego, co pisza inni, tylko dalej radosnie piszesz, ze nie,
                                        bo nie, bo ja black-emmisary pisze, ze nie, wiec nie
                                        • black-emissary Re: nie obrazam cie za plecami 16.03.09, 22:12
                                          znana.jako.ggigus napisała:
                                          > Ktosc ci pisze DLACZEGO ogladanie pornografii bez zgody na to jest przymusem, a
                                          > ty nie widzisz nic.

                                          Równie dobrze mogę napisać, że Ty czy six_a "idziecie w zaparte", bo ja wam
                                          piszę DLACZEGO opisana sytuacja nie podpada pod przymus, a Wy nic nie widzicie.

                                          Ale nie napiszę, gdyż w moim rozumieniu niepodzielanie czyiś poglądów bądź nie
                                          przyjmowanie jego argumentacji nie jest "chodzeniem w zaparte".

                                          > nie odnosisz sie do tego, co pisza inni, tylko dalej radosnie piszesz, ze nie,
                                          > bo nie, bo ja black-emmisary pisze, ze nie, wiec nie

                                          Dokładnie to samo mogę napisać o Tobie czy praktycznie o wszystkich tutejszych
                                          dyskutantach (czy tam dyskutantkach).
                                          • znana.jako.ggigus Re: nie obrazam cie za plecami 16.03.09, 22:15
                                            wladnie nie piszesz, dlaczego nie jest. Six_a i ja piszemy sobie, dlaczego jest
                                            to przymus, a ty ze nie.

                                            no nie, do pewnego czasu dostarczalam argumenty, ale jesli ty piszesz, ze
                                            ogladanie bez ostrzyzki scen kopulacji nie jest przymusem, bo nie, no to nie
                                            wiem, jak reagowac.
                                            • black-emissary Re: nie obrazam cie za plecami 16.03.09, 22:20
                                              Wróćmy więc może do argumentów, co?

                                              1. Dziewczynka dostaje nieoznakowaną płytę.
                                              2. Dziewczynka wkłada płytę do komputera.
                                              3. Dziewczynka sprawdza zawartość płyty.
                                              4. Dziewczynka odtwarza zawarty na płycie film.

                                              Raczysz mi wskazać w którym miejscu została do czegokolwiek PRZYMUSZONA?
                                              • znana.jako.ggigus powtarzam 16.03.09, 22:27
                                                przymus nastepuje w momencie ogladania pornografii bez ostrzyzki. Przymusem jest
                                                podanie alkoholu abstynentowi, miesa wegetarianinowi - czestujesz kogos, kto nie
                                                je miesa parenascie lat zupa na kosciach, a potem osoba czestowana ma klopoty
                                                zoladkowe (zmienia sie sklad sokow zoladkowych i jak sie pare lat nie je miesa,
                                                a potem nagle zje, to masz klopoty z zasnieciem, ogolna niesteawnosc, min. dzien
                                                do tylu).
                                                przymus to postawienie kogos w sytuacji, w ktorej ta osoba - byc moze - sobie
                                                nie zyczy byc. Wege mozna zapytac - zezresz wreszcie kawalek kielbasy,
                                                abstynenta - napilbys sie wodki i bylsbys milszy, a kolezanki mozna uprzedzic,
                                                ze np. sa to mocne prezenty. Obdarowanie kogos Bachem albo piesniami Schuberta
                                                (tez hard core) nie oznacza kontaktu ani z genitaliami wykonawcow, ani paru
                                                innych rzeczy.
                                                Obszerniej wyjasnic nie moge i prosze o odniesnie sie do ww.
                                                • black-emissary Re: powtarzam 16.03.09, 22:49
                                                  znana.jako.ggigus napisała:
                                                  > przymus nastepuje w momencie ogladania pornografii bez ostrzyzki.

                                                  Tak zaczynając od marginesu: "ostrzyzki"? Można wiedzieć co to za dialekt? Poważnie i bez podtekstów pytam, nie spotkałam się wcześniej z takim określeniem.

                                                  Wracając do meritum: podstawienie owej pornografii było bierne. Nikt dziewcząt czynnie do niej nie przymusił, nie puszczono im tego znienacka, nie zamknięto w pokoju bez wyjścia za to z telewizorem. Aby obejrzeć ową pornografię musiały same podjąć decyzję o odtworzeniu płytki, której zawartości nie znały.

                                                  > Przymusem jest podanie alkoholu abstynentowi,
                                                  > miesa wegetarianinowi

                                                  Nie mogę się tutaj zgodzić.

                                                  Po pierwsze (ah, znowu walka o słowa) słowo, którego bym użyła to "podstęp", a nie "przymus" - ten drugi sugeruje czynne przeciwstawianie się cudzemu otwartemu oporowi. Ale o słówka się kłócić - wbrew pozorom :) - nie lubię.

                                                  Dalej - o podstępie czy ewentualnym przymusie można by mówić, gdyby podstawiło się temu abstynentowi drinka mówiąc, że to sok, a wegetarianinowi mięsną zupę zapewniając, że jest czysto roślinna.
                                                  W przypadku płytek nie było żadnej dezinformacji, a jedynie brak informacji.

                                                  Brak informacji (ani nawet informacja fałszywa) nie zwalnia delikwenta z dbania o własne cztery litery.
                                                  Mając przed sobą podejrzanie wyglądający napój czy zupę ów abstynent czy wegetarianin powinien we własnym interesie dopytać się co naczynie zawiera.

                                                  Kontynuując analogię dalej - abstynent zapewne rozpozna alkohol po zapachu jeszcze przed pierwszym łykiem, wegetarianin najwyżej po drugim wyczuje obcy mu smak.

                                                  Podobnie rzeczone dziewczynki zapewne długo przed genitaliami uświadomiły sobie, że nie mają do czynienia z nagranymi na płytkę życzeniami od kolegów.

                                                  > przymus to postawienie kogos w sytuacji, w ktorej ta osoba - byc moze - sobie
                                                  > nie zyczy byc.

                                                  Wracamy do słówek...

                                                  Przymus to odebranie komuś wolności wyboru.
                                                  Tutaj wolność wyboru pozostała, co najwyżej nie podano wszelkich informacji czyniących wybór w pełni świadomym.

                                                  ---

                                                  Tak czy inaczej - ja absolutnie nie "bronię" zachowania tych chłopców, które było skrajnie głupie, niekulturalne i zwyczajnie gó...arskie. Po prostu uważam, że wyskakiwanie z policją na durny żart jest reakcją bardzo mocno przesadzoną.
                                                  • six_a Re: powtarzam 16.03.09, 23:27
                                                    > Brak informacji (ani nawet informacja fałszywa) nie zwalnia delikwenta z dbania
                                                    > o własne cztery litery.
                                                    > Mając przed sobą podejrzanie wyglądający napój czy zupę ów abstynent czy wegeta
                                                    > rianin powinien we własnym interesie dopytać się co naczynie zawiera.

                                                    a jak napój nie wygląda podejrzanie, to też trzeba być podejrzliwym???
                                                    masz normalnie manię przerzucania ewidentnych obowiązków oferenta na odbiorcę +
                                                    wbijania odbiorcy w poczucie winy (niech dba o cztery litery, ubrała się jak
                                                    dziwka to teraz ma - tego typu argumenty). co ma zrobić wegetarianin? analizę
                                                    chemiczną wykonać przy stoliku? po to jest pierniczony nakaz umieszczania
                                                    ostrzeżeń na wszystkim, co może stanowić zagrożenie dla zdrowia lub być
                                                    sprzeczne z gustem/uczuciami religijnymi odbiorcy, żebyś wiecznie nie musiała
                                                    wertować całej gazety czy przewijać całej płyty na okoliczność pornografii,
                                                    testować językiem jogurtu w poszukiwaniu smaku alergizujących orzeszków i tak
                                                    dalej. życie we współczesnym świecie byłoby niezmiernie upierdliwe gdyby
                                                    producenci nie musieli tych wszystkich ostrzeżeń na produktach zamieszczać. a
                                                    niezamieszczenie ich lub zamieszczenie niezgodne ze stanem faktycznym może im
                                                    się odbić czkawką, jak ktoś zechce jednak produkt dogłębniej zbadać i zgłosić
                                                    się do ochrony konsumenta czy czegoś tam.

                                                    jak ktoś nie zna smaku alkoholu z braku doświadczenia, a nawet znający smak,
                                                    może go spokojnie nie rozpoznać przy odpowiednio zmiksowanym napoju. dlatego na
                                                    butelkach stoi jak wół o zawartości alkoholu nawet na piwie 'bezalkoholowym'.

                                                    > Podobnie rzeczone dziewczynki zapewne długo przed genitaliami uświadomiły
                                                    sobie , że nie mają do czynienia z nagranymi na...
                                                    i co z tego wynika? że wyraziły zgodę na obejrzenie pornografii? one nie wzięły
                                                    tych płyt same, tylko im je wręczono jako prezent - trudno mówić o bierności i
                                                    trudno też spodziewać się, by normalni ludzie prezenty siepnęli do kosza w
                                                    obawie o cztery litery.
                                                  • black-emissary Re: powtarzam 16.03.09, 23:39
                                                    six_a napisała:
                                                    > masz normalnie manię przerzucania ewidentnych obowiązków oferenta na odbiorcę +
                                                    > wbijania odbiorcy w poczucie winy (niech dba o cztery litery, ubrała się jak
                                                    > dziwka to teraz ma - tego typu argumenty).

                                                    Nie, jestem maniakalnie wręcz przywiązana do indywidualnej odpowiedzialności
                                                    każdego za własny los.
                                                    I szczerze mówiąc z przykrością obserwuję, jak się tutaj próbuje z kobiet ową
                                                    odpowiedzialność zwalniać na tysiące sposobów.

                                                    > co ma zrobić wegetarianin?

                                                    Nie jadłam mięsa przez ponad dekadę. I nigdy nie wkładałam do ust niczego przed
                                                    upewnieniem się (choćby poprzez spytanie osoby przygotowującej posiłek), że
                                                    mięsa nie zawiera.

                                                    > życie we współczesnym świecie byłoby niezmiernie upierdliwe gdyby
                                                    > producenci nie musieli tych wszystkich ostrzeżeń na produktach zamieszczać.

                                                    Ale nie rozmawiamy o producencie...
                                                  • six_a Re: powtarzam 16.03.09, 23:55
                                                    >tutaj próbuje z kobiet ową odpowiedzialność zwalniać na tysiące sposobów.

                                                    no, to mamy wredne państwo i prawo, jeszcze które pomaga kobietom, chociaż
                                                    oczywiście nie tylko im, ale nie po to wbijasz te szpile akurat na forum
                                                    feminizm umówmy się;), a w tym konkretnym przypadku uczennicom z liceum.
                                                    doprawdy fatalnie.

                                                    >I nigdy nie wkładałam do ust niczego przed upewnieniem się (choćby >poprzez
                                                    spytanie osoby przygotowującej posiłek), że mięsa nie zawiera
                                                    ale w przypadku mięsa akurat dość trudno się przekonać, czy faktycznie nie
                                                    zawierało, prawda? z pornografią jest prościej, tyle że mając płytę
                                                    nieoznakowaną i na dodatek będącą prezentem trudno się dopytać o wszelkie
                                                    możliwe rzeczy, których ma tam nie być.

                                                    ponieważ strasznie przywiązałaś się do procedury wręczenia i rzekomego
                                                    nienarzucania i braku przymusu, rozumiem, że w zasadzie treść ma drugorzędne
                                                    znaczenie. czyli gdyby dostały pornografię dziecięcą na tych płytkach, nadal
                                                    podtrzymujesz, że naraziły się na jej oglądanie na własne życzenie?

                                                    > Ale nie rozmawiamy o producencie...
                                                    ale obowiązek oznakowania pornografii i uzyskania zgody nie dotyczy tylko
                                                    producentów, tylko każdego, kto ma fantazję wręczyć obcej osobie pornografię.
                                                    dlatego będąc osobą prywatną też można zostać oskarżonym o rozpowszechnianie.
                                                  • black-emissary Re: powtarzam 17.03.09, 00:23
                                                    six_a napisała:
                                                    > no, to mamy wredne państwo i prawo, jeszcze które pomaga kobietom, chociaż
                                                    > oczywiście nie tylko im, ale nie po to wbijasz te szpile akurat na forum
                                                    > feminizm umówmy się;), a w tym konkretnym przypadku uczennicom z liceum.
                                                    > doprawdy fatalnie.

                                                    Nie widzę związku.

                                                    > ale w przypadku mięsa akurat dość trudno się przekonać, czy faktycznie nie
                                                    > zawierało, prawda? z pornografią jest prościej, tyle że mając płytę
                                                    > nieoznakowaną i na dodatek będącą prezentem trudno się dopytać o wszelkie
                                                    > możliwe rzeczy, których ma tam nie być.

                                                    Chyba późno, bo tutaj też logiki nie łapię, wybacz. Może jutro spróbuję ponownie.

                                                    > ponieważ strasznie przywiązałaś się do procedury wręczenia i rzekomego
                                                    > nienarzucania i braku przymusu, rozumiem, że w zasadzie treść ma drugorzędne
                                                    > znaczenie. czyli gdyby dostały pornografię dziecięcą na tych płytkach, nadal
                                                    > podtrzymujesz, że naraziły się na jej oglądanie na własne życzenie?

                                                    To zaznaczyłam zaraz w pierwszym moim poście w temacie, że sprawę rozważamy z wyłączeniem treści zakazanych prawnie (pornografia dziecięca, zwierzęca czy wyjątkowo brutalna). W takim przypadku sprawa nabrała by znamion przestępstwa z innego paragrafu, zagrożonego wyższą karą i kwestia "własnego życzenia" miałaby kompletnie poboczne znaczenie.

                                                    > ale obowiązek oznakowania pornografii i uzyskania zgody nie dotyczy tylko
                                                    > producentów, tylko każdego, kto ma fantazję wręczyć obcej osobie pornografię.

                                                    Chętnie poznam podstawę prawną.
                                                  • six_a Re: powtarzam 17.03.09, 00:32
                                                    ponieważ śpisz najwyraźniej;)
                                                    odpowiem tylko na jedno:
                                                    > Chętnie poznam podstawę prawną.
                                                    art. 202: Kto publicznie prezentuje treści pornograficzne w taki sposób, że może
                                                    to narzucić ich odbiór osobie, która tego sobie nie życzy, podlega grzywnie,
                                                    karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku
                                                  • black-emissary Re: powtarzam 17.03.09, 00:35
                                                    six_a napisała:
                                                    > ponieważ śpisz najwyraźniej;)

                                                    Ech... niepoprawna jestem... znowu lunatykuję! ;(

                                                    > art. 202: Kto publicznie prezentuje treści pornograficzne w taki sposób, że moż
                                                    > e
                                                    > to narzucić ich odbiór osobie, która tego sobie nie życzy, podlega grzywnie,
                                                    > karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku

                                                    Innymi słowy wracamy do poprzedniego problemu - czy wręczanie komuś płytki można
                                                    uznać za "publiczną prezentację".
                                                    Zdecydowanie prędzej przytoczony wcześniej plakat na ścianie.
                                                  • six_a Re: powtarzam 17.03.09, 11:11
                                                    ja nie sądzę by ktoś się tego czepiał, że nie było prezentacji. dziewczyny
                                                    dostały te płyty w miejscu publicznym - w szkole, a specyfika płyty uniemożliwia
                                                    jej równoczesny podgląd w momencie wręczania - myślę, że niepoinformowanie o
                                                    zawartości sprawny prawnik przekuje na prezentację.

                                                    równie dobrze można by dostać pudełko z bombą i po otworzeniu w domu usłyszeć,
                                                    że zrobiło się to na własne bądź co bądź życzenie, więc wręczający jest
                                                    zwolniony z odpowiedzialności.
                                                  • znana.jako.ggigus zupa NIE wygladala 17.03.09, 22:48
                                                    podejrzanie, a BYLA na miesie. Kolezanka u ktorej ja jadlam, wiedziala, ze
                                                    jestem wege. zapomniala? zlosliwosc? nie wiem, nie jestem w stanie ciagle i
                                                    kazdego pytac, ale bez miesa? Jak kupuje ser, to nie pytam, czy aby nie
                                                    przypadkiem nie wpadl tam kawalek smalcu.
                                                    Bez ostrzyzki to mowa potoczna.
                                                  • black-emissary Re: zupa NIE wygladala 17.03.09, 23:18
                                                    znana.jako.ggigus napisała:
                                                    > podejrzanie, a BYLA na miesie.

                                                    I rzeczywiście takie straszliwe dolegliwości po tym miałaś?

                                                    > Kolezanka u ktorej ja jadlam, wiedziala, ze
                                                    > jestem wege. zapomniala? zlosliwosc?

                                                    Trzeba było się jej zapytać.

                                                    > nie wiem, nie jestem w stanie ciagle i
                                                    > kazdego pytac, ale bez miesa?

                                                    Taki to problem?

                                                    > Bez ostrzyzki to mowa potoczna.

                                                    Można wiedzieć w jakim rejonie kraju?
                                  • six_a Re: cenna nauka 16.03.09, 21:36
                                    z dzisiejszych wywodów: MOŻNA pisać gó... kapitalikami
                                    lollll
                                    • znana.jako.ggigus i mozna 16.03.09, 21:38
                                      dawac innym pornofilmy, wysylac pornolinki, najlepiej z pracy, pokazywac sobie
                                      tamze sprosne obrazki.
                                      no jak wyczytalam, 81 % Niemcow regularnie konsumuje pornografie, wiec inne
                                      eropejskie nacje pewnie maja te same wyniki.
                                    • bene_gesserit Re: cenna nauka 16.03.09, 22:43
                                      six_a napisała:

                                      > z dzisiejszych wywodów: MOŻNA pisać gó... kapitalikami
                                      > lollll


                                      Nie wiem, raczej chodzi o to, ze dziewczyny (bo nie chlopcy
                                      przeciez) sa tu tymi winnymi. Moze to je nalezaloby na komende
                                      zawiesc? Gowniary wyrazily zgode na ogladanie porno, bo odpalily
                                      plyty, ktore dostaly w prezencie. Same sie prosily, nie?
                                  • black-emissary Re: nie napisalam, ze sie od tego zaczynaja 16.03.09, 21:46
                                    six_a napisała:
                                    > taaaa, może dla oświeconej i wszechwiedzącej super cool black, która myślą samą
                                    > przenika zawartość płyty i wszelakich opakowań prezentowych.

                                    Którego fragmentu zdania "Brak oznakowania także jest swoistą informacją - że na
                                    płytce może znaleźć się cokolwiek." nie zrozumiałaś?

                                    > aaaa cokolwiek, czyli jak kupię MASŁO, a w środku jest GÓWNO, to też będzie OK
                                    > i
                                    > mogę mieć pretensję wyłącznie do siebie, bo na opakowaniu zabrakło napisu "gó..
                                    > .".
                                    > super!;)

                                    Na opakowaniu nie zabrakło napisu "gó...", a jakiegokolwiek napisu.

                                    Jeżeli kupisz nieoznakowaną jakkolwiek kostkę "czegoś" to możesz się tam
                                    spodziewać nawet gówna (choć raczej sztucznego, bo prawdziwe byłoby zagrożeniem
                                    sanitarnym).

                                    > że robi za poligon dla sprośnych
                                    > dowcipów kolegi i jeszcze się tym chwali

                                    Chwali? A... to ciekawe... aż (pierwszy raz w życiu) żałuję, że nie jestem
                                    psychologiem...
                                    • black-emissary [errata] 16.03.09, 21:50
                                      black-emissary napisała:
                                      > żałuję, że nie jestem psychologiem...

                                      Wróć! "że nie jestem psycholoŻKĄ"... bo znowu moja płeć stanie się obiektem
                                      domniemywań...
                                      • six_a Re: [errata] 16.03.09, 22:19
                                        zgrane jak nie wiem co;)
                                    • six_a Re: nie napisalam, ze sie od tego zaczynaja 16.03.09, 22:04
                                      no, możemy też poanalizować zdania, nie ma problemu.

                                      oddala nas to jednakowoż od zasadniczego problemu rozpowszechniania pornografii,
                                      z tym chyba nie będziesz dyskutować? czy jednak?

                                      "Brak oznakowania także jest swoistą informacją - że na
                                      > płytce może znaleźć się cokolwiek." nie zrozumiałaś?
                                      brak oznakowania może być co najwyżej informacją, że płytka nie zawiera niczego,
                                      co oznakowania wymaga. a pornografia wymaga.


                                      > Na opakowaniu nie zabrakło napisu "gó...", a jakiegokolwiek napisu.
                                      skutek jest dokładnie ten sam - wprowadzenie w błąd odbiorcy czy tam konsumenta
                                      i przedstawienie mu treści, które podpadają pod paragraf.

                                      > Jeżeli kupisz nieoznakowaną jakkolwiek kostkę "czegoś" to możesz się tam
                                      spodziewać nawet gówna (choć raczej sztucznego, bo prawdziwe byłoby zagrożeniem
                                      sanitarnym).
                                      tja, no najpierw musiałabym trafić na możliwość kupienia czegoś NIEOZNAKOWANEGO.
                                      oświeć mnie, co też takiego kupiłaś ostatnio.

                                      aż (pierwszy raz w życiu) żałuję, że nie jestem
                                      > psychologiem...
                                      nie byłaby to dobra wieść dla potencjalnych klientów, ale może przynajmniej
                                      zaczęłabyś od analizy samej siebie, zawsze jakiś plus.
                                      • black-emissary Re: nie napisalam, ze sie od tego zaczynaja 16.03.09, 22:08
                                        six_a napisała:
                                        > oddala nas to jednakowoż od zasadniczego problemu rozpowszechniania pornografii
                                        > ,
                                        > z tym chyba nie będziesz dyskutować? czy jednak?

                                        Znaczy z czym, bo się chyba nie połapałam w zdaniu.

                                        > brak oznakowania może być co najwyżej informacją, że płytka nie zawiera niczego
                                        > ,
                                        > co oznakowania wymaga. a pornografia wymaga.

                                        Miałoby to rację bytu, gdyby była to płytka przeznaczona do publicznego
                                        rozpowszechniania przez wydawcę.
                                        Tutaj jednak mamy do czynienia z płytką wypaloną przez kolegę.

                                        > tja, no najpierw musiałabym trafić na możliwość kupienia czegoś NIEOZNAKOWANEGO
                                        > .
                                        > oświeć mnie, co też takiego kupiłaś ostatnio.

                                        Racja, ale to była Twoja analogia z kupowaniem, nie moja.
                                        Nieoznakowaną kostkę możesz dostać od kogoś w prezencie.

                                        > nie byłaby to dobra wieść dla potencjalnych klientów, ale może przynajmniej
                                        > zaczęłabyś od analizy samej siebie, zawsze jakiś plus.

                                        Samoanaliza mi się znudziła, chętniej posłuchałabym Twojej analizy mojej osoby :).
                                        • six_a Re: nie napisalam, ze sie od tego zaczynaja 16.03.09, 22:31
                                          > Znaczy z czym, bo się chyba nie połapałam w zdaniu
                                          z tym, że wręczanie nieświadomym osobom pornografii jest rozpowszechnianiem
                                          pornografii.

                                          > Tutaj jednak mamy do czynienia z płytką wypaloną przez kolegę.
                                          a jaka to różnica w obliczu faktu, że rozpowszechnianie pornografii jest
                                          karalne? rozpowszechnianie pornografii nie polega na legalnej sprzedaży
                                          oznakowanego produktu, tylko wciśnięciu go dokładnie w taki sposób, jak to
                                          zrobili zabawni inaczej koledzy.

                                          > Nieoznakowaną kostkę możesz dostać od kogoś w prezencie.
                                          i jasne jest, że jak dostaję w prezencie, to mam się spodziewać pornografii, na
                                          której otrzymanie nie wyraziłam zgody? no chyba jest to jasne wyłącznie dla
                                          rozpowszechniających pornografię, bo na pewno nie dla odbiorców.

                                          > Samoanaliza mi się znudziła, chętniej posłuchałabym Twojej analizy mojej osoby
                                          nudy;)
                                          • black-emissary Re: nie napisalam, ze sie od tego zaczynaja 16.03.09, 22:53
                                            six_a napisała:
                                            > z tym, że wręczanie nieświadomym osobom pornografii jest rozpowszechnianiem
                                            > pornografii.

                                            Szczerze mówiąc to świadomym czy nieświadomym chyba żadna różnica.
                                            Ale to należałoby wpierw zdefiniować "rozpowszechnianie". Jak dla mnie zbyt późno na kolejną walkę o słowa.

                                            > a jaka to różnica w obliczu faktu, że rozpowszechnianie pornografii jest
                                            > karalne?

                                            W Polsce?

                                            > nudy;)

                                            Może jednak? :)
                                            • black-emissary rozpowszechnianie 16.03.09, 22:56
                                              Jeżeli już to słówko wywołałaś to warto zaznaczyć, że tutaj dochodzą jeszcze
                                              kwestie praw autorskich. Zależy co to za dzieło na płytkach było, ale kto wie
                                              czy chłopcy nie oberwą właśnie z tego paragrafu. Szczególnie, że na
                                              zarekwirowanym komputerze pewnie wiele legalnych plików nie było (ah, ta
                                              dzisiejsza młodzież!).
                                            • six_a Re: nie napisalam, ze sie od tego zaczynaja 16.03.09, 23:02
                                              > Szczerze mówiąc to świadomym czy nieświadomym chyba żadna różnica

                                              omatko, jak to żadna różnica???? przecież pornografia nie jest zakazana, w
                                              empiku nigdy nie byłaś? sex-shopu nie oglądałaś?;)

                                              > Ale to należałoby wpierw zdefiniować "rozpowszechnianie"
                                              ono już jest zdefiniowane całkiem składnie.

                                              > W Polsce?
                                              a o czym my rozmawiamy? o możliwości postawienia zarzutu rozpowszechniania
                                              marsjanom?

                                              > Może jednak? :)
                                              nie, i tak przeginam czasami;)
                                              • black-emissary Re: nie napisalam, ze sie od tego zaczynaja 16.03.09, 23:18
                                                six_a napisała:
                                                > omatko, jak to żadna różnica????

                                                Dla pojęcia "rozpowszechniania".

                                                > a o czym my rozmawiamy? o możliwości postawienia zarzutu rozpowszechniania
                                                > marsjanom?

                                                Ale rozpowszechnianie pornografii nie jest zdaje się w naszym kraju karalne,
                                                poza specyficznymi rodzajami pornografii oraz ograniczeniami związanymi z
                                                prawami autorskimi i ewentualnymi nakazami znakowania.
                                                Tutaj raczej rozchodzi się o paragraf tyczący zakazanego sposobu prezentowania
                                                treści pornograficznych.

                                                Tak czy inaczej - walka o słownictwo. Za późno jak na to.

                                                > nie, i tak przeginam czasami;)

                                                Jak ja bym chciała, żeby ktoś wreszcie rzeczywiście przegiął, może wreszcie bym
                                                się czegoś dowiedziała...
                                                • six_a Re: nie napisalam, ze sie od tego zaczynaja 16.03.09, 23:42
                                                  > poza specyficznymi rodzajami pornografii oraz ograniczeniami związanymi z
                                                  > prawami autorskimi i ewentualnymi nakazami znakowania

                                                  no jest jeszcze o rozpowszechnianiu osobom, które sobie nie życzą. i o to się
                                                  właśnie rozchodzi. nie zażyczyły sobie? nie powinny dostać.
                                                  • black-emissary Re: nie napisalam, ze sie od tego zaczynaja 16.03.09, 23:54
                                                    six_a napisała:
                                                    > no jest jeszcze o rozpowszechnianiu osobom, które sobie nie życzą. i o to się
                                                    > właśnie rozchodzi. nie zażyczyły sobie? nie powinny dostać.

                                                    Paragraf, z którego ewentualnie można by coś wyciągnąć to ten:
                                                    "Art. 202. § 1. Kto PUBLICZNIE PREZENTUJE treści pornograficzne w taki sposób,
                                                    że może to narzucić ich odbiór osobie, która tego sobie nie życzy, podlega
                                                    grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku."

                                                    Ta "publiczna prezentacja" jakoś mi nie pasuje do podarowania komuś płytki, ale
                                                    to już problem prawników.

                                                    Niewątpliwie można by podciągnąć pod ten paragraf:
                                                    "§ 2. Kto małoletniemu poniżej lat 15 prezentuje treści pornograficzne lub
                                                    udostępnia mu przedmioty mające taki charakter,
                                                    podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2."
                                                    ... gdyby dziewczyny były poniżej 15 roku życia.


                                                    Tak czy inaczej - dobranoc.
                                                  • black-emissary Re: nie napisalam, ze sie od tego zaczynaja 17.03.09, 00:18
                                                    I znowu się dzisiaj (czy raczej wczoraj) do łóżka nie wyrobiłam...

                                                    No ale to jeszcze jedną myśl skreślę:
                                                    Czy sprzeczne z prawem będzie wywieszenie sobie na ścianie w biurze plakatu roznegliżowanej panienki w wyuzdanej pozie?

                                                    Serio pytam co o tym sądzicie (jest na sali prawnik?), bo z jednej strony jest to publiczna prezentacja, która może się narzucić osobom tego sobie nie życzącym (np. wchodzącej do pokoju współpracownicy), z drugiej karanie prawne za coś takiego urąga zdrowemu rozsądkowi.
                                                  • six_a Re: nie napisalam, ze sie od tego zaczynaja 17.03.09, 00:42
                                                    z drugiej karanie prawne za coś takiego urąga zdrowemu rozsądkowi

                                                    ja tam się nie znam, dla mnie wieszanie urąga zdrowemu rozsądkowi, chociaż jakby
                                                    powiesił rubensa, to niech wiesza. a porno może sobie w domu powiesić i niech mu
                                                    wisi na zdrowie;)
                                                  • black-emissary Re: nie napisalam, ze sie od tego zaczynaja 17.03.09, 08:14
                                                    six_a napisała:
                                                    > ja tam się nie znam, dla mnie wieszanie urąga zdrowemu rozsądkowi,

                                                    Z jakiej to przyczyny?
                                                    Do wieszania można mieć zastrzeżenia natury kulturalno-estetycznej, ale rozsądkowej?

                                                    > chociaż jakby powiesił rubensa, to niech wiesza.

                                                    Ponownie kwestia estetyki.

                                                    > a porno może sobie w domu powiesić i niech mu wisi na zdrowie;)

                                                    No nie wiem... jeżeli podstępem zaprosi do siebie kogoś w gościnę bez informowania o tym co mu na ścianach wisi to podpada pod paragraf niczym rzeczeni licealiści.
                                                  • six_a Re: nie napisalam, ze sie od tego zaczynaja 17.03.09, 11:23
                                                    > Ponownie kwestia estetyki.
                                                    pornografia jest estetyczna? hmm, no do tej pory myślałam, że ma trochę inne
                                                    funkcje.

                                                    > No nie wiem... jeżeli podstępem zaprosi do siebie kogoś w gościnę bez
                                                    informowa nia o tym co mu na ścianach wisi to podpada pod paragraf niczym
                                                    rzeczeni licealiści.
                                                    nie wiem co prawda jak można zapraszać podstępem, ale zwabić jak najbardziej,
                                                    kluczem jest zawsze: "podstępem", bo świetnie definiuje zamiary zapraszającego.
                                                    a to, czy zapraszający podpadnie pod paragraf zależy od uznania zapraszanego i
                                                    oceny zażalenia przez sąd.
                                                  • black-emissary Re: nie napisalam, ze sie od tego zaczynaja 17.03.09, 11:42
                                                    six_a napisała:
                                                    > nie wiem co prawda jak można zapraszać podstępem, ale zwabić jak najbardziej,
                                                    > kluczem jest zawsze: "podstępem", bo świetnie definiuje zamiary zapraszającego.

                                                    Podstęp polega na tym, że nie poinformuję o tym co zdobi moje ściany.

                                                    > a to, czy zapraszający podpadnie pod paragraf zależy od uznania zapraszanego i
                                                    > oceny zażalenia przez sąd.

                                                    Paranoja.
                                                  • bene_gesserit Re: nie napisalam, ze sie od tego zaczynaja 16.03.09, 23:56
                                                    Oj tam, czepiasz sie.
                                                    Ja od dzis bede sie pytac przy kazdej dostanej ksiazce/filmie, czy
                                                    to przypadkiem nie hard porno. Kobieta wszak jestem i nie bede na
                                                    nikogo zwalac winy za swoja zgode na ogladanie porno, o ktore nie
                                                    zapytalam, czy to porno. Taki maly kobiecy obowiazek, zaraz obok
                                                    depilowania nozek.
                                      • znana.jako.ggigus no wlasnie brak oznakowania 16.03.09, 22:09
                                        tez chcialam sie dopisac
                                        gduie mozna kupic nieoznakowane produkty, ciekawam.
        • znana.jako.ggigus to nie chodzi o sam 16.03.09, 18:30
          prezent jako taki, podarowanie ksiazki to nie oznacza przymusu czytania.
          Pornografia jest specyficznym towarem, wiec porowananie do warzyw nie ma sensu.
          Ja bym pewnie na policje nie poszla, ale u nas na zajeciach z przysposobienia o
          zyciu ogladalismy naprawde niewinne filmy polpornograficzne, a mimo to ktos
          zglosil i psycholog miala z tego powodu problemy. (Zawsze filym byl lepsze niz
          pytania: co czujesz, kiedy masz miesiaczke?)
          • black-emissary Re: to nie chodzi o sam 16.03.09, 18:34
            "Żarcik" był niewątpliwie denny i gó...arzom należy się za to jakaś kara. W
            ramach szkoły.
            Wywlekanie tego na policję jest po prostu śmieszne.

            Jeżeli kolega z pracy podrzuci mi link z filmikiem o treściach pornograficznych
            to też mam go pozwać?
            • znana.jako.ggigus decyzja nalezy do ciebie 16.03.09, 18:35
              podrzuc komus i zobaczysz, jak sie zachowa. Nie radze z internetu w pracy.
              • black-emissary Re: decyzja nalezy do ciebie 16.03.09, 18:37
                Chyba nie zrozumiałaś pytania :).
                • znana.jako.ggigus zrozumialam, przekonaj sie 16.03.09, 18:39
                  sama. Ale ostrzegam przed uzywaniem netu w pracy.
                  • black-emissary Re: zrozumialam, przekonaj sie 16.03.09, 18:41
                    Ale ja nie pytałam o pomysł na eksperyment.

                    PS. A akurat w pracy byłoby to najbezpieczniejsze chyba :).

                    • znana.jako.ggigus a ja nie widze sensu pytania, a co 16.03.09, 18:43
                      bys ty zrobila.
                      W pracy chcesz wysylac takie rzeczy? To dopiero rzniecie glupa, wiec sprobuj!
                      • black-emissary Re: a ja nie widze sensu pytania, a co 16.03.09, 18:55
                        znana.jako.ggigus napisała:
                        > bys ty zrobila.

                        Kolega z pokoju pokazał mi dziś sprośny obrazek, który mi się nie spodobał.
                        Czy mam go pozwać do sądu? Czy Ty byś to zrobiła na moim miejscu? Czy gdy ja to
                        zrobię uznasz to za uzasadnione czy za przesadę?

                        > W pracy chcesz wysylac takie rzeczy? To dopiero rzniecie glupa, wiec sprobuj!

                        Ale o co Ci z tą pracą chodzi? Że szef się wkurzy?
      • nekomimimode Re: dlaczego bzdurne tlumaczenie? 16.03.09, 18:28
        ja też ale uraziło by mnie jako cżłowieka a nie moje uczucia
        religijne
        • znana.jako.ggigus no dobra Ty 16.03.09, 18:33
          ale niektorzy ludzie sa tak indoktrynowani przez kk, ze maja te uczucia
          wszedzie. To, niestety, trzeba uszanowac.
          Ja nie moge takiego argumentu uzywac, jestem ateistka:) Bylabym normalna pindzia
          bez piczucia humoru, hehe.
        • mijo81 Re: dlaczego bzdurne tlumaczenie? 16.03.09, 21:38
          Ty nie masz uczuć religijnych a niektórzy mogą mieć....zrozum to w
          końcu!
    • rozczochrany_jelonek Re: apropo porno prezentów na dzień kobiet 16.03.09, 21:46
      no cóż , tworzy się takie tematy zastępcze aby bezmyślna masa miała się czym
      podniecać i o czym gawędzić :)
    • lstiti Re: apropo porno prezentów na dzień kobiet 16.03.09, 23:49
      I tylko rok im za to grozi? Powinni od razu wieszać. Kto wie co może z nich
      wyrosnąć..? Dziś płyty z filmami jutro gwałty i napady z bronią w ręku.
    • benek231 Re: apropo porno prezentów na dzień kobiet 17.03.09, 02:11
      nekomimimode napisała:

      > jedna z dziewczyn tłumaczy swoje obrzydzenie "prezentem" tym ,ze
      > naruszył on jej uczucia religijne. łot?! co to ma za związek. jestem
      > za tym ,żeby chłopcy zostali ukarani i cieszę sie z reakcji
      > nauczycieli ale co to nza durne tłumaczenie?

      ====
      Niestety :) nie wiemy co konkretnie te dziewczynke zbrzydzilo. Moze aktorzy
      mieli w wiadomych miejscach wytatuowane jakies tresci religijne, albo do
      porno-szpagatow uzywane byly swiete przedmioty kultowe... Dziewczynka religijnie
      wrazliwa mogla poczuc sie tym zbrzydzona.

      Na marginesie no mieli chlopcy kolejny glupi pomysl, ale ze tez nie byli
      swiadomi mozliwych konsekwencji...(?) Nie poinformowal nikt uczniow o tym co
      wolno z pornografia, komu, i gdzie?
      • dzikowy Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 02:53
        ...skłaniają do wzywania policji za każdym razem gdy na banerach serwisów
        internetowych objawi się niechciany a goły cyc?
        • benek231 Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 02:59
          Co innego gdy wrazliwa panienka w samotnosci oglada sobie XXX, a co innego gdy
          jej wesoly kolega ze szkoly, czy pracy, wesolo podsuwa pod oczeta taaaakiego
          czlona. Czy czujesz ten blues?
          • dzikowy Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 03:42
            Wchodzisz na wrzutę obejrzeć teledysk lub na pirate bay z znaleźć Metropolis. A
            tu Ci wesoły właściciel witryny wesoło podrzuca pod oczęta taaaaakie dupsko. Czy
            czujesz ten blues?
            • benek231 Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 04:50
              dzikowy napisał:

              > Wchodzisz na wrzutę obejrzeć teledysk lub na pirate bay z znaleźć Metropolis.
              A tu Ci wesoły właściciel witryny wesoło podrzuca pod oczęta taaaaakie dupsko.
              Czy czujesz ten blues?
              ====
              Oczywiscie :) Z tym, ze me oczeta juz nie tak niewinne. :O))

              Ale tez nie sadze, ze bylbym zachwycony napastowaniem mojej corki pornografia,
              ktorej ona nie ma ochoty ogladac. Z tych samych powodow numery tego typu moga
              doprowadzic do wyrzucenia zgrywusa z pracy. A niby z jakiej racji mialbym
              akceptowac poklepywanie mojej zony czy corki po tylku, przez kolegow ktorzy nie
              zarobili jeszcze po pyskach, i sa pewni swego.
              Albo wyobraz sobie, ze masz nascie lat, a poklepywana jest Twoja mama...

              Co do strony ktora rekomendujesz to jesli pop windows nie odpowiadaja mi tam, a
              wlascicielowi witryny jak najbardziej, to mam wybor: zostac albo wyjsc.
              Moja corka natomiast niewatpliwie wolalaby nie stawac przed podobnym dylematem.
              W jej przypadku lepiej bedzie gdy zgrywus wyleci na zbity pysk.


              • dzikowy Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 05:06
                > W jej przypadku lepiej bedzie gdy zgrywus wyleci na zbity pysk.

                Nie leci, bo to niczego nie uczy. Tak samo wplątanie policji. Przerost formy nad
                treścią. Nagana spokojnie by wystarczyła.
                • benek231 Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 05:23
                  Nie wiem skad piszesz ale 'sexual harassment' - a pod to podciagane sa tego typu
                  zachowania - zakazany jest w wielu krajach. W szkolach i zakladach pracy maja
                  miejsce wyklady na ten temat - wyjasniane jest co wolno, czego nie wolno, oraz
                  dlaczego.
                  Co do policji to pewnie przesada jak na pierwszy raz, ale mam nadzieje, ze
                  skonczy sie na naganach oraz pouczajacych dyskusjach, nie tylko w tamtej szkole.

                  Aktualnie jesli znajdzie sie jedna kobieta ktora oswiadczy, iz razi ja kalendarz
                  z modelkami w kostiumach kapielowych, wiszacy na scianie w pokoju koleg,i to w
                  mysl wewnetrznych przepisow winien on zdjac ten kalendarz. Ona nie musi mu tego
                  mowic - wystarczy ze powie HR, a ten juz zadba o zdjecie kalendarza w bardzo
                  dyskretny sposob.

                  • claratrueba dokonałyście świetnej wykładni przepisu!!! 17.03.09, 05:47
                    Oto fragment komentarza do art.202 " w par.1 mają zastosowanie przepisy o
                    zamiarze ewentualnym"- pojęcie zamiaru ewentualnego okresla:art.art 9 KK par 1.
                    "Czyn popełniony jest umyślnie, jeżeli sprawca ma zamiar jego pełnienia, to jest
                    chce go popełnić (zamiar bezpośredni- moje) lub przewidując mozliwość jego
                    popełnienia, na to sie godzi" -to jest własnie zamiar ewentualny
                    art.9 par.2 " Czyn zabroniony popełniony jest nieumyślnie, jeżeli sprawca nie
                    mając zamiaru jego popełnienia, popełnia go jednak na skutek niezachowania
                    ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość popełnienia
                    tego czynu przewidywał lub mógł przewidzieć".
                    • black-emissary Re: dokonałyście świetnej wykładni przepisu!!! 17.03.09, 08:21
                      Czyli jeżeli koledzy nie pomyśleli o tym, że którąś to urazi to są niewinni?
                  • black-emissary Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 08:19
                    benek231 napisał:
                    > Aktualnie jesli znajdzie sie jedna kobieta ktora oswiadczy, iz razi ja kalendar
                    > z
                    > z modelkami w kostiumach kapielowych, wiszacy na scianie w pokoju koleg,i to w
                    > mysl wewnetrznych przepisow winien on zdjac ten kalendarz.

                    Wewnętrznych przepisów - nie ma problemu.
                    Ale prawne wymuszanie takich działań to już paranoja.

                    A jak kolegę razi kalendarz koleżanki z panami o gołych klatach?
                    • claratrueba Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 09:40
                      >>Czyli jeżeli koledzy nie pomyśleli o tym, że którąś to urazi to są niewinni? <<
                      Nie. Byliby niewinni tylko wtedy gdyby poinformowali dziewczyny co jest na
                      płytach a one by to zaakceptowały. Natomiast na pewno taka będzie linia obrony.
                      Co do kalendarza- nie jest to pornografia. Sama golizna nie wystarczy nawet
                      jeśli osoba jest rozebrana "do rosołu". "Charakter pornograficzny maja
                      przedmioty obliczone na wywołanie podniecenia seksualnego....bezsporne
                      przypadki- obnażone organy płciowe ludzi w czasie stosunku seksualnego"-
                      komentarz do KK.
                      Analogicznie- "Kaplica Sykstyńska" pełna jest nagich biustów i torsów, zresztą
                      chyba każdy kościół. Być może kogoś to podnieca- dobrze byłoby się leczyć, ale
                      cel jest inny niż "wywoływanie podniecenia".
                      • black-emissary Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 10:27
                        claratrueba napisała:
                        > Nie. Byliby niewinni tylko wtedy gdyby poinformowali dziewczyny co jest na
                        > płytach a one by to zaakceptowały.

                        Chodziło mi o umyślność/nieumyślność.
                        "Czyn zabroniony popełniony jest nieumyślnie, jeżeli sprawca nie
                        mając zamiaru jego popełnienia, popełnia go jednak na skutek niezachowania
                        ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość popełnienia
                        tego czynu przewidywał lub mógł przewidzieć".
                        Niepoinformowanie o zawartości płytek można uznać za "niezachowanie ostrożności".

                        > Co do kalendarza- nie jest to pornografia. Sama golizna nie wystarczy nawet
                        > jeśli osoba jest rozebrana "do rosołu". "Charakter pornograficzny maja
                        > przedmioty obliczone na wywołanie podniecenia seksualnego....

                        Śmiem twierdzić, że to zależy od stylu przedstawiania tego rosołu.
                        • claratrueba Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 10:48
                          Na moje oko- umyślne. Bo zamiar ewentualny był. Bo zamierzał lub godził się- na
                          co? Pokazanie treści pornograficznnej, nie np. wystroju sypialni- wybrałby
                          "Dobre wnętrze" czy coś w tym rodzaju. Natomiast fantazja adwokatów jest wielka-
                          może coś wymyślą wskazującego na "nieumyślność'.

                          > Śmiem twierdzić, że to zależy od stylu przedstawiania tego rosołu.

                          Śmiem twierdzić, że masz rację. Dlatego jako niewątpliwe podawane są tylko
                          "organy w trakcie stosunku" +jednoznaczny cel- podniecenie a w innych
                          przypadkach wypowiadają się biegli. Głównie co do celu, a nie do faktu czy
                          podnieca czy nie. Bo ludzi różne rzeczy podniecają np. dłuuugie kozaki albo
                          pejcz skórzany albo bielizna nawet bez "zawartości".
                          • dzikowy Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 10:59
                            Głównie co do celu, a nie do faktu czy
                            > podnieca czy nie. Bo ludzi różne rzeczy podniecają np. dłuuugie kozaki albo
                            > pejcz skórzany albo bielizna nawet bez "zawartości".

                            Nie zapominaj o dendrofilach. Skierowanie ich do pracy w lesie do jednoznaczne
                            molestowanie ze strony szefostwa.
                          • benek231 Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 12:46
                            claratrueba napisała:

                            > Na moje oko- umyślne. Bo zamiar ewentualny był. Bo zamierzał lub godził się -
                            na co? Pokazanie treści pornograficznnej, nie np. wystroju sypialni- wybrałby
                            "Dobre wnętrze" czy coś w tym rodzaju. Natomiast fantazja adwokatów jest wielka
                            - może coś wymyślą wskazującego na "nieumyślność'.

                            ===

                            Gdy mniejsi chlopcy znienacka podsuwaja dziewczynkom pod nosy zabe, badz mysz,
                            to - jak sadze - nie chodzi im o zainteresowanie kolezanek fauna, niemniej w
                            naszym pornograficznym przypadku jest cos z tego podsuwania. Chlopaki takie sa :O))
                        • six_a Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 11:07
                          no umyślność chyba jest mniej więcej jasna po tym, że nie pisnęli pół słowa na
                          temat zawartości prezentu, tak? typowy podstęp i umyślne wrobienie.
                          a jak się nie domyślali, że zawartość może być nietenteges jako prezent, to
                          niech się teraz martwią o swoje cztery litery. brak mózgu nie zwalnia z
                          odpowiedzialności.
                    • benek231 Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 12:36
                      black-emissary napisała:

                      > A jak kolegę razi kalendarz koleżanki z panami o gołych klatach?

                      ===
                      Wprawdzie z tym nie spotkalem sie jeszcze, ale pewnie obowiazuja te same zasady. :)
                  • dzikowy Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 10:57
                    Who lives in peace 'neath the willow tree?
                    Sexual Harassment Panda!
                    Who explains sexual harassment to you and me?
                    Sexual Harassment Panda!
                    Don't say that, don't touch there..
                    Don't be nasty says the silly old bear!
                    He's come to teach you what's right and wrong..
                    Sexual Harassment Panda!

                    W szkolach i zakladach pracy maja
                    > miejsce wyklady na ten temat - wyjasniane jest co wolno, czego nie wolno, oraz
                    > dlaczego.
                    Polskie szkoły od lat nie mogą wprowadzić wykładów dot. prezerwatyw. :P

                    Ona nie musi mu tego
                    > mowic - wystarczy ze powie HR, a ten juz zadba o zdjecie kalendarza w bardzo
                    > dyskretny sposob.

                    To jak w SM powiedzieć "Armageddon"? Oto dlaczego nie spodziewam się kobiet w
                    warsztatach za szybko. Ciekawe jak reagują na żywe modelki w bikini przy okazji
                    rajdów? Też są przez nie molestowane?

                    macbigot.com/media/WomenRNot4Decoration.jpg
                • six_a Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 11:00
                  wiesz dzikowy, nagany to się dzieciom w podstawówce wręcza, 17-latek musi już
                  przestać być dowcipny, bo się łatwo może o prawo otrzeć.
                  więc nie: nagana nie wystarczy.
                  i tym bardziej: nagana niczego ich nie nauczy. natomiast postraszenie zarzutami
                  i sprawą karną być może tak.
                  nie twierdzę, że należy ich wsadzać do pierdla czy coś, ale powinni sobie
                  uświadomić co za takie "dowcipy" grozi.

                  a jak się dowcipy kończą, to można sobie zobaczyć na przykładzie dziewczyny,
                  która się powiesiła przez równie dowcipnych kolegów.
                  • dzikowy Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 11:13
                    tym bardziej: nagana niczego ich nie nauczy. natomiast postraszenie zarzutami
                    i sprawą karną być może tak.

                    Ty to w ogóle lubisz straszyć i wsadzać? Jakoś nie pomaga w zwalczaniu narkomanii.
                    • six_a Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 11:37
                      >Jakoś nie pomaga w zwalczaniu narkomanii
                      a ty jak zwykle od sasa do lasa - narkomania jako królik z kapelusza.

                      biedni chłopcy pewnie, jak narkomani, cierpią na silne fizyczne i psychiczne
                      uzależnienie od pornografii, które wymaga przede wszystkim leczenia. nie można
                      ich straszyć więzieniem, wręcz współczuć trudów dorastania, zwolnić z
                      odpowiedzialności i obarczyć nią te licealistki, które na dodatek są bezdennie
                      głupie, bo mogły nie wrzucać płytek, no nie?

                      chciałbyś, dzikowy, nagany, a za co byś wręczył naganę, skoro oni w Twoim
                      pojęciu nic nie zrobili???
                      • dzikowy Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 11:45
                        Kiedy w moim LO dyrektor zebrał wszystkich na auli i oświadczył, że w szkole
                        pojawiły się narkotyki to uczniowie wybuchnęli śmiechem. A było to jeszcze prze
                        wprowadzeniem ustawy 3 lata za własny użytek, kamerami, woźnymi na bramkach
                        itede. O ile wiem w kwestii dostępności nic się nie zmieniło. Tyle tylko, że
                        przepis o karaniu za posiadanie kilku osobom złamał życie.

                        nie można
                        > ich straszyć więzieniem, wręcz współczuć trudów dorastania, zwolnić z
                        > odpowiedzialności i obarczyć nią te licealistki, które na dodatek są bezdennie
                        > głupie, bo mogły nie wrzucać płytek, no nie?
                        > chciałbyś, dzikowy, nagany, a za co byś wręczył naganę, skoro oni w Twoim
                        > pojęciu nic nie zrobili???

                        O, znowu wyczytujesz coś, czego nie napisałem. Odpowiedzialnością należy
                        obarczyć rodziców. To ich obowiązkiem jest uświadomienie pociech o
                        prawach/obowiązkach. Poza tym jest to niezły przykład konieczności wprowadzenia
                        wychowania seksualnego. Skoro 18-latki pytają czy można zajść w ciążę przez
                        pocałunek, to jakiej wiedzy spodziewasz się w kwestii molestowania?
                        • six_a Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 11:57
                          że w szkole pojawiły się narkotyki to uczniowie wybuchnęli śmiechem.

                          ciekawe czy równie głośnym śmiechem gruchnęli rodzice na zebraniu? skoro już
                          rodziców przywołujesz.
                          poza tym takie są prawa dorastania - jesteś idiotą i śmieszy cię wypadek na
                          ulicy, kot nadziany na ruszt, narkotyki w szkole i wiele innych zjawisk, którymi
                          nie musisz się w ogóle zaprzątać sobie głowy, bo martwią się tym rodzice. zwykle
                          śmiech się kończy, gdy stajesz po drugiej stronie jako rodzic.


                          Odpowiedzialnością należy
                          > obarczyć rodziców. To ich obowiązkiem jest uświadomienie pociech o
                          > prawach/obowiązkach.
                          ale się wijesz:)
                          a dlaczego, do cholery, wszyscy mają być winni dookoła, tylko nie ci chłopcy???
                          to oni wpadli na genialny pomysł, zrealizowali go samodzielnie i oni mają
                          odpowiadać, bo tak przewiduje prawo. nie są winni rodzice, którzy nie brali w
                          tym udziału ani dziewczyny, bo obejrzały płytkę.

                          i co kolejny dryf w stronę ciąży od pocałunku? no beze mnie:)
                          • dzikowy Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 12:07
                            > i co kolejny dryf w stronę ciąży od pocałunku? no beze mnie:)

                            Nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności, ale jego znajomość nie
                            zwalnia z myślenia.
                            • six_a Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 12:16
                              >> Nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności, ale jego znajomość nie
                              zwalnia z myślenia.

                              świetnie, i zastosuj to teraz do tych chłopców. pasuje jak ulał.
                              • dzikowy Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 12:20

                                > świetnie, i zastosuj to teraz do tych chłopców. pasuje jak ulał.

                                Pasuje jak ulał do Six-y, która jak zobaczy paragraf, to jej oczko bieleje.
                                Dlatego właśnie nie mamy prawodawstwa kazuistycznego, bo cały proces
                                sprowadzałby się do wyszukania jaki wyrok orzeczono wcześniej w takim przypadku.
                                Dlatego rozwódki w niedzielę nie mogą skakać na spadochronie.
                                • six_a Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 12:38
                                  nudzisz, argumenty się skończyły.
                                  a bieleje mi, jak widzę te Twoje brednie o rozbuchanych licealistkach i o
                                  fajowych kolesiach, którzy "nic przecież nie zrobili".

                                  jakby nic nie zrobili, nie byłoby sprawy, jasne?
                                  • dzikowy Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 12:45
                                    > jakby nic nie zrobili, nie byłoby sprawy, jasne?

                                    Sprawa jest, tylko proponujecie głupie jej rozwiązanie. To naprawdę jest dobra
                                    podstawa do merytorycznej dyskusji do wprowadzenia odpowiedniej edukacji dot.
                                    molestowania. To są kategorie nieostre i ich wypracowanie wymaga doświadczenia,
                                    którego dzieciakom brakuje. Że to wina tylko chłopaków? I tak, i nie - przez
                                    lata takie zachowania były niezauważane przez rodziców i szkołę, to znaczy, że
                                    były dozwolone - żaden 17 latek nie gania po kodeksach w poszukiwaniu granic
                                    legalnego i nielegalnego zachowania. I jak już doszło do sprawy to wokół
                                    oburzenie - ukarać zwyrodnialców dla przykładu. To tanie, medialne, same plusy.
                                    • six_a Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 12:56
                                      > To naprawdę jest dobra podstawa do merytorycznej dyskusji do wprowadzenia odpo

                                      a w oparciu o co zakładasz, że oprócz wkroczenia policji ta dyskusja i edukacja
                                      nie ma lub nie będzie miała miejsca?
                                      po przypadku ani przetoczyła się fala edukacyjna po całej Polsce. nie masz więc
                                      podstaw do twierdzenia, że i tym razem tak nie będzie.

                                      >I tak, i nie - przez lata takie zachowania były niezauważane przez rodziców i
                                      szkołę
                                      sorry, ale to są Twoje wymysły.

                                      > żaden 17 latek nie gania po kodeksach w poszukiwaniu granic
                                      > legalnego i nielegalnego zachowania
                                      to może teraz zacznie. nie potrzeba kodeksu, by wiedzieć, że takie zachowanie
                                      jest niestosowne i na pewno o tym wiedzieli - inaczej nie było by jajcarskiego
                                      wkrętu, prawda?

                                      >I tak, i nie
                                      a według policji głównie tak. zgłoś się tam ze swoją obroną uciśnionych. i nie
                                      zapomnij powiedzieć, że te dziewczyny same chciały.

                                      >ukarać zwyrodnialców dla przykładu
                                      nikt ich nie nazywał zwyrodnialcami.
                                      bujasz w obłokach.
                                      • dzikowy Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 13:02
                                        > nikt ich nie nazywał zwyrodnialcami.
                                        Sama nawiązałaś do samobójczyni, więc kto buja?

                                        > sorry, ale to są Twoje wymysły.
                                        Zachowania niezgodne z normą nie biorą się znikąd, ani nagle. Ja swoje "wymysły"
                                        mam czym poprzeć (niestety brak źródeł elektronicznych).

                                        nie potrzeba kodeksu, by wiedzieć, że takie zachowanie
                                        > jest niestosowne i na pewno o tym wiedzieli - inaczej nie było by jajcarskiego
                                        > wkrętu, prawda?
                                        Niestosowność i karalność jest tożsama?
                                        • six_a Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 13:06
                                          nawiązałam, bo oba zdarzenia były tłumaczone żartem i niedojrzałością.
                                          nie porównywałam skutków.

                                          > Zachowania niezgodne z normą nie biorą się znikąd, ani nagle.
                                          eureka. więc może teraz ludzie będą bardziej zwracać uwagę, nie przyszło do głowy?

                                          > Niestosowność i karalność jest tożsama?
                                          no w tym przypadku, gdzie w grę może wchodzić zarzut rozpowszechniania
                                          pornografii, raczej tak. a jak będziemy omawiać inne przypadki, być może
                                          niekoniecznie.
                                    • benek231 Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 13:06
                                      dzikowy napisał:

                                      To naprawdę jest dobra podstawa do merytorycznej dyskusji do wprowadzenia
                                      odpowiedniej edukacji dot. molestowania. To są kategorie nieostre i ich
                                      wypracowanie wymaga doświadczenia, którego dzieciakom brakuje. Że to wina tylko
                                      chłopaków? I tak, i nie -

                                      ===
                                      Zgadzam sie, o tych sprawach nalezy z mlodzieza rozmawiac i romawiac.
                                      Rzeczywiscie trudno jest wymagac od nastolatka (a bywaja przerozni i nie pod
                                      linijke) by mial wyczucie doswiadczonego doroslego.
                                      Ponadto mlodziez ma fantazje. Omowisz jedno i dziesiate to wymysla jedenaste,
                                      ktorego jeszcze nie bylo.

                                      Tamta tragedia z Ania to byl po prostu gwalt. Ci nie powtorzyli wiec tego co nie
                                      wolno. Wymyslili co innego.
                                      Tutaj mlodziez wysyla sobie komorkami zdjecia wlasnych genitaliow - dla draki.
                                      Jedni odbiorcy smieja sie, a inni sa oburzeni. No ale tego tez jeszcze nie bylo :)
                  • claratrueba Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 11:25
                    Siedzieć nie pójdą- to pewne, raczej wyrok w zawieszeniu, chyba, że prokurator
                    umorzy "za względu na niska szkodliwość społeczną" co, moim zdaniem, byłoby
                    błędem. Ponieważ o ile jestem przeciwnikiem b. surowego karania, o tyle uważam,
                    że kara musi być nieuchronna- tylko to gwarantuje poszanowanie prawa. I
                    poszanowania ludzi. A ten "dowcip" świadczy o braku szacunku dla koleżanek, po
                    prostu. Porno jest legalne i jeśli te dziewczęta chcą je oglądać to mogą.
                    Natomiast nie można ich na to narażać ani siłą ani podstępem tak jak tu. Ciekawe
                    czy obecni tu panowie byliby zadowoleni, gdyby takie "dowcipne prezenty" dostały
                    ich córki? Oj, wątpię.
                    • six_a Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 11:41
                      Ciekawe
                      czy obecni tu panowie byliby zadowoleni, gdyby takie "dowcipne prezenty" dostały
                      ich córki? Oj, wątpię.

                      do tego trzeba by mieć córkę lub minimum wyobraźni. zwykle brakuje jednego,
                      drugiego, albo obu tych elementów na raz.
                      zresztą już widać argumentację spod znaku: co takiej 17-latce zaszkodzi, przecie
                      i tak niejedno musiała widzieć. robienie wideł z igły i w ten deseń :|
                      • black-emissary Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 11:43
                        six_a napisała:
                        > zresztą już widać argumentację spod znaku: co takiej 17-latce zaszkodzi

                        A co w zasadzie jej szkodzi?
                        • six_a Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 12:08
                          o, black emissary - biała karta...
                          a nie masz żadnych doświadczeń z oglądania pornografii w wieku szkolnym? - jakie
                          to budziło w Tobie uczucia - same pozytywy z doznaniami estetycznymi? nie miałaś
                          nigdy do czynienia z wulgaryzowaniem tematu seksu przez kolegów w szkole lub
                          koleżanki, z wulgarnymi gestami i przejawami chamskiego traktowania?
                          no to byłby ewenement, bo normalnie większość z czymś takim się styka.

                          i owszem, szkodzi. gdyby nie szkodziło, pornografia byłaby dostępna w
                          przedszkolach, a najwyraźniej jest zarezerwowana dla dorosłych. nawet jak się
                          nie wie, dlaczego, można użyć rozumu i wyobraźni.
                          • black-emissary Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 12:10
                            Wspomnę, że panienki są w liceum.
                            • dzikowy Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 12:14
                              Dlatego należy chłopaków do ciupy, bo w liceum już dorośli. Dlatego szkodzi
                              pornografia, bo dziewuszki jeszcze w liceum.
                              • six_a Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 12:28
                                kiedy Ty przestaniesz pleść, ja jestem ciekawa???

                                oni mają już 17 lat i są odpowiedzialni, a ich 17 lat ma znaczenie tylko
                                dlatego, że pornografia jest dla pełnoletnich jak wóda. drugorzędne znaczenie ma
                                ich stopień rozwoju i zaawansowania wiedzy w temacie. gwałt nie jest "mniejszym
                                gwałtem" dlatego że zgwałcona ma już szóstkę dzieci i tak samo epatowanie
                                pornografią nie jest "mniejszym epatowaniem", bo dziewczyny już coś tam mogły na
                                ten temat wiedzieć. nie ma tu żadnego idiotycznego stopniowania siły rażenia,
                                jest sam fakt + zgłoszenie zażalenia w związku z tym faktem.
                                nic więcej - Twoje durnowate żarciki są na poziomie tych uczniów albo jeszcze niżej.
                                • dzikowy Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 12:36
                                  nie ma tu żadnego idiotycznego stopniowania siły rażenia,
                                  > jest sam fakt + zgłoszenie zażalenia w związku z tym faktem.


                                  W przypadku pornografii, która w zasadzie ma tak precyzyjną definicję jak
                                  "początek życia" zawsze konieczna jest opinia biegłego i seksuologa, żeby ocenić
                                  czy treść w ogóle była szkodliwa. Ciekawe jakbyś zareagowała jakby dostały
                                  prezerwatywy (źle, bo to sugerowanie, że puszczalskie) czy wibratory (źle, bo
                                  sugerowanie, że nie mają z kim)? Mi zdarzało się otrzymywać prezenty "kojarzące
                                  się" i nie przypominam sobie, żeby jakoś mnie zszokowały.
                                  BTW. Znajoma czas jakiś temu została zmolestowana przez koleżanki w postaci
                                  kompletu odzieży z sex shopu - do ciupy, albo nie. W końcu to kobiety ją
                                  molestowały.
                                  • black-emissary Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 12:43
                                    Dzikowy - Twoja sygnaturka dziwnie mi się kojarzy na tym forum :).
                                  • six_a Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 13:02
                                    >zawsze konieczna jest opinia biegłego i seksuologa
                                    sugerujesz, że nie zostanie powołany?

                                    >Mi zdarzało się otrzymywać prezenty "kojarzące się"
                                    ale w szkole? czy na wieczorze kawalerskim???
                                    a jakie dla tych dziewczyn ma znaczenie, co szokuje dzikowego??? podpowiadam: żadne.

                                    Znajoma czas jakiś temu została zmolestowana przez koleżanki w postaci kompletu
                                    odzieży z sex shopu - do ciupy, albo nie. W końcu to kobiety ją molestowały.
                                    widzisz, dzikowy, jak Ty nic nie rozumiesz. to nie jest z paragrafu do ciupy,
                                    tylko z zażalenia. obdarowany uznał za niestosowne i molestowanie i ma prawo tak
                                    uważać, sprawę rozpatrzy sąd.
                                    w przypadku, który opisujesz obdarowana najwyraźniej przyjęła linię
                                    obdarowujących i uznała rzecz za świetny żart, do czego też miała prawo. poza
                                    tym nie widzę porównania: bielizna od koleżanek i pornol z zaskoku od nieznanego
                                    bliżej gościa.
                                    • dzikowy Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 13:11
                                      Ty nic nie rozumiesz. to nie jest z paragrafu do ciupy,
                                      > tylko z zażalenia. obdarowany uznał za niestosowne i molestowanie i ma prawo ta
                                      > k
                                      > uważać, sprawę rozpatrzy sąd.

                                      To Ty nie rozumiesz. Poszkodowane zgłosiły szkole, a to szkoła zawiadomiła
                                      policję. Ja tu widzę raczej mechanizm obronny - sprawa trafiła do mediów, zróbmy
                                      wszystko, żeby dyrek nie poleciał za zaniechanie. Gdyby dziewczyny zgłosiły
                                      sprawę policji, to dyskusji nie ma.
                                      • six_a Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 13:24
                                        zgłosiły w szkole, bo dostały w szkole od kolegów z klasy.
                                        jakbyś dostał od kolegi z pracy g. w pudełku, to też byś polazł do przełożonego
                                        na skargę, a nie na policję.
                                        a ponieważ są niepełnoletnie, zgłosiły to opiekunom w szkole, o co konkretnie Ci
                                        chodzi? jakby poszły bezpośrednio na policję, to to oskarżenie już by było w
                                        porządku?
                                        czepiasz się normalnie szczególików.
                                        • dzikowy Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 13:32
                                          jakbyś dostał od kolegi z pracy g. w pudełku, to też byś polazł do przełożonego
                                          > na skargę, a nie na policję.

                                          I firma załatwiła by to zgodnie z wewnętrznymi regulacjami, a nie przysyłała
                                          policję.

                                          >zgłosiły w szkole, bo dostały w szkole od kolegów z klasy.
                                          I szkoła sama powinna się z tym uporać w obrębie dostępnych jej metod wychowawczych.

                                          >jakby poszły bezpośrednio na policję, to to oskarżenie już by było w
                                          > porządku?
                                          Tak. Ciekawe czy dziewczyny cieszy rozgłos jakie spowodowała skarga
                                          nauczycielce? Nauczyciele okazali się durniami i Piłatami.
                                          • six_a Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 13:40
                                            > I firma załatwiła by to zgodnie z wewnętrznymi regulacjami, a nie przysyłała
                                            policję.
                                            nie, jeśli w grę wchodziłoby podejrzenie przestępstwa, to też powinna zgłosić.
                                            tak samo jak kradzieży w firmie też nie rozwiązuje się własnymi metodami.

                                            > Tak. Ciekawe czy dziewczyny cieszy rozgłos jakie spowodowała skarga
                                            > nauczycielce? Nauczyciele okazali się durniami i Piłatami.
                                            zielonego pojęcia nie mam, o czym mówisz, ale cieszy mnie, że zacząłeś w końcu
                                            właściwie oceniać zachowanie tych chłopców jako podlegające zainteresowaniu policji.

                                            o co zakład, że zaraz dojdziemy do teorii spisku i zemsty tych wrednych
                                            licealistek na kolegach, nauczycielach, szkole i dzikowym?
                                            • dzikowy Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 13:49
                                              > nie, jeśli w grę wchodziłoby podejrzenie przestępstwa, to też powinna zgłosić.
                                              > tak samo jak kradzieży w firmie też nie rozwiązuje się własnymi metodami.

                                              To zależy. Czasem się wypieprza dyscyplinarnie, czasem wzywa policję.

                                              ale cieszy mnie, że zacząłeś w końcu
                                              > właściwie oceniać zachowanie tych chłopców jako podlegające zainteresowaniu pol
                                              > icji.
                                              Nie zacząłem i nie zacznę. Policja została wciągnięta wyłącznie z powodu obsesji
                                              takich jak Twoja. Opiszę Ci jak by to wyglądało gdyby szkoła nie wezwała policji:
                                              1. Media wiedzą o sprawie więc momentalnie pojawiają się nagłówki w FakZeitung i
                                              SE o zwyrodnialcach i powtórce tragedii Ani itede.
                                              2. Chłopcy zostają tymczasowo aresztowani. Kurator, SanePid i kto tam jeszcze
                                              zapowiada kontrolę w szkołach.
                                              3. Wchodzą z butami politycy i Tusk zaczyna kastrować pornografów.
                                              4. Leci z roboty dyrektor za "zaniechanie". Prasa mniej kolorowa pyta jak do
                                              tego doszło i żąda rozwiązań systemowych.
                                              5. Jak już wszystko ucichnie, oskarżeni zostaną wypuszczeni jak jakiś
                                              niskonakładowy "przegląd pedagogiczny" przyzna dyrektorowi rację, że chciał
                                              działać we własnym zakresie, do czego ma środki i uprawnienia, i chyba
                                              wykształcenie.

                                              Chodzi zatem tylko o stołek dyra, panikujące media i toczących pianę na tą wieść
                                              odbiorców mediów i Sixę
                                              • six_a Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 13:55
                                                >Chodzi zatem tylko o stołek dyra, panikujące media i toczących pianę > na tą
                                                wieść odbiorców mediów i Sixę

                                                dzikowy, godzinę temu miałeś zażyć neospazminę. i co?
                                                wróć se do pracy i wyluzuj, podeślij komuś pornolinka czy co tam. pomarz o córce
                                                cnotce, albo dziwce, w końcu są różne preferencje.
                                                i odwal się ode mnie;)
                                                • dzikowy Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 13:56
                                                  > i odwal się ode mnie;)

                                                  "Odpie... lepiej do mnie trafia.
                                • black-emissary Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 12:41
                                  six_a napisała:
                                  > nie ma tu żadnego idiotycznego stopniowania siły rażenia,
                                  > jest sam fakt + zgłoszenie zażalenia w związku z tym faktem.

                                  Aha, czyli pokazanie aktorce porno filmu z jej własnym udziałem niczym się nie
                                  różni od pokazania tego samego przedszkolakowi?
                                  • six_a Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 13:10
                                    > Aha, czyli pokazanie aktorce porno filmu z jej własnym udziałem niczym się nie
                                    różni od pokazania tego samego przedszkolakowi?

                                    sugerujesz, że na tym filmie mogły być same licealistki??? bo inaczej gdzie
                                    porównanie. no coraz lepiej.

                                    a może pytasz o to, czy można zgwałcić prostytutkę?
                                    • black-emissary Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 13:17
                                      six_a napisała:
                                      > sugerujesz, że na tym filmie mogły być same licealistki??? bo inaczej gdzie
                                      > porównanie. no coraz lepiej.

                                      Nie, sugeruję, że Twoje gadanie o "braku idiotycznego stopniowania siły rażenia" jest ... idiotyczne.

                                      > a może pytasz o to, czy można zgwałcić prostytutkę?

                                      Sugerujesz, że prezentacja pornografii to gwałt?!
                                      • six_a Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 13:36
                                        > Nie, sugeruję, że Twoje gadanie o "braku idiotycznego stopniowania siły
                                        rażenia " jest ... idiotyczne.
                                        faktycznie argument nie do pobicia.
                                        czyli, jak były dorosłe, to mogą dostać dwa pornole, jak licealistki, to tylko
                                        jednego, a jakby były w gimnazjum, to trzeba się bardziej pilnować???

                                        no niestety, ale to jest ta sama argumentacja co w przypadku randkowo
                                        odstawionych ofiar gwałtu, musi Ci być doprawdy przykro, że sądy tak rzadko ją
                                        wykorzystują, a jak wykorzystają to robi się afera. dziwny jest ten świat.

                                        > Sugerujesz, że prezentacja pornografii to gwałt?!
                                        nie, sugeruję, że prezentacja pornografii jest prezentacją pornografii i
                                        odpowiedzialność ponosi prezentujący, a nie ten, komu się prezentuje. chyba że
                                        wyrażasz zgodę lub oglądasz film z własnym udziałem, wtedy w ogóle zarzut
                                        epatowania pornografią odpada w przedbiegach.
                                        • black-emissary Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 13:59
                                          six_a napisała:
                                          > chyba że
                                          > wyrażasz zgodę lub oglądasz film z własnym udziałem, wtedy w ogóle zarzut
                                          > epatowania pornografią odpada w przedbiegach.

                                          Ergo stopniowanie siły rażenia istnieje.
                                          c.b.d.o.
                                          • six_a Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 14:11
                                            Ergo stopniowanie siły rażenia istnieje.
                                            c.b.d.o.
                                            tak, tylko prezentujący stopniuje siłę rażenia. sóżna radzja.
                                            • black-emissary Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 14:15
                                              six_a napisała:
                                              > sóżna radzja.

                                              Fajnie, że przyznajesz się do błędu :).
                                              • six_a Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 14:18
                                                > Fajnie, że przyznajesz się do błędu :)
                                                fajnie byłoby też, gdybyś rozumiała, o czym mówię ja, a o czym Ty.
                                                a i ten, no, sarkazm kumała.
                                                zrobię sobie listę życzeń, jak będziesz spełniać, to Cię odhaczę.
                                                • black-emissary Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 23:14
                                                  To chyba nie ja nie "skumałam" sarkazmu.
                                                  • six_a Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 23:26
                                                    dobra, nie Ty, rybka
                                                    teraz będziesz mogła na czas trafić do łóżka i zasnąć z poczuciem spełnienia
                                                    obowiązku.
                                                  • black-emissary Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 23:28
                                                    Skąd w Tobie tyle niechęci i agresji? :(
                            • six_a Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 12:15
                              > Wspomnę, że panienki są w liceum
                              a co z tego wynika? bo rozumiem, że to jakiś argument?
                              • black-emissary Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 12:17
                                six_a napisała:
                                > a co z tego wynika? bo rozumiem, że to jakiś argument?

                                To z tego, że Twój tekst o przedszkolu był kompletnie od rzeczy.
                                • six_a Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 13:19
                                  to było zupełnie celowe przejaskrawienie, nieużyte na zasadzie argumentu.
                                  od liceum do pełnoletności też może być daleko. więc jaki to argument, że
                                  dziewczyny były w liceum?
                                  • dzikowy Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 13:28
                                    więc jaki to argument, że
                                    > dziewczyny były w liceum?

                                    A taki, że są na dosyć już wysokim etapie rozwoju psychoseksualnego i raczej
                                    dziwki z cnotki ten prezent nie zrobi.
                                    Ani odwrotnie.
                                    • six_a Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 13:48
                                      >A taki, że są na dosyć już wysokim etapie rozwoju psychoseksualnego i raczej
                                      dziwki z cnotki ten prezent nie zrobi.
                                      Ani odwrotnie.

                                      wspaniale, i takich doznań życzymy Twojej córce in spe.
                                      żałosne te twoje komentarze są, a mądrości życiowe w rodzaju "z dziwki cnotki
                                      nie zrobi" też chyba czerpiesz z pornola, bo na pewno nie z życia.
                  • black-emissary Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 11:40
                    six_a napisała:
                    > a jak się dowcipy kończą, to można sobie zobaczyć na przykładzie dziewczyny,
                    > która się powiesiła przez równie dowcipnych kolegów.

                    Nie przesadziłaś troszkę z porównaniem?
                    • six_a Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 11:47
                      > Nie przesadziłaś troszkę z porównaniem?
                      to nie było porównanie. ale tam też była dokładnie taka sama argumentacja - że
                      dowcip, że dla jaj itd.
                      napisałam o możliwych konsekwencjach tolerowania pewnych zachowań. jakby
                      dziewczyny nie zareagowały, to może radośni chłopcy chcieliby wypróbować w
                      praktyce instruktaż z koleżankami. nigdy nie wiesz, do czego coś takiego może
                      prowadzić, więc jeśli przypadek został zgłoszony, lepiej chyba się tym zająć,
                      niż olać i czekać co będzie dalej.
                  • black-emissary Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 11:41
                    six_a napisała:
                    > wiesz dzikowy, nagany to się dzieciom w podstawówce wręcza, 17-latek musi już
                    > przestać być dowcipny, bo się łatwo może o prawo otrzeć.
                    > więc nie: nagana nie wystarczy.
                    > i tym bardziej: nagana niczego ich nie nauczy. natomiast postraszenie zarzutami
                    > i sprawą karną być może tak.

                    A przy okazji grupa policjantów będzie marnować swój czas i nasze pieniądze na
                    pierdoły.
                    • claratrueba Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 11:47
                      black-emissary napisała:
                      A przy okazji grupa policjantów będzie marnować swój czas i nasze pieniądze na
                      > pierdoły.

                      Na przestrzeganie prawa. Twoje określenie "pierdoły" jest typowe dla
                      praworządnego polskiego społeczeństwa. Bo "krzywda mała" to niech sprawcy dadzą
                      spokój. Dobrze mu to wpłynie na postawę moralną. I innym też.
                    • six_a Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 12:02
                      > A przy okazji grupa policjantów będzie marnować swój czas i nasze pieniądze na
                      pierdoły

                      reprezentujesz inną grupę interesów, więc rozumiem, że w Twoim mniemaniu
                      wręczanie uczniom pornografii przez innych uczniów jest pierdołą podobnie jak
                      powiedzmy wspólna konsumpcja lsd na przewie czy molestowanie kolegów w szkole
                      itd. wyrosłaś ze szkoły, dzieci nie masz, to co się będziesz zajmować, tak?
                      zrozum jednak, że prawo nie jest wyłącznie dostosowane do Twoich definicji
                      pierdół i niepierdół.
                  • benek231 Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 12:57
                    six_a napisała:

                    a jak się dowcipy kończą, to można sobie zobaczyć na przykładzie
                    dziewczyny,która się powiesiła przez równie dowcipnych kolegów.
                    >
                    ====
                    Oni te Anie (praktycznie) zgwalcili...
                    >
                    • six_a Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 13:14
                      > Oni te Anie (praktycznie) zgwalcili...
                      chyba jednak mylisz sprawy.
                      i nie dzielmy włosa na czworo, bo dojedziemy do gwałtów niepraktycznych i innych
                      absurdów.
                      • benek231 Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 13:23
                        six_a napisała:

                        > > Oni te Anie (praktycznie) zgwalcili...

                        > chyba jednak mylisz sprawy.
                        > i nie dzielmy włosa na czworo, bo dojedziemy do gwałtów niepraktycznych i
                        innych absurdów.
                        >
                        ===
                        :) Mowilem o przypadku rozebrania dziewczynki przemoca na klasowej lawce i
                        robieniu jej zdjec komorka.

                        Wstawilem 'praktycznie' wylacznie w celu zasygnalizowania, ze nie o tradycyjnie
                        pojmowany gwalt idzie.

                        Czy to jest OK? :)
                        • six_a Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 13:26
                          :) Mowilem o przypadku rozebrania dziewczynki przemoca na klasowej lawce i
                          zrobieniu jej zdjec komorka.

                          no i gdzie tu gwałt? świetny dowcip przecież, jak dawanie pornoli koleżankom
                          mniej więcej, cała szkoła ma ubaw po pachy. tylko skutki trudno przewidzieć.
                          • benek231 Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 13:30
                            six_a napisała:

                            > :) Mowilem o przypadku rozebrania dziewczynki przemoca na klasowej lawce i
                            zrobieniu jej zdjec komorka.
                            >
                            > no i gdzie tu gwałt? świetny dowcip przecież, jak dawanie pornoli koleżankom
                            mniej więcej, cała szkoła ma ubaw po pachy. tylko skutki trudno przewidzieć.
                            ===
                            Czy mowilas o tym samym przypadku?
                            >
                          • black-emissary Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 13:57
                            six_a napisała:
                            > świetny dowcip przecież, jak dawanie pornoli koleżankom
                            > mniej więcej

                            Ty czujesz różnicę, ja czuję różnicę, wszyscy czujemy różnicę.
                            Po co więc w to brniesz?
                            • six_a Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 14:03
                              > Po co więc w to brniesz?
                              to też jest jeden z Twoich stałych numerów w dyskusji, mówię, jakbyś przypadkiem
                              nie miała tej świadomości;)
                              mimo co najmniej dwukrotnego wyjaśnienia, co było porównywane, Ty dalej
                              forsujesz swoją wersję.
                              • black-emissary Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 14:09
                                A to jeden z Twoich stałych numerów w dyskusji...
                                Tutaj NIE MA CO porównywać.
                                • six_a Re: Rozumiem, że wrażliwe oczęta panienek 17.03.09, 14:16
                                  a według mnie jest i weź teraz to obal.
                                  powodzenia;)
    • bene_gesserit Re: apropo porno prezentów na dzień kobiet 17.03.09, 13:45

      Och, forum feminizm.
      Sixa nie odpusci, nawet jesli dyskusja _nie_ma_najmniejszego_ sensu.
      Black-e upatruje winy po stronie kobiet.
      Dzikowy jest podrecznikowym przykladem wybranych bledow atrybucji.
      Ciagle ta sama piosenka, jednym slowem.

      Imo prezent zostal wymyslony i stworzony po to, zeby dziewczyny
      zawstydzic, skonfudowac i/lub osmieszyc. Dlatego podoba mi sie to,
      ze od razu zaprotestowaly, i to skutecznie.

      Histeria pt 'ci chlopcy nie powinni isc do wiezienia' jest bez
      sensu. Skoro sad znajduje usprawiedliwienia dla gwalciciela
      nieletniej (ze mlody, ze ojciec rodziny, ze nie karany), to tym
      bardziej postara sie tutaj. Z tych samych powodow nie da im
      zawiasow. Tak samo idiotyczne byloby nalozenie na nich kary
      pienieznej, chociaz za tym chyba optuje dzikowy ('rodzice sa
      winni'). Nie wiem, czy istnieje taka mozliwosc, ale imo najlepsza
      (czyli wyrazista i edukujaca) kara byloby zasadzenie kazdemu z nich
      powiedzmy 200 godzin do przepracowania spolecznie. Najlepiej na
      rzecz lokalnej (okololicealnej) spolecznosci albo samego liceum.
      • black-emissary Re: apropo porno prezentów na dzień kobiet 17.03.09, 14:00
        bene_gesserit napisała:
        > Black-e upatruje winy po stronie kobiet.

        Nie, upatruję winy po stronie dyrektora. MĘŻCZYZNY.

        :p
      • dzikowy Re: apropo porno prezentów na dzień kobiet 17.03.09, 14:06
        kara byloby zasadzenie kazdemu z nich
        > powiedzmy 200 godzin do przepracowania spolecznie. Najlepiej na
        > rzecz lokalnej (okololicealnej) spolecznosci albo samego liceum.

        Amen. W ramach regulaminu szkolnego. Skoro karzą 'palaczy', to czemu nie
        pornografów?
        • bene_gesserit Re: apropo porno prezentów na dzień kobiet 17.03.09, 14:12
          Kiciu, wydawalo mi sie, ze powyzej wyluszczylam cierpliwie, ze nie
          o 'pornografow' mi chodzi, ale raczej o niesympatyczne intencje
          mlodzianow, ktore domniemuje. Z tego, co pamietam z wlasnej glupiej
          mlodosci oraz z mojej wiedzy o wychowaniu mlodziezy w wieku trudnym
          wynika, ze kara tego typu najlepiej by tu podzialala. Zbieranie
          smieci i psich kup na okolicznych trawnikach - w sam raz, zeby to i
          owo przemyslec do wtoru smiechu rowniesnikow.
          • dzikowy Re: apropo porno prezentów na dzień kobiet 17.03.09, 14:14
            Ależ w całej rozciągłości Cię popieram. Gdyby dyrektor miał jaja zarządziłby
            taką karę i byłoby po sprawie - nie znaleźliby naśladowców. Angażowanie policji
            to przesłuchania dziewcząt, nauczycieli. Po co, skoro można prościej?
        • six_a Re: apropo porno prezentów na dzień kobiet 17.03.09, 14:13
          > Amen. W ramach regulaminu szkolnego. Skoro karzą 'palaczy', to czemu nie
          pornografów?

          może dlatego, że paleniem kodeks karny chwilowo nie zdążył się zająć.
          idźmy z bugiem.
      • margot_may Re: apropo porno prezentów na dzień kobiet 17.03.09, 14:19
        Cała ta dyskusja przypomniała mi, że my w szkole dałyśmy chłopakom w ich dniu
        prezerwatywy i cegły. Przyjęli te prezenty, chociaż było im ciężko, w dosłownym
        tego słowa znaczeniu. Niestety matka jednego z nich zadała brzemienne w skutki
        pytanie: "co dziewczynki dały wam w prezencie?" no i zrobiła się afera(to była
        podstawówka). Tylko nie pamiętam, która część prezentu byłą bardziej
        kontrowersyjna. Chyba cegła.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka