Dodaj do ulubionych

Reklama Media markt

09.12.03, 08:54
Jak wam się podoba reklama ww firmy, w której szef wychodząc z kantorka i
zasuwając zamek w spodniach (za nim w tle sekretarka zapinająca bluzkę)
stwierdza: "Rżniemy ceny dla Was!".
Ciekawa jestm zwłaszcza opinii starszego pana.
Obserwuj wątek
    • Gość: barbinator Re: Reklama Media markt IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.03, 10:32
      Reklamy MediaMarkt są w ogóle upiorne, choćby ta ze zwłokami Lenina. Aż strach
      pomyśleć kim jest człowiek określany jako ich "target" oraz że tych
      potencjalnych targetów sporo się wokół mnie zapewne kręci (na forum także
      takich młodszych i trochę starszych panów nie brakuje;)... w końcu reklamę
      przygotowała profesjonalna firma, która zapewne wykonała jakieś badania rynku.
      Niesmaczne, po prostu niesmaczne.
      • szarobury Re: Reklama Media markt 09.12.03, 11:16
        Nie przesadzajmy. Reklama ma zwracać uwagę a to się twórcom reklam Mediamarkt
        udaje. Nie muszą być piękne. Więcej, te wszystkie śliczne, wysmakowane i
        przesłodzone pastelowe reklamy tak się tłoczą w tv, że trudno już jedną
        odróżnić od drugiej. Zbulwersowała Was reklama, zniesmaczyła? Ale nazwę firmy
        kojarzycie. Nie ważne wszak jak się o nas mówi, byle się mówiło.
        • sagan2 Re: Reklama Media markt 09.12.03, 11:21
          nie przesadzaj, swiat (rowniez reklamy) nie jest bialo-czarny. reklama nie musi
          byc ALBO przeslodzona i idiotyczna ALBO wulgarna. jest cale spektrum. ja
          najbardziej lubie reklamy dowcipne i/lub inteligentne. zdarzaja sie takie.
          • amor_latino Re: Reklama Media markt 09.12.03, 11:39
            zgadzam sie z przedmowca. reklama media markt jest niesmaczna bo jest wulgarna.
            do tych samych klientow mozna bylo dotrzec na przyklad poprzez reklame, w
            ktorej to ladna panna wychodzi z kantorka szelmowsko sie usmiechajac i
            zapinajac bluzke (w tle oniemialy facet z maslanymi oczami), a haslo brzmi "u
            nas ceny sie tna nawet nie proszone".
            • szarobury Re: Reklama Media markt 09.12.03, 11:59
              amor_latino napisał:

              > zgadzam sie z przedmowca. reklama media markt jest niesmaczna bo jest
              wulgarna.
              >
              > do tych samych klientow mozna bylo dotrzec na przyklad poprzez reklame, w
              > ktorej to ladna panna wychodzi z kantorka szelmowsko sie usmiechajac i
              > zapinajac bluzke (w tle oniemialy facet z maslanymi oczami), a haslo brzmi "u
              > nas ceny sie tna nawet nie proszone".
              Może i można było, jednak taka reklama byłaby subtelniejsza, przez to nie tak
              wyrazista. Nazwa firmy nie wbijałaby się tak głęboko w pamięć odbiorcy. Sam
              fakt, że toczy się tu o niej (nieduża bo nieduża ale zawsze) dyskusja dowodzi
              jej skuteczności. Gdyby została zrobiona tak jak sugerujesz, pomyślałbyś: "ale
              sympatyczna/dowcipna reklama" i tyle". A tą zapamiętasz, choćby Cię zęby bolały
              na samo wspomnienie.
              • sagan2 Re: Reklama Media markt 09.12.03, 12:12
                szarobury napisał:

                > A tą zapamiętasz, choćby Cię zęby bolały na samo wspomnienie.

                ano zapamietam. i o ile cena nie bedzie 100% nizsza to nawet baterii (jednej)
                tam nie kupie (baterii nie kupie nawet za darmo...)
                ... rozumiem, ze o taka reklame im chodzilo?
                • kochanica.francuza Re: Reklama Media markt 09.12.03, 18:57
                  sagan2 napisała:

                  > szarobury napisał:
                  >
                  > > A tą zapamiętasz, choćby Cię zęby bolały na samo wspomnienie.
                  >
                  > ano zapamietam. i o ile cena nie bedzie 100% nizsza to nawet baterii (jednej)
                  > tam nie kupie (baterii nie kupie nawet za darmo...)
                  ja takoż...

                  > ... rozumiem, ze o taka reklame im chodzilo?
              • niedzwiedziczka Re: Reklama Media markt 09.12.03, 12:15
                Rozumiem, że nie masz dziewczyny, czy żony sekretarki, bo powyższa reklama
                sugeruje "typowe" zachowanie sekretarek.
              • amor_latino Re: Reklama Media markt 09.12.03, 12:20
                jesli celem reklamy byloby tylko bulwersowac aby sie wybic z niepamieci to
                najlepiej by bylo po prostu napisac "ch... w d... w media mark na... kupie".
                ale nie tylko o to chodzi. styl reklamy swiadczy tez o firmie, jej podejsciu do
                klienta - szacunek, solidnosc, troska, inteligencja, i te pe.

                szarobury napisał:

                > amor_latino napisał:
                >
                > > zgadzam sie z przedmowca. reklama media markt jest niesmaczna bo jest
                > wulgarna.
                > >
                > > do tych samych klientow mozna bylo dotrzec na przyklad poprzez reklame, w
                > > ktorej to ladna panna wychodzi z kantorka szelmowsko sie usmiechajac i
                > > zapinajac bluzke (w tle oniemialy facet z maslanymi oczami), a haslo brzmi
                > "u
                > > nas ceny sie tna nawet nie proszone".
                > Może i można było, jednak taka reklama byłaby subtelniejsza, przez to nie tak
                > wyrazista. Nazwa firmy nie wbijałaby się tak głęboko w pamięć odbiorcy. Sam
                > fakt, że toczy się tu o niej (nieduża bo nieduża ale zawsze) dyskusja dowodzi
                > jej skuteczności. Gdyby została zrobiona tak jak sugerujesz,
                pomyślałbyś: "ale
                > sympatyczna/dowcipna reklama" i tyle". A tą zapamiętasz, choćby Cię zęby
                bolały
                >
                > na samo wspomnienie.
                • niedzwiedziczka Re: Reklama Media markt 09.12.03, 12:25
                  amor_latino napisał:

                  > najlepiej by bylo po prostu napisac "ch... w d... w media mark na... kupie".

                  Amorku, nie zastanawiałeś się nad pracą copy writera, bo Twój tekst jest
                  wyśmienity i zapada w pamięć jak nic :D
                  • amor_latino Re: Reklama Media markt 09.12.03, 12:32
                    zastanawialem sie bo to byl by b. mily zarobek, ale za mala placa:P

                    niedzwiedziczka napisała:

                    > amor_latino napisał:
                    >
                    > > najlepiej by bylo po prostu napisac "ch... w d... w media mark na... kupie
                    > ".
                    >
                    > Amorku, nie zastanawiałeś się nad pracą copy writera, bo Twój tekst jest
                    > wyśmienity i zapada w pamięć jak nic :D
                • szarobury Re: Reklama Media markt 09.12.03, 12:26
                  Sagan - najwyraźniej nie jesteś celowanym odbiorcą tej reklamy. Nadal nie
                  rozumiem powodów tak znaczącego ową reklamą oburzenia. Co do osoby, która
                  napisała, że opisuje ona "typowe zachowanie sekretarek", to pragnąłbym zwrócić
                  uwagę, że być może jest inaczej? Może przedstawia typowe zachowanie szefów?
                  Czegokolwiek by zresztą nie przedstawiała - nazwę zapamiętacie. Negatywnie? A
                  kto o tym będzie pamiętał za dwa miesiące? W "Co gryzie Gilberta..." bohater,
                  gdy znalazł się w trudnej sytuacji, popędził do najbliższego supermarketu, choć
                  kolidowało to z jego postawą - nazwijmy to etyczną.
                  • amor_latino Re: Reklama Media markt 09.12.03, 12:31
                    ale czy ejstes w stanie wybadac ile media markt straci klientow w miedzyczasie,
                    zanim przybedzie mu nowych za dwa miesiace? poza tym, skad wiesz, czy wulgarna
                    reklama MM nie odpycha akurat mlodych i inteligentych, ktorzy mebluja wlasnie
                    mieszkania (najcenniejsi klienci) i chca przynalezec do pewnej grupy, nazwijmy
                    ja dla przykladu "warszawki" (to nie zbyt trafne ale wiadomo o co chodzi)

                    szarobury napisał:

                    > Sagan - najwyraźniej nie jesteś celowanym odbiorcą tej reklamy. Nadal nie
                    > rozumiem powodów tak znaczącego ową reklamą oburzenia. Co do osoby, która
                    > napisała, że opisuje ona "typowe zachowanie sekretarek", to pragnąłbym
                    zwrócić
                    > uwagę, że być może jest inaczej? Może przedstawia typowe zachowanie szefów?
                    > Czegokolwiek by zresztą nie przedstawiała - nazwę zapamiętacie. Negatywnie? A
                    > kto o tym będzie pamiętał za dwa miesiące? W "Co gryzie Gilberta..." bohater,
                    > gdy znalazł się w trudnej sytuacji, popędził do najbliższego supermarketu,
                    choć
                    >
                    > kolidowało to z jego postawą - nazwijmy to etyczną.
                    • szarobury Re: Reklama Media markt 09.12.03, 18:29
                      Styl kolejnych reklam się nie zmienia, więc chyba klientów nie odstrasza?
                • antena80 Re: Reklama Media markt 09.12.03, 13:46
                  amor_latino napisał:
                  > "ch... w d... w media mark na... kupie".

                  Na-co?
                  Co kupie?
    • Gość: Starszy pan kontra Starszego Pana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.03, 14:20
      Nie podoba mi się ta reklama. Uważam że jest wulgarna i mało zabawna. Nie
      mniej jednak jej treść z pewnością opiera się na badaniach rynku
      przeprowadzonych przez fachowców.
    • Gość: BRvUngern-Sternber Po prostu nie kupujemy tam. IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 09.12.03, 18:53
      Tylko nie wiem co to ma wspolnego z forum feminizm?Feministki nie boja sie
      wulgarnosci same czasto ja stosujac.Trudno wiec aby ta reklama je wzruszyla...
      • niedzwiedziczka Re: Po prostu nie kupujemy tam. 09.12.03, 20:43
        Dotyczy, bo traktuje kobietę przedmiotowo (cena do rżnięcia?).
        • tad9 Re: Po prostu nie kupujemy tam. 09.12.03, 21:12
          niedzwiedziczka napisała:

          > Dotyczy, bo traktuje kobietę przedmiotowo (cena do rżnięcia?).

          Z feministycznego punktu widzenia reklama jest OK (kieruję się tylko jej opisem
          z forum). Ów szef nie mówi wszak "RŻNĘ ceny", lecz "RŻNIEMY ceny". Mówiąc
          inaczej jest to "WSPÓŁRŻNIĘCIE", w którym uczesniczy on i ona. O ile się nie
          mylę NIC nie wskazuje na to, że kobieta została ZMUSZONA do uczesniczenia
          w "rżnięciu". Można więc założyć, że jest to "rżnięcie" uczestnictwo w którym
          jest dla obu stron jest dobrowolne. Tylko zakodowany w Waszych umysłach
          stereotym "molestowania seksualnego" sprawia, że odczytujecie (?) reklamę jako
          nawiązującą do wykorzystywania pracownic przez szefów. Pytam: jakie są DOWODY
          takiej interpretacji? Zaś co do wulgarności - feministki są (przed)OSTATNIMI
          osobami, które miałyby prawo narzekać na wulgarność. Same - walcząc z
          patriarchalnymi przesądami - przyczyniły się do wulgaryzacji przestrzeni
          publicznej.
          • Gość: ggigus feministki same sobie winne! (???) IP: *.dip.t-dialin.net 09.12.03, 23:17
            Pewnie, durne baby, domagaly sie swoich praw no i maja, wulgaryzacje
            przestrzeni publicznej. Tego sie domagaly, to maja, wiec niech nie narzekaja na
            reklame (nb. potworna, mieszkam od paru lat w Niemczech, skad pochodzi firma
            Media Markt i ich reklamy sa tu w porzadku. Bo takie reklamy by, drogi tad9, po
            prostu nie przeszly w tym kraju i koniec).
            A skad powiazanie wulgaryzacji przestrzeni publ. z feminizmem? W Niemczech
            takich rzeczy nie ma, bo sa po prostu niesmaczne.
            Pewnie ze lepsze patriarchalne przesady (czym by one nie byly) niz brudna
            przestrzen publiczna. Te reklame Media MArkt i wiele podobnych wymyslily
            zapewnie jakies hard-core feministki, ot co.
            Rece opadaja.
            A slowo rzniecie tio takie dowcipne okreslenie? Ach, jak sie ubawilam...
            Ni i skoro mowi - rzniemy ceny, skoro rzna je razem, skad przypuszczenie, ze
            kobieta nie zostala zmuszona? no skad, tak na chlopski rozum? bo on uzywa slowa
            my? kupy sie nie trzyma, tad.
        • Gość: Jacenty Re: Po prostu nie kupujemy tam. IP: 217.96.29.* 10.12.03, 10:59
          A może to ta sekretarka wykorzystała szefa? kiedys Benetton reklamował swoje
          ciuch przy pomocy pokrwawionej kurtki zabitego chorwackiego żołnierza. Od
          tamtej kampanii nigdy nawet nie wszedłem do ich sklepów. Mój wybór.
          • sagan2 Re: Po prostu nie kupujemy tam. 10.12.03, 11:03
            ojejku, czy to wazne, kto kogo wykorzytal? i czy w ogole ktos kogos? wulgarnosc
            otacza nas wszedzie :( a przeciez takie reklamy ogladaj rowniez dzieci...
            ... czy to nie gorsze od wychowania seksualnego w szkole?...
          • Gość: P.Landsbergis Re: Po prostu nie kupujemy tam. IP: 212.244.77.* 10.12.03, 13:18
            Toś ty się, modnisiu, wcześniej stroił w benettonie? A nie odstraszały cię
            inne, skandalizujace reklamy, że wspomnę xiędza całującego się z zakonnicą?
            A jakby reklamowali się zamiast kurtką Horwata zakrwawionym burnusem
            berberyjskiego wojownika to co? Nadal byś u nich kupował?
            P.L.
            • Gość: Jacenty Re: Po prostu nie kupujemy tam. IP: 217.96.29.* 10.12.03, 14:00
              HEhehe! Czy mam za to przepraszać:-)))??? berberzy zbudowali wzorzec relacji z
              kobietami, a więc takze bym sie zatrząsł. Gdyby jednak była to kurtałka
              zatłuczonego litewskiego szarego wilka, aaa to wtedy to co innego...
              • Gość: P.Landsbergis Re: Po prostu nie kupujemy tam. IP: 212.244.77.* 10.12.03, 14:06
                Czyli, jak przypuszczałem, jesteś zwykłym szowinistą. A litewskie wilki nie są
                szare, tylko żelazne. Zające zresztą też.
                A swoja drogą skandalizujący na afiszach benetton traktuje kobiety jak mięsko
                reklamowe. A feministki na to nic?
                P.L.
                • Gość: jacenty Re: Po prostu nie kupujemy tam. IP: 217.96.29.* 10.12.03, 14:37
                  Ten szowinista to tak generalnie, pciowo czy narodowo? Dla benettona jak widać
                  wszystko jest zaledwie kolorowym mięskiem nabijającym "kasiorę".
                  • Gość: P.Landsbergis Re: Po prostu nie kupujemy tam. IP: 212.244.77.* 11.12.03, 09:36
                    Szowinistę potraktuj tak, jak jest w słowniku. Nie wiem, co znaczy szowinizm
                    generalny, a szowinizm płciowy to taki sam feministyczny kretyński bełkot jak
                    socjalisyczna "demokracja ludowa", "sprawiedliwość społeczna" i inne debilizmy.
                    Chyba uczesnictwo w tym forum nie zaczadziło ci umysłu fe-nowo-mową?
                    A benetton najwyraźniej pod stołem daje feministycznym globalistkom kasiorkę,
                    bo stuliły pyski na jego reklamowe wybryki.
                    Popatrz zresztą - na twój post o benettonie nawet tutejsze nie zareagowały.
                    Czyżby wytyczne z jewropy?
                    I na koniec - ani słowa więcej na Żelaznego Zająca.
                    P.L.
                    • sagan2 Re: Po prostu nie kupujemy tam. 11.12.03, 09:51
                      Gość portalu: P.Landsbergis napisał(a):


                      > A benetton najwyraźniej pod stołem daje feministycznym globalistkom kasiorkę,
                      > bo stuliły pyski na jego reklamowe wybryki.
                      > Popatrz zresztą - na twój post o benettonie nawet tutejsze nie zareagowały.
                      > Czyżby wytyczne z jewropy?

                      aye aye sir!!! wlasnie odebralam czek z jewropy!!! (a nawet nie jestem
                      feministka...)
                      • Gość: P.Landsbergis Re: Po prostu nie kupujemy tam. IP: 212.244.77.* 11.12.03, 10:19
                        Odebrałaś, czy nie odebrałaś...
                        Jesteś, czy nie jesteś...
                        A o benettonie nadal nic...
                        P.L.
                        • sagan2 Re: Po prostu nie kupujemy tam. 11.12.03, 10:30
                          Gość portalu: P.Landsbergis napisał(a):


                          > A o benettonie nadal nic...

                          moze dlatego, ze zadnej z tych reklam nie widzialam?
                          mam strzepic jezyk o czyms, o czym nie mam pojecia? nie, dziekuje.
                          • Gość: P.Landsbergis Re: Po prostu nie kupujemy tam. IP: 212.244.77.* 11.12.03, 10:43
                            No, kochana, to "idź do lekarza od oczu"!
                            Nigdy nie widziałaś żadnej reklamy benettona?
                            Przecież jest internet, mozna sprawdzić. A może wygodniej stwierdzić, że nie
                            widziałaś i na tym zakończyć? A gdzie zwykła dociekliwość, chrakteryzujaca
                            szanowne fe-dyskutantki? Zawiodła? A więc chyba musisz zwrócić ten czek z
                            jewropy...
                            P.L.
                            • sagan2 Re: Po prostu nie kupujemy tam. 11.12.03, 10:51
                              mam ciekawsze zajecia niz szukanie po internecie reklam benetton.
                              po za tym nikomu nic do tego, czym sie zajmuje, a czym nie.
                              dla mnie EOT

                              PS. skad wiesz, ze nie jestem niewidoma i uwaga o lekarzu od oczy nie jest
                              zwyczajnie niesmaczna i nietaktowna?
                              • Gość: P.Landsbergis Re: Po prostu nie kupujemy tam. IP: 212.244.77.* 11.12.03, 11:04
                                Nie chcesz, nie szukaj, choć to proste. Mnie tam nic do tego. I zajmuj się
                                czyms przyjemnejszym, jeśli masz na to ochotę. To nie moja sprawa i nie mam
                                zamiaru sie wtrącać. Ale gadaliśmy o benettonie, to napisałem, co myślę.
                                Nie ma co się tak od razu denerwować.
                                A ten lekarz, to cytat z "Misia". Ale spokojnie! Nie bedę namawiał cię do
                                oglądania!
                                P.L.
                                • sagan2 Re: Po prostu nie kupujemy tam. 11.12.03, 11:12
                                  nie denerwuje sie
                                  po prostu zaczepno-napastliwy styl dyskusji mi nie odpowiada
                                  • Gość: P.Landsbergis Re: Po prostu nie kupujemy tam. IP: 212.244.77.* 11.12.03, 11:32
                                    To cytaty z Misia są zaczepno-napastliwe?
                                    P.L.
                                    • sagan2 Re: Po prostu nie kupujemy tam. 11.12.03, 11:37
                                      nie, nie cytaty z misia
                                      moj PS mial Ci tylko uswiadomic, ze czasami zart ma 2 ostrza (albo i wiecej)
                                      • Gość: P.Landsbergis Re: Po prostu nie kupujemy tam. IP: 212.244.77.* 11.12.03, 11:56
                                        OK, ale przyjmij, że tym cytacikiem nie miałem zamiaru zaczepiać ani
                                        napastliwiać. Myslałem, że wszyscy znają Misia.
                                        P.L.
                                        • Gość: barbinator Re: Po prostu nie kupujemy tam. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.03, 12:03
                                          Nie chodzi o Misia.
                                          Twój zaczepno-napastliwy styl jest doskonale rozpoznawalny niezaleznie od
                                          akurat używanego nicka.
                                          Po prostu przyjmij do wiadomości, że wielu osobom ten styl nie odpowiada.
                                        • sagan2 Re: Po prostu nie kupujemy tam. 11.12.03, 12:03
                                          Gość portalu: P.Landsbergis napisał(a):

                                          > OK, ale przyjmij, że tym cytacikiem nie miałem zamiaru zaczepiać ani
                                          > napastliwiać. Myslałem, że wszyscy znają Misia.

                                          przeciez napisalam wyraznie, ze cytat z misia nie byl epicentrum
                                          zaczepno-napastliwego tonu Twoich wypowiedzi.
                                          a ze pisales o obrazoburczosci reklam benettona, zwrocilam Ci uwage, ze Twoje
                                          misiowe zarty moga zostac tak samo potraktowane... kwestia perspektywy
      • sagan2 Re: Po prostu nie kupujemy tam. 10.12.03, 09:11
        Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

        > Feministki nie boja sie wulgarnosci same czasto ja stosujac.Trudno wiec aby ta
        > reklama je wzruszyla...

        nie wiem, czy zauwazyles, ze feministki na tym forum wzruszyla...
        • Gość: barbinator Re: Po prostu nie kupujemy tam. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.03, 10:50
          To zupełnie nieistotne. Nasz brrum jest przecież zwolennikiem teorii "jeżeli
          fakty mówią co innego niż ja sam, to tym gorzej dla faktów"
        • Gość: BRvUngern-Sternber Ktore feministki?b/t IP: *.bg.am.lodz.pl 10.12.03, 19:26
          • sagan2 chocby Barbi i ja n/txt 11.12.03, 09:18
            • Gość: P.Landsbergis Re: chocby Barbi i ja n/txt IP: 212.244.77.* 11.12.03, 09:40
              No to jest kolejny temat do dyskusji. Bo Barbi raz twierdzi że jest feministką,
              raz, że nie jest, raz, że jest fe umiarkowaną itd.
              I od razu - nie będę przytaczał gdzie i kiedy to napisała, bo nie mam czasu
              szukać. Ale jeśli stwierdzi, że nie napisała nigdzie, że jest feministką, to
              byc może sie zawezmę, znajdę i udowodnię, że... no, tego słowa nie napiszę, bo
              byc może Barbi nie zaprzeczy.
              P.L.
              • sagan2 Re: chocby Barbi i ja n/txt 11.12.03, 09:49
                Gość portalu: P.Landsbergis napisał(a):

                > No to jest kolejny temat do dyskusji. Bo Barbi raz twierdzi że jest
                > feministką, raz, że nie jest, raz, że jest fe umiarkowaną itd.

                to prawda, ale NA TYM FORUM uwazana jest za feministke, albo przynajmniej za
                "frakcje feministyczna". to samo ze mna (ja siebie nazywam emancypantka). i o to
                mi chodzilo. jesli to nie wystarczy, to trudno.


                • Gość: P.Landsbergis Re: chocby Barbi i ja n/txt IP: 212.244.77.* 11.12.03, 10:16
                  Advocatus diaboli (sorki, że w sexistowskiej wersji)! Ale dzięki za
                  wyjaśnienie. Tym niemniej to, że należy do "frakcji feministycznej", dla nikogo
                  chyba nie ulega wątpliwości. Tyle, że gdy ktoś o Barbi pisał, że jest
                  feministką, to gorąco protestowała. A sama zawsze domaga się konkretnych i
                  jednoznacznych odpowiedzi na stawiane przez siebie pytania, czy wypowiedzi
                  dokładnie na poruszany temat. Przykład "dwójmyślenia"?
                  P.L.
                  • sagan2 Re: chocby Barbi i ja n/txt 11.12.03, 10:31
                    moge jedynie zmodyfikowac moja wypowiedz:
                    czesc tutejszej "frakcji feministycznej" wzruszyla (w sesie negatywnym) wulgarna
                    reklama
                    • Gość: P.Landsbergis Re: chocby Barbi i ja n/txt IP: 212.244.77.* 11.12.03, 10:46
                      Wzruszyła - do łez? no to sukces kampanii reklamowej.
                      P.L.
                      • sagan2 Re: chocby Barbi i ja n/txt 11.12.03, 10:52
                        przeczytaj post, na ktory moj byl odpowiedzia
                        EOT
                        • Gość: P.Landsbergis Re: chocby Barbi i ja n/txt IP: 212.244.77.* 11.12.03, 11:12
                          OK.
                          P.L.
              • Gość: barbinator no to czekam... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.03, 11:57
                A proszę bardzo, udowodnij - Człowieku o Wielu Nickach...
                Jakoś do tej pory najlepszy w udowadnianiu nie byłeś. Jak znam życie i różne
                twoje wcielenia to i teraz będzie tak samo: puścisz bąka, znikniesz, po czym
                pojawisz się pod inną ksywką...
                Dla jasności: cytaty mają być kompletne, bez wyjmowania z kontekstu oraz z
                namiarami na konkretny wątek. Wtedy wszystko będzie jasne i będzie mozna
                oddzielić ironizowanie (sprawdź w słowniku co to jest) od stwierdzeń serio.
                • Gość: P.Landsbergis Re: no to czekam... IP: 212.244.77.* 11.12.03, 12:20
                  Dla pewności: zaprzeczasz, że raz przedstawaiłaś się jako feministka, a innym
                  razem twierdziłaś, że nie jesteś feministką?
                  I proszę o konkrestną odpowiedź, a zabiorę się do szukania.
                  A ta twoja obsesja różnych nicków... Gdzieś się z tym spoptkałem. Może ja tez
                  jestem Jacentym, bo zdaje mi się, że go pasjami lubisz... podszczypywać.
                  P.L.
                  • Gość: barbinator Re: no to czekam... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.03, 13:02
                    Nigdy na poważnie nie przedstawiłam się jako feministka, natomiast wielokrotnie
                    z tego żartowałam. Zdarza mi się też dla świętego spokoju nie dementować gdy
                    mój rozmówca traktuje mnie jako feministyczną tubę, choć zazwyczaj w jakiś
                    sposób daję wyraz swojej irytacji.
                    Chcąc udowodnić swoje racje musisz znaleźć tekst w którym w sposób jednoznaczny
                    oraz bez ironizowania przedstawiam się jako feministka.
                    A czegoś takiego nie znajdziesz ani ty ani żadne z twoich licznych wcieleń.
                    Słówko wyjasnienia: ciągłe zmiany nicków nie są jakimś wielkim grzechem, ale
                    imho dowodzą infantylizmu. Osoby tak postępujące zazwyczaj mają świadomość
                    braku spójności swoich poglądów i nieumiejętności ich logicznego uzasadnienia -
                    stąd powtarzające się próby wykreowania własnej wirtualnej osobowości. Osoby
                    nie mające takich problemów piszą od lat pod tym samym nickiem, ewentualnie
                    zmieniają go gdy im się znudzi - i wtedy zawsze informują o tym swoich stałych
                    rozmówców. Ot, takie zwykłe zachowanie zwykłych, dojrzałych ludzi...;)
            • Gość: BRvUngern-Sternber A wiec jednak feministki? IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 11.12.03, 19:44
              Bo sadzac z waszych wynurzen to raz jestescie raz nie.Ja to nawet rozumiem.To
              sie nazywa feminizm wahadlowy.Gdy liczy sie kariera i jest sie w srodowisku to
              demonstruje sie feminizm gdy jest sie wsrod ludzi to sie mowi ze nie jestem
              feministka bo wstyd...Tak.Czyli was oburza.Ale co wlasciwie was oburza skoro z
              feministycznego punktu widzenia nic oburzajacego tam nie ma?Same nie wiecie co?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka