bruford 23.07.09, 10:32 www.feminoteka.pl/news.php?readmore=5273 Anioł z Alternatywy 4 ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bene_gesserit Re: Nowa inicjatywa w walce z przemocą domową 23.07.09, 11:35 Lol, wiedzialam ze topik o Szwecji cie skusi. Odpowiedz Link Zgłoś
bruford Re: Nowa inicjatywa w walce z przemocą domową 23.07.09, 11:59 No wiadomo :).A inicjatywa Ci sie podoba? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Nowa inicjatywa w walce z przemocą domową 23.07.09, 13:50 Problem przemocy domowej jest - nie wiem, jak to wyrazic - otoczony bezradnoscia. Ofiar i swiadkow. Ofiary bardzo czesto sa zainteresowane ukrywaniem swojej tragedii, swiadkowie - nie bardzo wiedza, co wlasciwie z tym zrobic, nawet jesli sie czegos domyslaja. Wscibstwo i zbytnia dociekliwosc mojego wlasnego dozorcy moglaby go np doprowadzic do wniosku, ze ja bije swojego chlopa - poniewaz w wyniku uprawiania kontuzyjnego sportu jest on ciagle poobijany, do zlaman wlacznie, a do tego nie znosi rozmawiac z obcymi na osobiste tematy. Zapewne gdyby u nas konsjerz mialby tez funkcje 'czujnego obserwatora', to rychlo odwiedzilby nas dzielnicowy, weszac skrzetnie skrywana rodzinna tragedie. Nie wiem, czy ten konkretny pomysl jest odpowiedni. Podoba mi sie natomiast to, ze Szwedzi probuja roznych rzeczy, zeby problem rozwiazac, a u nas sprawa zaczyna sie i konczy na artykulach w prasie i niczym wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.eu Swiadkowie, bene, nie domyslaja sie.. 23.07.09, 13:58 ..swiadkow "domyslajacych sie" zna sowiecka praktyka prawna:) Swiadek widzial lub slyszal droga bene:) bene_gesserit napisała: swiadkowie - nie bardzo > wiedza, co wlasciwie z tym zrobic, nawet jesli sie czegos domyslaja. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Swiadkowie, bene, nie domyslaja sie.. 23.07.09, 14:15 Niestety panie M., to trzeba przezyc na wlasnej skorze,zeby wiedziec,z czym sie to je. Znamy przecie tych wszystkich poprawiaczy swiata.;) Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Swiadkowie, bene, nie domyslaja sie.. 23.07.09, 14:15 Ple ple ple. Imho deprecjonowanie sposobu rozwiazania problemu przez porownanie go do praktyk totalitarnych to intelektualne smierdzace lenistwo. Analogie dzialaja rzadziej, niz to sie komu wydaje, drogi cwaniaczku. Nie wiem, ile wiesz o sprawcach przemocy domowej, ale oni nader rzadko bija w obecnosci osob trzecich - obcych. Trudno wiec o bezposredniego swiadka przemocy. Swiadek moze wiec widziec kobiete, ktorej zdarza sie byc poobijana, miec wybity zab, podbite oczy i siniaki na rekach i nogach. Swiadek moze przez sciane, na klatce schodowej albo na podworku przez otwarte okno slyszec awantury i krzyki. Wlasnie o tym pisalam - poniewaz rzadko kto jest bezposrednim swiadkiem przemocy i sytuacja, tkora podejrzewa, moze nie miec miejsca, swiadek moze wybrac wygodne wyjscie - to znaczy klaniac sie sasiadom i nie zwracac na problem uwagi. Kulturalny, nie wscibski. Moze tez sie zainteresowac problemem i sprobowac delikatnie zainterweniowac, ale wtedy (nawet, jesli trafi z domyslami), moze sie narazic zarzuty wscibskosci i np zemste ze strony krewkiego sasiada. Dlatego wlasnie twoja analogia jest niesprawna: podobienstwo jest pozorne i zupelnie sie tej sytuacji nie ima. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Swiadkowie, bene, nie domyslaja sie.. 23.07.09, 14:21 To raczej ty, bene, plepleple: en.wikipedia.org/wiki/The_New_Totalitarians Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Swiadkowie, bene, nie domyslaja sie.. 23.07.09, 14:45 Notka z Wiki o ksiazce sprzed prawie 40 lat autorstwa zapomnianego dziennikarza jako argument. lol Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Swiadkowie, bene, nie domyslaja sie.. 23.07.09, 15:44 Nie przeczytalas dokladnie. Te ksiazke wykorzystuje jakis kanadyjczyk do wlasnych postrzezen Kanady, a wielu socjologow w Szwecji ja cytuje. To bardzo wazna ksiazka i od tamtego czasu powstalo wiele podobnych, takze w samej Szwecji. Ale po co ja to pisze? Dialog z fanatykami jest niemozliwy.;) Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.eu Slyszalem z feministycznych ust.. 23.07.09, 14:39 ..o kobiecej, samopomocowej organizacji "Promyk", ktora dostarcza zainteresowanym paniom swiadkow (swiadczyn?) w sprawach o znecanie sie i wykorzystywanie seksualne. Prawdaz to? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Slyszalem z feministycznych ust.. 23.07.09, 14:46 Musicie, chlopcy, intensywniej plotkowac, to sie moze dowiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.eu Czyli prawdaz:) 23.07.09, 14:58 A kiedy w Polsce powstana blokowe komitety rewolucyjne? Nadmieniam, ze pomysl przyjal sie na bratniej Kubie! Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Czyli prawdaz:) 23.07.09, 15:00 Zaraz po tym, jak zeslemy cie do dozywotniej pracy na tasmie w fabryce podpasek. Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.eu Re: Czyli prawdaz:) 23.07.09, 15:15 Dlaczegoj nie tamponow oraz wacikow? No i skad ten pluralis maiestatis bene? U mlodej, niedoswiadczonej adeptki? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Czyli prawdaz:) 23.07.09, 15:23 Nie zadawaj pytan, tylko oczekuj. Juz niedlugo bedziesz mial szanse stac sie pozyteczny. Odpowiedz Link Zgłoś
bruford Re: Czyli prawdaz:) 23.07.09, 15:25 No , chyba że się załapie na doroczną ceremonię palenia trutnia. Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.eu Tak, czy siak, w zgodzie z bardziej szwedzko.. 23.07.09, 15:28 ...doswiadczonym panem Pozarskim nenavidime obsrany Svedy:) Odpowiedz Link Zgłoś
bruford Re: Nowa inicjatywa w walce z przemocą domową 23.07.09, 15:11 No mnie w ogóle bawi pomysł - swtorzenie sieci instytucjonalnych donosicieli-stalker'ów.Zwłaszcza zabawne jest sformułowanie : "uczą na kursach jak zadawać pytanie żeby nie naruszać prywatności" Jakiej prywatności ?:)).Prywatne wszak jest polityczne. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Nowa inicjatywa w walce z przemocą domową 23.07.09, 15:25 Wcale mnie nie dziwi, ze zamiast zglebic pomysl, odrzucasz go w lekkim, kpiarskim tonie, jak zreszta inni uczestnicy tego watku. Loza komentatorow, lol. Odpowiedz Link Zgłoś
bruford Re: Nowa inicjatywa w walce z przemocą domową 23.07.09, 15:38 Bene ,a co tu zgłębiać? To kabaret a nie sposób na przemoc.Mechanizm poprawiania świata przez ideowych do-goodersów jest zawsze taki sam.Jakiś schemat działania wymyśli ideowy do-gooders (przyjmijmy w uproszczeniu ,że istotnie powodują nim tylko szlachetne intencje ;)) a następnie realizację w dniu codziennym odda sie rzeszy różnych ludzików , już bywa znacznie mniej ideowych a często gęsto takich sobie ,eufemistycznie rzecz ujmując.No kurczę , kupa ludzików chciałaby tak sobie ludzi poszpiegować i podonosić troszkę.To bardzo ego podnosi i egzystencję ubarwia:) Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Nowa inicjatywa w walce z przemocą domową 23.07.09, 15:46 Ego nade wszystko puchnie od lozy komentatorow, obawiam sie. Wcale mnie nie dziwi, ze patrzysz na ten pomysl akurat tak, bez zadnego wysilku i reflekcji, podejrzewajac uczestnikow akcji o intencje najgorsze i najpodlejsze z mozliwych. Sciezka myslenia czlonkow lozy przebiega w ten sposob: pomysl - jaki? - feministyczny = zly; decyzja: skrytykowac i potepic w czambul, nie ma sie co zastanawiac. Proste i przewidywalne. W przeciwienstwie do odpowiedzi na pytania, ktore ci zadalam jakis czas temu. Problem w tym, ze by na nie odpowiedziec, musialbys wyjsc z lozy, co zdaje sie jest niemozliwe. eot, wesola pierdzaca w stolki trojko, wieczorem pewnie dolaczy do was black-e, pewnie bedziecie musieli sobie doklecic przybudowke, zeby sie pomiescic :) Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Nowa inicjatywa w walce z przemocą domową 23.07.09, 15:50 I ten jezyk. Myslisz,ze jak zastosujesz wulgaryzmy to stajesz sie bardziej kobieca,czy meska?;)) Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.eu Uprasza sie bene o instalacje.. 23.07.09, 15:56 ..kamienicznego ciecia u niej w sypialni, najlepiej pod lozkiem:) Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.eu Nu, jak? Prokobiecy ciec zainstalowan? 23.07.09, 22:33 Umoscil sie juz pod Bene lozkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Nu, jak? Prokobiecy ciec zainstalowan? 23.07.09, 23:42 Obejrzalem sobie wideo o tej hecy. Faktycznie. Jak na razie tylko w Goteborgu,a zaprzegnieci do projektu sa nie tylko ciecie,ale dodatkowo jeszcze do goodniks z jakiejs komorki,ktorej zadaniem jest uspokajac niespokojnych sasiadow. To w samej rzeczy nie bylby zly pomysl,ale niestety, jak wiekszosc pomyslow inzynierii socjalnej w Szwecji, takie rozwiazania nie prowadza zwykle do niczego,poza zwiekszeniem pekajacej juz w szwach komunalnej biurokracji. Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.eu Wszystko juz bylo, jak mawial Ben Akiba.. 23.07.09, 23:57 ..uzyteczni policji ciecie i komitety blokowe:) Sytuacja proszempana jak ze zlego snu, kobieta z ktora sie pan kocha krzyczy. Ciec pomny za co mu placa a wyposazony w zapasowe klucze od mieszkania wchodzi do waszej sypialni.. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Wszystko juz bylo, jak mawial Ben Akiba.. 24.07.09, 00:10 Nie wykluczamy i takiej sytuacji.;))) Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.eu Re: Wszystko juz bylo, jak mawial Ben Akiba.. 24.07.09, 00:16 Zycze jej milosniczkom rozwiazan szwedzkich:) Nastepna raza beda mialy "oko" na wydawane przez siebie odglosy:) Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Wszystko juz bylo, jak mawial Ben Akiba.. 24.08.09, 02:35 Problem w zasadzie nie istnieje. Państwo Aniołowie nawet po odpowiednim przeszkoleniu zgłębiając jakkolwiek sferę prywatną innej osoby łamią dyrektywę (i na jej podstawie napisaną ustawę) o ochronie danych osobowych. Szkoda tylko, że większość kmiotków o jej istnieniu nie wie. A smutna prawda jest taka, że wiecie o mnie nie tyle, ile Wam powiem, ale ile zgodzę się, żebyście zapamiętały. :) Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Nowa inicjatywa w walce z przemocą domową 24.07.09, 20:30 Czyzbys cierpiala na prezydencka chorobe? Moze sprobuj kuracje malpkami? A sam pomysl nowych obowiazkow szwedzkich cieciow nie jest feministyczny,bron nas panie boze. Skad ci to przyszlo do glowy? Uwazasz,ze poza feministkami nikogo nie interesuja rodzinne scysje,ktorych ofiarami sa nie tylko kobiety? Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: Nowa inicjatywa w walce z przemocą domową 24.08.09, 09:06 Dobrze, bruford, wszyscy juz wiemy ze ten pomysl ci sie nie podoba. Jaki wiec ty masz pomysl na walke ze zjawiskiem przemocy w rodzinie? Nadmieniam ze nie jest dobrym pomyslem zaprzeczanie ze takowy problem istnieje (bo istnieje niestety), ani obsmiewanie go. Oczekuje jakiegos madrego projektu - poniewaz pracuje w Wydziale d.s. przemocy w rodzinie, jesli twoj projekt bedzie dobry, bedzie mial szanse na realizacje. Odpowiedz Link Zgłoś
bruford odpowiedź dla Sabinac 25.08.09, 11:45 Ustalmy rzecz podstawową : fakt ,że krytykuję pomysł jednoznacznie aburdalny , nie oznacza że mam natychmiast "zapodać" projekt alternatywny.Nie muszę.I nie muszę chyba tej oczywistości tłumaczyć. Co zaś się tyczy walki z przemocą domową to polecam pracę Kimmela.Nie żebym sie zgadzał ze wszystkimi jej tezami ale kilka wartych jest uwagi.Wg autora i jego metaanalizy głownym elementem pozostaje sieć instytucji społecznych świadomych problemu i działających skutecznie.W Polsce ani świadome czasami nie bywają ani skutecznie nie działają.Prostackimmechanizmem inwigilacji sąsiadów się zastąpić tego co podstawowe się nie da.Edukacja , wydzielone szybko reagujące wydziały policji , dobrze działająca sieć ośrodków pomocowych , zakaz zbliżania, nakaz opuszczenia lokalu niezależnie od własności , systemy skutecznego leczenia uzależnień i diagnostyki psychiatrycznej.I wystarczy.Pod warunkiem że będzie działać. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: odpowiadam 25.08.09, 19:33 Wszystko ladnie, nie zgadzam sie tylko z tymi osrodkami leczenia psychiatrycznego i odwykowego. Wbrew pozorom akty przemocy rzadko sa spowodowane uzaleznieniem lub choroba psychiczna. Sprawca nie zneca sie dlatego, ze jest chory tylko dlatego, ze w ten sposob chce sprawowac wladze nad ofiara. Przemoc w rodzinie ma korzenie w tzw kulturze "machizmo" czyli meskim szowinizmie, w ktorym maz ma wladze nad zona i moze poslugiwac sie sila dla wymuszenia posluszenstwa. Wszelkie proby "leczenia" sprawcow przemocy okazaly sie chybione bo sprawcy nie maja zadnych wyrzutow - w ich mniemaniu tylko wykonywali "meska powinnosc". Znecajacy sie nie potrzebuje lekarza tylko policjanta i sedziego, nie potrzebuje szpitala tylko celi. Odpowiedz Link Zgłoś
bruford Re: odpowiadam 26.08.09, 09:57 Niestety nie można się do końca zgodzić z takim uproszczeniem.Oczywiście, że istnieją wciąż środowiska w których rdzeniem przemocy jest kulturowy patriarchalizm ale , przynajmniej w warunkach Europy, nie będzie to mechanizm wiodący.Inna sprawa ,że takie uproszczone tłumaczenie jest mocno lansowane z różnych przyczyn.Istnieje doskonale udokumentowana i przeolbrzymia literatura nt przemocy domowej wyraźnie pokazująca istotne korelaty statystyczne : uzależnienia, bezrobotność , niskie dochody i niski status społeczny , charaktero-i socjopatie.Jeśli realnie chce się walczyć ze zjawiskiem przemocy domowej trudno te czynniki ryzyka pomijać.Błędem lansowanego uproszczenia jest wykrojenie przemocy domowej ze zjawiska przemocy jako takiej.Oczywiście że sprawca ma ponieść karę.Natomiast sprawca kiedyś wyjdzie na wolność.Programy skierowane na taką czy inną terapię sprawców mają na celu nie tyle ich dobrostan ile prewencję stosowania w życiu przemocy wobec innych , przysłych potencjalnych ofiar , właśnie w myśl przekonania że przemoc jest zjawiskiem szerszym niż "patriarchalno-kulturowe" Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: odpowiadam 26.08.09, 11:47 Sprawcy przemocy domowej sa inni niz sprawcy przemocy "w ogole". Charakterystyczne jest ze, przeciwnie niz sprawcy innych przestepstw, zachowuja sie bardzo pokornie i wrecz sluzalczo wobec policjantow i pracownikow sadu. Wiekszosc z nich w otoczeniu ma opinie spokojnych, agresje okazuja wylacznie w domu. Wielu sprawcow to wyksztalceni, szanowani, majetni ludzie o wysokim statusie spolecznym. Praktycznie wszyscy przejawiaja pogardliwy i lekcewazacy stosunek do kobiet wogole, na porzadku dziennym sa u nich sprosne zarciki, wysmiewanie feminizmu i innych ruchow kobiecych, uwagi typu "kto ma rzadzic i gdzie jest czyje miejsce". Wiekszosc stosuje wobec kobiet slowa ktore umniejsza jej wartosc i pozycje. Na porzadku dziennym sa "komplementy" typu: dziecinka, malenka, ksiezniczka (znamienne, mowia tak tez do corek), laska, dupa, sztuka. Czesto idealizuja "tradycyjnie kobiece wartosci" jak urode, "tajemniczosc", pokore, poswiecenie, macierzynstwo. Jesli sa katolikami naleza do gorliwych czcicieli Matki Boskiej. Okazuja pogarde kobietom ktore nie pasuja im do idealnego wizerunku Madonny, czesto uzywaja wobec nich okreslen typu: dziwka, szmata, wywloka, szkarada. Jesli maja dzieci bardzo podkreslaja ich roznice plci, nigdy nie pozwola chlopcu plakac lub bawic sie lalka, dziewczynki ubieraja w koronki, eksponuja ich urode, zabraniaja "chlopiecych" zabaw, kwestionuja ich zdolnosci matematyczne itp. Wiekszosc wywodzi sie z patriarchalnych rodzin, czesto byli karani fizycznie przez ojcow, ich matki byly calkowicie podporzadkowane mezom i duzo mowia o "kobiecych powinnosciach". Bezrobocie, uzaleznienie, emigracja, niski status spoleczny itp. moga spowodowac nasilenie przemocy ale jej nie wywoluja. Osoby z ewidentna socjopatia sa marginesem wsrod sprawcow. Za to czynniki ryzyka przemocy w rodzinie to: - zaleznosc ekonomiczna zony od meza, gdy zona nie pracuje lub jej zarobki sa duzo nizsze niz zarobki meza, - zaleznosc "socjalna", gdy zona pochodzi ze srodowiska o nizszym statusie niz maz, ma gorsze wyksztalcenie, nie ma zainteresowan poza rodzina, - przynaleznosc do grupy spolecznej lub etnicznej o patriarchalnej kulturze, np. Arabki, Afrykanki, kobiety pochodzace ze srodowisk wiejskich lub bardzo religijnych. Naprawde, trzeba sie bardzo nagimnastykowac by umniejszyc znaczenie kultury patriarchalnej w zjawisku przemocy wobec kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
bruford Re: odpowiadam 26.08.09, 12:47 Chętnie przeczytałbym teksty źródłowe wykazujące "inne zachowanie" wobec policji i sądu.Doświadczenie pokazuje ,że większość schwytanych przestępców , wyjąwszy najbardzie agresywnych i/lub psychopatów będzie się zachowywała spokojnie wobec służb , bo taka jest strategia obrony."Wielu wykształconych" nie oznacza większości statystycznej a więc nie jest to dobry argument.Wyśmiewanie feminizmu jako czynnik ryzyka???-dobre tylko bezsensowne. Chętnie także poznałbym poważne teksty źródłowe pokazujące związek przemocy domowej z gorliwym kultem Matki Boskiej :) Osoby z socjopatią i charakteropatią wg badań nie są wcale takie rzadkie ani nie są marginesem.Zwyczajnie rutynowo nie są w tym kierunku badani. Zaiste , wiele się trzeba nagimnastykować żeby bez jakiegokolwiek merytorycznego wywodu przejść do porządku dziennego nad literaturą przedmiotu. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: odpowiadam 26.08.09, 13:29 Podam Ci pozniej kilka pozycji polskojezycznej literatury na ten temat, nie mam ich teraz przy sobie a nie pamietam nazwisk autorow. Czesc z tych spostrzezen to moje wlasne obserwacje. Dziele sie z Toba moim 13-letnim doswiadczeniem w pracy jako lekarz rodzinny i lekarz sadowy, choc mam wrazenie ze rzucam perly przed wieprze bo wiem ze wchodzisz tu tylko dla rozrywki, by podraznic, posmiac sie, bagatelizowac cudze problemy i cudze doswiadczenia i w ten sposob, bez wysilku, poczuc sie troszke wiekszym. Odpowiedz Link Zgłoś
bruford Re: odpowiadam 26.08.09, 13:40 sabinac-0 napisała: > Podam Ci pozniej kilka pozycji Cierpliwie poczekam > > Czesc z tych spostrzezen to moje wlasne obserwacje. > Dziele sie z Toba moim 13-letnim doswiadczeniem w pracy jako lekarz rodzinny i Tym bardziej jako lekarz wiesz doskonale ,że nie poddana usystematyzowaniu empiria bywa głęboko myląca. > wchodzisz tu tylko dla rozrywki, by podraznic, posmiac sie, bagatelizowac cudze Niestety , zupełnie nie wiesz dlaczego tu wchodzę. >> wiekszym. Darujmy sobie uwagi osobiste. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: odpowiadam 27.08.09, 09:45 bruford napisał: > Tym bardziej jako lekarz wiesz doskonale ,że nie poddana > usystematyzowaniu empiria bywa głęboko myląca. Calkiem zgrabna figura retoryczna. A teraz pomysl, skarbie, skad w tej materii bierze sie dane do statystyk: z interwencji policji i z sadu. Policja interweniuje najczesciej w rodzinach patologicznych, alkoholowych, w srodowiskach o niskom statusie, przestepczych. W sadzie spotyka sie najczesciej albo kobiety ktore denuncjuja mezczyzn z ktorymi zyja bez slubu (latwiej sie rozstac, mniej ceregieli) albo te ktore juz podjely decyzje o rozwodzie lub separacji - z jesnej strony dlatego ze rozstanie czesto powoduje nasilenie agresji a z drugiej - decyzja podjeta, rodzina juz wie ze w zwiazku zle sie dzieje wiec nie ma oporow. Wiec wg statystyk: przemoc dotyczy rodzin patrologicznych, duze znaczenie ma niski status, bezrobocie, alkoholizm, socjio- i charakteropatia, czesciej dotyka par zyjacych bez slubu i w separacji. Koniec. Kropka. Nie moj problem tylko lumpow. Tyle ze w tym przypadku statystyki klamia i kreuja przesady - przesady na tyle szkodliwe ze slubna zona z "porzadnej rodziny" nigdy bita nie zadzwoni na policje bo nie chce podpasc pod kategorie "srodowisko patologiczne" lub "charakteropatia". Raczej po cichu poszuka pomocy rodziny lub przyjaciolki albo po prostu wytrzyma. To co sie dzieje za zamknietymi drzwiami "porzadnych domow" umyka statystykom. Bedac "zwyklym lekarzem" czyli rodzinnym czesto bylam zaskoczona skala zjawiska. Zebrawszy doswiadczenia moje i innych rodzinnych wychodzi wniosek calkowicie odmienny niz z oficjalnych statystyk - przemoc spotyka sie niezaleznie od statusu materialnego rodziny i poziomu wyksztalcenia, alkohol przemoc nasila ale nie jest jej przyczyna, socjo- i inne "-patie" maja znaczenie marginalne. Zreszta sa opracowania ktore te teze potwierdzaja. Odpowiedz Link Zgłoś
bruford Re: odpowiadam 27.08.09, 11:30 Usystematyzujmy bo mam nieodparte wrażenie ,że muszę tłumaczyć rzezy oczywiste. 1.Z tą empirią to taka sama figura retoryczna jak to ,że jestem dla Ciebie skarbem.Z empirii którą się podzieliłaś wyszedł , wybacz, efekt dość paradny - "używający zdrobnień i wyśmiewający feminizm czciciel Marii".Empiria nieweryfikowana prowadzi na manowce.Aż dziwne ,że muszę to lekarzowi tłumaczyć.Jak w mało której chyba profesji , właśnie w zawodzie lekarza jest to stale podkreślane.Czy mam dalej rozwijać? 2.Nie miałem na myśli statystyk policyjnych czy urzędowych tylko prace nt przemocy wydawane na wydziałach medycznych , socjologicznych, psychologicznych , kryminologicznych całego świata.Przebogata literatura, tylko sięgnąć trzeba. 3.Przypominam nieśmiało , że użyłem sformułowania "czynniki ryzyka" Tłumaczenie mi , że czynniki ryzyka nie są przyczynami jest "kawałem dobrej acz nikomu nie potrzebnej roboty".Przyczną dla którego pewien odsetek populacji posuwa się do przemocy jest głownie to że jest to populacja homo sapiens.Reszta to czynniki ryzyka.Nawiasem mówiąc w swojej wysciowej wypowiedzi kwestionowałaś cytowane przeze mnie czynniki ryzyka od strony sprawcy a wymienilaś (zresztą prawidłowo) czynniki ryzyka ze strony ofiary.Dziwne , nie dostrzegasz sprzeczności we własnej wypowiedzi? 4.W pracach naukowych nt przemocy nikt nigdzie nie napisał że jest to problem lumpów.Zwraca się jedynie uwagę na czynniki ryzyka.Przypomnę nieśmiało ,że pan profesor może być alkoholikiem z wtórną do alkoholizmu charakteropatią. 5.Kreowanie poglądu ,że przemoc domowa jest w uniwersalny sposób spowodowana przez patriarchalną strukturę jest zarazem szkodliwe jak niewydolne logicznie.No bo jak wytłumaczyć wtedy przemoc w związkach lesbijskich? Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: odpowiadam 28.08.09, 10:02 Czy moglbys podac mi jakies teksty zrodlowe i statystyki dotyczace przemocy w zwiazkach lesbijskich? Jakos nie moge takich znalezc ale widze ze nimi dysponujesz. Cieszylabym sie gdyby uwzglednialy srodowisko, narodowosc, wyksztalcenie i historie poprzednich zwiazkow sprawczyn i ofiar. Z gory dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
bruford Re: odpowiadam 28.08.09, 10:11 A proszę bardzo www.murdoch.edu.au/elaw/issues/v3n4/vickers.html Nadal cierpliwie czekam. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: odpowiadam 28.08.09, 10:50 Mysle ze nie ma wielkiego sensu zarzucac Cie rocznikami statystycznymi lub dawac linkow do prac naukowych - w koncu poslugujesz sie googlem sprawnie wiec nie masz problemu ze znalezieniem ich. Mysle ze dla Ciebie, jako laika, lepsza bedzie jakas pozycja literatury popularnonaukowej. Najlepsze wydaje mi sie opracowanie Anny Lipowskiej-Teuch "Rodzina a przemoc" - solidne i napisane przystepnym jezykiem, ma tez przypisy z ktorych, jesli rzeczywiscie interesujesz sie problemem, mozesz skorzystac. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: odpowiadam 26.08.09, 14:43 > Wiekszosc stosuje wobec kobiet slowa ktore umniejsza jej wartosc i pozycje. Na > porzadku dziennym sa "komplementy" typu: dziecinka, malenka, ksiezniczka > (znamienne, mowia tak tez do corek), laska, dupa, sztuka. Uporządkuję trochę i zaznaczę kilka bzdur, które napisałaś, Sabinko. :) Przemoc domowa czyli wobec partnerki/partnera stosowana przez partnerkę/partnera w obszarze, w którym ma przewagę. Może być fizyczna, psychiczna, ekonomiczna. Do przemocy potrzebna jest taka przewaga inaczej nie można mówić o przemocy. Nie jest przemocą gdy rodzinne stadło napie... się wzajemnie - to jest jedynie agresja. Aha, oczywiście wbrew temu co pisałaś do stwierdzenia nie jest potrzebna zależność chłop tłucze laskę, a partner znęca się nad partnerem wykorzystując swoją przewagę lub bezbronność ofiary. Przemocowcami są osoby zakompleksione, nieasertywne, introwertyczne, które swoją frustrację wyładowują na partnerach, bo tak jest bezpiecznie. Zauważ, że nie zdarza się, żeby facet uderzył kobietę ponownie jeżeli przy pierwszej próbie dostał od niej wpie... Jeżeli pojawia się ryzyko związane z przemocą to ze stosowania tej przemocy rezygnują. Status społeczny, wykształcenie czy kultura nie ma wpływu na występowanie przemocy, a jedynie modyfikuje jej charakter. Jeżeli bicie jest passe, zagrożone więzieniem, ostracyzmem itede, to ofiara odtąd będzie 20 razy dziennie słyszała, że jest bezwartościowa, nic nie warta i tym podobne. To samo dotyczy ekonomicznej, ograniczania swobody - przemocowcy stosują metody, które pozwalają wykorzystać przewagę i są dostosowane do osobowości przemocowca. Tak się skupiacie na przemocy fizycznej, bo tu widać dysproporcję płci. A przecież znacznie bardziej elegancko można kogoś tak zgnoić, żeby się nawet obwiesił. I nie będzie żadnych krzyków, siniaków... Odpowiedz Link Zgłoś
bruford Re: odpowiadam 26.08.09, 20:38 Jasne ,Dzikowy , że masz rację.Ale poczekajmy , już sobie zębiska ostrzę.Przemoc domowa jest inna od innej przemocy --czujesz ten absurd? Z pewnością wyczuwasz na odległość. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: odpowiadam 27.08.09, 01:15 >Tak się skupiacie na przemocy fizycznej, bo tu widać dysproporcję płci. a dokąd Ty z tym zmierzasz? i jak chciałbyś wykrywać tę przemoc psychiczną. hejno, to może pomysł z cieciem nie jest zły? podpytałby się taki cieć pokrzywdzonego pana jednego z drugim i od razu by się statystyki ruszyły, to by Ci ulżyło, dzikowy, nie?;) wracając do tematu, normalne jest, że ten kto przekracza limit o trochę, jak najbardziej przekracza, ale ma mniejsze szanse na wpadnięcie w łapy wymiaru, niż ten kto skosi przystanek, a razem z nim ludzi czekających na tramwaj, prawdaż? a teraz opowiedz, jak się Twoje wywody mają do posta wyjściowego. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: odpowiadam 27.08.09, 01:46 > a dokąd Ty z tym zmierzasz? i jak chciałbyś wykrywać tę przemoc psychiczną. Głupi argument. Postulowanie wprowadzania "antyprzemocowych cieciów" jest rozwiązaniem łatwym, ale przy tym głupim. Przemoc psychiczną można wykrywać podobnie jak korupcję - jest to możliwe wyłącznie gry jedna ze stron wsypie drugą. Zauważyłaś może, że problemem nie jest zgłaszanie się ofiar, ale wycofywanie oskarżeń? Tego cieć nie rozwiąże. > ten kto skosi przystanek, a razem z nim ludzi czekających na tramwaj, prawdaż? > > a teraz opowiedz, jak się Twoje wywody mają do posta wyjściowego. A Twoje? Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: odpowiadam 27.08.09, 02:14 > Głupi argument. .... A Twoje? odnoszę wrażenie, że masz coraz większe problemy z czytaniem. przykład z korupcją jest o tyle nieporównywalny, że korupcja jest karana po obu stronach. chciałbyś może wprowadzenia kar dla ofiar za nieujawnienie czy coś w tym rodzaju? przemoc rodzinna jest szczególnym przypadkiem przemocy ze względu na powiązania rodzinne, emocjonalne, majątkowe itakdalej. a dopuszczają się jej jednostki socjo-lub psychopatyczne, bo dla w miarę "normalnego" człowieka, a nawet "standardowego" przestępcy więzy rodzinne, czyli emocjonalne są hamulcem. więc to nie jest dokładnie taki sam rodzaj przemocy jak powiedzmy napad na bank, co zdaje się usiłuje forsować bruford. kary nie będą takie same i sposoby wykrywania też nie mogą być takie same jak w przypadku powiedzmy tej korupcji. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: odpowiadam 27.08.09, 10:32 > przykład z korupcją jest o tyle nieporównywalny, że korupcja jest karana po obu > stronach. chciałbyś może wprowadzenia kar dla ofiar za nieujawnienie czy coś w > tym rodzaju? Wot i mecenaska się znów objawiła. W przypadku zgłoszenia wręczenia korzyści wręczający nie ponosi odpowiedzialności. a dopuszczają się jej jednostki > socjo-lub psychopatyczne, bo dla w miarę "normalnego" człowieka, a nawet > "standardowego" przestępcy więzy rodzinne, czyli emocjonalne są hamulcem. > więc to nie jest dokładnie taki sam rodzaj przemocy jak powiedzmy napad na bank Tutaj są gazem zatem jest to takie samo przestępstwo. Zauważ, że niektórzy tylko kradną, inni tylko gwałcą i parkują w niedozwolonych miejscach, a jeszcze inni napie...ją żony. Pod definicję jednostki socjopatycznej możesz podpiąć każdego łamiącego zasady współżycia społecznego (nie przepisy - jest różnica). Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: odpowiadam 27.08.09, 19:08 Wot i mecenaska się znów objawiła. W przypadku zgłoszenia wręczenia korzyści wręczający nie ponosi odpowiedzialności. nie o to chodziło. chodziło o przypadek, gdy żadna ze stron nie zgłosi, a wie o tym, ktoś trzeci, jak ten przykładowy cieć dajmy na to. > Tutaj są gazem zatem jest to takie samo przestępstwo co są? razem miało być? razem są tylko w chwili przestępstwa, a przestępca domowy z ofiarą mieszka i przed, i po, i w trakcie. tak więc nie marudź, bo nie udowodnisz takiejsamości Pod definicję jednostki > socjopatycznej możesz podpiąć każdego łamiącego zasady współżycia > społecznego bez przesady. wszyscy jesteśmy psychopatami, taki trend? no chciałbyś:) Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: odpowiadam 27.08.09, 21:07 > nie o to chodziło. chodziło o przypadek, gdy żadna ze stron nie zgłosi, a wie o > tym, ktoś trzeci, jak ten przykładowy cieć dajmy na to. Spoko. Nawet nagram co nieco imitujące tłuczkę rodzinną i będę puszczał dnie i noce. Zgłosi - okaże się, że bezpodstawnie. Zrobi to ponownie - wtedy zgłoszę nękanie lub nieuzasadnione wezwanie policji, mam wprawę. Nie zgłosi ponownie - skoro można zrobić z ciecia wała w tak prymitywny sposób to sposób jest nietrafiony. Nawet by się przydał. Zrobiłbym dowcip Lubej. Przyzwyczajona do takiej zgrywy. > bez przesady. wszyscy jesteśmy psychopatami, taki trend? no chciałbyś:) Ex definitio większość nie będących potulnymi szaraczkami jest. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: odpowiadam 28.08.09, 13:53 Nawet nagram co nieco imitujące tłuczkę rodzinną i będę > puszczał dnie i noce. Zgłosi - okaże się, że bezpodstawnie. Zrobi to > ponownie - wtedy zgłoszę nękanie lub nieuzasadnione wezwanie policji, > mam wprawę. Nie zgłosi ponownie - skoro można zrobić z ciecia wała w > tak prymitywny sposób to sposób jest nietrafiony. > Nawet by się przydał. Zrobiłbym dowcip Lubej. Przyzwyczajona do > takiej zgrywy. co autor dzikowy miał na myśli? > Ex definitio większość nie będących potulnymi szaraczkami jest. i co w związku z tym? każdego do pierdla prewencyjnie? Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: odpowiadam 28.08.09, 14:38 Wyłuszczyłem: - naruszenia praw podstawowych - wykorzystanie praw podstawowych przeciw naruszeniu - możliwość nadużycia - nieskuteczność metody > i co w związku z tym? każdego do pierdla prewencyjnie? Nigdy. Świat stanąłby w miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: odpowiadam 27.08.09, 10:14 Masz racje, dzikowy. Rzeczywiscie nadmiernie skupilismy sie na przemocy fizycznej. Tymczasem przemoc fizyczna jest czesto pozna faza ewolucji procesu ktory zaczyna sie dlugo przed pierwszym uderzeniem. Najpierw agresor ogranicza sie do lekcewazacego traktowania ofiary, umniejszania jej znaczenia (te wszystkie "ksiezniczki i "dziecinki"). Gdy ofiara usiluje protestowac i ratowac wlasne ego, zaczyna ja usadzac za pomoca piorunujacych spojrzen, groznych min itp. Te wszystkie lekcewazace teksty, miny itp. czesto odbywaja sie przy ludziach. Kazdy znas chyba widzial na jakims przyjeciu taka scenke - facet wysmiewa zone lub kobiety wogole, gdy zona probuje protestowac poraza ja wzrokiem, ona nie chce robic sceny przy ludziach wiec robi dobra mine do zlej gry i albo udaje ze ja to bawi i potem ryczy gdzies w kacie, albo wychodzi obrazona prowokujac salwy smiechu znajomych, ktorym nawet nie przyjdzie do glowy ze sa swiadkami sceny przemocy. Po pewnym czasie ofiara przyzwyczaja sie i ignoruje to zachowanie lub zaczyna otwarcie protestowac wiec zaczyna sie przemoc slowna - najpierw wyszydzanie i ponizanie, potem obelgi, na koniec grozby. Gdy grozby juz nie dzialaja zaczyna sie straszenie - gesty, zamierzanie sie (na razie bez uderzenia), potem sciskanie, potrzasanie. Gdy nastepuje (czesto po wielu latach) pierwsze uderzenie ofiara ma juz zwykle wyprany mozg i raczej bedzie tlumaczyc sprawce i obarczac wina siebie niz dzwonic na policje. Nie musze mowic ze ten drugi, mniej "zabawny" etap przemocy odbywa sie juz za zamknietymi drzwiami. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: odpowiadam 27.08.09, 10:40 > Masz racje, dzikowy. Eeee, myślałem, że napiszesz dziczku czy coś równie flirciarskiego :) > Tymczasem przemoc fizyczna jest czesto pozna faza ewolucji procesu ktory zaczyn > a > sie dlugo przed pierwszym uderzeniem. Albo zamiast fizycznej, albo nawet w ogóle bez fizycznej. Jeżeli przemoc fizyczna jest finałem długiego procesu to, mimo że trudniej, skupić się należy na przemocy psychicznej, bo szkody są mniejsze. Podane przez Ciebie "etapy" są zbyt elastyczne, żeby je klasyfikować. Jedno nie ulega zmianie - wyraźny opór ze strony ofiary powoduje zanik podobnych zachowań. Pytanie tylko co zrobić z przemocowcami "usadzonymi", bo frustrację będą wyładowywać na kimś innych, np. na dzieciach. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: odpowiadam 27.08.09, 11:51 Jedynym sposobem ochrony przed przemoca psychiczna jest uswiadamianie potencjalnych ofiar czyli poniekad wszystkich, jakie sa pierwsze sygnaly przemocy by ofiara byla w stanie je rozpoznac i dac odpor juz na poczatku. I tu zaczynaja sie schody. W przypadku mezczyzn cos takiego wystarczy ale kobiety, niestety, wciaz jeszcze sa wychowywane na ofiary. Zeby dac odpor trzeba zaryzykowac rozpad zwiazku, ten zas w przypadku kobiety uznaje sie za najgorsza zyciowa kleske. Od dziecinstwa kobiety maja wpojone ze: - najwazniejsze w zyciu kobiety jest zdobycie i utrzymanie czyjejs milosci, - najwazniejsze jest utrzymanie calosci zwiazku i rodziny, chocby kosztem wlasnego zdrowia i samopoczucia, - jesli w rodzinie cos zgrzyta to znaczy ze kobieta nie sprawdza sie w roli zony i matki, - dobrocia, miloscia i poswieceniem mozna nawet najgorszego drania zmienic w dobrego czlowieka (niczym ropuche w ksiecia). Wiekszosc ofiar zaznala przemocy psychicznej i nieraz fizycznej juz w dziecinstwie i pewne zachowania uznaja za normalne - jesli np. ojciec ja obrazal, zabranial jej decydowania o sobie i bil za kazde zlamanie zakazu, nie bedzie protestowac jesli to samo zrobi z nia maz. Dlatego kobiety-ofiary przemocy wstydza sie, obwiniaja siebie, wahaja, ukrywaja przemoc nawet przed najblizszymi, wycofuja pozwy, utrzymuja na zewnatrz pozory rodzinnej idylli. Otoczenie uznaje ze "widac lubia dostawac wp..." lub "kto sie lubi ten sie czubi" i obraca wszystko w zart utyskujac na "fanatyczne feministki bez poczucia humoru robiace z igly widly". Na szczescie prowadzona od ok. 10 lat akcja informacyjna zaczyna przynosic efekty, przynajmniej problem zaczal byc traktowany powaznie. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: odpowiadam 27.08.09, 12:04 > W przypadku mezczyzn cos takiego wystarczy ale kobiety, niestety, wciaz jeszcze > sa wychowywane na ofiary. etc. Założenia wyssane z palca. Dalej już sensowniej, ale nie do końca: > Wiekszosc ofiar zaznala przemocy psychicznej i nieraz fizycznej juz w > dziecinstwie i pewne zachowania uznaja za normalne - jesli np. ojciec ja > obrazal, zabranial jej decydowania o sobie i bil za kazde zlamanie zakazu, nie > bedzie protestowac jesli to samo zrobi z nia maz. Rodzice z toksyczną osobowością dominującą kształtują przyszłe ofiary bez względu na płeć. Ponieważ istnieje zależność pomiędzy wyborem partnerów i charakterem rodziców to ofiary same wchodzą w związek z osobami z podobną fiksacją. Dlatego ofiary wycofują swoje oskarżenia (częściej kobiety) lub w ogóle ich nie zgłaszają (częściej mężczyźni). > Na szczescie prowadzona od ok. 10 lat akcja informacyjna zaczyna przynosic > efekty, przynajmniej problem zaczal byc traktowany powaznie. Zgadzam się. Z tym, że za dużo dyskutuje się o zwalczaniu skutków kosztem prewencji, a ta musi zaczynać się już w przedszkolach. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: odpowiadam 28.08.09, 10:28 Ciekawe ze we wszystkich przestepstwach ktorych ofiarami sa praktycznie tylko kobiety a sprawcami praktycznie tylko mezczyzni, takich jak przemoc domowa lub gwalt, stosuje sie te same metody na "rozwodnienie" problemu. Tutaj nawet nie trzeba szukac opracowan naukowych, wystarczy przesledzic wypowiedzi "lozy komentatorow" tego forum: 1. Umniejszanie znaczenia problemu, dowodzenie ze stanowi niewazny margines lub ze jest prawdziwym problemem gdzies w Afryce, Azji lub gdzies rownie daleko, 2. Obwinianie ofiar - o prowokowanie sprawcy, nieodpowiedzialnosc, glupote, naiwnosc, "zly wybor", sugestie dotyczace "prawdziwego przebiegu zdarzenia", manifestowanie pogardy dla ofiar, 3. Przekonywanie ze problem nie dotyczy kobiet lecz "ludzi wogole", by wyeliminowac jakiekolwiek rozwazania o patriarchalizmie jako przyczynie zjawiska, 4. Wynajdywanie i naglasnianie jednostkowych przypadkow gdzie mezczyzna jest ofiara a kobieta sprawca (ciekawe ze w tych przypadkach bez obwiniania ofiary), rowniez by stworzyc pozory ze "problem jest ogolnoludzki, nie kobiecy", 5. Umniejszanie znaczenia wszelkich wzmianek o patriarchalnych stosunkach spolecznych czy dyskryminacji kobiet jako przyczyn ww zjawisk, przez uznanie ich z gory jako "nieobiektywne" lub "emocjonalne" i deprecjonowanie ich autorow/-ek, najczesciej uzywajac chwytliwej analogii do komunizmu, lewactwa, totalitaryzmu etc. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: odpowiadam 28.08.09, 10:34 > Ciekawe ze we wszystkich przestepstwach ktorych ofiarami sa praktycznie tylko > kobiety a sprawcami praktycznie tylko mezczyzni, takich jak przemoc domowa lub > gwalt, stosuje sie te same metody na "rozwodnienie" problemu. Otóż problem w tym, że przemoc domowa dotyczy nie tylko kobiet. Po prostu w przypadku kobiet wygląda inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: odpowiadam 28.08.09, 10:52 dzikowy napisał: > Otóż problem w tym, że przemoc domowa dotyczy nie tylko kobiet. Po > prostu w przypadku kobiet wygląda inaczej. No wlasnie. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: odpowiadam 06.09.09, 23:25 dzikowy napisał: > Tak się skupiacie na przemocy fizycznej, bo tu widać dysproporcję > płci. A przecież znacznie bardziej elegancko można kogoś tak zgnoić, żeby się nawet obwiesił. I nie będzie żadnych krzyków, siniaków... Być może, tylko że 1 - przemoc psychiczna występuje zawsze wraz z przemocą fizyczną - nie ma czegoś takiego jak sama przemoc fizyczna, psychiczna tak, 2 - nawet na chłopski rozum, przemoc fizyczna jest postrzegana jako dotkliwsza i mogąca bezpośrednio zagrażać zdrowiu i życiu bardziej niż inne rodzaje p. Nie tylko postrzegana, tak jest. Mam nadzieje, że nie pijesz do tego, jakoby kobiety sobie nieźle radziły na swój sposób, że w wyżywaniu się psychicznym są ewolucyjnymi mistrzyniami, bo bozia poskąpiła bicepsów, to se powetowały inaczej? Przemoc psychiczna występuje zawsze, z każdym innym rodzajem przemocy. No chyba że na ulicy dostaniesz centralnie od jakiegoś przechodnia, ale o tym nie mówimy. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Nowa inicjatywa w walce z przemocą domową 24.08.09, 11:49 ale taka sieć i tak istnieje, lekarz rodzinny ma obowiązek zgłoszenia faktu użycia przemocy, nauczyciel w szkole pewnie też. a ludziska typu gospodarz anioł, sąsiedzi, rodzina mają obowiązek obywatelski powiedzmy. a że mają go w dupie to już inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: Nowa inicjatywa w walce z przemocą domową 24.08.09, 17:37 Najbardziej oddany lekarz rodzinny, nauczyciel, ciec i sasiad nie pomoze jesli nie istnieje jakis spojny system pomocy ofiarom - a to juz zadanie dla prawodawcow. Jak to wyglada obecnie? Jesli np. lekarz rodzinny zauwazy ze pacjentka czesto ma podejrzane siniaki moze najwyzej odnotowac to w dokumentacji i zawiadomic miejscowa policje i pracownika socjalnego. Policja najprawdopodobniej sprawe oleje bo sa przeciazeni. Pracownik socjalny, jesli ofiara zyje w "normalnej" rodzinie - nie pijackiej, nie "zawodowo bezrobotnej" i niebiednej - powie ze to nie jest przypadek dla niego. Jesli ofiara ma dosc bycia workiem treningowym i sama zglosi sie na policje lub zadzwoni na niebieska linie ma przed soba "wspaniala" perspektywe - najpierw przyjdzie urzednik skontrolowac porzadek w jej domu i czy dobrze sie sprawdza w roli zony i matki, potem bedzie mogla zabrac dzieci, dom i caly dorobek zycia zostawic mezowi i isc do schroniska. Wiekszosc schronisk dla samotnych matek traktuje pensjonariuszki jak wiezniow - ostry rezim, zadnych samodzielnych wyjsc (nawet do pracy), opowiadanie sie "opiekunom" z kazdej czynnosci, obowiazkowa terapia "nieprzystosowania spolecznego", kontrola czy aby na pewno prawidlowo zajmuje sie dziecmi, wypicie piwa, zapalenie papierosa lub "nielegalne" wyjscie sa surowo karane. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Nowa inicjatywa w walce z przemocą domową 24.08.09, 23:57 sabinac-0 napisała: > Najbardziej oddany lekarz rodzinny, nauczyciel, ciec i sasiad nie > pomoze jesli nie istnieje jakis spojny system pomocy ofiarom - a > to juz zadanie dla prawodawcow. > > Jak to wyglada obecnie? Sabino, czy tak, jak opisujesz jest u nas, czy tam, gdzie teraz jesteś? I rozumiem, że tak wszystkim zainteresowanym pasuje, nikt nic zmieniać nie chce? czy nie bardzo jest może pomysł jak? Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: Nowa inicjatywa w walce z przemocą domową 26.08.09, 07:39 To, co opisalam to polskie realia, na podstawie wlasnych doswiadczen i regulaminu Domow Samotnej Matki Markotu. W kraju gdzie mieszkam obecnie, jest inaczej. Od kilku lat w sadach sa specjalne wydzialy zajmujace sie przemoca w rodzinie i przemoca wobec kobiet. Jesli policja odbiera zgloszenie o pobiciu przez meza lub partnera, sprawca zostaje zatrzymany i az do pierwszej rozprawy przebywa w areszcie. Policja przekazuje dane do wydzialu, tego samego lub nastepnego dnia (max 72 godziny) ofiara sklada deklaracje, dostaje adwokata z urzedu, zostaje zbadana przez lekarza sadowego i, jesli trzeba, takze psychologa. W wydziale jest tez pracownik socjalny. Potem deklaracje sklada takze zatrzymany i tego samego dnia odbywa sie pierwsza rozprawa. Jesli sedzia potwierdzi istnienie przemocy, sprawca otrzymuje zakaz zblizania sie do ofiary, zostaje przewieziony do domu, ma spakowac swoje rzeczy i sie wynosic. Ofiara dostaje specjalna komorke ktora jednym przyciskiem laczy sie z policja - ma jej uzyc jesli sprawca sie do niej zblizy lub np. bedzie do niej wydzwanial. Od tej chwili wszystkie kontakty miedzy sprawca i ofiara (np. w zwiazku z opieka nad dziecmi) odbywaja sie w obecnosci adwokata. Jesli ofiara miala powazne obrazenia, sprawca zostaje w wiezieniu i ma sprawe karna z urzedu. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Nowa inicjatywa w walce z przemocą domową 06.09.09, 23:10 sabinac-0 napisała: Łał. Dzięki. Myślę, że to mi wystarczy w kwestii 'a sprawa polska':/ Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Nowa inicjatywa w walce z przemocą domową 23.07.09, 12:53 Musze powiedziec,ze jako dlugoletni exmieszkaniec Szwecji - pierwsze slysze. Fastighetskottare (z kropkami nad o) to gosc,ktory sie zajmuje technicznymi sprawami domu i z trudem chce sie wierzyc,zeby oficjalnie nadano mu range stukacza. Ale - w Szwecji stukaczami sa wszyscy,wiec jakby tez kompletnie niepotrzebnie.;) Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Re: Nowa inicjatywa w walce z przemocą domową 23.07.09, 16:23 Z jednej strony: "Nie wiem, czy ten konkretny pomysl jest odpowiedni. Podoba mi sie natomiast to, ze Szwedzi probuja roznych rzeczy, zeby problem rozwiazac, a u nas sprawa zaczyna sie i konczy na artykulach w prasie i niczym wiecej." podczas gdy z drugiej: "Jakiś schemat działania wymyśli ideowy do-gooders (przyjmijmy w uproszczeniu ,że istotnie powodują nim tylko szlachetne intencje ;)) a następnie realizację w dniu codziennym odda sie rzeszy różnych ludzików , już bywa znacznie mniej ideowych a często gęsto takich sobie ,eufemistycznie rzecz ujmując.No kurczę , kupa ludzików chciałaby tak sobie ludzi poszpiegować i podonosić troszkę." Konkluzja: Problem zostal zdefiniowany i podjete srodki zaradcze. Niewlasciwosc srodkow nie moze oznaczac jednak, ze o problemie nalezy zapomniec, badz uznac, ze go nie ma. Zmienia sie srodek. Okazuje sie, ze Afganki bardzo czesto rzeczywiscie maja co ukrywac pod burka. Czasem jest to twarz tak pokiereszowana i okaleczona, ze az czlowiekowi ciarki po plecach lataja. Tam prawo koraniczne jest znacznie bardziej liberalne niz w Iranie czy Arabii Saudyjskiej, gdzie wtracanie sie w prywatnosc rodzin idzie nieco dalej, i pewnych zachowan zabrania. Zmierzam do tego by wykazac, ze nie ma czegos takiego jak absolutna prywatnosc w rodzinie - ktorej nie wolno naruszac. Gdy w Polsce facet katuje malzonke z powodu tej zupy to sasiad dzwoni po policje i nie miotaja (juz) nim obawy, ze robi cos niewlasciwego. W Szwecji poszli nieco dalej. Czy za daleko - to sie okaze. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 PS...A moze cieć-magister psychologii bylby 23.07.09, 16:28 nie od rzeczy...(?) Odpowiedz Link Zgłoś
bertrada Re: Nowa inicjatywa w walce z przemocą domową 23.07.09, 20:40 To jeszcze musiałby dysponować takimi samymi środkami jak Anioł i jeszcze być tak samo zmotywowany. Przeciętnemu cieciowi nie chciałoby się dokładać sobie roboty. Poza tym współczesny cieć nie ma żadnej możliwości wpływania na postępowanie tych ludzi. A jakby się zajął donosicielstwem to sam mógłby stać się ofiarą. Jedynym skutecznym sposobem to byłoby na stanowisku dozorcy postawić dresa z kumplami i w ramach resocjalizacji i anulowania wyroków polecić pilnowania porządku w bloku. I przymykać oczy na stosowane przez nich metody. ;D Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Takze z cieciami bywa roznie - vide Popiolek 23.07.09, 20:55 z serialu Dom. Nie wtracal sie, nie wcinal, a swoje wiedzial. Mnie najbardziej interesuje instytucja przyjmujaca raporty. Czy z czasem kazdy mieszkaniec bijajacy zone dorobi sei tam kartoteki, czy tez od razu zalozyli sobie segregatory na wszystkich? Ciekawe jest takze to co oni z ta wiedza moga zrobic oraz/czy robia(?) Jak taki szwedzki ciec ma to w umowie to bedzie sie wywiazywal - spokojna glowa. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Takze z cieciami bywa roznie - vide Popiolek 23.07.09, 22:30 Podejrzewam, ze niezaleznie od tego pomyslu, z pewnoscia maja tam cos w rodzaju Niebieskiej Karty: www.powiat.konin.pl/pl/artykul/414.html Ale jasne, mozna sie dalej podniecac, jak to zli dozorcy beda weszyc, donosic, spiskowac i intrygowac. Bo kazdy ciec to kapus. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Re: Takze z cieciami bywa roznie - vide Popiolek 24.07.09, 00:45 bene_gesserit napisała: > Podejrzewam, ze niezaleznie od tego pomyslu, z pewnoscia maja tam > cos w rodzaju Niebieskiej Karty: > www.powiat.konin.pl/pl/artykul/414.html > > Ale jasne, mozna sie dalej podniecac, jak to zli dozorcy beda > weszyc, donosic, spiskowac i intrygowac. Bo kazdy ciec to kapus. ==== Nie wiem jak te sprawy wygladaja w Szwecji, i co u nich nazwano wzrostem przemocy w rodzinie. Byc moze polski kon usmialby sie do rozpuku z czegos takiego. Wiem natomiast jak przemoc w rodzinie wygladala w PRLu, bo ona miala miejsce niemal codziennie i czesto na moich oczach. Nie w mojej rodzinie wprawdzie, i na szczescie, ale w calej "mojej" kamienicy, sasiedztwie, dzielnicy, miescie. I nie sadze by wiele zmienilo sie do tej pory, na lepsze. Szwedzi, przypuszczam, znajduja sie na nieco innym poziomie. Im pewnie idzie o jakies drobne rekoczyny, podbite oko, siniak czy tp. Z samego artykulu wynika, ze sam ciec musi byc szkolony by moc cos wylapac. Dla przecietnego Polaka, obawiam sie, to jakies fanaberie. Przeciez wiadomo, ze kto sie lubi ten sie czubi. Po czolach sie pukaja. To cos jak z czysta woda, ktora im wydaje sie brudna tylko dlatego, ze nigdy brudnej nie widzieli!! "O! to jest brudna woda - tutaj!". W Polsce mogliby na poczatek powywieszac informacje z czesci 'B' na tablicach informacyjnych (jak u Aniola). Mysle, ze niejednemu pomogloby to zlapac pion przed wejsciem z awantura do domu. Przez jakis czas. Pozniej nalezaloby moze "zmienic kolor Niebieskiej Karty", by znow przyciagala wzrok, przez jakis czas. Mozna tez jak wspolpracowniczka mojej zony, ktora co miesiac wywieszala swemu szefowi transparent - "Miesiac X miesiacem bez papierosa". Tyle ze to akurat na niego nie dzialalo. :O)) Ale mozliwe, ze zadziala plansza z haslem 'W tym Tygodniu Nie Bijemy Zon" (nagrody rzeczowe czekaja). Wtedy wszyscy, pragnac wygrac jakas nagrode rzaczowa, zwracaliby baczna uwage na postepowanie innych. A sama przyznasz, ze co to za bicie zony kiedy wszyscy patrza...:O)) Bardzo lubie gdy sie usmiechasz :) > Odpowiedz Link Zgłoś
bertrada Re: Takze z cieciami bywa roznie - vide Popiolek 24.07.09, 16:31 > Nie wiem jak te sprawy wygladaja w Szwecji, i co u nich nazwano wzrostem > przemocy w rodzinie. Byc moze polski kon usmialby sie do rozpuku z czegos > takiego. Obawiam się, że to jest kolejny mit, że Szwedzi to są tacy mili, sympatyczni, ugodowi i nieagresywni. A wredny socjalistyczny rząd gnębi ich za byle co. Gdzieś czytałam, że przed wojną praktycznie nie było szwedzkiego domu, gdzie nie zostało zakatowane przynajmniej jedno dziecko. Myślisz, że przemoc dotyczyła tylko dzieci? W Polsce aż takiej patologii nigdy nie było. Wystarczy sobie przypomnieć z jakiego elementu ludzkiego składa się szwedzkie społeczeństwo. Przecież to zwykłe bandziory, które w średniowieczu siały postrach i spustoszenie. Ich tak ukształtował dobór naturalny. Po prostu nikt, kto miał inne geny nie przeżyłby w warunkach dalekiej północy, gdzie nic nie urośnie, niczego się nie wyhoduje i żeby przeżyć to trzeba zrabować innym. A, że nigdy się nie nakradnie tyle, żeby starczyło dla wszystkich to potem jest druga walka o podział dóbr. Nic dziwnego, że musieli mieć nieco osłabione więzy międzyludzkie i postrzegać się na wzajem jako konkurentów a nie sprzymierzeńców. Stąd ta wszechobecna agresja. Dlatego ja mimo wszystko Szwedów podziwiam za to, że udało im się w ciągu zaledwie 1-2 pokoleń z troglodytów zrobić cywilizowane społeczeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Takze z cieciami bywa roznie - vide Popiolek 24.07.09, 20:23 Berti, podziwiam cie za to, ze potrafisz na na jednym wdechu splodzic tak piramidalny - bez obrazy - stek kosmicznych bzdur wygloszonych zupelnie powaznym tonem. Odpowiedz Link Zgłoś
bertrada Re: Takze z cieciami bywa roznie - vide Popiolek 24.07.09, 20:25 Gdzie widzisz te bzdury? To co napisałam to najprawdziwsza prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Takze z cieciami bywa roznie - vide Popiolek 24.07.09, 20:35 To, co napisalas, to wulgarnie naiwna teoria, ktora nijak sie ma do prawdy. Tak bardzo, ze nawet nie ma co z nia dyskutowac czy wytykac jej slabe punkty. Cala jest slabym punktem. Jednym duzym. Odpowiedz Link Zgłoś
bertrada Re: Takze z cieciami bywa roznie - vide Popiolek 24.07.09, 20:54 Nie jest to wulgarnie naiwna teoria. Sama przyznasz, że te wszystkie szwedzkie przepisy nie spadły z sufitu. Naiwnością jest sądzić, że to wredne feministki wraz z partią socjalistyczną złośliwie ciemiężą biedny naród, wymyślają coraz bardziej restrykcyjne prawa i chcą przejąć kontrolę nad obywatelami. Tych wszystkich ustaw nie wymyślono bez powodu. Nie jest tajemnicą, że Szwecja zawsze borykała się z problemem przemocy i agresji. I chcąc stać się pełnoprawnym, cywilizowanym europejskim państwem, musiała podjąć jakieś zdecydowane działania. Polemizować można tylko w kwestii przyczyn tej agresji. Można twierdzić, że warunki życia zmuszały Szwedów do takiego a nie innego zachowania, ale można też stwierdzić, że jakaś biologiczna komponenta miała w tym swój udział. Ja jestem zwolenniczką biologicznych uwarunkowań, stąd takie a nie inne jest moje zdanie na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Takze z cieciami bywa roznie - vide Popiolek 24.07.09, 20:59 Noi wlasnie takie teorie sa przykladem ograniczenia, jakie za soba niesie 'bycie zwolenniczka teorii'. Jesli jestes uzbrojona w mlotek, wszystko przypomina ci gwozdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Takze z cieciami bywa roznie - vide Popiolek 24.08.09, 20:07 a tu źródło takich teorii:) alkoholicy, komuniści i samobójcy muszę zapisać gdzieś, że strindberg z noblem byli troglodytami z brodą wikinga, potomni się ubawią. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: Takze z cieciami bywa roznie - vide Popiolek 24.08.09, 22:26 O problemach Szwecji z przemoca w rodzinie, ktore staly sie zrodlem obecnego prawa, tez slyszalam - i to od samych Szwedow. Z probami wyjasnienia przyczyn tego zjawiska bylabym ostrozna - w spoleczenstwie jak w medycynie - wszystko jest duzo bardziej skomplikowane niz sie to wydaje laikom. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Takze z cieciami bywa roznie - vide Popiolek 25.08.09, 17:07 problemy przemocowe są wszędzie, a może tam gdzie niedźwiedzie polarne grasują w miastach, nawet częściej;), ale to jakby nie daje prawa do sprowadzania całego narodu do bandziorów, troglodytów i jednej wielkiej patologii. gdyby tak było, wątpię, by komukolwiek udało się prawa porządkujące zaprowadzić i jeszcze egzekwować na tyle dobrze, by troglodytów ostatecznie wyeliminować. jest to teoria absurdalna. Odpowiedz Link Zgłoś
bruford Re: Takze z cieciami bywa roznie - vide Popiolek 24.07.09, 15:44 Nie "każdy cieć to kapuś".Nikt tego nie powiedział (oprócz Ciebie). Mają stworzyć system nadający cieciom funkcję kapusia (po kursach stosownych nawet).Naprawdę nie dostrzegasz tego ,że to jest nadawanie dziwnym czasami ludzikom dość dużych kompetencji (że z braku lepszego sformułowania tak to ujmę)? Bo ,że problem istnieje to jedno ale rozwiązywanie go poprzez (jak jeden z loży to nieźle ujął) inżynierię społeczną to drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Wszystko przez to, ze oni malo religijni 24.07.09, 16:34 no i Lutry w dodatku, a nie katolicy. bruford napisał: Bo ,że problem istnieje to jedno ale rozwiązywanie go poprzez (jak jeden z loży to nieźle ujął) inżynierię społeczną to drugie. W katolickiej Polsce izynieria spoleczna rozbudowana jest tak jak macki agentury koscielnej. Tu kapus funkcjonuje w kazdej klatce schodowej i na kazdym pietrze. Donosi ksiedzu kto, z kim, kogo, komu, itd. Plebania jest bankiem wszelkiej informacji. Jedyny problem w tym, ze w mysl zalecen firmy proboszczowie nie podejmuja zadnych dzialan godzacych w rodzinne patologie - gadanie z ambony o wzajemnym poszanowaniu to tylko gadanie. Informacje trzymaja dla siebie i w sobie wiadomych celach. Jak to jedna inzynieria genetyczna razic moze bardziej niz inna, co? No ale jak ma koscielna razic skoro o niej cicho sza, podczas gdy tamta oficjalnie uchwalili radni jakiegos szwedzkiego miasta. A moze oni tak samo akceptuja swoja inzynierie jak Polacy swoja(?) Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Wszystko przez to, ze oni malo religijni 24.07.09, 17:38 Beniu,czyzby Borsuk mial racje piszac,zes ex ministrant? Masz tak szeroka i gleboka wiedze funkcjonowania kosciola w najbardziej podstawowych jego strukturach,ze nie pozostaje nic innego jak sie z nim (Borsukiem) zgodzic.;))) Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: Wszystko przez to, ze oni malo religijni 24.08.09, 09:34 Wycieczka osobista jako odpowiedz na argumenty - gratuluje pozarskiemu kultury i erudycji. Znasz to powiedzonko? Wielcy ludzie rozmawiaja o problemach, sredni o wydarzeniach a mali - o ludziach. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Takze z cieciami bywa roznie - vide Popiolek 24.07.09, 20:57 Wiemy o sytuacji niewiele. Dyskusja z tak zdecydowanymi sadami, jak twoje (i kolegow powyzej) w sytuacji braku informacji nie ma najmniejszego sensu. Pomysl nie dotyczy nas - Polakow, tylko innej nacji. Moglibysmy rozwazyc rozne za i przeciw, glosno pomyslec, zastanowic sie. Ale - jak widac z reakcji twojej i innych czlonkow lozy komentatorow lepiej zrobic to, co robicie zawsze - to znaczy spostrzec i ocenic sytuacje zgodnie z afektem, ktory pojawia sie u czlonkow lozy, kiedy widza slowo 'feminizm'. Imho nieudolnosc wyjscia poza afekt i brak umiejetnosci na poziomie deskryptywnym swiadczy o niewydolnosci intelektualnej. Kazde rozwiazanie oprocz korzysci ma jakies koszty. Kazde ma jakies niezamierzone konsekwencje. Kazde rowniez da sie zrewidowac po jakims tam okresie dzialania - ulepszyc, zmienic, wycofac. Inzynieria spoleczna jest np rowniez prawo stanowione jako takie. To jak - likwidujemy paragrafy, zebys sie poczul nieinzynierowany? Imho najgorsze wobec tragedii innych jest takie jak twoje i kolegow powyzej samozadowolone krytykowanie, z ktorego nic nie wynika. Oprocz oczywiscie samozadowolenia wlasnie. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Takze z cieciami bywa roznie - vide Popiolek 24.08.09, 01:21 bruford napisał: Nie "każdy cieć to kapuś".Nikt tego nie powiedział (oprócz Ciebie). Mają stworzyć system nadający cieciom funkcję kapusia (po kursach stosownych nawet).Naprawdę nie dostrzegasz tego ,że to jest nadawanie dziwnym czasami ludzikom dość dużych kompetencji (że z braku lepszego sformułowania tak to ujmę)? Nota jest krótka i napisana w tonie rzeczywiście nastrajającym do podkpiwania - poważnie, nabożnie a sensacyjnie. Tylko że o nadawaniu kompetencji akurat nie ma tam nic napisane. Mówisz tak, jakbyś nigdy nie miał wścibskich sąsiadów. To jest tylko próba sformułowania kanału wykorzystania takiego wścibstwa;) Ale poważnie. Dlaczego u nas zawsze jest problem z zasygnalizowaniem, że gdzieś coś jest nie tak, że ktoś robi coś, czego robić nie powinien? Bo zaraz, i tak było zawsze, pojawiają się oskarżenia o kapowanie, donoszenie. Przecież pewne rzeczy, złe, należy piętnować i robić z nimi porządek. Używanie określenia donos, kapowanie w takich przypadkach, to właśnie pozostałości po poprzednim systemie, jakiś uraz, czy co, że nie potrafimy odróżnić chorego przejawu od zdrowego? Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: Takze z cieciami bywa roznie - vide Popiolek 24.08.09, 22:29 Pytalam Cie juz o Twoj projekt rozwiazania problemu przemocy w rodzinie ale jakos nie kwapisz sie z odpowiedzia. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: Takze z cieciami bywa roznie - vide Popiolek 24.08.09, 22:32 To bylo do bruforda. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Takze z cieciami bywa roznie - vide Popiolek 24.08.09, 22:50 Hola, a od kiedy to trudność w znalezieniu rozwiązania daje legitymację do wprowadzania rozwiązań złych? Masz problem z chorobami genetycznymi? Żaden problem - sterylizacja po stwierdzeniu nosicielstwa. Wszak prewencja lepsza niż leczenie. Zdajesz sobie sprawę, że jeżeli ktokolwiek niesłusznie mnie o cokolwiek posądzi to zapłaci za szkalowanie lub nieuzasadnione wezwanie policji? Ja wiem, bo miałem pie...iętą sąsiadkę, która odpowiadała przed sądem grodzkim. Skoro bowiem państwo nie ma prawa zbierać o obywatelach informacji "na wszelki wypadek" to tym bardziej cieć. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Takze z cieciami bywa roznie - vide Popiolek 24.08.09, 23:54 dzikowy napisał: > Zdajesz sobie sprawę, że jeżeli ktokolwiek niesłusznie mnie o > cokolwiek posądzi to zapłaci za szkalowanie lub nieuzasadnione > wezwanie policji? Ja wiem, bo miałem pie...iętą sąsiadkę, która > odpowiadała przed sądem grodzkim. Fakt. Policja, kiedy do niej dzwonić, bo się w y d a j e, że za ścianą chłop babę tłucze, przed tym "ostrzega" - jest pani pewna, czy się pani jednak wydaje? bo jakby co, to wie pani, to pani będzie miała problemy. Poza tym koszty ew. akcji. I to by było na tyle, jeśli chodzi o zgłoszenie. > Skoro bowiem państwo nie ma prawa zbierać o obywatelach > informacji "na wszelki wypadek" to tym bardziej cieć. Prewencja nie, ale można by było jakoś to wszystko ułatwić, urealnić, jeśli już ktoś z sąsiadów coś podejrzanego zauważy. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Takze z cieciami bywa roznie - vide Popiolek 25.08.09, 00:43 > > Skoro bowiem państwo nie ma prawa zbierać o obywatelach > > informacji "na wszelki wypadek" to tym bardziej cieć. > > Prewencja nie, ale można by było jakoś to wszystko ułatwić, > urealnić, jeśli już ktoś z sąsiadów coś podejrzanego zauważy. To niech sobie działa, ale liczy się z konsekwencjami. Paranoicy zrezygnują od razu, a ja ewentualnej ingerencji w moją prywatność nie odpuszczę, nawet gdyby mnie Luba napie...ła za zbyt słone zupy. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Takze z cieciami bywa roznie - vide Popiolek 25.08.09, 00:54 dzikowy napisał: > To niech sobie działa, ale liczy się z konsekwencjami. Paranoicy > zrezygnują od razu, a ja ewentualnej ingerencji w moją prywatność > nie odpuszczę, nawet gdyby mnie Luba napie...ła za zbyt słone zupy. A rezygnują ci sensowni, skoro spece tak ustawiają sprawy j.w. policja. Paranoicy wykruszają się już na pogaduchach sąsiadeczkowych, bo właściwie tylko o to im chodzi, już musi być. I się potem nazywa znieczulica, taa. Jak z badaniami, głupie baby, badać się nie chcą, ale że się robi najpierw wszystkiemu koło pióra, to ciii. Też nie jestem za tym, żeby mi się ktoś do chałupy pchał, czy komuś. Ale takiemu lejącemu, co to np. już u niego interweniowali, to mam szczerze mówiąc w nosie. Odpowiedz Link Zgłoś
rozczochrany_jelonek Re: Nowa inicjatywa w walce z przemocą domową 01.08.09, 10:33 debilizm :) dobrze że żyjemy w normalnym kraju , w którym obowiązku ścigania przestępców nie przerzuca się na obywateli ;) gdyby dozorczyni chciała zostać śledczą to by nią została :) Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Nowa inicjatywa w walce z przemocą domową 24.08.09, 11:53 ależ skąd, podobno polacy uwielbiają pisać donosy i pienić się przy byle okazji. niekoniecznie z pobudek takich, żeby komuś miało być lepiej. ale zawsze coś. tak że aż tak bezpieczny w towarzystwie dozorcy to się nie czuj;) Odpowiedz Link Zgłoś
rozczochrany_jelonek Re: Nowa inicjatywa w walce z przemocą domową 28.08.09, 07:06 to bardzo dobrze że polacy mogą sami wybrać co uwielbiać ;) Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Nowa inicjatywa w walce z przemocą domową 28.08.09, 13:54 jest to bez znaczenia właściwie. jeśli sam nie uwielbiasz, znajdziesz się w zasięgu kogoś, kto uwielbia i skarbówka przyjdzie do Ciebie:) czego, rzecz jasna, nie życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
zocha14 Re: Nowa inicjatywa w walce z przemocą domową 24.08.09, 22:52 Bez przesady pomysl nie jest az taki zly, O ile w Polsce donoszenie do wladz ma znaczenie pejoratywne o tyle w Niemczech az tak negatywnie nie jest to odbierane. Zupelnym nieporozumieniem jest traktowanie tego jako zamachu na prywatnosc czy wscibianiem nosa w nieswoje sprawy podczas gdy mowimy o duzo wiekszym problemie jakim jest obojetnosc spoleczenstwa wobec przemocy domowej. W stylu „wszyscy wiedzieli ale nikt nie reagowal”, „to ich prywatna sprawa...” Przemoc domowa nie jest prywatna sprawa tylko jest problemem splecznym. A ten kto nie ma nic do ukrycia niczego się nie będzie obawial, nawet wscibskiego dozorcy. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratta Re: Nowa inicjatywa w walce z przemocą domową 27.08.09, 14:01 w Polsce to nie jest kwestia obojętności "szarych przechodniów", że pozwolę sobie się wtrącić. to jest obojętność władzy. matka znajomego kilka lat walczyła o sądowy zakaz zbliżania się dla chorego psychicznie męża. nikt nie kwapił się jej instytucjonalnie pomóc. jakiś rok temu została zamordowana przez męża na oczach syna. ot, taka opowieść. Odpowiedz Link Zgłoś