formaprzetrwalnikowa
14.10.05, 12:42
mam kolezanke, ktora z zawodu i wyksztalcenia jest jak w temacie. pracuje tez
jako nauczyciel przyrody. ale najbardziej odpowiada jej praca z dziecmi i
mlodzieza z learning disabilites. ma mnostwo doswiadczenia, bo pracuje juz
wiele lat. z powodu coraz trudniejszej sytuacji, takze finansowej zastanawia
sie nad wyjazdem do GB. i panikuje, ze pewnie nie uznaja jej kwalifikacji,
albo ze musi 'jeszcze jakies kursy dorobic'. mnie sie wydaje, ze jedyne co
musi sobie 'dorobic' jest odrobina pozytywnego myslenia i angielski. ale moze
sie myle? Pomyslalam,z e pewnie Szanowne Wspolforumowiczki beda wiedzialy,
czego mojej kolezance jeszcze potrzeba. Kobieta ma 40 lat, ciagle sporo
entuzjazmu, ukonczony wydzial przyrody ze specjalnoscia pedagogiczna,
mnooooostwo rozmaitych podyplomowych kursow, glownie w kierunku
terapeutycznym. i nie bardzo chce pracowac jako 'typowy' uczyciel. gdzie
jeszcze moglaby szukac pracy? macie jakies pomysly?