gazeta_mi_placi Re: Szykaną do kobiet 27.08.09, 22:47 Będziecie odpowiadały za setki nie wykrytych na czas nowotworów.Jak się z tym czujecie? Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: Szykaną do kobiet 27.08.09, 23:09 No co ty, przecież tam jest taki fajny link do wróżki, która powie kiedy jakaś kobieta umrze. To po co badania? Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: Szykaną do kobiet 27.08.09, 23:15 Fajnie ta reklamka wyglądała w zestawieniu z tym apelem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: Szykaną do kobiet 28.08.09, 14:11 A ja proponuje: wszyscy, raz do roku, golo w rzadek na badania. Paniom palec w pochwe, panom palec w odbyt. Obowiazkowe, kto sie uchyli - kara administracyjna. Z pewnoscia wykrywalnosc nowotworow wzrosnie znaczaco. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Szykaną do kobiet 28.08.09, 14:17 Wolisz umrzeć na raka niż się przebadać? Współczuję... Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: Szykaną do kobiet 28.08.09, 14:42 To, co wole jest wylacznie moja sprawa. Jako osoba dorosla i sprawna umyslowo moge o sobie decydowac i nikt nie ma prawa nic mi narzucac motywujac to moim dobrem. Jesli tak mi przez to wspolczujesz zawsze mozesz zglosic sie do sadu i poprosic o ubezwlasnowolnienie. Wtedy moze ja, moze jakis praktykant, moze sasiad, a moze ktos inny, zdecyduje co jest dla Ciebie dobre, zdejmie Ci gacie (niewazne w czyjej obecnosci) i wsadzi paluch lub narzedzie gdzie trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Szykaną do kobiet 28.08.09, 14:44 Przymus się zawsze ludziom źle kojarzy. Mogliby wprowadzić zasadę, że kto się nie przebada, ten płaci wyższą składkę zdrowotną. To byłoby i skutecznie, i ekonomicznie uzasadnione. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Szykaną do kobiet 28.08.09, 15:02 To właśnie praktykują prywatni ubezpieczyciele. Chociaż znając ZUS to wszelkie nadwyżki związane z różnymi stawkami zostałyby przejedzone przez proces "przetwarzania". Odpowiedz Link Zgłoś
bertrada Re: Szykaną do kobiet 29.08.09, 19:58 Prywatni ubezpieczyciele tego wcale nie praktykują. No chyba, że każdy ubezpieczony musi za badania zapłacić z własnej kieszeni. Jak to ubezpieczyciel ma płacić za profilaktykę, to w życiu tego nie zrobi. Z której strony na to nie patrzyć, leczenie zaawansowanego stadium choroby u jednej osoby jest o niebo tańsze, niż koszt regularnych badań profilaktycznych kilkudziesięciu lub nawet kilkuset tysięcy osób, które nigdy nie zachorują. A firma ubezpieczeniowa to nie instytucja charytatywna. Istnieje tylko po to, żeby generować zyski. Profilaktyka jest obowiązkowa tylko tam, gdzie jest państwowy system ubezpieczeń i państwo nie zarabia na tym procederze. Wtedy można je naciągnąć na wszelkie możliwe koszty. Nie tylko badań profilaktycznych, także na zakup zdezelowanego sprzętu, leków po zawyżonej cenie i niemającego prawa działać systemu IT wartego kilka milionów. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Szykaną do kobiet 29.08.09, 20:49 A firma ubezpieczeniowa to ni > e > instytucja charytatywna. Istnieje tylko po to, żeby generować zyski. To całkiem jak państwo z tym, że współudziałowcami państwa są obywatele. Mnie jakiś czas temu przedstawiono ofertę, w której dostarczenie wyników dotychczasowych badań krwi, eeg i co tam robiłem miało wpływ na wysokość składki. > Profilaktyka jest obowiązkowa tylko tam, gdzie jest państwowy system ubezpiecze > ń > i państwo nie zarabia na tym procederze. Ależ państwo zarabia na profilaktyce. Mniej leczenia, rent, wyższa sprawność fizyczna i zawodowa ciemnego ludu. Można więcej wycisnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
bertrada Re: Szykaną do kobiet 29.08.09, 21:35 > Mnie jakiś czas temu przedstawiono ofertę, w której > dostarczenie wyników dotychczasowych badań krwi, eeg i co tam robiłem > miało wpływ na wysokość składki. A kto miał płacić za te badania. Ty, czy ubezpieczyciel? > Ależ państwo zarabia na profilaktyce. Mniej leczenia, rent, wyższa > sprawność fizyczna i zawodowa ciemnego ludu. Można więcej wycisnąć. Zarobić na profilaktyce można tylko i wyłącznie w przypadku chorób, na które zapada większość społeczeństwa a koszt leczenia jest drogi. Np jakby prawdopodobieństwo zachorowania na jakąś chorobę było w okolicach 70%, to zapewne badania profilaktyczne byłyby wymagane przez ubezpieczycieli. Bo wtedy koszty profilaktyki 100% ubezpieczonych byłyby dużo tańsze niż koszty leczenia tych 70%, która by zachorowała. Oczywiście tylko wtedy, kiedy ta profilaktyka faktycznie byłaby tańsza. Natomiast w przypadku chorób, których prawdopodobieństwo wystąpienia nie przekracza ułamka procenta, wszelka profilaktyka jest nieopłacalna. Dlatego niektórzy być może są w stanie zafundować badania w kierunku cukrzycy i chorób układu krążenia, a w kierunku nowotworów już nie. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Szykaną do kobiet 31.08.09, 10:36 Muszę przyznać, że ten sprzeciw jest dla mnie trochę niezrozumiały. Obowiązek badań pracowniczych już istnieje. Wydaje mi się, że jeśli lekarz orzecznik tak postanowi to może zlecić w ramach tego badania również np. cytologię czy mammografię. W każdym razie mnie się zdarzyło, że lekarz medycyny pracy badał mi piersi; gdyby wymacał jakiś guzek pewnie zleciłby dalsze badania. O co chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: Szykaną do kobiet 31.08.09, 11:05 O to chodzi ze czym innym sa badania przydatnosci do pracy a czym innym traktowanie kobiet jak zwierzyny hodowlanej. Celem badan pracowniczych jest ocena przydatnosci do pracy lub szkodliwosci pracy. Powinny byc wykonywane wylacznie badania majace zwiazek z sama praca. Lopatologicznie: jesli ktos ma pracowac na wysokosci musi go zbadac neurolog i laryngolog czy nie ma jakichs problemow z rownowaga bo spadlby z drabiny. Jesli ktos w pracy jest narazony na podczerwien musi miec okresowo badane oczy, bo jesli od podczerwieni zacznie mu sie robic zacma trzeba go odsunac od tej roboty zanim oslepnie. Jesli ktos pracuje przy zarciu trzeba sprawdzac czy nie przenosi salmonelli czy gronkowca bo sie pol miasta zatruje. Wszystkie inne badania, w tym intymne, jak ginekologiczne, cytologia, prostata itp nie maja nic wspolnego z przydatnoscia do pracy (chyba ze dla pracownic burdelu). Co chwila pojawiaja sie pomysly by kobiety, jak bydlo, spedzac na kontrole zdrowia, dla dobra bydla i konsumentow oczywiscie. Jakos pomija sie fakt ze kazda kobieta, jako osoba dorosla, sprawna umyslowo, zdolna do samostanowienia i czynnosci prawnych, ma prawo sama zdecydowac kiedy, gdzie, na co i przez kogo chce byc badana. Znamienne ze nikt nie wpada takie pomysly w odniesieniu do mezczyzn, choc masowo olewaja oni badania prostaty i hoduja sobie raka. Owszem - akcje informacyjne, ulotki, mozliwosc badan za grosik i za darmo, ale zmuszac? Nigdy, przeciez byloby to pogwalcenie intymnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: Szykaną do kobiet 31.08.09, 13:21 sabinac-0 - jeśli chcesz, to napisz do mnie na priv (chodzi o ten temat) Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Szykaną do kobiet 31.08.09, 15:48 Nie sądzę, żeby w tym wypadku kobiety traktowano gorzej niż mężczyzn przy okazji oceny ich przydatności dla obronności kraju, które to badanie dotychczas większość z nich musiała przechodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: Szykaną do kobiet 02.09.09, 11:53 Juz nie musza, ten przymus tez zostal odrzucony jako pogwalcenie praw jednostki. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Szykaną do kobiet 02.09.09, 13:52 > Juz nie musza, ten przymus tez zostal odrzucony jako pogwalcenie praw jednostki > . Odrzucony został przymus służby wojskowej, nie brak badań przedpoborowych. I raczej nie dlatego, że było to pogwałcenie praw jednostki, ale dlatego, że uznano, że armia profesjonalna jest skuteczniejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Szykaną do kobiet 02.09.09, 15:05 Stefek ma rację, badania nadal będą. Dla mężczyzn obowiązkowe. Kobiety mogą się zgłosić jeśli chcą. www.rp.pl/artykul/4,262073_Kwalifikacja_do_armii_zamiast_poboru.html Będziesz protestować przeciwko temu? Obowiązkowe badania są oczywiście bez sensu z wielu powodów i rozumiem, że przymus jest źle odbierany, ale IMHO nie ma to nic wspólnego z traktowaniem kobiet jak bydła. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: Szykaną do kobiet 03.09.09, 20:25 Bri, ten link nie jest na temat, tam nie ma nic o badaniach. Jesli Ci ta sprawa lezy na sercu zaloz osobny watek. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Szykaną do kobiet 06.09.09, 19:04 Jeśli już to Tobie pierwszej i dlatego mnie stąd odsyłałaś. Ja się zasadniczo zgadzam, że przymusowe badania są bez sensu. Śmieszy mnie argumentacja, której używają popierający protest, tym bardziej skoro Twoim zdaniem obowiązkowe badania są upokarzające jedynie dla kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: Szykaną do kobiet 08.09.09, 18:08 Upokarzajace sa dla wszystkich, tyle ze dziwnym trafem tylko kobietom usiluje sie je narzucic. Odpowiedz Link Zgłoś
lu_bella Re: Szykaną do kobiet 05.09.09, 10:17 Mam w rodzinie starą pannę u której lekarz wykrył mięśniaka ( nie pamiętam przy okazji czego) Oczywiście nie było mowy o leczeniu. Próbowałam wpłynąć na nią. ŻADNE argumenty nie docierały ŻADNE !!! I pewnego razu lekarz zakładowy nie podpisał jej książeczki, bo mięśniak był już wielkości pomarańczy. Nie miała wyjścia. zaczęła leczenie. A i panika się pojawiła czy przeżyje, czy zostawią jej macicę. CZEMU tak późno ? Zapewne przez krępację względem lekarza. Niestety instynkt samozachowawczy został i kiedy nie miała wyjścia i stanęła z problemem twarzą w twarz jakoś zmieniła zdanie.. Dlatego nie piszcie o prawie wyboru jednostki, bo ciekawe, że potem ta jednostka NAGLE zmienia zdanie i zaczyna "dbać" o zdrowie. A co do badań profilaktycznych przy przyjęciu do pracy to pracodawca ma prawo przyjąć do swojego zakładu pracy ZDROWEGO pracownika. Pewne choroby wynikają z analiz krwi, inne z badań fizykalnych. Dodatkowo ważne są predyspozycje do konkretnego stanowiska ( praca na wysokości czy innych specyficznych warunkach). Oczywiście jak się komuś nie podoba to przecież nie ma przymusu pracy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: Szykaną do kobiet 05.09.09, 18:34 Co rozumiesz przez sformulowanie "stara panna"? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Szykaną do kobiet 05.09.09, 19:35 Przypuszczam,że określenie osoby stanu wolnego po 30 roku życia. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: Szykaną do kobiet 05.09.09, 20:11 Czy fakt bycia stanu wolnego po 30 roku zycia jest tak istotny ze nalezy go podkreslac nawet w rozmowie o miesniaku macicy? Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: Szykaną do kobiet 05.09.09, 20:12 lu_bella, coś chrzanisz z tym mięśniakiem. I to zdrowo(!). Przyczyny powstawania mięśniaków nie są do końca jasne, dlatego też są problemy z ich leczeniem. Mimo że ma je chyba ok. 25% kobiet (moge się mylić w procentach). Wszystko zależy od ilości mięśniaków, wielkości i ich ułożenia. Czasem nie ma wyjścia i mimo bardzo wczesnego wykrycia trzeba usunąć macicę. Czasem leczy się tylko objawy związane z mięśniakami, np. środki przeciwbólowe. > Dlatego nie piszcie o prawie wyboru jednostki, bo ciekawe, że potem ta jednostk > a NAGLE zmienia zdanie i zaczyna "dbać" o zdrowie. Nie rozumiem, przecież wszyscy piszą o prawie wyboru jednostki. I nie rozumiem, co ma tu do tego nagła zmiana zdania. > A co do badań profilaktycznych przy przyjęciu do pracy to pracodawca ma prawo p > rzyjąć do swojego zakładu pracy ZDROWEGO pracownika. rozumiem, że ucieszysz się gdy będąc chorą wylecisz z pracy. > Dodatkowo ważne są predyspozycje do konkr > etnego stanowiska ( praca na wysokości czy innych specyficznych warunkach). czy Ty w ogóle wiesz, o czym jest mowa? Nikt nie neguje badań potrzebnych przy wykonywanej konkretnej pracy. Tyle, że w takiej sytuacji badania cytologiczne potrzebne byłyby zawodowym... prostytutkom. Ocz > ywiście jak się komuś nie podoba to przecież nie ma przymusu pracy ;) Czyli nie ma przymusu pracy, ale przymus badań tak. Odpowiedz Link Zgłoś
lu_bella Re: Szykaną do kobiet 05.09.09, 20:44 ewelina_1 napisała: > lu_bella, > coś chrzanisz z tym mięśniakiem. I to zdrowo(!). Przyczyny > powstawania mięśniaków nie są do końca jasne, dlatego też są > problemy z ich leczeniem. Mimo że ma je chyba ok. 25% kobiet (moge > się mylić w procentach). Wszystko zależy od ilości mięśniaków, > wielkości i ich ułożenia. Czasem nie ma wyjścia i mimo bardzo > wczesnego wykrycia trzeba usunąć macicę. Czasem leczy się tylko > objawy związane z mięśniakami, np. środki przeciwbólowe. Na mięśniakach to ja się znam proszę pani :> A napisałam o nich bo ta panna wstydziła się chodzić do ginekologa, bo była dziewica po 30tce. Na początku mięśniaki wyszły jej na usg i pytała mnie o radę. Skontaktowałam ja z koleżanką, która poleciła jej dobrego ginekologa. Po czym ona stwierdziła, że właściwie to nie ma żadnych objawów, nie zanosi się, żeby miała dzieci to po co się leczyć :O Tak było przez dwa lata. Potem mięśniak urósł do wielkości pomarańczy, ale karz zakładowy nie chciał podbić jej książeczki. Nie miała wyjścia. Zaczęła się leczyć i lekarz nie dawał jej gwarancji, że uratuje jej macicę i wszystko okaże się przy zabiegu. Bardzo sie bała że jednak jej ta macice usuną. ciekawe tylko czemu nie bała się wcześniej . Może można było leczyć farmakologicznie ? Az strach pomyśleć co by było gdyby tamta lekarka nie przycisnęła jej do muru. > > > Dlatego nie piszcie o prawie wyboru jednostki, bo ciekawe, że > potem ta jednostk > > a NAGLE zmienia zdanie i zaczyna "dbać" o zdrowie. > Nie rozumiem, przecież wszyscy piszą o prawie wyboru jednostki. I > nie rozumiem, co ma tu do tego nagła zmiana zdania. Oczywiście nie widzisz różnicy w profilaktyce i w leczeniu ? PRZYKRO mi. > > > A co do badań profilaktycznych przy przyjęciu do pracy to > pracodawca ma prawo p > > rzyjąć do swojego zakładu pracy ZDROWEGO pracownika. > rozumiem, że ucieszysz się gdy będąc chorą wylecisz z pracy. Oczywiście nie widzisz różnicy w przyjęciu chorego pracownika i w tym, że pracownik zachorował ? PRZYKRO mi. > > > > Dodatkowo ważne są predyspozycje do konkr > > etnego stanowiska ( praca na wysokości czy innych specyficznych > warunkach). > czy Ty w ogóle wiesz, o czym jest mowa? Nikt nie neguje badań > potrzebnych przy wykonywanej konkretnej pracy. Tyle, że w takiej > sytuacji badania cytologiczne potrzebne byłyby zawodowym... > prostytutkom. Piszesz bzdury...co za różnica jaką cytologie ma prostytutka skoro nie jest to zaraźliwe. A teraz napisz co cię HAMUJE, żeby iść zrobić sobie badanie i nie pierdziel o wolności wyboru :/ Zresztą napisałam, że niech te które nie chcą nie robią, ale potem tylko paliacja refundowana :P > > > Ocz > > ywiście jak się komuś nie podoba to przecież nie ma przymusu > pracy ;) > Czyli nie ma przymusu pracy, ale przymus badań tak. No coż na zakończenie mogę napisać....cytat z "nocy i dni" "...ludzie uciekajta doktory z Kalińca jadą..." I tak na zaś...czy położnej czy lekarzowi babska d..a niedziwna, widzi ich tyle, że nie da rady spamiętać. A do pani co to pytała co to znaczy stara panna. Stara panna to zdziwaczała jednostka nie posiadająca męża. Wszystkie inne to singielki :D Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: Szykaną do kobiet 05.09.09, 21:54 > Na mięśniakach to ja się znam proszę pani :> To powinnaś wiedzieć, że nie jest tak prosto z tym leczeniem. > Az strach pomyśleć co by było gdyby tamta lekarka nie przycisnęła jej do muru. Czasem wzrusza mnie ta fałszywa troska. Na co dzień pełno chamstwa, złośliwości ale do zaglądania komuś w majtki to pierwsze chętne. I to wszystko z troską o cudze zdrowie. Zapewne tak samo jak przy rozpowiadaniu debilnych plotek rujnujących innym, w skrajnych przypadkach, życie. > Oczywiście nie widzisz różnicy w profilaktyce i w leczeniu ? PRZYKRO mi. możesz jaśniej? bo nie łapie co chciałas powiedzieć. > Oczywiście nie widzisz różnicy w przyjęciu chorego pracownika i w tym, że > pracownik zachorował ? PRZYKRO mi. Nie, to mi raczej jest przykro że pisze dziewczyna, co nie ma pojęcia czego dotyczy ten wątek. > Piszesz bzdury...co za różnica jaką cytologie ma prostytutka skoro nie jest to > zaraźliwe. ???? > A teraz napisz co cię HAMUJE, żeby iść zrobić sobie badanie i nie pierdziel o > wolności wyboru :/ Jeżeli wolność wyboru nazywasz pierdzieleniem, to może powinnaś się przenieść do Korei Płn. Być może Ty siebie uważasz za ubezwłasnowolnionego ćwierćmózga, którym trzeba koniecznie kierować. Twoja sprawa. > Zresztą napisałam, że niech te które nie chcą nie robią, ale potem tylko > paliacja refundowana :P Przecież NIE BĘDZIE wyboru. Chcesz zarobić legalnie pieniądze na życie, to musisz przymusowo ściągnąć majtki! Poza tym czemu pieprzysz o refundacji paliatywnego leczenia w stosunku do kobiet. Inne nowotwory się nie liczą? U mężczyzn też nie? > No coż na zakończenie mogę napisać....cytat z "nocy i dni" > "...ludzie uciekajta doktory z Kalińca jadą..." > I tak na zaś...czy położnej czy lekarzowi babska d..a niedziwna, widzi ich tyle > , > że nie da rady spamiętać. Powiem inaczej. Nie rozróżniasz sprzeciwu wobec przymusu od sprzeciwu wobec badań. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Szykaną do kobiet 05.09.09, 22:13 Najpierw próbowano dobrowolnie (bezpłatne imienne zaproszenia)-skoro kobiety nie chciały badać się dobrowolnie,to cóż... Poza tym nie ma przymusu pracy zawodowej.Polska jest w czołówce krajów o najwyższej śmiertelności i wykrywalności raka szyjki macicy a Wy jeszcze buntujecie się przeciwko badaniom.Żal.pl Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: Szykaną do kobiet 05.09.09, 23:26 Odsylam do poczatku. Wydawalo mi sie ze wszystko na temat przymusowych intymnych badan zostalo powiedziane a ty znow swoje. Jak katarynka. Proponuje by poddac nasza loze komentatorow badaniu prostaty przez odbyt, wsrod nas jest pare lekarek, znajdzie sie chetna. Odmow nie przyjmujemy, badanie bedzie przymusowe, pod rygorem wylotu z pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
lu_bella Re: Szykaną do kobiet 06.09.09, 09:03 Ciężko docierają do Ciebie moje słowa :( Po pierwsze to nie zajmuje się plotkami, a owa pani w trudnych chwilach skupiła się na mnie i mojej pomocy. Stąd wiem co przeżywała. Jak pluła sobie w brodę, że nie załatwiła sprawy wcześniej. Dziwi mnie, że dorosła kobieta badanie ginekologiczne określa " zdejmowanie majtek". Przykre że są ludzie którzy nie potrafią odpowiednio podejś do swojego zdrowia. Przymusowe badania to nie darmowe kino dla poradni ginekologicznych, jak jaśnie pani raczy postrzegać. To tylko troska o nieświadome, fałszywie skromne kobiety. Ja sama wiem że czasem trudno się zebrać bo to, bo tamto. Kiedy urodziłam I dziecko i byłam na wychowawczym dostałam zaproszenie na badanie. Zadzwoniłam umówiłam się na konkretną godzinę. Poszłam z małym dzieckiem i nie było problemu. Prawda jest taka, że JA NAWET NIE POMYŚLAŁAM o badaniu, bo pochłonęło mnie coś innego. Ale niech tam. Niech nie będzie tych badań. Niech młode kobiety umierają. ZUS się ucieszy bo emerytur nie będzie musiał płacić, a i na wdowców chętne się znajdą ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: Szykaną do kobiet 06.09.09, 20:49 lu_bella napisała: > Ciężko docierają do Ciebie moje słowa :( bo masz problem z rozróżnieniem sprzeciwu wobec przymusu od sprzeciwu wobec badań. Może ktoś w otoczeniu pomoże zrozumieć tą różnicę? Stąd wiem co przeżywała. Jak pluła sobie w brodę, > że nie załatwiła sprawy wcześniej. i co to ma do rzeczy? Równie dobrze mogła sobie pluć, gdyby się okazało że ma zaawansowaną cukrzycę, poważne problemy z sercem czy tysiące innych chorób. Mogłaby też sobie pluć gdyby z domu wyszła 5 minut później, a potem podczas biegu do autobusu przewróciła się wprost pod nadjeżdżające auto. > Dziwi mnie, że dorosła kobieta badanie ginekologiczne określa " zdejmowanie maj > tek". a jak inaczej nazwać? Zdejmowanie czapki? I po raz któryś powtarzam, że nie dotyczy to samych badań a przymusu takich badań. > Przykre że są ludzie którzy nie potrafią odpowiednio podejś do swojego zd > rowia. przykre, że są ludzie którzy mają silną potrzebę dyktowania innym co mają robić ze swoim życiem. > Przymusowe badania to nie darmowe kino dla poradni ginekologicznych, jak jaśnie > pani raczy postrzegać. To tylko troska o nieświadome, fałszywie skromne kobiet > y. Czy z równą "troską" będą paniom tworzyć miejsca pracy z kilkutysięcznymi zarobkami, szczególnie dla młodych mam? Czy z równą "troską" będą dawać nam listę zdrowej żywności a potem ją weryfikować i kontrolować? Czy będą kontrolować nasze wczesne chodzenie spać, ilość gimnastyki i pilnować małą ilośc stresu? I nie chrzań o darmowym kinie. Albo kobiety są dorosłymi osobami, które świadomie podejmują decyzje o swoim życiu, albo są ubezwłasnowolnionymi kretynkami, za które państwo musi myśleć. > Ja sama wiem że czasem trudno się zebrać bo to, bo tamto. Kiedy urodziłam I dzi > ecko i byłam na wychowawczym dostałam zaproszenie na badanie. Zadzwoniłam umówi > łam się na konkretną godzinę. Poszłam z małym dzieckiem i nie było problemu. Pr > awda jest taka, że JA NAWET NIE POMYŚLAŁAM o badaniu, bo pochłonęło mnie coś in > nego. A do dentysty na przegląd poszłaś? A robiłaś kontrolne oznaczenie moczu, cukru, morfologii? A robiłaś badania które mogłyby wykryć początki innych nowotworów? Nie rozumiem tego co piszesz. Jeśli Ty jesteś osobą specjalnej troski, to czemu trzeba inne kobiety gonić z powodu Ciebie? > Ale niech tam. Niech nie będzie tych badań. Niech młode kobiety umierają. ZUS s > ię ucieszy bo emerytur nie będzie musiał płacić, a i na wdowców chętne się znaj > dą ;) Prymitywna demagogia. Sugerujesz że rak szyjki macicy to jedyna choroba na którą kobiety umierają? I naturalnie tylko młode? Ja już w innym miejscu pisałam, jak mogłaby wyglądać profilaktyka. Odpowiedz Link Zgłoś
lu_bella Re: Szykaną do kobiet 07.09.09, 08:18 Na zakończenie, bo niestety dla mnie jesteś niedojrzała :( Dzięki obowiązkowym szczepieniom nie mamy do czynienie z wieloma chorobami. Oczywiście coraz częściej są mamuśki, które traktując dzieci jak własność kombinują jak koń pod górę i wymyślają różne argumenty przeciw szczepieniom. Nie zmienia to faktu, że dzięki nim pewne choroby znamy tylko z literatury. To co Ty nazywasz przymusem, ja nazywam obowiązkiem. I wiem doskonale, że większość chorób jest do wczesnego wykrycia. Niestety ludzie bagatelizują badania o których można przeczytać nawet w kolorowych gazetach. Ale skoro ( wiem, ze się powtarzam ) badanie mające na celu wykrycie choroby narażającej zdrowie a nawet życie kobiety to dla Ciebie zdejmowanie gaci i szopka dla "oglądających" to nie widzę sensu dalszej dyskusji. P.S. Mam koleżankę na ginekologii onkologicznej i jakoś nie ma tam chorych na raka kobiet zachwyconych poszanowaniem ich wolności wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: Szykaną do kobiet 07.09.09, 18:47 lu_bella, tekstem o niedojrzałości pokazałaś jaka jesteś żałosna. Wszystkie społeczeństwa w historii prędzej czy później dążą do wolności (cokolwiek to znaczy), w tym do wolności jednostki. Tym właśnie się wyróżniamy od różnych totalitaryzmów, niewolnictwa. Ty natomiast bredzisz, że dojrzałość polega na odebraniu prawa wyboru, choć nawet w Konstytucji masz zagwarantowane prawo do decydowania o życiu osobistym. Powiedz mi w takim razie, z jakiego powodu za wszelką cenę chcesz innych uszczęśliwić na siłę? Nawet wbrew ich woli? Masz syndrom boga? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Szykaną do kobiet 07.09.09, 08:27 Umiesz czytać ze zrozumiem? Lu_bella pisała o swojej kuzynce,która akurat nie zachorowała na serce czy cukrzycę tylko na chorobę kobiecą,akurat zresztą tego dotyczy wątek a nie chorób serca.Przykro mi,że zwykłe badanie traktujesz na poziomie przerażonej nastolatki z Bravo-girl,która za nic nie pójdzie do ginekologa,wydaje mi się,że masz chyba sporo więcej lat od rzeczonej nastolatki? Generalnie do każdego badania trzeba się rozebrać mniej lub bardziej- w czym problem? Może zarządzimy jeszcze ( w ramach akcji "Rodzić po ludzku' ) możliwość wyboru rodzenia w majtkach (dla tych bardziej wstydliwych) i bez. Czemu w ogóle jest przymus ściągania majtek na porodówce? Wiecie ile kobiet się wstydzi? Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: Szykaną do kobiet 07.09.09, 18:35 gazeta_mi_placi, trollu, a lekcje już odrobiłeś? Odpowiedz Link Zgłoś
lu_bella Re: Szykaną do kobiet 08.09.09, 08:32 ewelina_1 napisała: > gazeta_mi_placi, trollu, a lekcje już odrobiłeś? Gazeta ma rację :D A twoja niedojrzałość to nazywanie badania ginekologicznego zdejmowaniem gaci. DOTARŁO ??? Przypomnij sobie, a może wiedz, że są szczepienia obowiązkowe dla dzieci, jest obowiązek szkolny, a kiedyś były obowiązkowe rtg płuc. Od kiedy gruźlica nie jest plagą, zaniechano zdjęć. Więc jeśli kiedyś zmniejszy się populacja kołtunów i kobiety bez żenady pójdą dbać o swoje zdrowie, to i "przymusu" nie będzie. P.S. Rozmawiałaś kiedyś z kobieta chorą na zaawansowanego raka szyjki macicy, albo raka piersi ??? ( pytanie czysto retoryczne ;P ) I jeszcze jedno. Rodziłaś w majtkach, a może zamierzasz rodzic w pantalonach z nóżką na nóżce ? Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: Szykaną do kobiet 08.09.09, 18:50 Uwielbiam te lzawe argumenty prosto z noweli, skierowanie do emocji, typu "czy rozmawialas z umierajaca na raka kobieta?" - tak, rozmawialam, wielokrotnie, z racji zawodu. Z umierajacymi na raka prostaty mezczyznami tez. I co z tego? A jak juz mowa o rodzeniu - pamietasz jak dawniej sie rodzilo? Przypomne. Oddzial porodowy zamkniety dla odwiedzin, z mezem mozna bylo najwyzej potajemnie pogadac przez okno w kiblu albo rzucic mu karteczke. Zbiorowa sala porodowa, nawet bez parawanow, gole kobiety lezace rzadkiem jak w chlewiku - na plecach, z rozlozonymi nogami. Personel rzucajacy teksty typu "jak chlopu dawala to nie plakala". Wstawanie i poruszanie sie bylo zabronione. Picie tez. Zadnych wlasnych ciuchow, zadnych majtek. Kobiety po porodzie snujace sie po oddziale w szmatlawych koszulinach do pepka, z golymi tylkami i peczkami ligniny miedzy nogami. Prysznice czynne przez 2 godziny dziennie. Nie wolno bylo przebywac z dzieckiem - przynosili co 3 godziny na 5 minut, wczesniej nakarmione butelka by sie nie darlo. Oczywiscie to wszystko bylo motywowane dobrem matek i dzieci "bo zakazenie". Odpowiedz Link Zgłoś
lu_bella Re: Szykaną do kobiet 08.09.09, 19:24 sabinac-0 napisała: > Uwielbiam te lzawe argumenty prosto z noweli, skierowanie do emocji, typu "czy > rozmawialas z umierajaca na raka kobieta?" - tak, rozmawialam, wielokrotnie, z > racji zawodu. Z umierajacymi na raka prostaty mezczyznami tez. I co z tego? Chyba za małe obłożenie macie i stąd ta presja na badania prostaty :> > > A jak juz mowa o rodzeniu - pamietasz jak dawniej sie rodzilo? Pamiętam. > Przypomne. > Oddzial porodowy zamkniety dla odwiedzin, z mezem mozna bylo najwyzej potajemni > e > pogadac przez okno w kiblu albo rzucic mu karteczke. Za to teraz to kobieta nawet przespać się nie może, bo całe autobusy rodziny zwalają się do szpitala BO WOLNO !!! Babki, ciotki, szwagry no i dzieci ile wlezie :/ Zbiorowa sala porodowa, > nawet bez parawanow, gole kobiety lezace rzadkiem jak w chlewiku - na plecach, > z > rozlozonymi nogami. Nie wiem gdzie rodziłaś, ale ja takich widoków nie widziałam. MNie golenie, ani lewatywa ZUPEŁNIE nie przeszkadzały :D Golę się na co dzień. Jest to bardziej higieniczne, więc do porodu idealne :D A kupkę wolałam zrobić na kibelek, a nie na łóżko porodowe. Personel rzucajacy teksty typu "jak chlopu dawala to nie > plakala". A i teraz rzuci, jak się nie może dogadać z histeryczką. >Wstawanie i poruszanie sie bylo zabronione. Picie tez. Teraz też czasami jest. Zadnych > wlasnych ciuchow, zadnych majtek. Kobiety po porodzie snujace sie po oddziale w > szmatlawych koszulinach do pepka, z golymi tylkami i peczkami ligniny miedzy > nogami. Prysznice czynne przez 2 godziny dziennie. Może Ty w ZSRR rodziłas ?? Nie wolno bylo przebywac z > dzieckiem - A może poprostu nie było warunków przebywać z dzieckiem. przynosili co 3 godziny na 5 minut, wczesniej nakarmione butelka by > sie nie darlo. Dla mojej sąsiadki największe nieporozumienie to dziecko cały czas przy matce i presja karmienia piersią. > Oczywiscie to wszystko bylo motywowane dobrem matek i dzieci "bo zakazenie". No tak.........TERAZ TO ZAKAŻEŃ nie ma ??? HA HA HA HA Nie rozśmieszaj mnie.Teraz to 1/3 rodzi się zakażona GBS. No tak...a skąd oni wiedzą ??? :O Ano stąd, że kobiety w ciąży robią sobie badania w tym kierunku. I to chyba każda świadoma :P > Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: Szykaną do kobiet 09.09.09, 17:34 Widze ze rozmawiamy o roznych sprawach. Zakazenia byly, sa i beda, skoszarowanie tego nie poprawia wiec zostawmy temat. Warunki ktore opisalam dotycza czasu moich studiow, ja rodzilam pozniej, gdy zaczynaly juz zachodzic zmiany dzieki akcji "Rodzic PO LUDZKU" ktorej zasadnosc, jak widze, kwestionujesz. Co do slynnego "nie bylo warunkow" - sale sie nie zmienily a warunki sie pojawily, raczej nie bylo checi. Lubisz lewatywe, rzecz gustu, nie postuluj jednak o przymusowa lewatywe dla wszystkich, zwlaszcza ze z medycznego punktu widzenia jest zbedna. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: Szykaną do kobiet 08.09.09, 22:28 lu_bella, gazeta_mi_placi to troll który ma świetną zabawę w pisaniu takich tekstów. Reszta twoich wypocin to efekt tego, że wypowiadasz się na tematy zbyt trudne dla ciebie. Z tekstem "zdejmowanie gaci" spotkałam się już u kilkunastu osób. Ale u ANI JEDNEJ (u mnie też) nie było to w kontekście samych badań ginekologicznych, na które chodzisz sama, a jedynie w przypadku przymusowych badań pod rygorem utraty pracy. Osoby, które choć trochę potrafią myśleć widzą tu kolosalną różnicę. Szczepienia mają inny sens - chronią przed epidemią groźnej choroby, bo mimo ogromnego postępu medycyny są choroby które trudno się leczy jak np. czarna ospa. Obowiązkowy rtg płuc był reliktem z poprzedniego systemu, a zrezygnowano z niego z trochę innych powodów niż podajesz. Ale nawet ponowne wprowadzenie byłoby łatwiej uzasadnić niż przymusowa cytologia i mammografia, bo kaszląc czy kichając nikogo rakiem piersi czy szyjki macicy nie zarazisz. Więc jeśli kiedyś zmniejszy > się populacja kołtunów i kobiety bez żenady pójdą dbać o swoje zdrowie, to i " > przymusu" nie będzie. jak czytam takie teksty jak twoje to mam wątpliwości czy liczba kołtunów kiedykolwiek spadnie. Zadałam ci pytanie, za kogo siebie uważasz, że koniecznie chcesz za innych decydować, co mają robic z własnym życiem? A może dla takich jak ty wprowadzić przymus leczenia psychiatrycznego? Aby wyleczyć ciebie z chęci uszczęśliwiania innych na siłę? > Rozmawiałaś kiedyś z kobieta chorą na zaawansowanego raka szyjki macicy, albo r > aka piersi ??? ( pytanie czysto retoryczne ;P ) Nie, nigdy nie rozmawiałam i takich nie widziałam. W ogóle nie wiem co to śmierć bliskiej osoby i pogrzeb, bo moja rodzina jest nieśmiertelna. Jak w filmie "Nieśmiertelny". Żyjemy od setek lat, sami nawet już nie wiemy jak długo. Odpowiedz Link Zgłoś
lu_bella Re: Szykaną do kobiet 09.09.09, 08:34 Kończę dyskusję... Ja się badam. Skoro mam odruch dbania o ta sferę życia nie przeszkadza mi jak się to nazywa. Ty ewidentnie masz w tej sferze kompleks. Ale to twój problem Ewelino ( kolejny raz potwierdziło się, że moja awersja do tego imienia nie jest bezpodstawna ;D ) Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Szykaną do kobiet 02.09.09, 19:39 Załóż forum przeciwko krzykaczom forumowym. Dziecko neostrady? Odpowiedz Link Zgłoś