marianna32
12.01.04, 23:45
Lekarz zdiagnozował u mnie zapalenie gruczołu Bartholina - od 2 miesięcy 5
razy "puchła" mi warga sromowa, strasznie bolało, potem robił się mały guzek,
wielkości groszku i potem cała sprawa, po dwóch dniach znikała. Lekarz kiwa
głową, daje mi antybiotyki, każe robic podmoczki z rivanolu i... tyle. Tylko
mi się to pojawia coraz częściej, a na pewno nie ma to nic wspólnego z
niewłaściwą higieną czy przeziębieniem. Nie jestem pewna czy on to dobrze
zdiagnozował ? Bo w encyklopedii medycyny jest napisane, ze gruczoł
Bartholina umiejscawa sie w dolenj częsci większych warg sromowych, podczas,
gdy u mnie jest to u góry. Miałyście coś takiego? I czy to musi tak boleć. I
jak to wyleczyłyście?
Marianna