Witam,
moja dziewczyna od dwóch lat zażywała Harmonet. Wedle opinii ginekologa to
środek antykoncepcyjny tyleż skuteczny co nieszkodliwy (na ile lek hormonalny
może naprawdę być nieszkodliwy - nie wiem). Od pewnego czasu, mimo braku
jakichś konkretnych niepokojących objawów, ona zaczęła jednak obawiać się, że
konsumowane regularnie hormony zrobią jej krzywdę. Chce przerwać i uważa, że
wystarczy nam stosowanie prezerwatyw i omijanie "niebezpiecznych" dni przy
pomocy kalendaża.
Trochę jej się nie dziwię, po dwóch latach łykania hormonów sam bym się
pewnie czuł jak enerdowski lekkoatleta. Z drugiej strony dzieci póki co - tu
się zgadzamy - mieć nie chcemy. A wszelkie naturalno-mechaniczne metody,
wedle tego co wiem to murowany sposób na zdrowego potomka. Zagroziłem
strajkiem.
Proszę bardzo o szczerą odpowiedź - czy długotrwałe zażywanie środkó
antykoncepcyjnych jest NAPRAWDĘ bezpieczne i mogę moją dziewczynę uspokoić,
czy też ona powinna zrobić przerwę, a więc - trudno się mówi - pozostają nam
spacery i kino?
pozdrawiam
Katz