To juz chyba 4-ty rok

tonu orungalu, ketonazolu,flumyconu, clotrimazolu,
nystatyny, gynalginu, pimafucortu, natamacyny, lactovaginalu, sama nie
pamietam czego jeszcze iNIC NIE DZIAŁA, juz nie spie, rycze po nocach i zyc
sie odechceiwa, posiewy wskazuje ze wszystkie te grzyby wrazliwe i NIC, nie
jem slodyczy, pije citrosept (od tygodnia z nowa nadzieja) myje sie tylko
plynem do higieny intymnej, zrezygnowalam z tamponow i podpasek na rzecz
bawelnianej waty, co jeszcze zrobic??? moze AUTOSZCZEPIONKA? POMOCY!!!!!