Dodaj do ulubionych

Zapach (zapaszek) ciała...

07.02.10, 19:06
No cóz, śmierdzę. Po prostu smierdze, nie da sie ukryc. Ostatnio
przebywam w szpitalu i zauwazyłam ze to sie jeszcze nasiliło. Myje
sie oczywiscie, depiluje miejsca intymne i pachy, uzywam
dezodorantu. Zmieniam wkładki. Ostatnio zmieniam tez majtki w ciagu
dnia(i na noc). A "zapach" zostaje, przechodza nim ciuchy tak ze nie
nadazam z praniem.Pot tez zbyt szybko przechodzi na ciuchy, moim
zdaniem. No kurde, co moge jeszcze zrobic? To mnie zawstydza. Mam
wrazenie ze moj zapach ciała zaczał byc bardziej wyczuwalny po 30
r.życia, a teraz zrobił sie niezbyt przyjemny://
Obserwuj wątek
    • Gość: ola Re: Zapach (zapaszek) ciała... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.02.10, 19:08
      czy otoczenie ma podobne odczucia czy to twoje subiektywne wrażenie?
      • gotycka_katedra Re: Zapach (zapaszek) ciała... 07.02.10, 19:15
        ha, nikt mi jeszcze nic nie powiedział, ale moze byc tak, ze po
        prostu nie wie jak. Poprosiłam nawet jedną osobe ze gdyby wyczuła
        cos ode mnie, to ma mi powiedziec:] Ale obawiam sie ze
        niekoniecznie to zrobi. Ja to czuje w kazdym razie, szczegolnie
        wtedy kiedy jest sytuacja ze wchodze do pokoju alb wychodze i mam
        wrazenie(czuje to ) ze zostawiam po sobie nieswiezy zapaszek, tak
        jak niektore kobiety pozostawiaja za soba mgiełke perfumów(perfum?).
        • Gość: ola Re: Zapach (zapaszek) ciała... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.02.10, 20:01
          przecież nie proś jednej przypadkowej osoby z pracy, tylko matke, ojca, męza
          • Gość: koko Re: Zapach (zapaszek) ciała... IP: 82.160.71.* 07.02.10, 20:19
            hmm... mam to samo! Mogę się umyć, posmarowac antyperspirantem a zaraz czuje w
            pracy jak śmierdzę. Myję się codzinnie, i jeżeli chodzi o sprawy intymne to
            używałam różnych środków i nawet szarego mydła bo miało być najlepsze i jakby
            hmm.. to powiedzieć dupa blada smile Przynajmiej mój mąż mówi mi że coś sobie
            ubzdurałam ale naprawdę nie czuję się komfortowo. Dodam tylko ze jak stresuje
            się to strasznie się pocę w tym momencie. Przepociłam wiele bluzek i teraz tylko
            je nałożę po praniu to śmierdzą. Hmm... może powinnam mieć ciuchy jednorazowe.
            Pół żartem ale wszystko całkiem serio. Pozdrawiam.
            • deszcz.ryb Re: Zapach (zapaszek) ciała... 08.02.10, 13:44
              Jak na moje to to jest jakaś obsesja. Skoro nawet mąż ci mówi, że nie śmierdzisz, to NIE śmierdzisz. To samo z bluzkami - nie jest możliwe to, że one śmierdzą nawet po praniu [no, chyba, że pierzesz je w samej wodzie, albo ich niedopierasz, wtedy mają prawo śmierdzieć]. Ja bym na twoim miejscu udała się do jakiegoś psychiatry/psychologa.
          • gotycka_katedra Re: Zapach (zapaszek) ciała... 07.02.10, 20:46
            Gość portalu: ola napisał(a):

            > przecież nie proś jednej przypadkowej osoby z pracy, tylko matke,
            ojca, męza


            a dlaczego zaraz zakladasz ze to była przypadkowa osoba?
    • Gość: Bety Re: Zapach (zapaszek) ciała... IP: *.radom.vectranet.pl 07.02.10, 20:24
      A może trzeba zmienić sobie menu? Przecież z potem wydalamy różne zapachy
      np."cebulowe, czosnkowe, " To głównie pachniemy potem ,nie bierze się to z
      księżyca , tylko z przemiany materii.
      Ale są też niektóre choroby, co objawiają się przykrym zapachem ciała i wtedy
      tylko lekarz pomoże
    • kozica111 Re: Zapach (zapaszek) ciała... 08.02.10, 13:29
      Jedz pietruszke i kup sobie tabletki z chlorofilem.
      • evee1 Re: Zapach (zapaszek) ciała... 09.02.10, 00:55
        I nos tylko bluzki z wlokien naturalnych, ewentualnie z niewielkim
        dodatkiem lycry.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka