Dodaj do ulubionych

Dziewictwo a petting

29.02.04, 15:57
Może troszkę nie pasuję do forum bo jestem facetem ale mam pytanko? Ostatnio
podczas igraszek z moją partnerką było tak fantastycznie że wszedłem palcem
do środka. I mam pytanie czy można podczas takich igraszek nie przerwać błony
dziewiczej. Pytam bo w sumie sam jestem prawiczkiem i nie mam doświadczenia w
tych sprawach. Tzn. igraszki sprawiają mi radość tak samo jak mojej
ukochanej, ale nie chcielibyśmy aby ten "klejnot natury" jakim jest
dziewictwo prysł podczas igraszek, tylko podczas tego pierwszego prawdziwego
razu. Dlatego pytam. Czytałem kiedyś że błona jest około 2-3 cm od wejścia,
ale skoro ja miełem, cały palec w środku to napewno przedarłem się za (a może
nie). I nawet mówiłem jej że poczułem tak jakby przewężenie gdy miałem go
środku. Wiem że błona nie musi całkowicie zasłaniać wejścia bo może być
swoistym "półksięzycem" (i takie coś włąsnie odczułem), Wiem też że pozwala
się rozciągać. Czy więc możliwe jest że podczas igraszek zachowałem jednak
jej dziewictwo? Skoro ona była rozluźniona, było wilgotno i nie czuła bólu. A
po wszystkim nie było krwi. Pytam bo naprawdę nie chcę aby straciła
swój "klejnocik" w taki sposób. Nie chcę jednak rezygnować z naszych
przyjamności bo bardzo nas taka forma satysfakcjonuje (na razie). Chcemy
zacząć normalne współżycie gdy będą odpowiedznie warunki. Dodam że w sumie
chyba bardziej mnie zależy na tej odpowiedzi niż jej. Bo ona jest zadowolona
że do tego doszło. Bardzo ją kocham i nie chcę czegoś przez przypadek zepsuć.
Proszę o opinię w tej sprawie?
Obserwuj wątek
    • lilith76 Re: Dziewictwo a petting 29.02.04, 20:54
      porównaj swój palec do tamponu... a przecież ich używa. błona może być odrobinę rozciągnięta
      a teraz z innej strony - dziewictwo to nie kawałek błonki, tylko pewien stan emocjonalny, doświadczenie. jedna dziewczyna uprawia petting i różne formy seksu bez wchodzenia penisa i nazywa się dziewicą, inna zrobiła to raz i potem żyła w celibacie, ale dziewicą nominalnie już nie jest. która jest nią na prawdę? czy aby nie fetyszyzujecie tego? w końcy wasze życie seksualne kwitnie w najlepsze smile))
      powodzenia i aby "pierwszy raz" był ciekawy i umacniający wasz związek.
    • abacosun Re: Dziewictwo a petting 29.02.04, 22:39
      Po pierwsze:
      "Skoro ona była rozluźniona, było wilgotno i nie czuła bólu. A
      > po wszystkim nie było krwi. "
      To o niczym nie świadczy, ponieważ ja przy "pierwszym razie" też nie czułam
      bólu, ani nie było krwi. To nie jest regułą...
      A po drugie:
      To utrata dziewictwa nie wiąże się z utratą błony dziewiczej, tylko z odbyciem
      się stosunku. Twoja dziewczya będzie dziewicą do tego "pierwszego razu" bez
      względu na to czy z błoną czy bez...
      Pozdrawiam
    • amaruuu Re: Dziewictwo a petting 01.03.04, 10:22
      Dziewictwo to nie kwestia błony dziewiczej...!!!! To tylko jakaś skórka między
      nogami.Dziewictwo to fakt, czy kobieta współżyła płciowo czy nie. Niektóre
      kobiety rodzą się bez błony, inne tracą ją w wieku już np. 10 lat na wf-ie,
      przy robieniu szpagatu, aerobiku itd. Bez przesady....niektóre tracą ją przy
      wizycie u ginekologa, gdy trzeba zbadać wziernikiem..ale nadal są dziewicami....
      • mantis77 No to znowy ja 02.03.04, 15:45
        Czyli mam rozumieć, że nie jest ważne jak się straci dziewictwo tylko żeby było
        fajnie i żbyśmy oboje czuli się dobrze? Pytam bo ja mam takie dylematy czy
        lepiej to stracić tak "normalnie" czy jeśli będzie to np. palcem (mimo że
        będzie fajnie) to będzie źle. Moja dziewczyna gdy gadaliśmy mówi że ona lubi to
        co robię i wcalenie musi to być tak normalnie. Ale ja się zastanawiałem czy
        wtedy facet nie traci na swej "męskości" kiedy zrobi to inaczej. Mimo że ona
        przeżywa wtedy orgazm. Co dziewczyny na to powiecie. Moze ja sobie stwarzam
        problemy i wogóle nie powinienem się przejmować? No i co z tą "męskością"? Czy
        facet uprawiający miłość francuską z kobietą czy też petting jest
        równie "męski"?
        • lilith76 Re: No to znowy ja 02.03.04, 16:06
          a to podobno kobiety lubią plątać i gmatwać wink
          "pierwszy raz", czyli pełny stosunek seksualny zawsze jest jakimś ważnym
          wydarzeniem w życiu kobiety. jeśli był poprzedzony okresem pettingu i miłości
          francuskiej kobiecie łatwiej jest wejść na ten kolejny poziom, bo zna ona swoje
          ciało, jego reakcje.
          wiekszość facetów była by dumna, że daje swojej kobiecie przyjemnosć i orgazm,
          bez względu na formę. możesz więc czuć się mężczyzną. pamiętaj też, że dla
          kobiet równie ważna jest więź psychiczna i poczucie że facet dba o jej
          potrzeby - bez tego orgazm na nic się zdaje. spora grupa kobiet nie odczuwa
          orgazmu pochwowego lub zabiera jej długie miesiące odnalezienie go. w takim
          przypadku tylko idiota nie czułby się mężczyzną, jeśli może zaspokoić swoją
          dziewczynę w inny sposób.
          jeśli cię kocha to będzie szukała zadowolenia przy tobie na różne sposoby i nie
          będzie dla niej ważne czy dokonał tego twój penis, palec, język, czy głos.
        • blodymarry Re: No to znowy ja 02.03.04, 20:12
          Przeczytaj uważnie co dziewczyny piszą!!!!!!!

          "Czyli mam rozumieć, że nie jest ważne jak się straci dziewictwo tylko żeby było
          > fajnie i żbyśmy oboje czuli się dobrze? Pytam bo ja mam takie dylematy czy
          > lepiej to stracić tak "normalnie" czy jeśli będzie to np. palcem "

          Dziewictwa nie można stracić jak to nazywasz "normalnie" albo palcem, dziewctwo
          twaci się TYLKO I WYŁĄCZNIE PODCZAS STOSUNKU PŁCIOWEGO!!! Czyli przez włożenie
          penisa mówiąc prościej, twoja dziewczyna nie straci dziewictwa palcem nawet
          gdyby miała kilka orgazmów pod rząd.

          A jeżeli przeżywa orgazm to należy się cieszyć smile, facet na pewno nie traci na
          męskości doprowadzając kobietę do orgazmu w innym sposób niż stosunek

        • zalotnica Re: .......... 03.03.04, 02:29
          mantis77 napisał:

          >czy jeśli będzie to np. palcem (mimo że będzie fajnie)
          > było tak fantastycznie że wszedłem palcem do środka.

          wiesz, dobrze byloby, abys te palce z pazurami schowal sobie do kieszeni, sorry
          • lilith76 Re: .......... 03.03.04, 09:25
            zalotnica, nic nie wiesz o jego stosunku do higieny więc wstrzymaj się z tymi
            uwagami.
            tobie czasami trudno dogodzić. jednemu mam nadzieję sie udało.
            • zalotnica Re: .......... 03.03.04, 12:18
              lilith76 napisała:

              > zalotnica, nic nie wiesz o jego stosunku do higieny więc wstrzymaj się z tymi
              > uwagami.
              > tobie czasami trudno dogodzić. jednemu mam nadzieję sie udało.

              Tak, wystarczy poczytac na tym forum te ciagle blagania
              do P. Doktor o pomoc, a przeciez kazdy sie myje , prawda ?
              ...a tak do Twojej wiadomosci, do mnie nikt z pazurami nie startowal,
              a wymagajaca, owszem jestem i kazdej z was zycze znalezienie tego
              jedynego na cale zycie...
    • mantis77 I jeszcze raz ja 03.03.04, 11:49
      No ok z powyższych postów rozumiem że nie mam się przejmować i że skoro nam
      obojgu sprawia to przyjemność to jest w porządku. Nie rozumiem jednak jak
      podejść do tematu dziewictwa. Bo skoro dziewczyna miała już orgazm i ma za sobą
      przeżycia erotyczne to psychicznie już nią nie jest. Jeżeli straci błonę to
      biologicznie też już nie jest, więc nie rozumiem stwierdzenia że póki nie
      będzie miała pełnego stosunku to jest dziewicą. Hmmmm zawiłe to jak dla mnie.

      Zalotnico co masz na myśli żeby trzymać łapy przy sobie. Jestem z moją
      dziewczyną 8 miesięcy i wiem kiedy mówi mi nie i czegoś nie chce. A nasze
      igraszki są za obupulną zgodą i mówiła mi że sprawia jej to przyjemność. To
      dlaczego mam się powstrzymywać i rezygnować ze wszystkiego?

      No a co z tą męskością?
      • zalotnica Re: I jeszcze raz ja 03.03.04, 12:21
        mantis77 napisał:
        > Zalotnico co masz na myśli żeby trzymać łapy przy sobie. Jestem z moją
        > dziewczyną 8 miesięcy i wiem kiedy mówi mi nie i czegoś nie chce. A nasze
        > igraszki są za obupulną zgodą i mówiła mi że sprawia jej to przyjemność. To
        > dlaczego mam się powstrzymywać i rezygnować ze wszystkiego?
        >
        > No a co z tą męskością?

        Jestes mezczyzna , czy nie ...? dziewczyny bowiem tez maja pazury, prawda ?
        • mantis77 Odkryję trochę siebie 03.03.04, 12:53
          No więc teraz napiszę trochę o nas. Zresztą kiedyś już tu pisałem na tym forum
          ale w innym temacie. To było jakieś pół roku temu. Ale nie ważne. Dlaczego mnie
          to wszystko nurtuje. Otóż oboje z moją dziewczyną jesteśmy niepełnosprawni.
          Jeździmy na wózkach. Ale to nam w nie przeszkadza w zabawach erotycznych.
          Problem polega na tym że mamy różne choroby i ona odczuwa wszystko tak jak
          pełnosprawna kobieta, ja niestety nie. Tzn. spoko mogę wejść w nią
          moim "maluszkiem" (bo jest sztywny i jest OK) ale ja tego nie będę odczuwał.
          Wszystko jest z nim cacy ale z powodu braku przepływu sygnałów nerwowych nie
          odczuję tego wszystkiego co sprawny facet. Ze względu na niepełnosprawność
          odpadają też niektóre pozycje rodem z kamasutry. Dlatego zaczęliśmy "zabawę" od
          innej strony. Moja ukochana mówi, że to nawet lepiej bo czuje się bezpieczniej
          bo przecież robiąc to palcem lub językiem odczuwam co robię, daję przyjemność
          jej i sobie. Natomiast robiąc to "maluszkiem" nie odczuwałbym tego i gdyby
          powiedziała np. że mam głębiej czy bardziej w lewo czy cokolwiek to robiąc
          jakieś posunięcia nie wiedziałbym na 100% czy jest tam OK. Ale nie chcę żeby z
          tego powodu nie mogła przeżywać tego co wszystkie inne sprawne dziewczyny.
          Dlatego pytanie o męskość itp. Jedna z was napisała, że to może być dobry
          początek i chyba to mnie najbardziej ucieszyło. Bo chyba faktycznie jeśli za
          jakiś czas spróbujemy "normalnie" to moja Misia już nie będzie się tak obawiać
          bo już będzie miała doświadczenie jak to jest gdy jestem w niej czym kolwiek.
          Nie chciałem jednak aby straciła dziewictwo nie jako w przedbiegach. No ale
          widzę że to nie ma znaczenia i jestem spokojniejszy. A co do męskości to chyba
          ważne że jej się podoba?

          Ciekawe co teraz sobie o mnie pomyślicie i jakie macie podejście do
          problemu "sex-niepełnosprawni"?
          • wanilia33 Re: Odkryję trochę siebie 03.03.04, 13:27
            No to teraz wreszcie zrozumialam skad Twoje wątpliwosci smile
            I odpowiem Ci tak.
            To co się między Wami dzieje jest tylko Wasze, to jest Wasza magia i od Was
            tylko zależy jak ja oceniacie i jak co nazywacie. Jesli umiecie ze soba
            rozmawiac, jesli jest Wam razem dobrze to tylko i wyłącznie Wasza sprawa jest
            ocenianie tego. Twoja troska o dobro dziewczyny jest wystarczającym dowodem
            Twojej meskosci. Dzieki stopniowemu wzajemnemu poznawaniu sie, dzieki uwaznemu
            i pelnemu miłości obserwowaniu swoich reakcji i odpowiadaniu na swoje potrzeby
            zbudujecie taki sposob współżycia jaki będzie dla Was najlepszy, jaki da Wam
            najwiecej satysfakcji i wzmocni Wasz zwiazek. Powiem Ci jeszcze jedno
            (szczerosc za szczerosc wink "moj pierwszy raz" (a w zasadzie proba, bo w koncu
            do niczego nie doszlo) byl calkowicie nieudany poniewaz nie znalam wtedy
            swojego ciala ani swoich reakcji, nie znalam tez jeszcze potrzeb i reakcji
            swojego partnera (z ktorym jestem do dzis). Dopiero po wielu miesiacach
            takich "zabaw" wink sprobowalismy po raz kolejny i bylo cudownie. Ciagle sie od
            siebie uczymy i ciagle budujemy nasz zwiazek tak w sensie psychicznej wiezi jak
            i kontaktow fizycznych. Mysle ze z Wami moze byc podobnie i tego tez z calego
            serca Wam zycze.
            Bez wzgledu na to czy w trakcie pieszczot, czy przypadkiem w czasie cwiaczen
            (bo i tak sie zdarza) kobieta straci ta nieszczesna wink blonkę, pierwszy pelny
            stosunek jest wyjątkowym przezyciem dla obojga partnerow i to wlasnie to
            przezycie jest moim zdaniem istota "utraty dziewictwa". Pozdrawiam
    • mantis77 Dlaczego?? 05.03.04, 13:54
      Dlaczego tak mało kobiet wypowiada się na temat seksu z niepełnosprawnym
      facetem. Czy Facet na wózku może być męski?

      P.S. Dzięki za dotychczasowe odpowiedzi ale chciałbym wiedzieć jaka jest opinia
      większej ilości kobiet.
      • wanilia33 Re: Dlaczego?? 05.03.04, 18:43
        Wiesz, nie obraz sie ale uwazam że tu nie za bardzo jest co komentowac. Masz
        takie samo prawo do seksu jak kazdy czlowiek, a Twoja meskosc moga potwierdzic
        tylko Ci, ktorzy Cie znaja. Wozek nie ma tu absolutnie nic do rzeczy. Wiem, bo
        znam paru fajnych i bardzo meskich facetow na wozkach smile i paru bardzo
        niemeskich facetow, ktorzy z wozkiem nic wspolnego nie maja.
        Moim zdaniem kontrowersje moga zaczynac sie w przypadku osob uposledzonych
        umyslowo, ktore tez maja potrzeby seksualne, o czym wszyscy staraja sie
        zapomniec. To rzeczywiscie jest trudna sprawa bo: duże ryzyko wykorzystania
        seksualnego, problem rodzicielstwa, zawierania zwiazkow, odpowiedzialnosci itd.
        Przypuszczam ze wiele dziewczyn wcale juz nie wchodzi w ten watek i nie
        przeczytalo Twojego pytania, stad ich milczenie. Jesli koniecznie chcesz
        uslyszec więcej opinii to zaloz oddzielny watek na ten temat na przyklad na
        forum kobieta.
        Pozdrawiam smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka