aankaa1
10.03.04, 14:10
Od paru miesięcy mam przez parę dni (do 8-10 dni) po miesiączce brzydkie
brązowe, choć ostatnio i różowe plamienia. Odkąd pamiętam mam też plamienia
przed miesiączką, kiedyś były rzadkie, raz na dzień-dwa, teraz i to się
nasiliło i plamienia przedmiesiączkowe są jakby delikatnym krwawieniem i
zaczynają się trzy-pięć dni wcześniej.
Byłam u lekarza, zrobił USG. Mięśniaków i torbieli brak. Na szyjce niewielka
nadżerka, smaruje to Solcogynem.
Ale z usg w 19 dc grubość endometrium wynosiła 14 mm, w 7 dc - 7mm.
Zapisał Lutenyl. Brakuje mi progesteronu, ale trochę mnie niepokoi ta grubość
endometrium, w karcie zresztą widziałam przy zapisie wykrzykniki i nie wiem
czy niedobór progesteronu może być wytłumaczeniem grubości endometrium. Czy
przez pozostałe do miesiączki dni jeszcze się nie zwiększy. 14 mm to podobno
granica normy. Lekarz mówi, że gdyby było 16 mm można by było się niepokoić i
skierowałby na wyłyżeczkowanie ale teraz lutenyl wystarczy.
Z tym, że raz wypisał receptę na 1 opak. 1xdziennie, potem powiedział, że
trzeba to poleczyć ze trzy miesące i brać 2 tabletki dziennie. Potem się
wycofał i wrócił di 1xdzień. Sama nie wiem.
Aha, jednocześnie mam problemy z cerą, wypryski niezależnie od dnia cyklu.
I jeszcze czy takie problemy nie oznaczają jednoczesnie trudności w zajściu w
ciążę? Poczekać na zakończenie leczenia czy można spróbować zajść niezależnie?
Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam