Dodaj do ulubionych

Dieta Adama i Ewy

IP: 217.76.112.* 27.06.10, 11:47
Na ten artykul powinni zareagowac grubi wszelkich rozmiarow. "Jak to tyjemy od braku ruchu i nadmiaru jedzenia? Przeciez tyje sie od chorob. My jemy jak ptaszki, jeden maly posilek dziennie, to w gnach mamy tycie, tarczyca zle dziala". Nikt sie nie przyzna, ze zanim rozpoczal ta dwudniowa diete to jadl kilogramy na kazdy posilek i wroci do tego juz jutro, gdy ta dieta mu sie znudzi. Czekoladka w szafie juz czeka i cichutko nawoluje... Ja tez walcze z paroma kilogramami nadwagi ale nie oszukuje sie genami. Byle pare tygodni za granica, gdzie jadlem sporo morskiego jedzenia i widze ze kilka kilo stracilem. Teraz walczeo utrzymanie tego przyczulku dochudzania a pozniej atak na nizsza wage.
Obserwuj wątek
      • oloros Re: Dieta Adama i Ewy 27.06.10, 22:14
        bardzo dobry artykul
        z tym ze idzie o omega 3 a nie omega -6
        trzeba dodac ze wysulek fizyczny i praca miesni uruchamia ogromna
        ilosc hormonow - miesnie ktore stanowia - nawet do 60 procent masy
        czlowieka sa jedna wielka fabryka roznych zwiazkow i dzisiaj powoli
        odrywamy ich wielki wplyw na przyspieszenie no procesow
        metabolicznych
        po rannym wysilku fizycznym pobudzenie metabolizmu trwa nawet 10
        godzin - nie tylko spalasz kalorie w czasie biegu, jazdy rowerem ale
        i po jego zakonczeniu - a jest to tylko jeden z aspektow sprawy
        niezwykle sa wynika badania wplywu wysilku fizycznego na psychike
        ludka itd itd
        tylko co z tego kiedy w sklepie na rogu moge kupic same smieci -
        doslownie smieci
        malo tego na wysokosci oczu mojego dziecka sa tylko batony tuz przed
        kasa - itd otd
        a jestesmy tacy jak jemy ajemy to co mozemy kupic
        tak przynajmniejjest nakczesciej
        oczywiscie ja tego nie robie - ale coraz trudniej kupic cos co nie
        jest zatrute , przetworzone
        stad ochrona srodowiska urasta poza dieta i wysilkiem fizycznym do
        trzeciego czynnika - moze decydujkacego
      • Gość: biolog Nie licz na to! IP: *.gar.clearwire-wmx.net 11.07.10, 00:34
        Nie licz na to, że w GW piszą ludzie, znający się na rzeczy,
        tzw. "spece". Zamiast tego piszą ludzie tacy, jak Pani Redaktor
        Irena Cieślińska. Nie mają pojęcia o temacie, tylko zbierają parę
        faktów z netu i dorzucają kawałki od siebie, pokazujące ich
        (niziutki) poziom wykształcenia.

        W artykule jest masę bzdur - zacytuję tylko jedną, za którą milutka
        Pani Irenka dostałaby pewno dwóje w szkole podstawowej:

        "Substancje trawienne - sok żołądkowy czy insulina -
        to bardzo silnie działające związki chemiczne."
    • Gość: pazdzioch Re: Dieta Adama i Ewy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.10, 21:30
      Swietny artykul!

      Ja trafilem na paleo-diete przypadkowo. Uprawiam sport (amatorsko!) i zywieniem/dietami interesowalem sie od tej strony. Trafilem na ksiazke "Paleo dieta dla sportowcow" i od tego sie zaczelo (wspomniana w artykule ksiazke tez mam - warta przeczytania, trafilem na nia poszukajac kolejnych zrodel informacji na temat sposobu zywienia przodkow).

      Jednak nie jest to zadna magiczna wiedza, nie ma tez jedynego slusznego guru, ktory posiadalby tajemna madrosc, za ktora trzeba slono placic. Wiec jesli ktos nie lubi czytac tradycyjnych ksiazek to w internecie znajdzie na ten temat duzo artykulow, list dyskusyjnych, blogow, itd. Odnosze wrazenie, iz w PL ta dieta jest jeszcze slabo znana w porownaniu do krajow zachodnich.

      Ta dieta naprawde dziala - przynajmniej na mnie. Nie tylko jesli chodzi o wydolnosc organizmu, ale takze ze zdrowotnego punktu widzenia. Nic groznego mnie nie meczylo, ale jednak byly to uciazliwe dolegliwosci chroniczne, na ktore wspolczesna medycyna proponuje leki przeciw-histaminowe, leki sterydowe, przeciwzapalne itd czyli walcza z objawami, a nie skutkami.

      Wbrew pozorom w sklepie spozywczym mozna kupic niemal wszystko co potrzeba, czyli ryby, chude mieso, jaja, warzywa, orzechy i owoce.

      Trzeba tylko _nie_ wybierac pewnych produktow lezacych na polkach - w szczegolnosci zbozowych i mlecznych, ktore znalazly sie w diecie czlowieka wraz z rolnictwem/hodowla, czyli calkiem niedawno (~10tys lat temu).

      Ryby najlepiej morskie tluste z duza zawartoscia omega-3.

      Z miesa najlepiej dziczyzna, ale niekoniecznie - z kazdego hodowlanego zwierzaka jest jakis kawalek chudego miesa, ktory nadaje sie do spozycia.

      Warzywa wszystkie poza straczkowymi (moze jednak byc fasolka szparagowa, ale _nie_ bob, fasola, groch itd).

      Z orzechow wszystkie poza orzeszkami ziemnymi, ktore naprawde sa roslinami straczkowymi, a nie orzechami.

      Z olejow najlepiej oliwa z oliwek, olej z awokado lub orzechow laskowych (duzo kwasow jedno-nienasyconych). Oczywiscie tylko z pierwszego mechanicznego (na zimno) tloczenia (zadnego rafinowanego syfu).

      Zadnego cukru / slodyczy. Ewentualnie od czasu do czasu moze byc kakao/czekolada gorzka (najlepiej 90% kakao).

      Owoce wydaje mi sie, ze wszystkie, ale trzeba uwazac, bo to jednak w wiekszosci przypadkow bogate zrodlo weglowodanow prostych (fruktoza). Jesli jednak bedziemy aktywni fizycznie to "wegle" te pojda np. na utworzenie glikogenu, zamiast odlozyc sie w postaci tluszczu.

      Dobrze uzupelnic diete pestkami dyni, slonecznika, sezamu oraz siemieniem lnianym.

      Z takiej diety uzyskamy niemal wszystko czego potrzebuje organizm.

      Mieszkajac daleko od morza, unikajac slonca, nie jedzac dziczyzny, ani jajek od kur z wolnego wybiegu itd moga jednak pojawic sie pewne deficyty.

      Mianowicie:
      - witamina D
      - omega-3 (w artykule jak juz wspomniano wyzej jest blad - autor naprawde mial na mysli omega-3, a nie omega-6)
      - jod

      Witamina D - najlepiej uzupelniac spacerujac i pozwalac sloncu by wytwarzala ja w skorze (ale nie opalac sie plackiem). Filtry przeciw-sloneczne sa zupelnie zbedne. Witamine D mozna tez suplementowac tranem.

      Omega-3 - pic tran okolo 5-10ml w zaleznosci od aktywnosci fizycznej (uwaga w tranie sa witaminy A i D, ktore mozna przedawkowac!). Do tego jeszcze fish-oil, ktory jest czyms podobnym do tranu, ale nie ma witaminy A i D. Fish-oil oznaczany u nas najczesciej po prostu jako omega-3 najlepiej pic (omega-3 w plynie), ale moga byc tez kapsulki jesli ktos woli (chociaz jest to drozsza opcja). Duzo omega-3 jest tez w oleju lnianym, ale jest on slabo przyswajalny. W tranie jest omega-3 w postaci DHA/EPA, ktore sa bardzo dobrze przyswajalne. Podobno omega-3 z oleju lnianego organizm sam musi "przerobic" na DHA/EPA co rzekomo slabo mu wychodzi.

      Jod - najlepiej mieszkac nad morzem i duzo spacerowac brzegiem/po plazy wink Z jodem jest problem - im dalej od morza tym gorzej. Ja suplementuje jod pijac sok owocowy z malenkim dodatkiem plynu lugola (_WODNY_ roztwor jodu, uwaga! czasem sprzedaja plyn lugola jako roztwor w glicerynie - od tego trzymam sie z daleka). Mozna tez wcinac algi/wodorosty morskie (jak Japonczycy), ale jest to drozsza opcja, a poza tym podobno zawieraja one analog witaminy B12, ktory utrudnia wchlanianie wlasciwej witaminy B12.

      Na plyn lugola uwazac - nawet mala kropelka na szklanke u ludzi z dlugoletnim deficytem jodu moze wywolac prawdziwa rewolucje. Podobno tarczyca moze "zglupiec" - jedynie czytalem na ten temat rozne historie, bo na szczescie w moim przypadku obylo sie bez rewolucji. Ja zaczynalem od jednej kropelki/szklanke soku i zwiekszalem dawke. Badania na tarczyce przed/po rozpoczeciu suplementacji wskazaly, iz to wlasnie deficyt jodu byl w moim przypadku przyczyna niezbyt dobrego poziomu TSH T3 T4 - teraz sa w normie.

      Nalezy pamietac, ze jesli jodu bedzie za malo i tarczyca nie bedzie wytwarzac tyle hormonow ile trzeba to prawdopodobnie nawet forsowne cwiczenia nie pozwola zrzucic wagi, gdyz metabolizm bedzie za wolny.


      Z ta dieta nie jest zwiazany zaden, ani sekta, ktora krecilaby na tym slomiany biznes. Niemal wszystko co potrzeba do jedzenia mozna kupic w dowolnym dobrze zaopatrzonym sklepie spozywczym w swojej okolicy. Wlasciwie nie trzeba niczego szczegolnego wybierac, po prostu wystarczy unikac niektorych produktow. Suplementy, ktore wymienilem produkuje cala masa roznych firm, wiec tu tez nie ma haczyka smile


      Wszystko co tu napisalem to wylacznie moje wlasne doswiadczenia. Nie jestem lekarzem, nie mam wyksztalcenie medycznego. Wiadomo, ze kazdy organizm jest inny. Najlepiej zapoznac sie z materialami traktujacymi ten temat, poczytac jakies ksiazki, zrobic badania, porozmawiac ze swoim lekarzem (o ile nie jest betonem) i wtedy probowac w/w paleo-diety/suplementacji na sobie.
      • inkwizytorstarszy Re: I długo żyli... O! 13.07.10, 02:55
        Gość portalu: Lep napisał(a):

        > Dzięki wspaniałej diecie ludzie pierwotni w porywach dożywali nawet
        > 20 lat!
        ???
        A za to teraz mamy dookoła pełno 66 letnich
        schorowanych "starców",którzy nie potrafią przebiec 100m bez zawału...
        ( a jazdę na rowerze uważają za masochizm..)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka