Gość: })i({ IP: 188.33.121.* 16.10.10, 11:42 bzdury! jest tyle teorii a tu jakiś populizm, bleh Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: gość2 Re: Weekend do syta IP: *.radom.vectranet.pl 16.10.10, 11:57 >Pamiętaj też, że gotowanie... odchudza. Kuchenne czynności, w zależności od zaangażowania, >jakie w nie wkładamy, pozwalają nam spalić od 100 do nawet 350 kcal w ciągu godziny. >Oczywiście pod warunkiem, że powstrzymamy się od podjadania. To jest niesamowita bzdura. Uprawiam kulturystykę i wiem ile wysiłku trzeba poświęcić na spalenie takiej liczby kcal. No chyba, że ktoś pracuje w garkuchni i ma 50litrowe kotły z piure do mieszania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ichi51e Re: Weekend do syta IP: *.acn.waw.pl 16.10.10, 13:10 cale to liczenie "ile spalam podczas" obarczone jest pewnym bledem. Organizm spala caly czas - 6 godzin snu to wydatek rzedu 1000 kal. czyli kazda godzina bezruchu to wydatek 166 kal - teraz dodajmy ze stoimy, ruszamy sie 250 kal na godzine jak nic wychodzi. To bardzo jest zalamujace jak niewiele wzrasta spalanie z intensyfikacja wysilku - godzina areobiku to 360... czyli na czysto -110... i dlatego teoria "spalilam 360 kal - nalezy sie paczek" jest z gruntu nieprawdziwa. Jesli chcesz schudnac przez cwiczenia jest jednak odpowidz: bieganie i plywanie - to sa dyscypliny gdzie kalorie naprawde sie pali, do tego sa najzdrowsze i angazuja cale cialo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uwagiluzne Weekend do syta IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.10.10, 17:03 "nie rozgotowuj pożywienia - makaron al dente, lekko twardy ryż, czy chrupiące warzywa są nie tylko lepsze w smaku, ale również mniej przyswajalne. Mówiąc wprost: z trawieniem rozgotowanej papki nasz organizm radzi sobie o wiele łatwiej. Posiłki, które nie są rozgotowane, są zdrowsze, zachowują więcej wartości odżywczych." trzeci raz czytam, i dalej nie kumam, dlaczego mam nie rozgotowywać, skoro nasz organizm radzi sobie o wiele latwiej z rozgotowaną papką? Odpowiedz Link Zgłoś
ilcuorespaccato Re: Weekend do syta 16.10.10, 17:50 Bo ten akapit jest wewnętrznie sprzeczny. Odpowiedz Link Zgłoś
siqlle Re: Weekend do syta 17.10.10, 16:34 Hmm... z tego co ja wiem, to lepiej jak organizm się męczy ze spalaniem pożywienia, w ten sposób zmuszamy go do pojęcia wysiłku i w ten sposób przyczyniamy się do przyspieszania metabolizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1945 Weekend do syta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.10, 22:39 Dieta dla mlodych. zbyt kaloryczna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gotek mikrofala IP: *.chello.pl 17.10.10, 10:52 A ja się zastanawiam, dlaczego w tego typu tekstach nigdy nie piszą o przygotowywaniu posiłku w mikrofalówce. Można przecież i rybę w niej zrobić i warzywa (bez soli, ale jaki smak). Czy może ja nie znam jakichś skutków ubocznych gotowania w mikrofali (od podstaw, nie odgrzewania gotowych kupnych dań)? A może bardziej modne jest rozpisywanie się o super garnkach do gotowania na parze, piekarnikach, które same potrafią rozpoznać przygotowywaną potrawę, ryflowanych patelniach (swoją drogą bardzo fajne), a o zwykłej powszedniej mikrofalówce to pisać bez sensu. Nie jestem zwolennikiem gotowania w mikrofali, lubię pichcenie w kuchni, ale jeśli chodzi o kaloryczność potraw, to chyba należy wspomnieć chociaż o tym urządzeniu. Można by pomyśleć, że kuchenki mikrofalowej nawet nie wynaleziono, tyyyle jest artykułów wspominających o przepisach również z jej udziałem . Odpowiedz Link Zgłoś
wujek_wojtek4 Re: Weekend do syta 17.10.10, 16:21 Ziemniaki owszem, kartofle również, pyry podobnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? że co? IP: *.chello.pl 17.10.10, 17:48 " nie rozgotowuj pożywienia - makaron al dente, lekko twardy ryż, czy chrupiące warzywa są nie tylko lepsze w smaku, ale również mniej przyswajalne. Mówiąc wprost: z trawieniem rozgotowanej papki nasz organizm radzi sobie o wiele łatwiej. Posiłki, które nie są rozgotowane, są zdrowsze, zachowują więcej wartości odżywczych." Odpowiedz Link Zgłoś