Dodaj do ulubionych

Jakie pigułki stosujecie? (mała ankieta)

    • trewka trinessa 02.06.04, 23:52
      to samo co orthotricyclen
    • e883 Cilest 03.06.04, 00:53
      Stosowałam Cilest przez 3 lata - bez żadnych skutków ubocznych. Trochę
      przytyłam, ale to przez skłonność do jedzenia kalorycznych rzeczy raczej.
      Przez 2 miesiące stosowałam Harmonet, ale przez 5-10 dni w ciągu cyklu, pod
      jego koniec bolał mnie brzuch i miałam biegunki... teraz wróciłam do Cilestu.
      Fenotyp?
      Hmm...
      Figura - wszystko wchodzi mi w pupę i w biodra, ale mam to pod kontroląsmile
      Najpóźniej tyje mi brzuszeksmile
      Miesiączki - przed pigułkami bardzo nieregularne, długość 5 dni, średnio-
      obfite, zwykle brzuch mnie nawet nie boli przy okazji okresu.
      Cera - dość ładna, zero trądziku i takich tam. Czasem jak mam jakieś
      zaczerwienienie to kładę na to maść Tormentiol i rano nie ma po tym sladu.
      Włosy - myję codziennie, bo inaczej są do kitu. Jak są rozpuszczone to szybko
      się plączą...
      Wiek - 21 latsmile

      Pozdrawiamsmile
      • kadewu1 Re: Cilest 03.06.04, 09:23
        Zaczęłam w 1993 od Triregolu (ze wzgl. na bolesne, nieregularne miesiączki) -
        samopoczucie w normie, po roku Diane - piękne włosy, cera itd., po odstawieniu
        wilczy apetyt (co mi się normalnie nie zdarza), potem dopiero w 2001 r. -
        Logest (i narastająca depresja, zero libido), 2002- Cilest (OK, tylko żle się
        czułam podczas miesiączki), więc 2003-2004 Mercilon (OK, tylko zatrzymywanie
        wody pod koniec cyklu, bolały mnie piersi). Zatem od wczoraj wróciłam do
        trójfazowych (ze względu m.in. na libido). Fizycznie znoszę każdy typ pigułek
        bez żadnych sensacji. Natura obdarzyła mnie bolesnymi obfitymi miesiączkami,
        cerą mieszaną i tłustymi włosami (które leczyła tylko Diane). MAm niski poziom
        hormonów własnych w ogóle (także tarczycy), 3 lata temu wycięty włókniak, 30
        lat, dzieci brak, figura - raczej gruszka, 159/50, stała waga, słabe żyły
        niestety. Pozdrowienia, Kasia
    • pep5 Re: Jakie pigułki stosujecie? (mała ankieta) 03.06.04, 09:37
      Zaczynam milvane, brałam 4 lata cilest- zaczęłam sie po nim źle czuc ( mdłości,
      bóle głowy, robiło mi się słabo ), brałam 2 lata logest, ale libido po prostu
      zniknęło, poza tym żadnych innych skutków ubocznych, jestem szczupła,
      mięsiączki gdy nie biorę pigułek trwają gdzieś 5 dni, są normalne, cera
      przetłuszczająca, włosy również, wiek 25 lat.Pzdrsmile
      • pep5 Re: milvane 03.06.04, 09:42
        pep5 napisała:

        > Zaczynam milvane, brałam 4 lata cilest- zaczęłam sie po nim źle czuc (
        mdłości,
        >
        > bóle głowy, robiło mi się słabo ), brałam 2 lata logest, ale libido po prostu
        > zniknęło, poza tym żadnych innych skutków ubocznych, jestem szczupła,
        > mięsiączki gdy nie biorę pigułek trwają gdzieś 5 dni, są normalne, cera
        > przetłuszczająca, włosy również, wiek 25 lat.Pzdrsmile
    • nati85 Nie rozumiem niektórych z was... 03.06.04, 16:05
      Tak właśnie czytam te wszystkie wypowiedzi i wiedzę, że wiele z was zmieniało
      pigułki po kilka razy i za każdym razem ma jakieś skutki uboczne (niektóre
      nawet piszą o pojawiających się żylakach i innych dolegliwościach związanych z
      krążeniem). I jednego nie rozumiem, dlaczego wy się tak męczycie? Jest taka
      zasada, że jak się kobiecie zmieni 3 razy pigułki i tych 3-cich też nie
      toleruje to powinna sobie dać spokój, a tu widzę, że niektóre z was biorą juz
      5,6 rodzaj pigułek i nadal jest źle.
      Ja rozumiem, że zabezpieczenie przed ciążą jest bardzo ważne, ale dlaczego ma
      się to odbywać kosztem waszego zdrowia i samopoczucia? Po co brać pigułki skoro
      ma się przy nich zerowe libido?
      Kobiety, które są zdrowe, nie mają żadnych przeciwskazań i dobrze tolerują
      pigułki to mogą je brać latami i większości z nich nic nie będzie. Ale po co
      się katować latami czymś po czym się cały czas źle czuje? Po co się narażać na
      żylaki lub nawet zakrzepicę? Po co męczyć się z zerowym libido (skoro prawie
      nie ma seksu to po co pigułki?)?
      Na prawdę niektórych z was nie rozumiem...
      • the_kami Re: Nie rozumiem niektórych z was... 03.06.04, 17:25
        [...]

        Mnie też byś zaleciła odstawienie pigułek?
        Brałam Mercilon - po ok. 1,5 roku plamienia w trakcie brania, czyli za mała
        dawka hormonów, przejście na Cilest - po kolejnym ~1,5 roku - to samo.
        Przejście na Triquilar - po ~1,5 roku brania skok prolaktyny - stresowy, bo
        nagły i niepowtarzający się, przy jego okazji zmiana na Milvane. Na Milvane
        jechałam przez prawie 2,5 roku, kiedy to odstawiłam na 2 miesiące - ot tak
        sobie, dla sprawdzenia. Miałam dwa naturalne cykle - pierwszy 31 dni, drugi 28,
        z owulacją jak sądzę (zdanie lekarza, który mnie badał w okolicach połowy
        pierwszego popigułkowego cyklu + ewidentne objawy owulacji ~14 dni przed
        pierwszym i drugim krwawieniem). Teraz od tygodnia znów jem Cilest, i nie wiem
        jeszcze, jak się czuję. Jeśli coś będzie nie tak, pójdę do doktorka i poproszę
        o powrót do Triquilaru.
        Na każdych z wymienionych pigułek czułam się dobrze, właściwie moje
        samopoczucie nie różniło się od tego z tych dwóch cykli bezpigułkowych, tylko
        teraz miesiączki miałam zdecydowanie bardziej bolesne. Nogi mi drętwiały, ale
        jak sądzę od kilkunastu godzina na dobę spędzanych na siedząco, wyniki krwi - w
        normie. USG narządów rodnych i piersi - OK. Tez uważasz, że po trzecim rodzaju
        pigułek powinnam przestać?
        • nati85 Re: Nie rozumiem niektórych z was... 03.06.04, 17:43
          No ja na twoim miejscu też bym już więcej raczej nie kombinowała z pigułkami.
          Po jakimś czasie ich brania twój organizm wyraźnie daje znać, że ma już dość.
          Ale u ciebie jest trochę inaczej niż jak to opisałam. Ty dobrze tolerujesz
          pigułki i dobrze się z nimi czujesz, ale do pewnego czasu. I dlatego musisz co
          te 1,5 roku zmieniać. A ja miałam na myśli kobiety, które źle się czują cały
          czas i zmieniają n-ty raz pigułki i nadal źle się czują i tak od kilku lat.
          Taka kobieta już nawet sama nie wie jak normalnie się czuła... I jak odstawi
          pigułki chociaż na miesiąc to dopiero odżywa...
          • the_kami Re: Nie rozumiem niektórych z was... 03.06.04, 18:00
            nati85 napisała:

            > Po jakimś czasie ich brania twój organizm wyraźnie daje znać, że ma już dość.

            Hmmm... no wiesz, dla moich ginekologów to był sygnał, że nie tyle ma dość, co
            potrzebuje większej dawki hormonów. Subtelna różnica.

            > Ty dobrze tolerujesz pigułki i dobrze się z nimi czujesz, ale do pewnego
            > czasu. I dlatego musisz co te 1,5 roku zmieniać.

            Szczerze mówiąc, to nie wiem, czy _musiałam_ zmieniać. Teraz jest tendencja (w
            każdym razie ja zauważyłam) do 'przeczekiwania', bo plamienie przed
            zakończeniem opakowania nie musi się wcale powtórzyć. Ale zmieniałam, i było
            OK...
            A skoro lekarz zaleca, badania są w porządku, i czuję się dobrze, to póki co
            biorę. A jak tak pewne zabezpieczenie przestanie mi być potrzebne, to odstawię.
            • Gość: mat Re: Nie rozumiem niektórych z was... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 19:13
              Tri Minulet

              bralam kolejno mercilon cilest logest znow cilest harmonet minulet i tak na
              zmiane po kazdych zle sie po jakims dluzszym lub ktoryszym czasie zle czulam
              przy minulecie zaczal mi sie cykl wydluzac stad pigulki 3 fazowe wiem ze jestem
              bad responder i wiem ze zle reaguje na hormony i tak bedzie zawsze a pigulki
              biore bo musze w celu leczniczym a nie z wyboru

              figura normalna kobieca zaokraglona
              wiek 25 lat
      • kadewu1 Re: Nie rozumiem niektórych z was... 03.06.04, 22:15
        No cóż... Są plusy i minusy,a jeśli ktoś jest dorosły i odpowiedzialny, to
        wybiera mniejsze zło. Biorąc pigułki eliminujesz ryzyko niechcianej ciąży. Nie
        jestem żadną matką Polką i nie powiem, jak pani poseł Nowina Konopka "ja
        urodziłam 7, to inne też mogą". To byłby zwykły faszyzm. POza tym - u mnie
        korzyści z pigułek przewyższają straty. Jako młoda dziewczyna miałam tak obfite
        miesiączki, że hemoglobina spadła mi poniżej normy. To bardzo częsty przypadek,
        któy pigułki skutecznie leczą. POmijam zespół napięcia. humorki, wahania
        nastroju, bolesność miesiączek. Pamiętajmy, że pigułki są jedynym sposobem
        zapobiegania rakowi jajnika, który jest znacznie groźniejszy od innych
        kobiecych nowotworów. I wreszcie powód egoistyczny, świadczący o mojej
        kompletnej niedojrzałości: czasem lubię po prostu przesunąć ten moment, gdy
        zaczyna się krwawienie. Bo egzamin (kiedyś), bo wyjazd (teraz). Przy
        naturalnych, u mnie długich cyklach, nigdy nie bylam pewna, kiedy nastąpi ten
        cudny moment... Poza tym uważam, że osoba dorosła może decydować o swoim życiu
        i zdrowiu, nawet, jeśli postępuje lekkomyślnie. Nie krytykujmy kobiet
        biorących "nienaturalne" pigułki, bo sa i takie kobiety, które robią rzeczy
        znacznie bardziej ryzykowne i mało celowe: odsysanie tłuszczu, podciąganie
        powiek, tatuaże. Absolutnie się zgadzam, że kobiety nietolerujące pigułek brać
        ich nie powinny. Ale odsetek takich kobiet jest niski, a rozsądny lekarz
        potrafi dobrać lek do "urody" pacjentki, czego wszystkim życzę.
        Kasia
        • Gość: N.C. Logest, wcześniej Rigevidon IP: *.wlb.vectranet.pl / 195.117.149.* 04.06.04, 08:22
          Podpisuję się pod Twoim postem.
          U mnie plusy przeważają, a tak całkiem szczerze, to minusów nie zauważyłam.
          Ponad Początkowo Gravistat, bardziej jako eczenie pojawiających się torbielek.
          Potem zaplanowana ciąża, po niej przez 6 lat Rigevidon, tolerowany dobrze.
          Potem druga, dokładnie zaplanowana ciąża i przez to konieczna przerwa w
          przyjmowaniu tabletek. Obecnie od 3 lat Logest, dobrze tolerowany, działań
          ubocznych nie zauważyłam.
          Przed tabletkami b. nieregularne okresy, częste, np. co 20, a czasem co 14 dni.
          Do tego miesiączki potrafiły trwać po 10 dni, łatwo więc obliczyć, że przerwy
          pomiędzy nimi były zaledwie kilkudniowe. O obfitości nawet nie wspominam,
          anemię mialam totalną. I te bóle. Obecnie ideał, co 28 dni, okres trwa 4 dni,
          nie za mocny.
          Problemów z wagą nie mam, typ kobiecy, raczej szczupła. Lat 34. Też
          wykorzystuję od czasu do czasu (nie częściej niż raz w roku) tabletki do
          przesunięcia okresu, skutków ubocznych w ciągu kilkunastoletniego łykania
          pigułek nie zauważyłam.
          Pozdrawiam Was wszystkie
        • nati85 Re: Nie rozumiem niektórych z was... 04.06.04, 09:18
          Jeśli kobieta dobrze toleruje pigułki to niech je bierze, bo faktycznie czasami
          zalety przeważają ryzyko. Mi chodziło tylko o to, że wiele kobiet się bardzo
          źle czuje na pigułkach (bierze je od kilku lat, wypróbowała już 5-6 rodzajów i
          cały czas boli ją głowa, ma złe samopoczucie, bóle brzucha, plamienia, zerowe
          libido - po co się tak katować?), a bierze je tylko by zapobiec ciąży lub
          pozbyć się pryszczy.
          • Gość: N.C. Tym razem ja Ciebie nie rozumiem IP: *.wlb.vectranet.pl / 195.117.149.* 04.06.04, 10:48
            <<< a bierze je tylko by zapobiec ciąży...

            A czy nie po to są właśnie pigułki? Właśnie by zapobiec ciąży?
            • nati85 Re: Tym razem ja Ciebie nie rozumiem 04.06.04, 14:56
              > A czy nie po to są właśnie pigułki? Właśnie by zapobiec ciąży?

              Tak, po to są pigułki. Ale czy warto ryzykować własnym zdrowiem? Bo gdyu się
              nic nie dzieje, kobieta czuje się OK to super! Ale jeśli cały czas źle się
              czuje, albo ma poważne przeciwskazania to co ważniejsze? Uniknięcie ciąży czy
              własne zdrowie (albo nawet życie w wypadku niektórych przeciwskazań)? Dlatego
              tych właśnie kobiet nie rozumiem...
              • the_kami Re: Tym razem ja Ciebie nie rozumiem 04.06.04, 15:02
                nati85 napisała:

                > Uniknięcie ciąży czy własne zdrowie (albo nawet życie w wypadku niektórych
                > przeciwskazań)? Dlatego tych właśnie kobiet nie rozumiem...

                Nie rozumiesz, bo nie jesteś w stanie sobie wyobrazić sytuacji, kiedy ciąża
                byłaby koszmarnym dramatem. Nie chodzi o to, że obrona magisterki przesunie się
                o 1,5 roku, albo że nie dostanie się podwyżki. Mówię np.: o sytuacji, kiedy
                kobieta z jakiegoś powodu nie może mieć wkładki domacicznej, a dziecko - w
                przypadku ciąży - byłoby ciężko upośledzone. Nie wiem... choćby w czasie brania
                jakichś mocno teratogennych leków. Albo po okresie, w którym kobieta miała
                wykonanych dużo prześwietleń RTG okolic wiadomych. Albo wtedy, kiedy koeita/jej
                partner są obciążeni jakimiś chorobami genetycznymi.
                Co wtedy? Zrezygnować z seksu? Używać prezerwatyw + globulek + NPR, a w razie
                wpadki beztrosko iść na skrobankę?
                Czasem naprawdę NIE MOŻNA pozwolić sobie na ciążę. Nawet ryzykując migrenami
                albo żylakami.
                Jasne, że to przypadki nieczęste, że zdecydowanie bardziej powszechna
                jest 'pogoń za wygodą', bo pigułki - co by o nich nie mówić - są ogromnie
                wygodne. Ale to się zdarza.
                • zalotnica Re: Tym razem ja Ciebie nie rozumiem 05.06.04, 05:37
                  the_kami napisała:
                  >Nie rozumiesz, bo nie jesteś w stanie sobie wyobrazić sytuacji, kiedy ciąża
                  >byłaby koszmarnym dramatem...Mówię np.: o sytuacji, kiedy
                  >kobieta z jakiegoś powodu nie może mieć wkładki domacicznej, a dziecko - w
                  >przypadku ciąży - byłoby ciężko upośledzone. Albo po okresie, w którym
                  >kobieta miała
                  >wykonanych dużo prześwietleń RTG okolic wiadomych. Albo wtedy, kiedy koeita/jej
                  >partner są obciążeni jakimiś chorobami genetycznymi.

                  Ty jak zwykle filozofujesz...
      • Gość: pep5 Re: Nie rozumiem niektórych z was... IP: *.man.poznan.pl 04.06.04, 10:31
        Witaj! Po to żeby później nie płakać nad niepożądaną ciążą. To byłby dopiero
        dramat!!!
        • Gość: ja nati85 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 10:57
          To jest watek o tym "jakie stosujecie tabletki" a nie o tym "dlaczego nati nie
          rozumie niektorych z was", wiec oszczedz chociaz na niektorych watkach tych
          swoich wypowiedzi.
        • sylwia_a_s Nati85 04.06.04, 10:59
          To jest watek o tym "jakie stosujecie tabletki" a nie o tym "dlaczego nati nie
          rozumie niektorych z was", wiec oszczedz proszę chociaz na niektorych watkach
          tych swoich wypowiedzi, bo bedzie innym trudniej szukac miedzy postami
          wiadomosci na temat okreslonych pigulek.
          Dzieki z gory wink
    • elka.w Uwaga! 04.06.04, 15:08
      Proszę wpisujcie tylko to o co prosiłam zakładając wątek. Bez zbędnych
      komentarzy.

      Ela
    • Gość: złośnica Re: Jakie pigułki stosujecie? (mała ankieta) IP: *.acn.pl 05.06.04, 11:50
      - harmonet od października (z miesięczną przerwą)
      - nie brałam wcześniej innych
      - jestem z nich zadowolona, jedyny 'efekt uboczny' to piersi wylewające się ze
      stanika wink)
      - fenotyp zmiksowany (kobieca figura, drobna, ale tłusta cera i łagodny PMS.
      bez pigułek miałam długi cykl miesiączkowy, ale za to równiż długie krwawienie,
      dość obfite, ale niebolesne... etc etc. :])
      - wiek 19.

      mam nadzieję, że udzieliłam Ci wyczerpującej odpowiedzi smile
    • igis Cilest->logest->przerwa->mercilon 06.06.04, 08:54
      -5 lat bralam cilest, coraz czesciej i dluzej pojawialy sie plamienia, oprocz
      tego zadnych skutkow ubocznych.
      -Lekarz zalecil zmiane na logest i wtedy zaczela sie tragedia- cera straszna-
      tradzik, chociaz nigdy nie mialam czegos tak strasznego na twarzy- nawet w
      okresie dojrzewania, poza tym puchlam, mialam zly humor itp, nie wytrzymalam i
      odstawilam na 3 miesiace.
      -W tym czasie cykl wydluzyl sie do 40-50 dni, twarz nieznacznie sie poprawila,
      walcze do terazsadPlus- waga automatycznie spadla o ok 3kg i utrzymuje sie na
      tym poziomie pomimo tego, ze pozwalam sobie na wiecej jedzenia. Po prostu chyba
      polepszyla sie przemiana materii i nie musze sie az tak kontrlowacsmile
      -Polowalam na Jeanine, ale lekarz powiedzial ze nie ma ich jeszcze i zalecil
      Mercilon, niedlugo zaczne brac
      Nie rozumiem tylko jednego, wrocilam do domu i zaczelam czytac o tych
      tabletkach. Nie wiem czemu jesli skutki uboczne przy cilescie byly mniejsze, to
      czemu teraz przepisal mi mercilon, ktory jest podobny do logestu
      • igis Re: Cilest->logest->przerwa->mercilon 06.06.04, 09:37
        Zapomnialam o metryczce:
        -23 lata
        -fenotyp hmmm drobna budowa ze sklonnoscia do gruszki, cykle bez pigulek
        wydluzone i obfite, z bolami
        -cera ze sklonnocia do przetluszczania
        -dolne normy jesli chodzi o skladniki krwi
    • Gość: snuka microgynon 4 lata, logest 3 lata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 23:03
      nie miałam większości problemów przez was opisywanych. zaczęłam brać tablety
      jak miałam niecałe 18 lat, od ponad roku nie biorę. Zaczęłam z microgynon 21 i
      totalną depresją, przeszło mi po miesiącu, niestety wraz z ochotą na seks smile,
      chociaż może to facet był nieodpowiedni.... Potem pełna tolerancja, żadnych
      żylaków, plamień, bóli itp. Ale za to częste infekcje niestety. W sumie ponad
      dwa lata. Po przejściu na Logest (i zmianie faceta) ochota na seks ogromna. Od
      trzech lat wcinam kefir i jogurty codziennie i jestem zdrowa jak rybka. Ale do
      tabletek już chyba nie wrócę. Niby czułam się OK, ale trochę mną wstrząsnęło
      jak mojej cioci obcięli pierś. Lekarz twierdzi że to żadne przeciwwskazanie,
      ale jednak... Pozdrawiam wszystkie.
    • Gość: Fio Re: Jakie pigułki stosujecie? (mała ankieta) IP: *.umwp-podlasie.pl 07.06.04, 13:50
      Brałam kiiedys Microgynion. Czułam się normalnie choć troche utyłam. Teraz do
      nie dawna brałam Hormonet. Feler ma jeden- jest drogi - około 36 zł. Ma podobno
      najmniejszą dawkę hormonów.Fajne opakowanie, łatwo schować i przede wszystkim -
      DZIAŁA...pozdrawiamsmile
      • Gość: Dodka Re: Jakie pigułki stosujecie? (mała ankieta) IP: *.labedy.pl / *.crowley.pl 07.06.04, 15:51
        JA przez 2 lata brałam Cilest, jednak cera po nim strasznie pogorszyła mi się,
        a ciągłe bóle głowy doprowadzały do szału, teraz biorę Marvelon jest oki, ale
        dziś będąc u ginekologa dostałam receptę na Jeanine, lekarz dzwonił do apteki i
        już w przyszłym tygodniu będą w sprzedaży. Te tabletki to przede wszystkim ze
        względu na cerę i mniejszą ilość działań uboczynych. POzdrawiam smile
        • nati85 Re: Jakie pigułki stosujecie? (mała ankieta) 07.06.04, 17:19
          > dziś będąc u ginekologa dostałam receptę na Jeanine, lekarz dzwonił do apteki
          i
          >
          > już w przyszłym tygodniu będą w sprzedaży. Te tabletki to przede wszystkim ze
          > względu na cerę i mniejszą ilość działań uboczynych. POzdrawiam smile

          Mniejszą? Chyba większą! Na cerę rzeczywiście mogą wpływać dobrze, również
          działają odwodniająco - i to jedyne zalety. Ryzyko zakrzepicy zarówno przy
          Jeanine (Valette) jak i Yasmin jest nawet wyższe niż w wypadku 3 generacji
          pigułek. Poza tym jeśli Cilest ci pogorszył cerę to pewnie nie możesz brać
          pigułek o przewadze estrogennej... Więc po Jeanine pewnie też poprawy nie
          będzie.
          • agnie_szka9 Re: Jakie pigułki stosujecie? (mała ankieta) 14.06.04, 13:05
            podnoszę wątek.
            i dodaję do mercilonu...logestu...HARMONET!
            • igis ? 17.06.04, 12:55
              i co z ta jeanine wiecie cos??
    • klaudiaa2 Logest 17.06.04, 21:33
      biore 3 opakowanie , ale miedzy 1 a drugim op. mialam 2 m-ce przerwy

      po 2 opakowaniu nie mam zadnych negartywnych objawow ( wczesniej , po 1 op. ,
      bolaly mnie piersi i "powiekszyl mi sie brzuch), czyje sie dobrze choc nie wiem
      czy nie spadlo mi libido0 moze byc zwiazane z duzym stresem w ostatnim m-cu

      wczesniej nie bralam innych pigul

      za logest place ok 34 zł
    • tygrysica_krakow Re: Jakie pigułki stosujecie? (mała ankieta) 18.06.04, 11:12
      Biorę Cilest od 2 miesięcy.
      Wcześniej brałam Minulet, zmieniłam bo przy Minulecie miałam przez 21
      krwawienie a podczas 7 dniowej przerwy prawdziwi potoptongue_out
      Podczas przyjmowanie Cilestu przy pierwszym opakowaniu przez jakies 2 tygonie
      miałam migreny i co ciekawe w 7 dniowych przerwach zamiast krwawienia mam tylko
      plamienia
      Fenotyp hmmm... wysoka, chuda, sucha cera,
      Miesiączki co 31 dni bardzo skąpe krwawienia, brak krwawienia w nocy smile (
      ciekawy objaw) włosy normalne ( ani suche ani tłuste )
      wiek 21 lat
      Mam jedno dziecko

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka