Gość: Cali
IP: *.range81-132.btcentralplus.com
08.09.11, 11:06
Dziewczyny zwracam sie do was z prosba o porade. Bardzo sie przestraszylam. Od 15 lat mam cos co czesc lekarzy kwalifikuja jako nadzerke, a czesc uwaza ze to taka uroda. Nikt nie sugerowal nigdy usuwania. Cytologie zawsze byly ok. Niecaly rok temu poszlam na prywatna wizyte i pobrano mi material do cytologi oraz Pani doktor poogladala sobie szyjke kolposkopem. Powiedziala, ze wszystko w porzadku. Zdarzaly mi sie od czasu do czasu plamienia pomiedzy 10-14 dniem cyklu, zwykle bardzo krotkotrwale. W maju tego roku mialam takie palmienie i od tamtej pory az do miesiaczki bole skurczowe brzucha. Poszlam do ginekologa. Cytologii nie wykonywalam ale Pani doktor stwierdzila, ze wszystko wyglada w porzadku. W czerwcu, lipcu i sierpniu normalne cykle bezbolesne. Nie zaobserwowalam jakis plamien, az do zeszlego tygodnia. W 10 dzien cyklu po ciezkim wysilku zaczelam plamic. Trwalo to dwa dni. Poszlam oczywiscie do lekarza. (Niestety mieszkam w Anglii, wiec Pani doktor GP) pobrala mi material do badan cytologicznych i powiedziala, ze mam czerwona szyjke i nadzerke i stad moga byc te plamienia. bardzo sie przestraszylam. A czekac na wyniki cytologii bede musiala miesiac. Co mam zrobic?