31.10.11, 15:20
witam
właśnie trafiłam na wasze forum smile
chciałam jakiejś porady i pocieszenia dotyczącego zdrowia mojej mamy, dodam, że mama ma 62 lata, nie wiem w jakim wieku przechodziła menopauzę, jeśli to ma jakieś znaczenie.

od kilku miesięcy miała krótkie, jednodniowe krwawienia (w zasadzie takie plamienia i nikomu się nie przyznała), po ostatnim plamieniu trochę się wystraszyła bo było mocniejsze i bolał ja brzuch, najpierw myślała, że to z powodu dźwignięcia wielkiej dyni ale i tak poszła do ginekologa.
okazał się, że musi mieć zabieg łyżeczkowania bo kanał jest brudny. po 2 dniach trafiła do szpitala, zrobiono jej usg i zabieg. teraz czekamy na wynik.

jednak najbardziej niepokoi mnie to co wyczytałam w necie.... że takie krwawienia i grube endometrium oznacza raka sad mama ma endometrium 16 mm sad dodatkowo leczy się na nadciśnienie, cukrzyce i ma nadwagę (wszystko sprzyja rakowi trzonu macicy)

czy spotkałyście się z takimi objawami i wynikiem innym niż rak? czy w zasadzie mam się już nie łudzić , że będzie dobrze?

moja mama nawet nie wie o tym, że jej objawy i usg są podejrzeniem raka, nie wiem czy ją uprzedzić czy liczyć na cud? a może powinniśmy zacząć już działać i szukać lekarza, który by operował mamę?

kilka lat temu przeszliśmy już przez chorobę nowotworowa mojego taty, na szczęście udało się pokonać raczysko !!! ale boje się, że znowu czeka nas walka i że tym razem nie będzie już tak dobrze... może limit szczęścia na rodzinę mamy już wyczerpany...
Obserwuj wątek
    • basiab64 Re: moja mama 31.10.11, 17:42
      Ewusiu rzeczywiście tak grube endometrium po menopauzie nie wygląda dobrze ale musicie poczekać na wynik łyżeczkowania ,musisz liczyć się z tym że wynik może być zły ,tutaj na forum nie miałyśmy takiego przypadku i trudno co kolwiek powiedzieć na ten temat ale dopóki nie będzie wyniku nie martw się może nie będzie źle , dobrze by było żeby mamą zajął sie jakiś dobry ,zaufany lekarz .Pozdrawiam Ciebie i mamę bardzo cieplutko i życzę Wam żeby wynik badania nie był zły kiss
    • malgos65_2 Re: moja mama 31.10.11, 17:50
      Witaj Ewa
      Spokojnie, to wszystko nie oznacza od razu raka. Przed operacja miałam nie tylko wielkiego mięśniaka, ale także właśnie bardzo grube endometrium - 14mm. Jak widać, żyje i mam sie bardzo dobrze. Z mamą też będzie dobrze, trzeba tylko spokojnie poczekać na wynik hist.pat. A potem będzie odpowiednie leczenie. Nie potrafię Ci powiedzieć jakie...bo może hormony, a może jakaś operacja..pisze "jakaś"...bo mój lekarz kiedy ze mną rozmawiał pierwszy raz o operacji wspominał, ze jest operacyjna metoda likwidacji grubego endometrium, ale u mnie nałożyło sie więcej problemów. Moja koleżanka niedawno skończyła leczenie z powodu endometrium grubości 19mm. Była leczona hormonami.
      Zatem, musisz spokojnie czekać, to wszystko nie oznacza jeszcze niczego złego. I z pewnością nie wykorzystaliście jeszcze limitu na szczęście. Życzę Wam tego szczęścia jak najwięcej smile
    • or-e Re: moja mama 31.10.11, 18:12
      Ewka lekarze przy czyszczeniu zazwyczaj już widzą czy jest coś niedobrego, nie strasz mamy, spokojnie poczekajcie na wynik. Kiedy leżałam w szpitalu po operacji, na moją salę położyli kobietkę po sześćdziesiątce po czyszczeniu. Gdy obudziła się po zabiegu, lekarz przyszedł i już jej powiedział, że nie wygląda to wesoło i z HP ma zaraz przychodzić. Dziennie było kilka czyszczeń i kobietki po zabiegu wychodziły wieczorem do domu, a ta pani leżała do rana. Mnie też lekarze nastraszyli, że źle wygląda, że marker jest dużo przekroczony, a HP było ok. Więc nie zamartwiaj się na zapas. Pozdrawiam.
    • ewusia13 Re: moja mama 31.10.11, 19:29
      no cóż... chyba faktycznie pozostało mi tylko czekać na wynik...
      a z mamą porozmawiam, delikatnie podpytam czego się spodziewa i jak jest nastawiona

      bardzo się boję !!!
      • olikkk Re: moja mama 31.10.11, 22:29
        Ewusiu witaj smile
        Ja również jestem zdania, że powinnaś najpierw zaczekać na wyniki. Nie wolno Ci zamartwiać się na wyrost, a tym bardziej pokazywać przed mama, że się boisz. Musisz być silna, żeby tej siły starczyło również dla mamy smile Jesteś jej potrzebna z pozytywnym myśleniem i wiarą, że wszystko będzie dobrze, a przykład taty jest dowodem na to, że pokonać można również najcięższą chorobę smile
        Oczywiście mam nadzieję, że napiszesz nam jak mama się miewa smile
        Pozdrawiam cieplutko smile
    • karmagula Re: moja mama 01.11.11, 16:17
      Ewusiu cześćsmile
      No co Ty tak od razu włączasz "czarnowidztwo" ? Niczego nie można być pewnym ,póki nie ma wyników i dziewczyny dobrze piszą,że trzeba cierpliwie poczekać i nie ma sensu martwić mamy swoimi lękami, bo po co?W medycynie zdarzają się różne przypadki ,a czytanie w necie może czasami przysporzyć niepotrzebnych stresów.Z mojej strony życzę Wam dobrych wyników i powodzenia.Bądź dobrej myśli i nie warto okazywać mamie ,że tak bardzo się boisz, bo pewnie okaże się ,że niepotrzebniekiss
      • karmagula Re: rak :( 09.11.11, 17:43
        Ewusiu bardzo mi przykro.Domyślam się co czujesz i jak czuje się Twoja mama.Mogę tylko powiedzieć,że taka diagnoza nie jest wyrokiem i z pewnością mama szybko zostanie poddana leczeniu.Pewnie teraz operacja ,a później lekarze zdecydują.Teraz ważne jest pozytywne nastawienie do leczenia i motywacja ,która pomoże mamie przejść cały proces.Ważne ,abyś teraz była blisko przy mamie i dawała Jej dużo wsparcia.Życzę Wam wytrwałości , optymizmu i mnóstwo szczęścia oraz wiary,że wszystko dobrze się zakończykiss
      • or-e Re: rak :( 09.11.11, 18:19
        Ewusiu tak mi przykro sad dołączam się do wypowiedzi Karmy życzę Twojej mamie udanej operacji i szybkiego powrotu do zdrowia, tak mi smutno sad
        • dminicka Re: rak :( 09.11.11, 20:06
          Ewusiu witaj,
          nie pisalam do Ciebie wczesniej , choc czytalam Twoje posty...
          Teraz chce napisac Ci kilka zdan: przeszłam ze swoja Mamusia przez taki sam problem i...zakonczył sie pozytywnie!!!Było to wiele lat temu, byłam wtedy chyba w Twoim wiekusmile
          Wyniki mojej Mamy rowniez były negatywne, wskazywaly na rozwijajacego sie raka. Rozpoczeła natychmiast leczenie, tzn: najpierw byla operacja usunięcia macicy i przydatkow, potem zostala skierowana na naswietlania. Nie bylo koniecznosci podawania "chemii"
          Jezeli wykryto komorki rakowe wystarczająco wczesnie, na pewno medycyna sobie z tym poradzi!
          Nastawienie psychiczne tez jest wazne, wiec z calego serca zyczę WAM obu duzo siły.
          Naprawdę wierzę głęboko, ze wszystko sie potoczy szczęsliwie.
          • ewusia13 Re: rak :( 09.11.11, 20:39
            DZIĘKUJĘ !!!
            co do mojego wieku to niech was nie zmyli sygnaturka, jestem już po 30 smile
            wynik przyjęłam jakoś wyjątkowo łagodnie, moja mama także. Obie mamy świadomość, że rak w dzisiejszych czasach to choroba, którą można wyleczyć czego przykładem jest mój tata smile

            mama dostała dziś skierowanie do szpitala, jutro pójdzie upewnić się kiedy zostanie przyjęta, mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu będzie już po operacji a potem lampy.... a co do samej operacji to gin powiedziała, że usuną wszystko czyli macicę i jajniki
            • olikkk Re: rak :( 09.11.11, 21:57
              Ewusiu przykro mi, że jednak diagnoza nie jest dobra, ale cieszy mnie Wasze nastawienie smile Dobrze, że przyjęłyście to łagodnie i jesteście pozytywnie nastawione smile Przykład Waszego taty jest budujący i z pewnością da Wam nadzieję i wiarę, że wszystko będzie dobrze, czego Wam życzę z całego serca kiss
              Daj nam znać kiedy operacja, a my będziemy wspierać mamę tak jak każdą naszą forumową koleżankę smile Pozdrów mamę, przekaż nasze wsparcie i życzenia zdrowia smile
        • basiab64 Re: rak :( 09.11.11, 20:30
          Ewusiu bardzo mi przykro że wyniki okazały się złe sad cały czas miałam nadzieję że to jedna nie rak .Życzę mamie dużo siły do walki z chorobą ,niech sie nie poddaje i wierzy w to że wygra tę walkę ,trzymam kciuki za Was .
      • layla01 Re: rak :( 13.11.11, 15:18
        Ewusiu, przykro mi, że wynik nie okazał się dobry, ale proszę pamiętaj, że to nie jest jednak wyrok, niedługo operacja, a faktem jest, że nowotwór trzonu macicy może mimo wszytsko dobrze rokować kiss W mojej rodzinie osoba z rakiem jasnokomórkowym G2 pomyślnie przeszła operację i obecnie - po 3,5 miesiąca od operacji wszystkie wyniki są dobre smile Bądź wraz z mamą dooobrej myśli smile
    • ewusia13 Re: moja mama 10.11.11, 17:04
      mama ma termin przyjęcia do szpitala na środę (16.11) ma być na czczo ale nie wiem czy od razu będzie operacja czy dopiero na drugi dzień

      wyczytałam gdzieś, że rak trzonu macicy to najlepiej rokujący rak u kobiet i tej wersji się trzymamy !!!
      trzymajcie kciuki za moją mamę
      pozdrawiam
      ewa
      • morgi777 Re: moja mama 10.11.11, 20:40
        Ewa, nie ma innej opcji, musi być dobrze i trzeba tak właśnie do tego podchodzić. Sama rok temu przeszłam operację i całościowe leczenie z powodu raka szyjki macicy, więc wiem, co mówię smile Czekają was trudne chwile, ale pozytywne nastawienie bardzo wiele znaczy nie tylko dla twojej mamy, ale również dla całej rodziny, bo to wasze wsparcie będzie dla niej wielką pomocą i pozwoli łatwiej przejść przez leczenie. A wynik leczenia może być tylko jeden: mama będzie zdrowa.
        • dorota-s2 Re: moja mama 14.11.11, 22:51
          Ewuniu,czwarty rok jestem po operacji i leczeniu onkologicznym czyli radioterapia i brachyterapia,za parę dni jadę do instytutu na badania kontrolne.Operacja jak operacja po siedmiu dniach do domku a dalsze leczenie zależne jest od stanu usuniętej macicy czyli wielkość zmian i głębokość naciekania.Nie martw się,dalsze leczenie też jest do zniesienia a twoja mama ma dla kogo walczyć,dacie obie radę czego wam życzę z całego serca
          • olikkk Re: moja mama 15.11.11, 00:25
            Dorotko witaj kiss
            Cieszę się, że jesteś już czwarty rok po operacji i masz się dobrze smile Życzę Ci, żeby badania kontrolne, na które za parę dni się wybierasz potwierdziły, że wszystko jest nadal w porządku smile
            Ewusiu zobacz, kolejny dowód na to, że można wygrać smile
            • a_n_k_a_62 Re: moja mama 15.11.11, 09:49
              Ewuś kiss przepraszam za spóźnienie (forumkowy urlopik)............ ale zdążyłam tu wpaść, żeby trzymać mocno kciuki za Twoją Mamę.
              Już to robię!! i wierzę z całego serca, że wszystko będzie w jak najlepszym porządeczku smile

              https://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcT0Tz4h7CmusPwCh1eglGCufz_Swhc6Q2r9ZAzK_TcY1FxgaCKEzg
    • ewusia13 Re: operacja 16.11.11, 18:52
      operacja przełożona na czwartek, dziś był za duży ruch na oddziale
      tak więc kochane jutro powtórka z trzymania kciuków, modlitwy

      nastrój mamy jest ok, nasz zresztą także smile
      jutro napisze jak po operacji
      papa
      • olikkk Re: operacja 16.11.11, 22:00
        Ewusiu szkoda, że jeszcze jeden oczekiwania i niepotrzebnego stresu, ale widzę że obie radzicie sobie z tym dobrze, więc i ja jestem spokojniejsza, życząc żeby wszystko jutro poszło jak należy smile Oczywiście kciuki trzymam nadal, a przy okazji i modlitwy będzie nieco więcej przed operacją smile Buziaki dla mamusi i dla Ciebie kiss
    • ewusia13 Re: juz po operacji :) 18.11.11, 14:23
      mama miała operację w czwartek, rozmawiałam z nią tylko chwilę bo była zmęczona, czuje się dobrze tylko obolała jak to po operacji...
      lekarka mówiła, że operacja przebiegła standardowo, usunęli wszystko co mieli usunąć, nie zauważyła żadnych groźnych zmian podczas operacji

      teraz czekamy aż mam wróci do formy i na wizytę u onkologa

      dziękuje wam dziewczyny!!!! wierzę, że z wami jest łatwiej smile
    • ewusia13 Re: wywołana do tablicy :) 14.01.13, 18:37
      po pierwsze dziękuje olikk za to, że pamięta o nas i napisała smile

      a co u nas... no wszystko z mama jest super. Po operacji miała radioterapie, po niej badania kontrolne i wszystko jest dobrze. Niedawno pojawiły sie bóle krzyżowe ale po rtg okazało się, że to kwestia kręgosłupa i nadwagi, mam chodzi teraz na rehabilitacje, ostatnio zapisałam ja na mammografie (była taka darmowa akcja w naszym miescie), wszystko jest w porządku.

      Oby tak dalej, dziękuję za pamięc o nas i życzę zdrowia wszystkim forumowiczkom
      • olikkk Re: wywołana do tablicy :) 14.01.13, 19:10
        Ewusiu dziękuję Ci bardzo, że nas odwiedziłaś przynosząc dobre wiadomości o mamie smile
        To wspaniale móc usłyszeć po raz kolejny, że ktoś wygrał z chorobą smile
        Ewuś proszę pozdrów mamę i życz jej od nas dużo, dużo zdrówka kiss

        https://www.madzik.pl/do_blogow/linie/linnia08.gif

        http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif usunięcie macicy z przydatkami luty 2010, HTZ-Systen50, Śląsk, 59r.http://s20.rimg.info/62d2c8d315b54165365daaaf8c48bb40.gif
      • asiamajka Re: wywołana do tablicy :) 24.11.13, 15:25
        Witam wczoraj dowiedziałam się że maja mama ma raka trzonu macicy musi mieć operację jak to lekarz określił wysokiego ryzyka przez choroby towarzyszące szpiczaka nadciśnienie i dużą nadwagę która pozostała po wcześniejszej chemii przy leczeniu wspomnianego szpiczaka Jestem załamana nie wiem co robić czy twoja mama ewusiu13 miała dużą nadwagę czy tylko delikatną i gdzie była operowana
    • olikkk Re: moja mama 19.07.14, 18:27

      W związku z przeprowadzką naszego forum, wątek został przeniesiony
      i można go znaleźć tutaj:

      Syrenki - kontynuacja forum "Usunięcie macicy i co dalej?"

      syrenki.net/viewtopic.php?f=39&t=94
      Pozdrawiam i zapraszam na nowe forum smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka