Dodaj do ulubionych

jaką metodę wybrać?

06.03.02, 16:46
Po raz kolejny poruszę wiodący na tym forum wątek antykoncepcji. Mam dopiero
zamiar rozpocząć współżycie i - mimo że teoretycznie wiem dużo o zabezpieczeniu
przed ciążą - wciąż mam mętlik w głowie - jaką metodę powinnam wybrać?
Czy sama prezerwatywa nie stwarza zbyt dużego ryzyka? A prezerwatywa plus żel
pleminikobójczy? A może prezerwatywa plus żel i unikanie "podejrzanych" dni? A
może sama prezerwatywa, a jeśli pęknie to postaram się o tabletkę, którą można
wziąć post factum? A może jednak tabletki hormonalne? Ale czy warto skoro z
braku lokum nie będzie to regularny seks? ...
Jestem ciekawa jakie metody stosujecie i czy się sprawdzają.
Z góry dziekuję za odpowiedzi. pozdr. smile)
Obserwuj wątek
    • paniena Re: jaką metodę wybrać? 06.03.02, 17:43
      ja stosuje tabletki (kolejne juz, bo mialam problemy z cera ), ale efekt jest
      taki, ze nie mam ochoty sie kochac sad
    • ciekawa_swiata Re: jaką metodę wybrać? 10.03.02, 19:19
      A ja stosuję metodę Rotzera. 4 lata i 100% skuteczności. Znam takich, nawet
      korzystali z tej metody nawet po kilkadziesiąt lat.
      Napewno Pani Doktor zaraz coś napisze o nieskutecznści metod naturalnych. Nie
      wiem, skąd u lekarzy taka niechęć do tych metod. Moim zdaniem są bardzo
      skuteczne i pewne Oczywiście, jeżeli stosuje się do pewnych wymogów typu
      mierzenie temperatury po przebudzeniu przez kilkanaście dni w cyklu, obserwacje
      śluzu, no i wstrzemięźliwość przez około 10 dni w cyklu. I wcale nie trzeba
      mieć regularnych cykli.
      • _kami Re: jaką metodę wybrać? 10.03.02, 23:13
        ciekawa_swiata napisał(a):

        [...]
        > Napewno Pani Doktor zaraz coś napisze o nieskutecznści metod naturalnych. Nie
        > wiem, skąd u lekarzy taka niechęć do tych metod.

        Wiesz, skądś się te procentowe rozkłady skuteczności różnych metod antykoncepcji
        biorą. Jeśli różnice są rzędu kilkudziesięciu %? W przypadku pigułek zawodność
        wynosi między 0,0 - 0,54%, a w przypadku metod naturalnych od 1% (metoda
        Billingsów) do aż 24% to o czymś to chyba świadczy, nie?

        > Moim zdaniem są bardzo skuteczne i pewne. Oczywiście, jeżeli stosuje się do
        > pewnych wymogów typu mierzenie temperatury po przebudzeniu przez kilkanaście
        > dni w cyklu, obserwacje
        > śluzu,

        Czy zaleciłabyś tę metodę młodej dziewczynie? Myślisz, że 19-latka na dłuuuugich
        wakacjach przed studiami na Mazurach, w górach i nad morzem pod namiotem
        ierzyłaby sobie regularnie temperaturę i badała śluz? I że udałoby się jej
        uchronić przed ciążą?

        > no i wstrzemięźliwość przez około 10 dni w cyklu.

        10 dni, tak? Jak rozumiem to te płodne, bez krwawienia jeszcze. Czyli +
        krwawienie - daje to ok. 17 dni (wyłączam seks podczas miesiączki ze względu na
        ilość robionego potem prania). A ja - biorąc pigułki - odejmuję tylko dni
        krwawienia.

        > I wcale nie trzeba mieć regularnych cykli.

        Ale chyba fajniej jest mieć regularne miesiączki, niż żyć na zasadzie "nie znasz
        dnia ani godziny"... A to m.in. zapewniają pigułki. Co w połączeniu z ich
        znacznie większą pewnością, czyli odpada stres, no i krótsze bezbolesne
        miesiączki, lepsza cera, brak PMS-u... Zdecydowanie wolę pigułki. Chociaż mam
        oczywiście świadomość ich potencjalnych skutków ubocznych - to mój świadomy wybór.
        IMHO metody naturalne są _względnie_ pewne - pod wieloma warunkami, które _muszą_
        być wypełniane. Inne (szczególnie hormonalne) - są jednak skuteczniejsze. Bo
        łatwiej codziennie łyknąć pigułkę czy nawet założyć prezerwatywę, niż codziennie
        mierzyć temperaturę i obserwować śluz. Nie sądzisz?
        Ja metoda nturalnych - jako ekologicznych - nie krytykuję. Ale sama bym się na to
        nie zdecydowała.

        Kami
        ------------------------------------------------------
        Znasz już mnie? Poznaj moich przyjaciół.
        Zajrzyj na: stare-forum.wp.pl/cgi-bin/roznosci.cgi
    • monika.antepowicz Re: jaką metodę wybrać? 14.03.02, 21:35
      la3 napisał(a):

      > Po raz kolejny poruszę wiodący na tym forum wątek antykoncepcji. Mam dopiero
      > zamiar rozpocząć współżycie i - mimo że teoretycznie wiem dużo o zabezpieczeniu
      >
      > przed ciążą - wciąż mam mętlik w głowie - jaką metodę powinnam wybrać?
      > Czy sama prezerwatywa nie stwarza zbyt dużego ryzyka? A prezerwatywa plus żel
      > pleminikobójczy? A może prezerwatywa plus żel i unikanie "podejrzanych" dni? A
      > może sama prezerwatywa, a jeśli pęknie to postaram się o tabletkę, którą można
      > wziąć post factum? A może jednak tabletki hormonalne? Ale czy warto skoro z
      > braku lokum nie będzie to regularny seks? ...
      > Jestem ciekawa jakie metody stosujecie i czy się sprawdzają.
      > Z góry dziekuję za odpowiedzi. pozdr. smile)

      Ja jednak uwazam,że na poczatku najlepiej podwójne zabezpieczenie-pigułka i
      prezerwatywa. Na poczatek należy wybrac jak najpewniejsze zabezpieczenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka