Po raz kolejny poruszę wiodący na tym forum wątek antykoncepcji. Mam dopiero
zamiar rozpocząć współżycie i - mimo że teoretycznie wiem dużo o zabezpieczeniu
przed ciążą - wciąż mam mętlik w głowie - jaką metodę powinnam wybrać?
Czy sama prezerwatywa nie stwarza zbyt dużego ryzyka? A prezerwatywa plus żel
pleminikobójczy? A może prezerwatywa plus żel i unikanie "podejrzanych" dni? A
może sama prezerwatywa, a jeśli pęknie to postaram się o tabletkę, którą można
wziąć post factum? A może jednak tabletki hormonalne? Ale czy warto skoro z
braku lokum nie będzie to regularny seks? ...
Jestem ciekawa jakie metody stosujecie i czy się sprawdzają.
Z góry dziekuję za odpowiedzi. pozdr.

)