Witam.Mam problem.Z 10 lat temu bolała mnie prawa pierś.Dostałam skierowanie do poradni chorób piersi i sutka.Na wizytę nie poszłam bo niestety w ten sam dzień odbył sie pogrzeb mojej babci.Na npwą się nie zapisałam.I tak czas minął a dolegliwość sama znikła.Teraz znowu wróciła i to bardziej dotkliwie.Boli mnie ta prawa pierś od strony pachy.Ból czuje czy mam stanik czy go nie mam.Co jakiś czas tak jakby mnie coś w niej rwie,ciągnie.Dziwne uczucie bo można powiedzieć że mi ta pierś dretwieje.Jestem po 2 porodach.Pierwsze dziecko karmiłam 3 mc(miałam mało pokarmu a bobas wiecznie głodny) a drugie tez z tym że pokarmu było dużo ale mało pożywny bo nie mogłam jeść nabiału ze względu na możliwość skazy białkowej u dziecka(grupa krwi- a niby ludzie z - nie toleruja białka...)i jeszcze w szpitalu kazali po powrocie do domu dziecko dokarmiać bo nie wyrobie z piersiami(nie wyrabiałam normy

).Teraz jest już rok jak nie karmie a z tej piersi jak ścisne wypływa mi ciut przejrzystego płynu a zaraz potem jakby mleko.Martwie się cholernie i zarazem jestem zła.Bo od kwietnia zaszłego roku latam po lekarzach i nikt nie chce podjąć sie leczenia.Bolał mnie brzych.USG wykazało powiększony węzęł chłonny(3cm na 2cm) z lewej strony miednicy(mocz,krew w normie).Lekarz domowy wysłał mnie do gin.Ten stwierdził żę to cysta jajnika a nie jakiś węzęł.Nie dał żadnych tabletek nic.Cytologia 2.Wyniku nie widziałam.Na 3 wizycie stwierdził że mam nadżerke i przerośniętą szyjke macicy z torbielami a cysta znikła(to miejsce dalej boli,dalej coś tam jest).Na kolejnej wizycie mial mnie umówic na zabieg pobrania materiału do badania i dopalenie nadżerki(Bo on na oko nie stwierdzi czy to napewno torbiele nabota).I co?Na kolejnej wizycie nic nie umówił tylko kazał mi wrócić jak wylecze nerki(mam powiększone układy miedniczkowo kielichowe obu nerek).Rodzinny leczyć nie bedzie i skierowania na nic nie da bo jakiś procent ludzi normalnie z tym żyje a nfz też kasy nie ma.Normalnie śmiechu warte,jakaś paranoja!A ja biedna sie denerwuje.Na 25.01 mam zapisaną wizyte do innego gin ale do tego czasu to chyba w wariatkowie wyląduje!Boje sie że to może być wszystko powiązane ze sobą,że mam raka!Dziewczyny pomocy.Ja sama nie wiem co mam już myśleć.A lekarz potem powie czemu pani tak pózno przyszła!!!Mam 29 lat.Moja mama miała ciągle problemy i teraz jest bez połowy macicy i jednego jajnika.Wiec jakies tendencje moge miec.Ratunku