siasiunia1
20.03.13, 21:39
Witam
mam pewien dylemat.
Biore pigułki Cilest - dobrze się po nich czuję, dobrze wyglądam ogólnie nie mam zastrzeżeń, wyniki badań mam dobre. (biorę już ponad 10 lat z przerwami)
Poszłam ostatnio do ginekologa - musiałam zmienic doktor w przychodni bo moja poprzednia niestety zmieniła godziny pracy.
I ta nowa pani doktor jak się dowiedziała że biorę Cilest naskoczyła na mnie że to stary lek, że przeżytek, że powinnam zacząc brac nowsze etc etc. Wcześniej próbowałam przejsc na Yasminelle ale pomijając już kwestie finansowe po prostu się źle po niej czułam.
Pani najpierw próbowała mi wcisnąc yasminelle ale jak zaoponowałam to powiedziała że powinnam zacząc brac Novynette lub Harmonet bo to lepsze nowsze etc.
I nie wiem w sumie czy mam jej zawierzyc czy zmienic lekarza?
ps. miałam robione w zeszłym roku badania i troche mi krzepliwosc krwi wyszła nizsza (ale w normie) a doktor powiedziała że to od brania Cilestu.. Myślałam że za duża krzepliwosc krwi jest efektem ubocznym czy przeciwskazaniem ...
nie wiem - macie jakieś doświadczenia czy wiedzę w tym zakresie?