Dodaj do ulubionych

Help me !!

IP: *.osk.pl / *.osk.pl 12.08.04, 18:09
Na świecie żyje sobie taki mężczyzna...od zawsze spotykaliśmy się, marzyliśmy o byciu razem...niestety nie mogliśmy...ja byłam w "chorym" związku i nie mogłam zerwać. Potem mój luby wyjechał na rok za granicę...przez jakiś czas utrzymywaliśmy kontakt...potem jakoś wszystko rozluźniło się. Po jego powrocie do Polski okazało się, że ma kobietę...dalej utrzymywaliśmy kontakt...spotkania, namietność...i to coś...on się żeni...a ja ...ja się "zakochałam po uszy "...nie zerwalismy znajmości...on już zdradza swoją przyszłą żonę...co mam robić?? Bardzo chcę być z nim...tęsknie...i licze dni do spotkania... sad(
Obserwuj wątek
    • Gość: marianka Re: Help me !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 18:39
      Zdradza tę kobietę z Tobą czy z inną? - zrozumiałam, że z Tobą. Myślę, że nic
      dobrego z tego nie wyjdzie - facet już teraz pokazuje, że jest nielojalny. A to
      brzydka cecha. Wyobraź sobie, że jesteście razem, a za kilka lat pojawia się w
      jego życiu jakaś inna kobieta. I co? Zdradzi Ciebie z nią, gdyż jego kodeks
      moralny nie przewiduje uczciwości w stosunku do partnerki. Uwierz mi. I tak
      jesteś teraz - mimo że nieszczęśliwie zakochana - w lepszej sytuacji niż jego
      dziewczyna: to ona jest zdradzana. Więc wykorzystaj tę chwilę i zostaw go. Nie
      warto.
      • Gość: smutna Re: Help me !! IP: *.osk.pl / *.osk.pl 12.08.04, 18:57
        Odp. na Twoje pytanie...tak zdradza ze mną...jest mi bardzo przykro, bo jego dziewczyna nic mi nie zrobiła..czuje się winna...jest mi jej bardzo szkoda.
        Wiem, że z tego nic dobrego nie będzie...ale tak trudno mi z nim zerwać...
        • marianka15 Re: Help me !! 13.08.04, 10:09
          A dlaczego on utrzymuje bliskie kontakty z tamta dziewczyną? Co jest ich
          przyczyną? Pisałaś, że sie z nią żeni...Ciąża?
          Pamiętaj: mówi się, że jeżeli ktoś zdradzi raz, to potem jest ogromne
          prawdopobieństwo, że zrobi to częściej! Wycofaj się, bo teraz ofiarą zdrady
          jest ta dziewczyna, ale jutro możesz być Ty lub każda inna. Może ta cała
          sytuacja jest takim sygnałem od Opatrzności, żebyś była ostrożna w stosunku do
          tego faceta? Masz jeszcze czas, aby sie...uratować! A złamane serce kiedyś sie
          zagoi... Wierz mi.
    • Gość: liska Re: Help me !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 10:52
      oj widze ze nie tylko ja jestesm w takie sytuacji. No moze deczko wiekszej. Mam
      faceta zktórym sie spotykam a wiem ze ona ma tez inne babki czego sie domyslam
      z czytanych w jego tel. smsów. Tylko zawsze twierdzi ze ja tylko jak na razie
      jestem mu bliska co jest ewidentnie nieprawda. Ale cóz zrobic tak mnie
      zauroczył swa osoba ze nie potrafie o kim innym myslec. Spotykamy sie 1,5 roku
      i juz ok. 10 razy miał byc koniec a to mojej strony a to z jego. Lecz cos nas
      przyciaga. Jednoczesnie wiem ze nie spotyka sie tylko ze mna. NIe potrafi zyc
      bez seksu. Ja nie potrafie sie od niego uwolnic a tak bym tego pragneła.
      • Gość: smutna Re: Help me !! IP: *.osk.pl / *.osk.pl 13.08.04, 11:18
        Współczuje...naprawdę...
        On się żeni bo "kocha"...nie chce mieć dzieci. Jeszcze jedno...to chyba ważne...spotykamy się i utrzymujemu kontakt od ponad 4 lat. Nigdy między nami nie było seksu..jedynie pocałunki..."to" stało się parę dni temu. A może on mnie jednak kocha...tyle trwał w "związku" bez seksu...nie rozumiem. Tęsknie...i cały czas sobie tłumaczę, że on jest żonaty ( prawie ) ...
        • magdulka26 Re: Help me !! 13.08.04, 17:30
          Na Twoim miejscu bym sie wycofała.Nie potrafiłabym byc z facetem który lada
          dzień poslubi kobietę swojego zycia.Jesli kochałby Cie naprawdę to zamiast
          jej ,Ty stanęłabyć obok niego przy ołtarzu.Zostaw go dziewczyno ,to niema
          sensu ,ranisz siebie i tą drugą dziewczynę a to jest nie fair.Czas leczy
          rany ,z czasem Ty zapomnisz o nim a on o Tobie i tak będzie najlepiej.
          Nie chciałabym być na miejscu jego przyszłej żony,facet który się puszcza przed
          slubem to nie jest dobry materiał na męża.Postaw sie na miejscu tej
          dziewczyny.....
          • marianka15 święta prawda! 13.08.04, 17:55
    • marianka15 Re: Help me !! 14.08.04, 09:47
      Ja się dzisiaj czujesz, smutna?
      • Gość: smutna Re: Help me !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 19:43
        Cześć !!
        Nie wiem w sumie jak sie czuję...chyba beznadziejnie...wegetuję..całymi dniami czytam książki...on dziś miał ślub...serce mi pęka jak o tym myślę...nie wiem jak sobie z tym poradzę. Tyle lat utrzymywaliśmy kontakt, tyle nas łączy. Seks praktycznie nie, bo nie było go zbyt dużo...tylko raz...przez ponad cztery lata wystarczało mu "tylko", a może "aż" moja obecność i rozmowa.
        Świadomość, że on..od dziś...nie będzie mój...jest tylko kolejnym gwoździem w mym sercu i duszy.Tłumaczę sobie, że to nie facet dla mnie, ale jakoś nie mogę się z tym uporać, kiedy siedzę sama w 4 ścianach i jedynym przyjacielem jest pies i książka...
        Dziękuję Ci "marianko15" za troskę i pamięć...bardzo mi brakuje bliskiej osoby...
        Pozdrawiam Wszystkich bardzo gorąco !!! i dziękuję za porady !!
        • marianka15 Re: Help me !! 14.08.04, 21:27
          Takiego scenariusz się nie spodziewałam - dzisiaj ślub?
          Wiesz, wydaje mi się, że najbardziej kojące dla Twego serca rady brzmiałyby:
          walcz o niego, dąż uparcie do celu - przynajmniej ja na Twoim miejscu chyba
          takich właśnie rad bym oczekiwała... Ale w tej niezwykle skomplikowanej
          sytuacji naprawdę lepiej bedzie, kiedy zapomnisz - taka rada jest najbardziej
          brutalna, ale też najbardziej zdroworozsądkowa! No i najtrudniej to
          zrealizować...Coś Ci opowiem, może uwierzysz w Przeznaczenie.
          Byłam kiedyś w tzw. toksycznym związku: kochana byłam bardzo, ale sama już nie
          kochałam i nie miałam sił, aby uciec od tego chłopaka. Był jak bluszcz,
          nieugięty w zdobywaniu przez 7 lat. Czułam się nieszczęśliwa. Wciąż go rzucałam
          i wracałam, i tak w kółko. Prawie się zdecydowałam na ślub, gdyż myślałam, ze
          jednak powinnam z nim pozostać, bo którz mnie będzie bardziej kochał? I tak o
          mnie walczył? Sytuacją przełomową był ślub mojej koleżanki i słowa księdza w
          czasie udzielania sakramentu. Tak mną wstrząsnęło, że po wyjściu z kościoła juz
          wiedziałam, że ja temu chlopakowi ślubować miłości, wiernosci itp. nie jestem w
          stanie! Powiedziałam: dość! Musze odejść i zapomnieć! I rozpoczął się okres
          łez, nieprzespanych nocy, odkladania słuchawki telefonu itp. Był potwornie
          uparty...a ja strasznie słaba. Dlaczego o tym piszę? BO WSZYSTKO JEST DO
          PRZEJŚCIA, naprawdę! Trzeba wiary, ZE WSZYSTKO SIĘ UŁOŻY. I jakoś się u mnie
          ułożyło: w pewnym momencie tej karkołomnej ucieczki przed upierdliwym
          chłoptasiem poznałam mojego przyszłego męża. Spadł mi chyba z nieba, w
          najbardziej odpowiednim momencie. To w zasadzie dzięki temu poznaniu udało mi
          sie zapomieć o przeszłości.
          A były chlopak? Wszyscy mówili, że juz sobie życia nie ułoży, tak bardzo ma
          złamane serce. A dzisiaj każde z nas jest w malżeństwie i mamy po jednej córce
          z tego samego rocznika.
          Podsumowując moją opowieść: JESZCZE I TY BĘDZIESZ SZCZEŚLIWA, I TY BĘDZIESZ W
          BIAŁEJ SUKIENCE (chyba, że jesteś zwolenniczką luźnych zwiazków smile ).
          • Gość: smutna Re: Help me !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 22:02
            Wierzę, wierzę i jeszcze raz wierzę, że spotkam tego jedynego...chciaż w tej chwili nawet nie przyszło mi do głowy..chyba wolałabym być sama przez jakiś czas i wypłakać te smutki...
            Dziękuje Ci jeszcze raz !!! smile) bardzo mi pomogłaś !!! Buziaczki i trzymaj się !!!
            Napiszę jak sprawy się potoczą smile)
    • Gość: Ola Re: Help me !! IP: *.icpnet.pl 14.08.04, 10:01
      Uważam ,że powinniście być razem. Tylko niestety będzie to trudne, bo macie
      krętą drogę życia do przejścia. Sądzę, że on właśnie Ciebie kocha, to jest po
      prostu chemia tak wielka,że nie umiem tego opisać. Pozdrawiam i życzę szczęścia!
      • Gość: Baśka Re: Help me !! IP: 194.146.248.* 14.08.04, 12:57
        Widzę, że nie tylko ja mam problemy.. od kilku lat jestem w związku z mężczyzną,
        od dwóch lat jesteśmy małżeństwem, ale od czasu ślubu on bardzo się zmienił.
        Problemy zaczęły się dosyć dawno, w tej chwili to chory związek, o ile wogóle
        można to nazwać związkiem, to bardzież życie obok siebie.. do tego stopnia, że
        gdy miałam bardzo poważne problemy, mój mąż był zbyt zajęty, żeby cokolwiek
        zauważyć, mimo iż wielokrotnie próbowałam z nim porozmawiać (no cóż, w końcu w
        tv leci ciekawy program, a po nim następny, i następny, itp)
        Niestety na razie nie mogę zakończyć tego "związku", ale bardzo poważnie o tym
        myślę (dobrze byłoby przynajmniej mieć się dokąd wyprowadzić..)

        Kilka miesięcy temu na basenie poznałam mężczyznę, i od tego czasu jesteśmy
        dobrymi przyjaciółmi, godzinami ze sobą rozmawialiśmy, zwierzaliśmy się, itp,
        problem się zaczął, gdy się w sobie zakochaliśmy. Potrzebowaliśmy swojej
        bliskości, odrobiny ciepła, czułości.. po jakimś czasie doszliśmy do wniosku, że
        to nie ma sensu, że możemy być tylko przyjaciółmi, i taka sytuacja trwała kilka
        miesięcy. Rozmawialiśmy godzinami, przytulaliśmy się czasami, aż pewnego dnia
        nie wytrzymaliśmy.. Bardzo się kochamy.. wiem, że jestem jedyną kobietą w jego
        życiu, nie rozmawiamy na razie o przyszłości, bo zdajemy sobie sprawę, że do
        czasu mojego rozwodu nie ma przed nami przyszłości.
        Zastanawiam się jednak, czy on będzie w stanie mi zaufać, wiedząc, że zdradzałam
        z nim męża. Wie co prawda jak moje małżeństwo wygląda, ale boję się, czy
        kobieta, która zdradzała męża, rozwiodła się, może liczyć na zaufanie?
        • Gość: Marzena Re: Help me !! IP: *.crowley.pl 16.08.04, 17:07
          Basiu oczywiscie, ze moze!!! To oczywiste, ze kobieta, ktora nie dostaje tego
          upragnionego ciepla szuka go w innych ramionach. Bedzie dobrze! smile
    • Gość: smutna Re: Help me !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 14:44
      Napisał sms'a..cyt." Już po...buziaczki, buziaczki, buziaczki"...szlag mnie trafia...chyba do mnie dociera, że dupek z niego...
      • marianka15 Re: Help me !! 17.08.04, 15:18
        Oj Maleńka, nie dociera, nie dociera... Ale świetnie, że się odezwałaś! Trzymaj
        się i ... współczuję...
        • marianka15 Re: Help me !! 18.08.04, 20:56
          Jak tam dzisiaj?
          • Gość: smutna Re: Help me !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 22:13
            Chyba lepiej..nie odpowiadam na sms'y...staram się byc silna ...
            Dzięki za pamięć !! Buziaczki !! smile
            • marianka15 Re: Help me !! 19.08.04, 08:23
              W podobnych sytuacjach pomaga mi duzo, dużo pracy - ale nie prasowanie! Bo
              przy desce do prasowania to już zawsze stoję i ryczę - prawdziwa udręka: nie
              dość, że kłopoty, to jeszcze to okropne prasowanie sad
            • Gość: lilith76 Re: Help me !! IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 19.08.04, 11:05
              smutna, po tym jego sms-ie widać, że potraktował cię jak przedłużony wieczór
              kawalerski, albo jest okrutnie bezmyślny...
              trzymaj się twardo. on nie był uczciwy wobec żadnej w was.
              co do tego co pisała jedna z dziewczyn - ja też napiszę, że nie ma takiej
              tragedii uczuciowej po której nie da się podnieść. co cię nie zabije, to cię
              wzmocni. jesteś teraz silniejsza.
              powodzenia smile
    • Gość: Athena Re: Help me !! IP: *.wloclawek.sdi.tpnet.pl 19.08.04, 10:21
      Smutna nie bądź taka! Ten gośc to dupek, taki *lowelas* i małpa jak cholera,
      odpaw go a jak nie zrozumie że źle wybrał, bo Ciebie utracił to najlepiej
      zaszantarzuj, że powiesz o wszyskim żonie i da Ci spokój. Czas wyleczy wiele
      Twoich raz, zabliźnią się, a resztę .... spotkasz kogoś uczciwego i jego miłość
      dokończy proces rekonwelescencji.
      Szybkiego powrotu do *zdrowia*.
      Trzymaj się cieplutko.Pa!
      • Gość: smutna Re: Help me !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 11:27
        Dziś w nocy także napisał, że wyjeżdża za granicę i ma nadzieję, że telefon
        będzie działał..poprostu masakryczny sms. Powiem Wam, że coraz bardziej jestem
        zła na niego ... i nie myślę o nim tak dużo. Wzięłam sobie dodatkową
        pracę...nie wiem teraz za co się złapać..dziś tylko mam ( o zgrozo! )
        luźniejszy dzionek...mam nadzieję, że szybko minie i bez większych ekscesów.
        Bardzo, bardzo Wam dziękuję...jest mi naprawdę lżej z Waszymy poradami
        i "rozmową". Buziaki kiss* !!
        • marianka15 Re: Help me !! 19.08.04, 21:51
          Widzisz, jaka babska solidarność? Mam nadzieję, że pomalutku dojdziesz do
          siebie i ten jego wyjazd będzie Ci tylko pomagał w powrocie do równowagi! Bo co
          z oczu, to i z serca... A może nie odbieraj jego sms-ów? One tylko rozdrapują
          ranę...
    • Gość: Dalila Re: Help me !! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.04, 10:10
      Zmień numer telefonu albo zrób jakiś podobnie drastyczny krok, to Ci dobrze
      zrobi, seriosmile. Lepiej się boleśnie i powoli "odkochiwać" niż, przepraszam za
      określenie, spieprzyć sobie całe życie. Trzymaj się dzielnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka