Dodaj do ulubionych

zaburzenia androgenne

30.03.02, 12:35
z badan mi wyszlo, ze mam nadmiar hormonow "meskich" - testosteronu i
andostendrionu. powoduje to duze problemu z cera: lojotok i bolesne krosty,
problemy z nadmiernym owlosieniem, nadmierny poped seksualny. przeszlam roczna
kuracje, gdzie bralam spironol i mercilon - w czasie kuracji wszystkie
zaburzenia przeszly, czulam sie cudownie. po zakonczeniu kuracji w ciagu 3 mcy
powrocily w niezmienionej formie. lekarz powiedzial mi, ze tego nie da sie
wyleczyc. ze bedzie poprawa tylko podczas brania lekow. ale leki te nie sa
obojetne dla zdrowia: obciazaja watrobe. co mam robic? czy naprawde tego sie
nie da wyleczyc? z biegiem czasu widze, ze zaburzenia te mi sie poglebiaja np.
wyrosla mi kępka dlugich wlosow na szyi, wasiki musze depilowac juz co 3
tygodnie, cera moja wyglada strasznie, a mam 29 lat.
Obserwuj wątek
    • ann10 Re: zaburzenia androgenne 02.04.02, 14:29
      renagregor napisał(a):

      > z badan mi wyszlo, ze mam nadmiar hormonow "meskich" - testosteronu i
      > andostendrionu. powoduje to duze problemu z cera: lojotok i bolesne krosty,
      > problemy z nadmiernym owlosieniem, nadmierny poped seksualny. przeszlam roczna
      > kuracje, gdzie bralam spironol i mercilon - w czasie kuracji wszystkie
      > zaburzenia przeszly, czulam sie cudownie. po zakonczeniu kuracji w ciagu 3 mcy
      > powrocily w niezmienionej formie. lekarz powiedzial mi, ze tego nie da sie
      > wyleczyc. ze bedzie poprawa tylko podczas brania lekow. ale leki te nie sa
      > obojetne dla zdrowia: obciazaja watrobe. co mam robic? czy naprawde tego sie
      > nie da wyleczyc? z biegiem czasu widze, ze zaburzenia te mi sie poglebiaja np.
      > wyrosla mi kępka dlugich wlosow na szyi, wasiki musze depilowac juz co 3
      > tygodnie, cera moja wyglada strasznie, a mam 29 lat.

      Cześć!
      Mam te same problemy co ty. Pisałam to w liście pt.,,Mam wielki problem. Moje w
      łosy. Pomocy!!!,, Chciałam sie dowiedzieć coś więcej na temat twojego leczenia.
      Do jakiego specjalisty muszę się zgłosić? Czy po takiej kuracji, włosy odrastały
      Ci w takim samym tempie?
      • renagregor Re: zaburzenia androgenne 02.04.02, 18:19
        jestem z wwy, polecono mi dr. dubrawskiego (tel. 837-70-70). najpierw zrobil mi
        badania z krwi w okreslonych dniach cyklu hormonalne oraz inne ogolne np.
        watrobowe. o usg nie wspominam, bo przy kazdej wizycie on robi usg piersi,
        tarczycy i narzadow rodnych. zrobil mi roczna kuracje spironolem + mercilon
        (tabl. antykoncepcyjne, gdyz nie wolno w czasie kuracji zajsc w ciaze - lek
        silny, ponadto ten mercilon pomaga w tego typu zaburzeniach). podczas kuracji
        czulam sie rewelacyjnie. nie dosc, ze ustapilo nadmierne owlosienie, lojotok i
        krosty, to nawet czulam, ze sie mnie poce, nie musialam tak czesto mysc glosy i
        troche schudlam. niestety, to wszystko bylo podczas kuracji. teraz przestalam i
        jest gorzej. dlatego chcialam sie dowiedziec, czy te zaburzenia sa do
        wyleczenia, czy tylko do zaleczenia.
        • mariesoleil Re: renagregor 02.04.02, 18:40
          Z nieba mi spadłaś, naprawdę. Mam podobne problemy hormonalne: już od prawie 9
          lat wypadają mi włosy, na przemian tyję i chudnę, wyskakują mi bolesne krosty,
          mam też kłopoty ze zbędnym owłosieniem (nie tam, gdzie trzeba), a do tego
          nieregularne i bolesne miesiączki. Specjalista, u którego się leczyłam
          (profesor zresztą i ordynator oddziału ginekologii endokryn.), przepisał mi
          Diane-35 i Androcur (ten drugi lek brałam tylko przez kilka miesięcy), po czym
          oświadczył mi, że przesadzam, a on nie widzi potrzeby dalszego leczenia. Od
          tego czasu biorę tylko Diane-35 (ale jako antykoncepcję) i nie wiem, do kogo
          zwrócić się z moimi problemami.
          Mam do Ciebie kilka pytań: czy dr Dubrawski, o którym wspominasz, przyjmuje w W-
          wie czy w Poznaniu (bo numer telefonu taki poznański...)? Kiedy przepisane
          przez niego leki zaczęły działać? Czy badania hormonalne, które Tobie zlecił,
          były płatne (jeśli tak, to w jakiej cenie?)
          • mariesoleil Re: renagregor 02.04.02, 20:22
            Hej, jeszcze raz proszę o odpowiedź na mój post. Będę wdzięczna za każdą
            informację. Pozdrawiam.
          • renagregor Re: renagregor 02.04.02, 22:31
            on przyjmuje tylko w wwie. tabletki zaczely dzialac w ciagu m-ca od ich
            przyjmowania. ale sa one na recepte i mysle, ze lekarz sam musi sprawdzic, co
            tobie dolega i ewentualnie przepisac ci odpowiednie leczenie. badania mi
            zlecil, ale nie musialam ich robic u niego (gdziekolwiek). badania hormonalne
            nie sa tanie, ale uparlam sie, zrobilam wszystkie i przeprowadzilam leczenie.
            podczas kuracji, kazal mi przychodzi co ok. 4 mce, w przypadku braku
            jakichkolwiek komplikacji i natychmiast, jesli cos sie wydarzy. nic sie nie
            dzialo, rewelacyjnie znosilam kuracje. w ciagu 3 mcy od zakonczenia kuracji
            stan powrocil do wygladu sprzed kuracji, ale teraz mam wrazenie, ze jest troche
            lepiej. moze sie stabilizuje? dodam, ze mi nie wypadaly wlosy, tak jak u
            ciebie. ale mozesz miec inne zaburzenia. ten dubrawski jest ginekologiem-
            endokrynologiem.
            • mariesoleil Re: renagregor 02.04.02, 22:52
              Wielkie dzięki za odpowiedź. No cóż, będę musiała jak najszybciej zadzwonić do
              lekarza, o którym wspomniałaś, i umówić się na wizytę. Co prawda nie mieszkam w
              Warszawie, ale jestem tak zdesperowana i zniechęcona do "specjalistów" z mojego
              miasta, że nie pozostaje mi nic innego jak wybrać się do W-wy. Mam tylko
              nadzieję, że nie zbanktrutuję na tych wizytach i na badaniach, no i że nie będę
              musiała czekać na jakiś odległy termin (do mojego lekarza zapisy były nieraz z
              półrocznym wyprzedzeniem).
              Mam jeszcze jedno pytanie: ile kosztują leki, których zażywasz?
              Pozdrawiam bardzo serdecznie.
              • jowittaa Re: renagregor 03.04.02, 09:47
                cześć,chce powiedzieć,ze biorę te same leki przy leczeniu PCO tj. biorę mercilon
                (ok.27zł) i spironol(ok5zl w zależności od dawki),sa one na recepte. Biorę je
                razem od 2 m-cy i w sumie czuje sie dobrze chociaż na poczatku strasznie byłam
                śpiąca i zmęczona ale chyba sie juz do nich przyzwyczaił mój organizm a poza
                tym mercilon biore rano a spironol przed snem ,gdyż to on iest sprawcą znużenia.
                jesli chodzi o PCO to jeszcze za krótko biore żeby cos stwierdzic , ale też to
                biore ze wzgledu na włosy których mam juz o połowe mniej. podobno ma to pomóc.
                leczę sie w W-wie. pozdrawiam .
    • ann10 Re: zaburzenia androgenne 03.04.02, 11:34
      Renagregor dziekuję Ci za odpowiedź na list. Chciałabym też podjąć się takiego
      leczenia. Do W-wy się nie wybiorę bo to za daleko. Mam małe dzieci, więc byłby
      to dla mnie kłopot.Mam tylko nadzieję, że w moim mieście też znajdę dobrego
      specjalisty.

      Pozdrawiam serdecznie.
      • daggy Re: zaburzenia androgenne 05.04.02, 12:41
        Mariesoleil, ja też kiedyś usłyszałam od lekarza, że przesadzam... Nie wiem, czy
        oni nie zdają sobie sprawy z tego, że takie zaburzenia (u mnie wystepują jako
        jeden z objawów PCO) to nie tylko problem zdrowotny i kosmetyczny, ale i
        psychologiczny? Na Zachodzie istnieją grupy wsparcia i internetowe grupy
        dyskusyjne dla takich osób. Przez wiele lat brałam Dianę (jak zmieniłam lekarkę,
        to mało zawału nie dostała, że tak długo. To ona zresztą uznała, źe przesadzam,
        więc wróciłam do poprzedniej lekarki, z której też nie do końca jestem
        zadowolona.) Teraz znowu zaproponowano mi powrót do Diany. Moją nadzieją jest
        Yasmin - nowe pigułki Scheringa, znacznie lepiej tolerowane i przy okazji o
        działaniu antyandrogennym. Są już dostępne w Europie i USA. I przy okazji pytanie
        do pani doktor - kiedy Yasmin będzie w naszych aptekach? Aha, czy polecany przez
        was lekarz przyjmuje tylko prywatnie? Moźna stracić majątek na wizyty, badania
        hormonalne i USG.
        • mariesoleil Re: zaburzenia androgenne 05.04.02, 15:52
          Daggy, ja także nie mogę pojąć, dlaczego lekarz (nieraz z tytułem profesora)
          lekceważy objawy choroby u pacjenta. Nie mam zbyt wielkich problemów z
          nadmiernym owłosieniem, niemniej jednak oczekuję od lekarza zrozumienia moich
          kłopotów i pomocy. Jeśli nie potrafi mi pomóc i postawić sensownej diagnozy, to
          niech przynajmniej przyzna się do swojej niewiedzy. Straciłam już mnóstwo czasu
          i pieniędzy na "leczenie" u specjalistów, mam wyniki badań hormonalnych, z
          których jasno wynika, co mi dolega, a tymczasem biorę leki, które usuwają tylko
          część objawów, nie lecząc innych.
          Zadzwoniłam kilka dni temu do lekarza, o którym wspomniała renagregor (jeszcze
          raz wielkie dzięki), i umówiłam się na wizytę, chociaż nie mieszkam w
          Warszawie. Wizyta kosztuje 140 zł, więc nie należy do tanich, ale mojej lekarce
          płaciłam 110, więc różnica jest niewielka. Zresztą spróbuję ostatni raz i może
          właśnie teraz będę odpowiednio leczona. Nigdy nie brałam Mercilonu czy
          Spironolu, tylko Diane-35 i Androcur (przez kilka miesięcy), ale efekty były
          raczej znikome. Wiem, że prawdopodobnie będę musiała powtórzyć badania
          hormonalne (znowu koszty), wykupić drogie leki, ale mam już dosyć tej
          bezradności lub czekania na jakiś cud.
          P.S. Możemy pogadać o tych naszych problemach już nie na forum. Mój mail:
          mariesoleil.poczta.gazeta.pl
          • renagregor Re: zaburzenia androgenne 05.04.02, 23:26
            no to fakt - on nie jest tani, ale ja u innego, co wogole mi nie pomogl,
            niewiele taniej placilam. a tu w cene wchodza 3 usg, do tego bez ograniczen
            mozesz pogadac z lekarzem (on nie jest z tych, co zbada, wypisze recepte i
            jedynie co powie, to "nastepny, prosze"), no i zachwycajaca sterylna czystosc
            gabinetu. wizyty nie sa tanie, badania (szczegolnie hormonalne) tez nie, ale
            nie musisz ich robic u niego. mi mowil, ze jak mam mozliwosc zrobic je gdzies
            taniej albo nawet za darmo, to zebym tam zrobila.

            spodobalo mi sie tez, ze jak mialam w miedzyczasie inne zaburzenia, ktore byly
            jeszcze w jego kompetencjach, to on skierowal mnie do lekarza, ktory sie w tym
            konkretnym schorzeniu specjalizuje. i przez rok leczylam to u innego lekarza,
            ktory bral duzo mnie za wizyte i dubrawski nie mial ze mnie zarobku. odebralam
            to tak, ze nie jest za wszelka cene pazerny na kase.




          • ew.sa Do Mariesoleil 10.04.02, 22:40
            Jak mi się wydaje mamy podobny problem (kłopoty z włosami). Czy mogłabys
            napisać jakie badania zrobiłaś i w którym dniu cyklu? Wdzięczna będę za
            informację.
    • renagregor Re: zaburzenia androgenne 08.04.02, 23:44
      czy pani dr. odpowie na ten watek?...
      • ew.sa Re: zaburzenia androgenne 11.04.02, 21:06
        Prosimy o odpowiedź.
    • renagregor Re: zaburzenia androgenne 16.04.02, 17:23
      czy ktos tu odpowiada na maile? a moze to forum nie ma juz experta?...
    • monika.antepowicz Re: zaburzenia androgenne 18.04.02, 12:54
      Hyperandrogenizm jest problemem społecznym i nas ( to znaczy moje pokolenie)
      już teraz się tego uczy. Niestety leczenie hormonalne skutkuje w trakcie
      stosowania, a po odstawieniu... same Panie wiedza. Natomiast leczenie
      operacyjne raczej skutkuje jezli chodzi o owulacje. Nadmieniam ,że leki
      wymienione(octan cyproteronu- Diane i Androcur i spironolakton) ze względu na
      kilka mechanizów działania skutkują w zaburzeniach pochodzenia jajnikowego,
      nadnerczowego i idiopatycznego- tzn gdy skóra jest za bardzo wrażliwa na
      androgeny. Problem dotyczy 1 na 50-60 pacjentek! jest wiec bardzo poważny, a do
      tego... Dziedziczny! Leczenie hormonalne zapobiega odległym powikłaniom ze
      strony układu krażenia(miażdżyca) , przerostom i nowotworom błony śluzowej
      macicy i nowotworom sutka!
      • renagregor Re: zaburzenia androgenne 18.04.02, 17:55
        monika.antepowicz napisał(a):

        > Leczenie hormonalne zapobiega odległym powikłaniom ze
        > strony układu krażenia(miażdżyca) , przerostom i nowotworom błony śluzowej
        > macicy i nowotworom sutka!

        ale teraz to mnie pani przerazila! to przez cale zycie mam lykac leki, ktore tak
        bardzo obciazaja watrobe? to mam wybierac pomiedzy rakiem watroby a rakiem sutka?
        bralam te leki przez rok, no ale co dalej? za jakis czas chcialabym miec dziecko,
        wtedy tych tabletek nie mozna brac.

        napisala pani sprzecznosc, ze z jednej strony po odstawieniu proszkow problem
        wraca, a z drugiej ze kuracja uchorni przed powaznymi chorobami. prosze mi to
        wytlumaczyc...





        • dyzurna Re: zaburzenia androgenne 27.04.02, 12:02
          WITAJCIE
          Jestem mloda osoba ,ktora tez dotycza wszystkie wymienione prze was problemy
          mianowicie tlusta skora glowy ,pryszcze, wlosy na twarzy itp.
          Jezeli macie ochote to po krotce napisze jak u mnie przebiegalo leczenie.
          zaczne od tego ze pare lat temu zrobilam wszystkie badania hormonalne.wyszly
          ok ,szystko bylo w normie lekarze przerozni mowili ze to wylacznie problem
          kosmetyczny i nie ma co sie faszerowac hormonami, ja sie uparlam i 2 lata bralam
          diane 35,cere mialam ladna,ale problemy z wlosami porprawily sie
          minimalnie ,bardzo przytylam.po odstawieniu diane35 bardzo zle sie
          czulam ,depresje, wizyty u psychologow itp.w obecnej chwili nie pozostaje mi nic
          innego jak woskowanie i stosowanie emulsji Kalo,majcej zachamowac porost wlosow.
          Myslalam o depilacji laserowej ale strasznie boje sie blizn i przebarwien.
          Nie wiem czy wam to cos pomoglo ,ale wiezcie nie jestescie same ...

          > monika.antepowicz napisał(a):
          >
          > > Leczenie hormonalne zapobiega odległym powikłaniom ze
          > > strony układu krażenia(miażdżyca) , przerostom i nowotworom błony śluzowej
          >
          > > macicy i nowotworom sutka!
          >
          > ale teraz to mnie pani przerazila! to przez cale zycie mam lykac leki, ktore ta
          > k
          > bardzo obciazaja watrobe? to mam wybierac pomiedzy rakiem watroby a rakiem sutk
          > a?
          > bralam te leki przez rok, no ale co dalej? za jakis czas chcialabym miec dzieck
          > o,
          > wtedy tych tabletek nie mozna brac.
          >
          > napisala pani sprzecznosc, ze z jednej strony po odstawieniu proszkow problem
          > wraca, a z drugiej ze kuracja uchorni przed powaznymi chorobami. prosze mi to
          > wytlumaczyc...
          >
          >
          >
          >
          >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka