Wczoraj bardzo dziwnie sie czulam caly dzien i zupelnie nie wiem, czym takie samopoczucie wytlumaczyc. Mianowicie czulam sie, jakbym byla w hypoglikemii (nie bylam, badalam cukier, byl ok) a dodatkowo mialam takie uczucie "w glowie", jakby mnie ktos raptownie obudzil z glebokiego snu. To trwalo caly dzien, wieczorem powoli zaczelo ustepowac, dzis jest ok.
Poniewaz choruje na hashimoto (suplementuje hormony, wszystko pod kontrola), podchodze do tego typu stanow na luzie, tzn pogodzilam sie, ze dosc czesto dziwnie sie czuje i ze musze po prostu przeczekac (jak pisalam, cukier zbadalam, wiec wiedzialam, ze od tej strony wszystko ok). Jednak zastanawiam sie, o czym konkretnie moze takie samopoczucie swiadczyc, co kontretnie moglo takie samopoczucie spowodowac? Dodam, ze spalam 8-9 godzin, wiec nie ma mowy o niewyspaniu czy przemeczeniu - dbam o higieniczny tryb zycia