Gość: nieufna lekarzom !
IP: *.promax.media.pl / *.promax.media.pl
27.09.04, 12:50
Mialam maly problem z tradzikiem(jestem przedd 30), po prostu pzred okresem
zazwyczaj na brodzie pojawial sie pryszcz jeden lub dwa, taki bolesny guzek,
ktory na szczescie po tygodniu stosowania masci Skinoren znikal.Ale
przeszkadzalo mi to, ze sie wogole pojawia i postanowilam znow zapukac do
dermatologa. Pod koniec czerwca zaczelam kuracje tetralyslem (dodatkowo
zewnetrznie clindacne, aknemycin i skinoren, wewnetrznie cynk). W polowie
lipca ze wzgledu na bole zoladka i nudnosci kuraja zostala zastopowana. Zmian
na lepsze ani na gorsze niebylo. To co zaczelo sie dziac w polowie sierpnia
przypominalo horror. Na brodzie wyskoczyly mi ogromne bolace cysty. Wiec
dermatolog zalecil ponownie tetralysal, sol ichtiolowa i to co bylo
wczesniej. Efekt jeszcze gorszy, zamiast znikac to cos sie powiekszalo.
Wyladowalam ponownie u mojego lekarza. Przepisal antybiotyk Rifampicyne i
masc Fucidyne. Nie skutkowalo. W internecie na str.dr Rozanskiego znalazlam
info o leku Acne-derm (cos ala Skinoren), zaczelo skutkowac, obrzek sie
zmniejszyl, az znikl. Zostaly zaczerwienienia, ktore mozna bylo zatuszowac.
Moja radosc nie trwala dlugo, przed tygodniem sytuacja sie powtozryla ale ze
zdwojona sila. I to paskudztwo sie rozprzestrzenia. Cala broda i nos. Co mam
robic, co to jest? Dlaczego dermatolog mi nie pomogl tylko zaszkodzil ? GCzy
ktos spotkal sie z podobnym przypadkiem ? Blagam o pomoc, jestem juz
zdesperowana, nigdy w zyciu nie mialam czegos takiego !!!