16.11.04, 12:57
Mam zielonkawe upławy, niecodziennie, po jakimś dłuższym święcie, czyli
odpoczynku. Domyslam się że to jakaś infekcja, czuję pieczenie przy oddawaniu
moczu i czasem niemiły zapach, ale leczyłam sie u ginekologa całe poprzednie
pół roku i nie ma efektów. Czy ta infekcja może sama minąć, czy może mogę
stosować jakieś lekarstwa bez recepty, byłam u ginekologa 2 miesiące temu i
mnie zignorowała, więc boję się do niej chodzić. Nie współżyję, zaraziłam się
być może na basenie lub od deski klozetowej w pracy, choć ostatnio
przestrzegałam bardzo higieny. Pomóżcie!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: kobietka Re: upławy IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 16.11.04, 16:59
      ja bym radziła zrobić badania..posiew na grzyby..na bakterie..

      a nawet na chlamydię.. bo wiem z doświadczenia że upławów nie powinno być..a jak nic nie pomaga to trzeba się dowiedzieć dlaczego..

      podobno nadżerka może też być powodem stanów zapalnych i upławów

      • rahandia Re: upławy 16.11.04, 18:53
        witam moim zdaniem powinnas koniecznie isc do lekarza jesli nie chcesz albo boisz sie lekarza do ktorego chodzilas to go zmien uplawy to zazwyczaj nie grozne objawy zapalenia byc moze grzybicy lub tez nadzerki ale sa to dolegliwosci calkiem wyleczalne niestety dolegliwosci te skutecznie i wlasciwie zostane wyloczone tylko i wylacznie przez LEKARZA !!!! zycze powodzenia i pozdrawiam bedzie dobrze smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka