kupiłam sobie płyn do higieny intymnej. Jednak wiem, że niektórzy odradzają
jego stosowanie. Stałam chyba z pół godziny przed regałem z płynami i
myślałam który kupić. W końcu stanęło na Kolastynie, bo niedrogi i w opisie
całkiem dobry. Napisali, że działa grzybobójczo i bakteriobójczo, ale też
pielęgnuje naturalną florę bakteryjną, bo ma coś tam, co ją pielęgnuje
Podobno płyny takie są lepsze niż np. zwykłe zaadowe mydło, bo nie wysuszają
i utrzymują pH 5,5.
Chcialabym wiedzieć jaki jest Wasz stosunek do tego typu płynów, a może coś o
nich słyszałyście.
Czekam na info