Gość: iwi
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.04.05, 17:34
Witam .
Przez ostatnie 2 lata brałam tabletki antykoncepcyjne .
Biorąc je byłam pod systematyczna kontrola ginekologa(zawsze ten sam Pan
doktor) oraz onkologa (piersi).
Ginekolog jeszcze przed przypisaniem mi tabletek stwierdził poprzez badanie
USG niewielki mięsniak. Mimo to powiedział,ze moge brac pigułki, jednak
będziemy mieć tego mięśniaka "na oku", jeśli zacznie się powiekszać, wtedy
odstawimy, na razie nie widzi w nim nic groźnego.
I przez caly ten czas nic złego się nie działo. Jednak na odstawienie pigułek
i tak się zdecydowałam.Zbyt duzo mialam innych skutków ubocznych.
Odstawiłam je juz pół roku temu.
Postanowiłam jednak ,ze spróbuje ze spiralą. Poszłam tym razem do innego
lekarza. Ten zbadał mnie bardzo dokładnie i powiedział " No ładnie wszystko
wyglada :żadnych torbieli ,nadżerek mięśniaków, czyściutko-nie widze
przeciwskazań", po miesiączce mam zgłosić się do niego na założenie Mireny.
Zastanawiam sie tylko co stało się z moim mięśniakiem. Zniknął ot tak sobie
sam???
A może USG dopochwowe nie jest w stanie go wykryć (ten Pan doktor robił mi
tylko takie).
A jeśli on jest czy nie jest przeciwskazaniem do założenia Mireny???
Jakoś nie miałam odwagi powiedziec temu panu doktorowi, ze poprzedni jednak
coś widział.A może to mój bład??
A może faktycznie takie rzeczy "leczą sie same". Przez te pół roku nie
badałam się.
Z góry dziekuje za odpowiedź.