Dodaj do ulubionych

Nadżerka po łyżeczkowaniu!

20.05.05, 21:51
Witam,
w sierpniu 2004 urodzilam synka. Niestety porod byl bardzo ciezki i nie obylo
sie bez komplikacji. Pozostawiono mi lozysko i w efekcie tego mialam 2
tygodnie po porodzie lyzeczkowanie. Okazalo sie w pozniejszym badaniu, ze mam
nadzerke (nigdy wczesniej nie mialam tego typu problemow, wzorowa szyjka).
Nadzerka od ostatniego badania (4 miesiace) mocno sie powiekszyla i zajmuje
wieksza czesc szyjki. Nadal karmie piersia i nie mam miesiaczki?? Czy po
zaprzestaniu karmienia nadzerka moze sie cofnac?? Mialyscie moze taki
przypadek?? Czy poddawalyscie sie zmrazaniu czy tez poczekac na kolejna
ciaze??
Obserwuj wątek
    • eccia0102 Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! 20.05.05, 22:31
      Nadzerke trzeba leczyc,poniewaz sama nie zniknie,a tymbardziej jezeli chce sie
      miec nastepne dziecko.Nieleczona nadzerka moze doprowadzic do raka szyjki macicy
      • Gość: ob-gyn Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 22:48
        Eccia, Twoja wypowiedź jest skandaliczna!!!
        90% ektopii nie wymaga leczenia, a stwierdzenie, że nieleczona może doprowadzić
        do raka nie ma nic wspólnego z prawdą! Za takie bzdety student na egzaminie z
        ginekologii wylatuje z pałą w indeksie! Jak nie masz pojęcia, o czym piszesz,
        to nie rób tego. Jeszcze ktoś w to uwierzy i będzie z tego dużo nieszczęścia.
        • Gość: eccia0102 Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 22:58
          no to bardzo strasznie przepraszam ze namąciłam.Moim wytłumaczeniem moze byc
          tylko to ze tydzien temu byłam u ginekologa który powiedział mi to co napisałam
          i zaproponował mi zabieg zamrazania za jedyne 350zł. w jego gabinecie.Nie wiem
          co teraz myslec na ten temat.Czyzby lekarz chciał mnie wystrychnąc na dudka?
          Jeszcze raz przepraszam poszukam odpowiedzi na te pytanie to dam znac.
        • Gość: johann Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! IP: *.pools.arcor-ip.net 12.06.07, 19:27
          ecia0102 ma racje ze nieleczona nadzerka powoduje raka szyjki macicy.
          • ob-gynaec Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! 12.06.07, 22:38
            Ale to jest forum pt. "Zdrowie kobiety" a nie "Szamaństwo i zabobony"!
      • Gość: asia Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.06, 10:54
        ja nie mialam łyżeczkowania ale mialam nadzreke tylko ze ona była mala ale
        lekarz powiedzial ze mozna ja usunac bezbolesnie.Kupiłam w aptece jaki preparat
        i poszlam z nim do ginekologa on smaruje tym nadzerke i jest po krzyku ona
        sama odpada po dwuch tygodniach.
    • Gość: eccia0102 Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 23:10
      Juz zgłupiałam czy ktos chce mi namieszac w
      głowie:www.forumginekologiczne.pl/md.php?
      name=mtxt&file=article&sid=143&m=0
      • Gość: ob-gyn Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 23:37
        Niestety, to artykuł, do którego link podajesz, wprowadza wiele zamieszania.
        Dużo bardziej rzetelny jest artykuł ze strony źródłowej:
        www.resmedica.pl/ffxart11993.html
        Odnosi się zresztą do niego dr Zofia Polska (mam duże wątpliwości, czy to
        prawdziwe nazwisko). Niepotrzebnie tylko dodała coś od siebie.
        Jestem lekarzem w trakcie specjalizacji z ginekologii i położnictwa, pracuję w
        ośrodku klinicznym i jestem pewien, że mój szef (profesor AM) po lekturze tego
        artykułu złapałby się za głowę.
        • Gość: solo Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 10:59
          a mój lekarz, ginekolog położnik, który pracuje w Instytucie Onkologii
          potwierdza, że nieleczona nadżerka może prowadzić do raka szyjki macicy.
          • ob-gynaec Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! 21.05.05, 11:33
            Gość portalu: solo napisał(a):

            > a mój lekarz, ginekolog położnik, który pracuje w Instytucie Onkologii
            > potwierdza, że nieleczona nadżerka może prowadzić do raka szyjki macicy.

            I pewnie zarabia na tym dużo pieniędzy.
            Oto link do strony ASCCP (American Society for Colposcopy and Cervical
            Pathology) - organizacji, którą lekarze z Centrum Onkologii doskonale znaja:
            www.asccp.org/edu/practice/cervix/colposcopy/benign.shtml
            "It is an entirely normal finding, and does not warrant any kind of diagnostic
            or therapeutic response."
            Dla tych, którzy nie znają angielskiego przetłumaczę:
            To jest (mowa o ektopii) całkowicie prawidłowy stan i nie wymaga on żadnej
            diagnostyki ani leczenia.
            Bez komentarza.
            • Gość: eccia0102 Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 11:43
              No to teraz naprawde nie wiem o co chodzi.moze musze zmienic lekarza,aby sie
              upewnic kto ma racje.Tym bardziej mam problem bo wyczytalam ze jeden zabieg
              moze nie zlikwidowac problemu,lekarz mnie o tm nie poinformowal.
              Ob-gynaec co robic poradz.
              • ob-gynaec Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! 21.05.05, 12:00
                Problem jest w tym, że niewielu lekarzy racjonalnie postępuje w takich
                przypadkach. Opierają się na szeroko pojętym własnym doświadczeniu, nie
                respektując zaleceń specjalistów o światowej renomie, których opinie poparte są
                rzetelnie przeprowadzonymi badaniami naukowymi. Przykre, ale w Polsce jest to
                bardzo powszechne zjawisko.
                Podstawowa zasada to regularne badania cytologiczne, oceniane w dobrym
                laboratorium według systemu Bethesda. W przypadku podejrzanych wyników
                niezbędne jest wykonanie kolposkopii i ewentualnie pobrania wymazu w kierunku
                HPV, gdyż to właśnie wirus HPV jest przyczyną większości stanów
                przednowotworowych u młodych kobiet. Niestety, infekcji HPV nie można wyleczyć
                farmakologicznie; należy regularnie poddawać się wymienionym wyżej badaniom i
                dopiero w przypadku progresji zmian konieczne jest pobranie wycinków z szyjki
                (pod kontrolą kolposkopu!) i bardziej agresywne leczenie.
                Polecam również rekomendacje PTG dot. profilaktyki i wczesnego wykrywania raka
                szyjki macicy; czy jest tam mowa o "nadżerkach"???
                www.gpsk.am.poznan.pl/ptg/rekomendacjaszyjka.htm
                • Gość: eccia0102 Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 12:10
                  No to wychodzi na to ze robią nas w balona zeby tylko kase wyciagnac? Niech sie
                  wstydzą .Skonsultuje sie z innym lekarzem i zobacze co robic dalej.Jak mozna
                  ufac lekarzom?
                  • ob-gynaec Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! 21.05.05, 16:32
                    No to powodzenia! Mam nadzieję, że znajdziesz uczciwego smile
                    A może zechcesz napisać, z jakiego miasta pochodzisz - mógłbym Ci kogoś
                    polecić...
                    • eccia0102 Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! 21.05.05, 21:35
                      Puławy.Niestety u mnie chyba taki lekarz nie istnieje.Pozdrawiam i dziekuje za
                      dobre checi.
                      Edyta
                • niusia1803 Pytanie 23.05.05, 11:16
                  Ja podobnie jak autorka tego listu rodziłam w sierpniu 2004 i w czasie ciąży
                  zdiagnozowano u mnie (podobno dużą) nadżerkę. Obecnie nadal karmię piersią i
                  nie mam okresu. 6 tygodni po urodzeniu lekarza badająć mnie nic nie mówił o
                  nadżerce tylko drobnym stanie zapalnym (podobno często się zdarza po porodzie)
                  • ob-gynaec Re: Pytanie 23.05.05, 16:01
                    W ciąży ektopia to rzecz zupełnie normalna - powstaje w wyniku zmian
                    hormonalnych w organizmie kobiety. Mój szef strasznie się wścieka, gdy ciężarną
                    informuje się o "nadżerce" wink Jest to tylko źródłem niepotrzebnych i
                    nieuzasadnionych zmartwień ze strony kobiety.
                    Ale o co właściwie chciałaś zapytać?
                    • Gość: ewa Re: Do ob-gynaec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 16:09
                      Witam i mam pytanie,bo po tym jak leczyla mnie moja gin to nie dowierzam w to
                      co czytalam.A wiec mialam bardzo duza nadzerke ze stanem zapalnym ale 2
                      grupe.Po wyleczeniu wypalono mi nadzerke-moja gin oczywiscie mowila,ze to
                      koniecznosc bo inaczej za pare lat rak-i od tego czasu mam ciagle jakies stany
                      zapalne,alergie i grzybice. Czy moze to miec zwiazek z wypaleniem nadzerki?
                      Prosze o odpowiedz i o pomoc....
                      • ob-gynaec Re: Do ob-gynaec 23.05.05, 16:20
                        Gość portalu: ewa napisał(a):

                        > Witam i mam pytanie,bo po tym jak leczyla mnie moja gin to nie dowierzam w to
                        > co czytalam.A wiec mialam bardzo duza nadzerke ze stanem zapalnym ale 2
                        > grupe.Po wyleczeniu wypalono mi nadzerke-moja gin oczywiscie mowila,ze to
                        > koniecznosc bo inaczej za pare lat rak-i od tego czasu mam ciagle jakies stany
                        > zapalne,alergie i grzybice. Czy moze to miec zwiazek z wypaleniem nadzerki?
                        > Prosze o odpowiedz i o pomoc....

                        A ja nie dowierzam w to, co piszesz. "Nadżerka i za parę lat rak" - niesamowite!
                        Elektrokoagulacja jest zabiegiem dość drastycznym dla szyjki macicy - wszak to
                        bardzo delikatny narząd. Wiesz zapewne jak ciężko goją się oparzenia na skórze?
                        Podobnie jest z szyjką po elektrokoagulacji - gojenie trwa dość długo i w tym
                        czasie ryzyko wystapienia infekcji jest bardzo duże. Tak więc może to mieć
                        związek z przebytym zabiegiem. Spróbuj z Lactovaginalem po kolejnej kuracji
                        przeciwzapalnej, tak jak pisałem w innych postach.
                        • Gość: ewa Re: Do ob-gynaec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 16:48
                          Bardzo dziekuje za odpowiedz i jestem zalamana postepowaniem mojej pani dr. o
                          ktorej mialam dobra opinie.Hmmm...Pisales ponizej,ze mozesz podac namiary na
                          dobrych lekarzy-ja jestem z Warszawy.Jeszcze raz wielkie dzieki za odpowiedz.
                          PS.Lactovaginal mnie uczula i nie moge go stosowac
                        • Gość: kasia Re: Do ob-gynaec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 09:14
                          mam pytanie czy ty jesteś ginekologiem?
                      • asica_81 Re: Do ob-gynaec 13.09.05, 10:17
                        Witam.
                        Szkoda że ob-gynaec tak długo się nie odzywa.No ale może kiedyś ty
                        zaglądnie.Mam takie pytanko."Mój" lekarz wypalił mi nadżerkę.Ale dlaczego
                        jeżeli mam I grupę z badań cytologicznych?Po przeczytaniu tego wątku zaczynam
                        się niepokoić.A drugie pytanko jakie to będzie miało konsekwencje przy ciąży?
                        Staram się o maluszka i nic.Czy mam to wiązać z tym przebytym zabiegiem?
                        Zaczynam się gubić w tym wszystkim.... sad
                        Proszę o pomoc.
                      • Gość: Gosć Re: Do ob-gynaec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 14:01
                        Witam.
                        Faktycznie twoja ginekolog miała rację.Nie leczona dwójka( gr.II)przeobraża się
                        w trójkę ,a twedy juz nic nie pomaga ,tylko wycinanie chorych części narządó
                        rodnych.Zdarzają się przypadki,zę nawet po wypalaniu wraca sie rozwój choroby
                        .Proszę rób często badanie cytologii , conajmniej co pół roku.
                        • Gość: yyy Re: Do ob-gynaec IP: *.chello.pl 22.03.07, 11:26
                          co?? przeciez cyt.gr 2 jest prawidlowa. i mozna miec takowa przez cale zycie i nic sie nie "przeobrazi". dziwne poglady. oczywiscie- trzeba kontrolowac,ale to wiadomo...
                    • niusia1803 Pytanie konkretne 24.05.05, 09:49
                      Moje pytanie brzmi: czy nie mając nadal okresu i karmiąc piersią mozna poddać
                      się zabiegowi wyrażania nadżerki czy lepiej z tym poczekać do pierwszej
                      miesiączki?! Czy to że nie mam okresu w pływa w jakiś sposób na wydzielinę z
                      dróg rodnych, nie wiem jak to określić. Po prostu nie wiem, czy mam się czym
                      przejmować póki ten cały cykl hormonalny na razie jest taki "inny"/


                      ob-gynaec napisał:

                      > W ciąży ektopia to rzecz zupełnie normalna - powstaje w wyniku zmian
                      > hormonalnych w organizmie kobiety. Mój szef strasznie się wścieka, gdy
                      ciężarną
                      > informuje się o "nadżerce" wink Jest to tylko źródłem niepotrzebnych i
                      > nieuzasadnionych zmartwień ze strony kobiety.
                      > Ale o co właściwie chciałaś zapytać?
                      • ob-gynaec Re: Pytanie konkretne 24.05.05, 13:22
                        Przede wszystkim zastanów się nad sensem wymrażania ektopii, tym bardziej, że 6
                        tyg. po porodzie lekarz nic o niej nie wspomniał. Jeżeli masz stan zapalny, to
                        lecz stan zapalny - ważne jest celowane leczenie, np. na podstawie wymazu
                        bakteriologicznego z pochwy. Okres laktacji jest specyficzny pod względem stanu
                        hormonalnego organizmu, więc i wydzielina z dróg płciowych może być inna niż
                        normalnie (o ile nie jest to wydzielina o charakterze zapalnym).
                        Udaj się więc do ginekologa, gdy już zaczniesz miesiączkować, wykonaj cytologię
                        i zapytaj o obecny stan szyjki w badaniu.
                        • niusia1803 Dziękuję 24.05.05, 22:51
                          Serdecznie dziękuję za konkretną odpowiedź! Wreszcie wiem na czym "stoję".
                          Jeszcze raz dziękuję.


                          ob-gynaec napisał:

                          > Przede wszystkim zastanów się nad sensem wymrażania ektopii, tym bardziej, że
                          6
                          > tyg. po porodzie lekarz nic o niej nie wspomniał. Jeżeli masz stan zapalny, to
                          > lecz stan zapalny - ważne jest celowane leczenie, np. na podstawie wymazu
                          > bakteriologicznego z pochwy. Okres laktacji jest specyficzny pod względem
                          stanu
                          > hormonalnego organizmu, więc i wydzielina z dróg płciowych może być inna niż
                          > normalnie (o ile nie jest to wydzielina o charakterze zapalnym).
                          > Udaj się więc do ginekologa, gdy już zaczniesz miesiączkować, wykonaj
                          cytologię
                          > i zapytaj o obecny stan szyjki w badaniu.
                  • Gość: gosc Re: Pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 13:57
                    Musisz spytac sama lekarza ,czy masz tą nadzerke,jeśli masz zrób badanie
                    Cytologii-ono stwierdzi w jakim stopniu ta nadzerka jest,czyli w której
                    grupie.Nadżerkę się leczy,nie mozna jej pozostawic samemj sobie ,bo po jakimś
                    czasie ona będzie się powiększała i jej stan będzie coraz gorszy,a potem
                    problemy.Własnie zaczyna się od częstych stanów zapalnych.A jak jest juz grupa
                    III to wtedy strach,bo trzeba isć pod nóż.
            • Gość: jolka Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! IP: 80.48.222.* 15.07.05, 18:01
              Ja mam 17 lat i właśnie wczoraj dowiedziałam się że mam nadżerkę. Bardzo się
              denerwuję odchodzę już od zmysłów, a lekarz powiedział mi że trzeba będzie to
              wypalać, a słyszałam że to cholernie boli.Czy powinnam czekać czy też jak
              najszybciej to usunąć.Boję się bo mam zamiar urodzić dzieci {nie jak
              narazie].Czy jest ryzyko że mogę być bezpłodna w przyszlości???Powinnam
              poczekać do urodzenia 1 dziecka??Pliska pomóżcie
            • Gość: kasia Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 09:10
              wiesz co ja miałam trzeci stopień nadżerki i nie powież mi że nadżerka
              nieleczona niedoprowadzi do raka.Ależ tak gdy jest duża i jej sie nie leczy to
              tak.RAK POWSTANIE!
            • Gość: Papillon Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! IP: *.olsztyn.mm.pl 16.03.07, 18:20
              Witam!
              U mnie nadżerke wykryto ponad rok tymu.Wystaszyłam sie niezmiernie,juz miałam
              umówiona wizyte ale nie poszlam.Caly czas drazyło mnie pytanie pozbyc sie jej
              czy tez nie.Wreszcie zaczełam szperac w necie.Okazalo sie,ze dobrze zrobiłam,ze
              nie poddalam sie zabiegowi.
              Prosba ob-gynaec,jesli moglbys to bardzo prosze o przetłumaczenie tego artykułu
              www.asccp.org/edu/practice/cervix/colposcopy/benign.shtml.Bylabym bardzo wdzieczna.
              P.s-jeszcze jedna prosba,mógłbyś mi polecić dobrego lekarza na terenie Olsztyna.
              Za wszelkie informacje z gory serdecznie dziękuję.
              Pozdrawiam.
              • Gość: Wiolka Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 14:10
                Bardzo żle zrobiłąs ,zę nie poszłąś na wizyte!!!Nadzerka NIE LECZONA PRZEOBRAżA
                SIE W RAKA! Kto wam opisuje takie głupoty ,ze to nie prawda.Nadżerka to rana na
                szyjce macicy,która sama się nie zagoi,trzeba ją leczyć póki ma gr.II,bo potem
                zrobi się gr.III i wtedy żadne leczenie nie pomaga,tylko wycinanie chorego
                miejsca.Bo to jest juz wtedy rak.Rak ,który jeszcze mozna wyleczyć
                całkowicie.Idz natychmiast do lekarza,zrób cytologie i lekarz ci powie,co
                dalej.nie czekaj ,aż zrobi się gr.III.Ja miałam to samo.A teraz po gr.III wzięli
                mi wycinek z szyjki ,żęby sprawdzić w jakim stadium jest rak.Przyszedł wynik z
                wycinka i mam do usunięcia całosc szyjki macicy!! Nie lekceważcie nadzerek
                • Gość: zaraz_zaraz Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! IP: 62.121.129.* 21.03.07, 14:21
                  Nadzerka NIE LECZONA PRZEOBRAżA
                  > SIE W RAKA!

                  Wiolu, STRASZNE piszesz bzdury. To, że w Twoim przypadku nadżerce towarzyszyły
                  zmiany nowotworowe w żadnym wypadku nie oznacza tego, co napisałaś.
              • Gość: gosc Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 14:16
                NIE lekceważ nadzerki, idż do lekarza prędko.
    • elfik31 Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! 22.05.05, 22:05
      Nadżerka nadżerką ale przeważnie występuje ona ze stanem zapalnym szyjki
      macicy/tarczy szyjki macicy i jeśli taki stan jest przewlekły tzn nieleczony to
      do niczego dobrego on nie prowadzi. I na pewno nie jest to stan normalny,
      chodzenie z nadżerką i zaropiałymi zmianami
      • ob-gynaec Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! 22.05.05, 22:38
        To trzeba leczyć stan zapalny, a nie nadżerkę!
    • eccia0102 Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! 22.05.05, 23:20
      dowiedzialam sie ze nadzerke leczy sie jezeli jest zła cytologia.A ten moj
      lekarz o cytologii nawet nie wspomniał.Prosze napiszcie mi jak tumanowi jak to
      jest.
      • ob-gynaec Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! 23.05.05, 00:42
        Jest tak, że "zła cytologia" lub stan zapalny mogą istnieć w szyjce zarówno bez
        ektopii, jak i w szyjce z ektopią. Ektopia nie jest przyczyną ani jednego, ani
        drugiego. Są to po prostu dwa współistniejące ze sobą stany - jeden
        fizjologiczny (ektopia), drugi patologiczny (zapalenie, dysplazja, etc). Zatem
        zwalczyć trzeba przyczynę - czyli np. grzyby, bakterie, rzęsistka w przypadku
        zapalenia, z kolei w razie potwierdzenia (wycinki, badanie histopatologiczne)
        istnienia dysplazji (obecnie to się nazywa CIN - cervical intraepithelial
        neoplasia) wykonuje sie zabieg, np. konizację. Zatem w przypadku nieprawidłowej
        cytologii nie leczy się "nadżerki", lecz likwiduje miejsca, gdzie doszło do
        nieprawidłowej transformacji komórek; takim miejscem najczęściej jest tzw.
        strefa przejściowa, w której nabłonek walcowaty kanału szyjki przechodzi w
        nabłonek wielowarstwowy płaski tarczy części pochwowej szyjki macicy. Tak się
        składa, że w przypadku ektopii ta strefa przejściowa jest dobrze widoczna w
        badaniu kolposkopowym i można z niej łatwo pobrać wycinek.
        Wykonanie jakiegokolwiek zabiegu (elektrokoagulacja, krioterapia, laser) bez
        wykonania cytologii jest błędem!!! W przypadku istnienia komórek nowotworowych
        taki zabieg spowoduje szybką progresję choroby!
        A przyczyną większości nieprawidłowych wyników badań cytologicznych jest
        infekacja wirusem HPV! Żadna "nadżerka"! To wirus HPV jest największym
        czynnikiem sprawczym stanów przednowotworowych i nowotworów szyjki macicy!!!

        I jak - teraz wszystko jasne smile) ?
        • Gość: eccia0102 Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 13:02
          Bardzo dziekuje juz mniej wiecej wiem co mam uslyszec od lekarza,jestem troche
          mądrzejsza w tym temacie i mam nadzieje ze nie dam sie zrobic drugi raz w
          konia.Jak znajde jakiegos dobrego ginekologa,kyóremu niezalezy tylko na kasie
          dam znac.Jeszcze raz dziekuje Pozdrawiam
        • Gość: Anna D Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! IP: 195.20.110.* 23.05.05, 13:34
          A jak się urodzi już tyle dzieci ile się chciało i ma sie nadżerke to nielepiej
          ją usunąc i mieć spokój?
          • ob-gynaec Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! 23.05.05, 15:35
            Ale spokój z czym?
            Usuń, ale wtedy gdy w jej obrębie znajdują się podejrzane zmiany, co stwierdzi
            się w kolposkopii i badaniu cytologicznym. Ektopia sama w sobie nie stanowi
            żadnego zagrożenia. Stan przednowotworowy może się rozwinąć równie dobrze w
            szyjce z ektopią, jak i bez ektopii.
            • Gość: newa Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.06, 12:04
              czesc jeśli możez to napisz czy przyczyną powstania nadżerki mogło byc
              stosowanie tabletek antykoncepcyjnych,i czyw takim wypadku lepiej z nich
              zrezygnować,a co ze wspołżyciem, naczytalam sie takich rzeczy ze absolutny
              zakaz jesli chodzi o sex to chyba przesada co?
        • miecia9 Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! 19.08.05, 11:17
          skąd jesteś bo potrzebuję dobrego lekarza w Gdańsku
    • Gość: iwona pytanie do ob-gynaec IP: 62.233.138.* 23.05.05, 14:29
      witam
      mam pytanie mam nadżerkę leczenie zaczynało się od cytologi gr2 i stan zapalny
      dostałam czopki betadine znowu cytologia gr2 i stan zapalny następnie dostałam
      jakies czopki z antybiotykiem wyszło ok gr1 i bez stanu zapalnego następnie
      miałam nadżerke smarowaną solcogynem i na kontroli lekarz powiedział ze
      solcogyn nie pomógl bo jest duża nadżerka i dostalam skierowanie do szpitala na
      zbieg wycięcia nadżerki i sama nie wiem co mam robić iść do innego proszę o
      odpowiedz
      dziękuje
      • to-ja-007 Re: pytanie do ob-gynaec 23.05.05, 14:46
        No wlasnie jak to jest? Bo ja mam nadzerke nie wiadomo skad, wykryta dawno temu
        i zawsze wszyscy lekarze powtarzali zeby zaleczac jesli jest stan zapalny a poza
        tym nic z tym nie robic. Chodzilam do dobrych lekarzy (zwykle z czyjegos
        polecenia) ale zaden nie pracowal w AM.

        Natomiast ostatnio poszlam do lekarza ktorzy pracuje jakos asystent w AM i on na
        mnie nankrzyczal, ze tyle czasu chodze z nadzerka i jej jeszcze nie usunelam, od
        razu chcial ja usuwac.....

        Z tego co wiem to zagranica w ogole sie o nadzerkach nie rozmawia i nic nie
        "leczy", nie wypala czy wymraza - o ile cytologia jest ok. Czytalam ze tak jest
        w USA a sama sprawdzilam, ze takie same sa procedury w Niemczech.

        Dlaczego wiec w Polsce jest tyle halasu o te nadzerki?????????
        • ob-gynaec Re: pytanie do ob-gynaec 23.05.05, 15:51

          > Z tego co wiem to zagranica w ogole sie o nadzerkach nie rozmawia i nic nie
          > "leczy", nie wypala czy wymraza - o ile cytologia jest ok. Czytalam ze tak jest
          > w USA a sama sprawdzilam, ze takie same sa procedury w Niemczech.

          No widzisz, coś w tym jednak jest... W Polsce zaś "nadżerka" urosła do rangi
          bardzo ciężkiej choroby, czasami wręcz równoznacznej z rakiem. A to przecież
          stan fizjologiczny.

          > Dlaczego wiec w Polsce jest tyle halasu o te nadzerki?????????

          Nie wiem dlaczego sad
          Zapytajcie swoich lekarzy...
          • Gość: ania25 Re: pytanie do ob-gynaec IP: *.chello.pl 28.11.06, 18:10
            ja byłam dziś u ginekologa. zasłużenie oberwało mi się, że od kilku lat nie
            byłam na rzadnym badamiu.. wiem i kajam się.. no ale nie o tym.. lekarz
            stwierdził u mnie nadżerkę, podobno ogromną wielkości tarczy męskiego zegarka..
            hmm.. wychodowaną od jakiegoś 15 roku życia.. No ale przecież wcześniej
            chodziłam do gin. i nic mi nikt nie wspomniał.. to po pierwsze.. drugą rzeczą
            jest to, że lekarz na moje pytanie co to jest właściwie nadżerka odpowiedział
            mi, że sama musze doczytać.. no i od razu zaproponował ni wypalanie w jego
            prywatnym gabinecie (250,-).. dał mi najpierw do zrozumienia, że mogę nie
            przeżyć najbliższej doby, poparł tą aluzję stwierdzeniem o zmianach atopowych
            komórek i jednym tchem spytał czy zamierzam w tym roku jeszcze zajść w ciąże -
            co podsunęło mi niejasne uczucie, że jeśli czegoś szybko z tym nie zrobie to
            moge być bezpłodna.. miałam ochote rozpłakać mu się w gabinecie.. no i jeszcze
            ochrzan (na zasadzie cierpliwego tatusia), że dopiero teraz przychodze..
            A teraz najzabawniejsze.. tak mnie skołował, że 5 lat studiów biologii i 3 lata
            ochrony środowiska (zootechnicznej)a ja przestałam myśleć racjonalnie. Na
            szczęście pobrał wymaz do badania cytologicznego - 3 tygodnie.. długo..
            chodzi mi o to jak bardzo dałam się ogłupić.. lekarz nastraszył mnie z jednej
            strony (przyznam mu, że zaznaczył, że ja decyduje, czy należy nadżerkę usunąć,
            więc nawet skarżyć - kto by miał zdrowie?- go nie moge.. uncertain ) a z drugiej
            powiedział, że bedzie dobrze i zajmie się mną.. i nie pomogło tu wykształcenie,
            ani zainteresowania - przyjaciółka pielęgniarka, a przyszły mąż lekarz..
            w karzdym razie zaczęłam czytać.. no i z tego co zrozumiałam, to nawet przy CIN
            II należy raczej leczyć infekcje a nie usuwać nadżrekę.
            a jeżeli o mnie chodzi to sama nie wiedziałam, że mam upławy - bo nauczona
            jestem podmywać się rano i wieczorem, codziennie zmieniać bieliznę, tampony
            min. 4x na dobę (one chyba też mogą powodować powstanie nadżerki - mechanicznie)
            gdy mam okres.. czasem po basenie miewałam więcej wydzieliny , ale sądziłam, że
            to mogła być reakcja alergiczna czy też podrażnienie tak dużym stęzeniem
            chloru, rzadnych bólów nie miewam, miesiączkuje regularnie, hormonów nie
            zazywam.. pojawiło się plamienie między okresem, to poszłam się zbadać..
            no i chciałabym poprosić o jakiś namiar na ginekologa, który zbadałby mnie tak
            rzetelnie. mieszkam w bydgoszczy, a partnera nie chce wypytywać, ani komentować
            lekarza u którego byłam, bo nigdy nie wiadomo kto z kim będzie pracować..
            troche chaotycznie napisane, ale chodzi mi o:
            -zaznaczenie jak bardzo można ogłupić pacjentkę (o etyce nie wspomne),
            -czy powinnam zmienić styl życia (przestać chodzić na basen, używać tamponów
            etc.)
            -kiedy (przy jakich wynikach) powinnam jednak zdecydować się na zabieg -
            wolałabym go uniknąć
            -prosiłabym o adres/kontakt do przyzwoitego lekarza w moim mieście.

            z góry dziękuje
            gg 9649732
      • ob-gynaec Re: pytanie do ob-gynaec 23.05.05, 15:44
        Po wielokrotnym leczeniu stanu zapalnego masz zapewne znacznie zaburzoną florę
        bakteryjną pochwy, stąd kolejne stany zapalne (czyli błędne koło). Po kuracji
        przeciwzapalnej bardzo korzystne jest stosowanie Lactovaginalu dopochwowo przez
        7-10 dni, poza tym dieta - jogurty, kefiry itp.
        Z tego, co piszesz wynika, że cytologię za każdym razem miałaś prawidłową.
        Postaraj się znaleźć lekarza (laboratorium), który ocenia cytologię według
        systemu Bethesda - na świecie już zapomina się o skali Papanicolau.
        Nie ja pierwszy zauważyłem, że rozmiary ektopii czasami różnią się diametralnie
        w zależności od oceniającego. Idź do lekarza, o którym wiesz, że nie rzuca się z
        laserami czy "wymrażaczami" na niemal każdą pacjentkę.
        • kocio-kocio Re: pytanie do ob-gynaec 24.05.05, 15:50
          Ja chodziłam kilka lat z tzw. "niewielką nadżerką" cokolwiek by miało to
          znaczyć.
          Potem zaczęłam mieć nawracające zapalenia bakteryjne.
          Przez półtora roku leczyłam się przeróżnymi lekami i "czysta" zostawałam na
          tydzień, góra dwa.
          Zawsze razem w facetem moim.
          Lactovaginal i dieta były grane po każdym antybiotyk.
          Cytologia ciągle II gr.
          Byłam tym wszystkim skrajnie wymęczona.

          W końcu trafiłam do lekarza, który zasugerował wymrożenie nadżerki jako punktu,
          w którym zakażenia powstają, bo jest szczególnie wrażliwy.
          Wymroziłam.
          I od tamej pory (2 lata) miałam raz drożdże, co podobno jest normalne przy
          antykoncepcji hormonalnej, którą wtedy stosowałam.
          Cytologia I non stop.

          Zbieg okoliczności?
          • jollka2 nadżerki 24.05.05, 16:50
            Całkiem zgłupiałam czytając komentarze. Ja mialam kiedyś niewielką nadżerkę,
            ktorej nie pozwoliłam wypalić/wymrozić (nie rodzilam jeszcze). Lekarze, do
            ktorych chodzilam różnie mi radzili. Generalnie, jak ktoryś chciał wypalać, to
            z niego rezygnowalam. I w końcu ponoć już nic nie mam, lekarz smarowal ją
            jakimś płynem. Jednocześnie powtarzają mi się stany zapalne, cytologia gr. 2.
            Oczywiście teraz interesują mnie stany zapalne, czekam wlaśnie na wynik
            cytologii. Martwie się ciągłymi upławami, na które jeszcze nikt mi nie pomógł.
            • ob-gynaec Re: nadżerki 24.05.05, 17:44
              Jeszcze raz powtarzam - cytologia nie służy do diagnostyki stanów zapalnych.
              Aby skutecznie leczyć wszelkie infekcje dróg płciowych, trzeba przestrzegać
              wielu zasad:
              1. Na wstepie konieczny jest wymaz z pochwy, w niektórych przypadkach posiew
              bakteriologiczny lub mykogram.
              Większość lekarzy leczy infekcje "na oko", stąd częste niepowodzenia.
              2. Dobierać leki tak, aby były one skuteczne i działały na drobnoustroje
              stwierdzane w wymazie.
              Zdarza się, że np. infekcje bakteryjne są leczone lekami przeciwgrzybiczymi -
              oczywiste jest, że taka terapia nie będzie skuteczna.
              3. Leczenie partnera.
              4. Kontrolny wymaz po leczeniu.
              Większość, jeśli nie wszystkie leki nie działają wybiórczo - niszczą również
              pałeczki kwasu mlekowego, które stanowią główną zaporę przed niepożądanymi
              patogenami. Po leczeniu dochodzi więc często do tzw. zapalenia z wyjałowienia,
              stąd potrzeba przywrócenia fizjologicznej flory pochwy.

              Nie jest to więc takie proste, jakby się mogło wydawać - wymaga cierpliwości
              zarówno ze strony pacjentki, jak i lekarza. Niestety, mało kto ma w gabinecie
              czy w przychodni możliwość oceny wymazu z pochwy, nie mówiąc już o mykogramie
              (czyli hodowli grzybów i oceny ich wrażliwości na poszczególne leki,
              analogicznie do antybiogramu). Polska służba zdrowia jest kilkanaście (jak nie
              więcej!) lat do tyłu za Europą Zachodnią - każdy to przecież wie. Dlatego tak
              rozpowszechnione są u nas zabiegi typu krioterapia, elektrokoagulacja ektopii,
              które na Zachodzie należą do rzadkości.
              • kocio-kocio Re: nadżerki 24.05.05, 17:48
                No więc dlaczego zakażenia bakteryjne (diagnozowane wymazami i leczone zgodnie
                z antybiogramem) ustały po wymrożeniu nadżerki?
              • kasiorek76 Re: nadżerki 19.10.05, 10:29
                Tytułem wstepu napiszę, że nadżerkę miałam stwierdzoną w wieku 18 lat,
                nieukonczonych i któregos pieknego dnia przyleciał pielęgniarka z przychodni do
                mojej mamy, że koniecznie muszą mi ja wypalić. Ja nieswiadoma, poddałam się. Po
                tym zaczęły się stany zapalne, najczęściej grzybica pochwy (stwierdzona "na
                oko").Poszłam do prywatnego gina, lekarza w wieku emerytalnym i wręcz
                makrzyczał na mnie, dlaczego podałam się wypalaniu jak jeszcze nie rodziłam.
                Zawsze miałam wynik cytologii gr.II i zyłam z nadżerką, mój gin powiedział, ze
                nie mam tego wypalac czy zamrażać. Po porodzie nadzerka zniknęła, po czym
                pojawiła sie dosc duza po antybiotykach, ale tez inny gin nie kazał tego
                wypalac. Do czego zmierzam. Mam bardzo czeste infekcje pochwy i zaczeło to zle
                działac na moje psyche. Ostatnio poszłam do gina, pani dr med., stwierdziła, ze
                nie mam grzybicy ale infekcję bakteryjną i zaproponowała mi krem za 90 zł,
                który jest skuteczny (nie stac mnie)lub globulki. Wybrałam to drugie. I mój mąż
                i tu dla niego duzy plus, zapytał mnie skąd pani dr wie ze to infekcja a nie
                grzybica, dlaczego nie dala mi skierowania na wymaz co to konkretnie za
                bakteria, a przychodnia prywatna, gdzie jest laboratorium i wymaz mozna było
                zrobic. Skoro i tak płace to mogła zaproponowac wymaz a nie przepisywac
                globulki w ciemno, czyz nie? Wychodzi na to ze powinnam byc troche madzrejsza
                od lekarza. I stres przed kolejna infekcja jest okropny. A co do nadzerki, to
                ostatnio pani dr stwierdziła ze w zasadzie jej nie mam. Teraz juz sama nie
                wiem, czy sama sie zmniejszyła?
                Pzdr serdecznie
          • ob-gynaec Re: pytanie do ob-gynaec 24.05.05, 17:49
            kocio-kocio napisała:

            > Ja chodziłam kilka lat z tzw. "niewielką nadżerką" cokolwiek by miało to
            > znaczyć.
            > Potem zaczęłam mieć nawracające zapalenia bakteryjne.
            > Przez półtora roku leczyłam się przeróżnymi lekami i "czysta" zostawałam na
            > tydzień, góra dwa.
            > Zawsze razem w facetem moim.
            > Lactovaginal i dieta były grane po każdym antybiotyk.
            > Cytologia ciągle II gr.
            > Byłam tym wszystkim skrajnie wymęczona.
            >
            > W końcu trafiłam do lekarza, który zasugerował wymrożenie nadżerki jako punktu,
            >
            > w którym zakażenia powstają, bo jest szczególnie wrażliwy.
            > Wymroziłam.
            > I od tamej pory (2 lata) miałam raz drożdże, co podobno jest normalne przy
            > antykoncepcji hormonalnej, którą wtedy stosowałam.
            > Cytologia I non stop.
            >
            > Zbieg okoliczności?
            >


            Pisałem już gdzieś na forum, że krioterapię można zastosować, gdy wydzielina lub
            plamienia kontaktowe są dla kobiety uciążliwe. Problemem jest wykonywanie takich
            zabiegów dla samej likwidacji ektopii, a co gorsza - informowanie pacjentki, że
            może ona być przyczyną nowotworu. Takie podejście do sprawy trzeba potępiać!
            • Gość: mama Re: pytanie do ob-gynaec IP: *.chello.pl 24.05.05, 19:39
              po przeczytaniu wszystkich informacji jestem zaniepokojona gdyz moja corka 2.6.
              ma umowiony zabieg wymrazania nadzerki po cytologii gr 2 otrzymala gynalgin i
              gin. natychmiast kazala jej wymrazac nadzerke. fakt bardzo czesto miala problemy
              z grzybica (pewnie antykoncepcja) i innymi bakteriami typu co to powinny byc w
              ogranizmie tylko niekonicznie w wymazie. walczy z tym juz 4 lata i w kolko
              nastepuja nawroty. jest mloda nie rodzila w tej sytuacji zastanawiam sie czy nie
              nalezy skonsultowac zalecenia wymrazania z innym lekarzem ale jaka gwarancja ze
              podejdzie do tematu rozsadnie. nie wiem sama co jej doradzic
              • beatka74 konizacja 27.05.05, 21:19
                ja mam skierowanie na wyciecie nadzerki
                lekarz zapytala czy jeszcze chce miec dzieci, mam 2 wiec raczej wystarczy.
                no i dostalam skierowanie na zabieg
                a co sie stanie jak mi wytna ta nadzerke a ja zajde w ciaze i bede chciala miec
                jeszcze jedno dziecko?
            • aga29wawa Re: pytanie do ob-gynaec 27.05.05, 22:37
              witaj,
              czy ja rowniez moge poprosic o polecenie rozsadnego i dobrego gin w Warszawie?
              pozdrawiam i z gory dziekuje
              • Gość: anonimowo Re: pytanie do ob-gynaec IP: *.bielsko.msk.pl 27.05.05, 22:51
                Nie moge sie oprzec by niepoprosic o odpowiedz na pytanie.22 lata temu po
                pierwszym porodzie (gdzie corka wazyla 4 kilo a nie wiem czy to akurat ma cos
                z tym wspolnego)rowniez stwierdzono u mnie nadzerke.Wypalono ja.Podobno pieknie
                sie zagoila.Od tego czasu byl spokoj 22 lata.W zeszlym roku w wyniku krwawien
                miedzyokresowych wyladowalam na czyszczeniu w szpitalu.Badania
                histopatologiczne wyszly b.dobre.W tym samym mniej wiecej czasie zaczelam
                regularnie zazywac tabletki antykoncepcyjne,nieukrywam,ze min z powodu proby
                wyeliminowania tych obfitych okresow.Podczas ostatniej wizyty przy okazji
                pobierania tegorocznej cytologii p. ginekolog stwierdzila niewielka nadzerke.Na
                razie zostawila ja w spokoju.A ja mam pytanie.Mam 42 lata,partnera,dbam o
                siebie.Skad nadzerka po tylu latach?Co moze byc przyczyna tych zmian?
                • Gość: anonimowa Re: pytanie do ob-gynaec IP: *.bielsko.msk.pl 27.05.05, 22:56
                  Tez bylam lyzeczkowana wtedy 22 lata temu- po porodzie lozysko.A teraz rok temu
                  czyszczenie.Zbieg okolicznosci?
                  • Gość: konizator ;]] Re: pytanie do ob-gynaec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.05, 21:32
                    co to jest konizacja? na czym polega?
                • ob-gynaec Re: pytanie do ob-gynaec 28.05.05, 23:53
                  Bardziej bym to wiązał z zażywaniem tabletek antykoncpepcyjnych. Ektopia
                  występuje wtedy częściej.
                  Ale jeszcze raz podkreślam - to nie jest nic groznego i nie ma Pani powodow do
                  niepokoju, pod warunkiem, ze poddaje sie Pani regularne badaniom cytologicznym i
                  wyniki są prawidłowe.
                  Występowanie ektopii nie ma nic wspolnego z "dbaniem o siebie" czy posiadaniem
                  jednego partnera. Powodują ją zmiany hormonalne w organizmie kobiety.
                  • Gość: anonimowo Re: pytanie do ob-gynaec IP: *.bielsko.msk.pl 29.05.05, 00:11
                    Dziekuje.Ale i tak jestem zaskoczona,ze niecaly rok zazywania tabletek
                    hormonalnych doprowadzic moze do jak pan ladnie nazywa Ektopii smile
                  • aga29wawa Re: pytanie do ob-gynaec 29.05.05, 00:43
                    a co jezeli przy nadzerce cytologia nie jest dobra... III grupa???
                  • Gość: emilia pytanie do ob-gynaec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.05, 19:29
                    Czytałam o tym, że może czasem może dojść do "samowyleczenia nadżerki".
                    Rok temu odstawiłam pigułki (brałam rok), czy nadżerka może się cofnąć?
                    Wynik cytologii: II grupa.
                    Z opisu pani endokrynolog wynika, że jest to erytroplakia, ale tez nazwała ją
                    stanem przedrakowym i powiedziała, że trzeba wypalać - po przeczytaniu
                    informacji w internecie, a później tego wątku myślę, że przesadziła.
                    Mam też podwyższoną prolaktynę , o ile to ważne.
                    Dziękuję
                    • Gość: emilia Re: pytanie do ob-gynaec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.05, 19:33
                      Czy powinnam zrobić jeszcze jakieś badania, np. cytohormonalne?
                    • abcdefg27 Re: pytanie do ob-gynaec 02.09.05, 09:08
                      W pażdzierniku 2004 rodziłam. Po kontroli po 6 tygodniach od porodu ginekolog
                      nie stwierdził nadżerki. Poszłam jednak w marcu 2005 do innego ginekologa.
                      stwierdziła nadżerkę ale badanie cytologiczne b. dobre II. Wczoraj byłam
                      ponownie i stwierdziła że moja nadżerka wygląda jak 5 zł i trzeba wypalać.
                      Dodam że pierwsza miesiączke miałam poł miesiąca temu i jeszczę karmie piersią.

                      Aga
                  • kleopatryx Re: pytanie do ob-gynaec 05.01.06, 22:33
                    Witaj, czy możesz mi wysłać na priva namiary do ginekologa hm... nowej
                    genaracji we Wrocławiu? Byłabym wdzięczna smile Tak jak inni boją się dentysty ja
                    paranoicznie boję się zabiegów ginekologicznych i żyję z moją nadżerką już
                    drugi rok smile
            • ewita1977 Re: pytanie do ob-gynaec 22.03.07, 11:06
              Witam Serdecznie!
              Mam pytanie, może to mnie troszkę uspokoi. W zeszłym tygodniu byłam u mojej
              Pani Ginekolog. Po badaniu USG dopochwowym stwierdziła że mam "nadżerkę"(w 2004
              urodziłam dziecko) (mam 30 lat) zawsze miałam torbiele na jajnikach, ale o
              dziwo po torbielach nie ma najmniejszego śladu, powiedziała że jajniki są
              piękne. Pobrała mi cytologię, teraz czekam na wynik. Zawsze miałam cytologię w
              normie, ale to kiedy nie było "nadżerki" więc strasznie się boję...ale do
              rzeczy. No więc Pani Ginekolog powiedziała że nie mam się martwić, że napewno
              bedzie wszystko dobrze,i zaproponowała mi zabieg zamrażania w -70stC,
              powiedziała że zabieg jest bezbolesny, trwa około 10 min(koszt 150 zł), Teraz
              kiedy sie zastanawiam, to przypuszczam że mogło to się stać jakieś pół roku
              temu, kiedy stosowałam tampony przy miesiączkach, zmieniałam regularnie, nawet
              do 6 x dziennie. Od kiedy urodzil sie moj synek, miesiaczki przestały być
              regularne. Przed zajsciem w ciąże wszystko bylo jak w szwajcarskim zegarku.
              teraz mam 5-6 dni za szybko, 5-6 dni za pózno. Pani doktor zapisala mi
              tabeletki antykoncepcyjne "Microgynon" i powiedziala ze po nich okres sie
              wyreguluje.Pani Ginekolog też powiedziala ze powinnam to zamrozic w ciągu pół
              roku.Kiedy czytam te wszystkie opinie na temat 'nadżerki" to jestem przerażona,
              niektórzy piszą żę to stan przedrakowy, niektórzy piszą żę to nie ma nic
              wspólnego z rakiem???na stronie www.hpv.pl wyczytalam na forum z p dr.Jackiem
              Tulimowskim że nadżerki nie są powodowane prze wirusa hpv???? czy ktos moze mi
              na ten temat napisac cos wiecej?????
              • jola_ep Re: pytanie do ob-gynaec 22.03.07, 12:16
                > W zeszłym tygodniu byłam u mojej
                > Pani Ginekolog. Po badaniu USG dopochwowym stwierdziła że mam "nadżerkę"

                Zobaczyła ją na usg???

                > i zaproponowała mi zabieg zamrażania w -70stC,

                A zaproponowała Ci badanie kolposkopowe?

                > Przed zajsciem w ciąże wszystko bylo jak w szwajcarskim zegarku.
                > teraz mam 5-6 dni za szybko, 5-6 dni za pózno. Pani doktor zapisala mi
                > tabeletki antykoncepcyjne "Microgynon" i powiedziala ze po nich okres sie
                > wyreguluje.

                Jeśli są to po prostu tabletki antykoncepcyjne, to moim zdaniem nic nie wyregulują: przy nich cykl jest sztucznie sterowany i rzeczywiście krwawienie powinno być regularne. Tylko tyle. Może się tu mylę.
                Ja od niemal zawsze mam nieregularne cykle, ale ich przebieg jest normalny, więc się nie martwię smile Kiedyś jakiś ginekolog próbował mi je leczyć tabletkami antykoncepcyjnymi, ale bez rezulatatu: tzn. rezultat był tylko w czasie ich stosowania.

                > niektórzy piszą żę to stan przedrakowy, niektórzy piszą żę to nie ma nic
                > wspólnego z rakiem???

                Całe nieporozumienie bierze się moim zdaniem stąd, że w zwykłym badaniu ginekologicznym każdą zmianę na szyjce macicy widać jako "nadżerkę". Może to być jednak (najczęściej) nieszkodliwa ektopia, polegająca na przesunięciu "na zewnątrz" nabłonka typowego dla wnętrza szyjki macicy. Bardzo, bardzo rzadko wymaga jakiegoś leczenia (gdy daje uciążliwe objawy).

                Może to być prawdziwa nadżerka, czyli ubytek tkanki spowodowany np. stanami zapalnymi (trzeba więc wyleczyć te stany zapalne).

                Może to być wreszcie stan przedrakowy (na szczęście najrzadziej). Ale wtedy najczęściej potrzebny jest zabieg chirurgiczny z badaniem histopatologicznym!.

                Rodzaj zmiany pozwoli określić prawidłowo przeprowadzone badanie kolposkopowe. Dawniej nie posiadano takiego narzędzia, więc wszystkie przypadki traktowano jednakowo: usunąć, aby makrospopowo ("na oko") nic nie było widać.

                Ale obecnie mamy taką możliwość i koniecznie trzeba z niej skorzystać.

                Prawidłowa profilaktyka antyrakowa to cytologia+badanie kolposkopowe. Usunięcie nadżerki np. poprzez wymrożenie może nawet _utrudnić_ profilaktykę antyrakową!.

                Więcej można poczytać np. tu:
                www.kolposkopia.com/index.php/__Nadzerka_-_mity._legendy_i_cala_prawda/
                Pozdrawiam
                Jola
                • Gość: ewela1977 Re: pytanie do ob-gynaec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.07, 12:50
                  tzn nie zobaczyla nadzerki na usg dopochwowym, zbadala mnie pobrala cytologie,
                  i powiedziala ze mam "nadżerkę" potem zaproponowala mi jeszcze usg dopochwowe,
                  stwierdzila ze nie zadnych torbieli, jajniki są przepiekne...teraz boje sie
                  poniedzialku, mam isc na ten zabieg zamrazania w -70stC...ale najbardziej to
                  sie boje wyniku cytologi, od tygodnia nie robie nic innego tylko czytam artykuły
                  w nwcie na temat raka szyjki macicy, i nadzerki, ale z tego co wyczytalalm, to
                  nadzerka jest stanem poczatkowym raka szyjki mamcicy,mam juz taki mętlik w
                  głowie że doslownie cos strasznego....a badania kolposkowego mi nie zlecila,
                  ani nie zaproponowala, powiedziala ze to nic takiego, ze nie mam sie martwic,
                  ale w ciagu roku powinnam to usunąć prze zamrazanie.....dodam ze mam bardzo
                  duze zaufanie do Pani Ginekolog, prowadzila mnie od początku ciąży
                  • jola_ep Re: pytanie do ob-gynaec 22.03.07, 13:09
                    > stwierdzila ze nie zadnych torbieli, jajniki są przepiekne...teraz boje sie
                    > poniedzialku, mam isc na ten zabieg zamrazania w -70stC...

                    Moim zdaniem:
                    - poczekaj na wynik cytologii
                    - koniecznie zrób badanie kolposkopowe. Poszukaj w swoim mieście ginekologa, który potrafi je zrobić. A jak nie znajdziesz, poszukaj w innym mieście.

                    > w nwcie na temat raka szyjki macicy, i nadzerki

                    Czytałaś artykuł, do którego link podałam?

                    > nadzerka jest stanem poczatkowym raka szyjki mamcicy

                    Jeszcze raz: coś, co wygląda w badaniu makrospokowym (czyli takim, jakie miałaś)jak nadżerka _może_ być stanem przedrakowym, ale w ogromniej większości przypadków nie jest. Gdyby było, to przeprowadzenie w takim przypadku zabiegu wymrażania jest niewskazane. Przy wymrażaniu nie ma kontroli nad głębokością zabiegu, może więc nadal rozwijać się proces nieprawidłowy, prowadzący do zmian przedrakowych, ale nie będziemy o tym wiedzieli. Ograniczamy wtedy możliwość diagnostyki kolposkopowej. Pozostanie tylko cytologia. To jak zamiatanie śmieci pod dywan: one nadal mogą tam być.

                    W ogromniej większości przypadków "nadżerka" nie oznacza nic złego. Dlatego zamiast wykonywać niepotrzebny zabieg wymrażania, lepiej zainwestować w nowoczesną diagnostykę i dowiedzieć się, co to za zmiana. Żyjemy w XXI wieku i wypadałoby skorzystać z jego możliwości.
                    Zrób badania, na pewno okaże się, że wszystko jest w porządku smile

                    > a badania kolposkowego mi nie zlecila,
                    > ani nie zaproponowala,

                    Bo pewnie nie ma potrzebnego sprzętu ani umiejętności. Na studiach zapewne jeszcze tego nie uczyli... A kursy dodatkowe nie każdy ma czas, chęci i pieniądze.

                    > powiedziala ze to nic takiego, ze nie mam sie martwic,

                    Więc wygląda na to, że ta zmiana nie jest poważna smile

                    > ale w ciagu roku powinnam to usunąć prze zamrazanie

                    Więc nie musisz tego robić w najbliższy poniedziałek i spokojnie możesz poszukać _specjalisty_, który umie zrobić prawidłową, nowoczesną diagnostykę.

                    >.....dodam ze mam bardzo
                    > duze zaufanie do Pani Ginekolog, prowadzila mnie od początku ciąży

                    I zapewnie jest bardzo dobra jako lekarz prowadzący ciążę. Ale nie musi być równie godna zaufania, gdy chodzi o "nadżerki".

                    Pozdrawiam
                    Jola
                    • ewela19771 Re: pytanie do ob-gynaec 22.03.07, 13:18
                      dziekuje bardzo za dobre rady, chyba jeszcze sie wstrzymam faktycznie z tym
                      zamrażaniem, przeczytalalm caly artykul, nawet sobie to
                      wydrukowalam,porozmawiam z nią w poniedziałek, zobaczymy co mi
                      powie.....pozdrawim i jezcze raz dziękuję...odezwę się po wyniku badania
                      cytologicznego...życzę miłego dnia
                      • Gość: ewela19771 Re: pytanie do ob-gynaec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.07, 14:00
                        sluchajcie kochani,właśnie dzwoniłam do mojej Ginekolog, zaczęła pierwsza, bo
                        dostała właśnie wynik cytologi, jest w normie, tzn nie 1 tylko 2,pytalam sie jej
                        czy nie ma mozliwosc leczenia tego stanu tabeletkami, (moja mama miala
                        wypalankę, moja siostra również) powiedziala mi ze nie, ze najlepiej zamrozic,
                        ze jest to najbezpieczniejsze....ale powiedzialalm jej że dam jej odpowiedz w
                        poniedziałek czy godzę sie na to...koszt nie jest duzy bo to tylko 150zl....czy
                        mozecie mi cos jeszcze poradzić????
                      • Gość: ewela19771 Re: pytanie do ob-gynaec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.07, 14:03
                        przepraszam, ale zmienilam nick z ewita1977 na ewela19771....
                  • Gość: zaraz_zaraz Nadżerka NIE JEST stanem przednowotworowym! IP: 62.121.129.* 22.03.07, 13:14
                    www.hpv.pl/rak/archiwum/2.html
                    Bardzo ładnie Ci to Jola opisała. Nadżerce może toważyszyć stan przednowotworowy
                    i żeby to wykluczyć robi się badanie cytologiczne i kolposkopowe.
    • aga29wawa Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! 13.07.05, 23:18
      obebralam dzis wynik badania histopatologicznego: "fragmenty blony sluzowej
      kanalu szyjki macicy, miejscami pokryte nablonkiem wielowarstwowym plaskim z
      cechami dysplazji sredniego stopnia (CIN 2)(HSIL)" - co to znaczy?. z gory
      dziekuje i pozdrawiam
      • ob-gynaec Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! 15.07.05, 20:30
        aga29wawa napisała:

        > obebralam dzis wynik badania histopatologicznego: "fragmenty blony sluzowej
        > kanalu szyjki macicy, miejscami pokryte nablonkiem wielowarstwowym plaskim z
        > cechami dysplazji sredniego stopnia (CIN 2)(HSIL)" - co to znaczy?. z gory
        > dziekuje i pozdrawiam
        >
        To znaczy, że w obrębie szyjki doszło do nieprawidłowej transformacji komórek
        (zapewne pod wpływem wirusa HPV), wynikiem czego jest śródnabłonkowa neoplazja
        szyjki macicy, czyli CIN. Sądząc po nicku, zakładam, że masz 29-30 lat, więc
        zalecanym postępowaniem jest kolposkopia - ocena zasięgu zmian o typie CIN, a
        następnie zabieg wycięcia fragmentu szyjki zawierającego owe zmiany (konizacja
        chirurgiczna, ablacja strefy przekształceń). Po ewentualnym zabiegu (możliwe
        jest również postępowanie wyczekujące, bo ok. 40% takich zmian samoistnie może
        się wycofać; ale niewiele kobiet ma na tyle mocne nerwy, aby decydować się na
        to) konieczna jest ścisła kontrola kolposkopowa i cytologiczna, co 4-6 miesięcy.
        • aga29wawa Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! 19.07.05, 01:35
          do ob-gynaec
          dziekuje za informacje, mam 31 lat i jeszcze nie rodzilam. mam wiec obawy ze
          wyciecie fragmentu szyjki uniemozliwi mi zajscie w ciaze i donoszenie jej???
      • Gość: Nelka10 Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! IP: 83.238.172.* 10.09.05, 21:20
        Witam!
        Bylam u gina i stwierdzil u mnie nadzerke i polipa.Pobral mi cytologie i
        czekam na wyniki.Wspolnie z mezem jestesmy dla siebie pierwszymi i jedynymi
        partnerami.Umieram ze strachu,ze mam raka szyjki macicy,bo mam plamienia
        miedzy miesiaczkami.Prosze napiszcie cos jestem zalamana i wykonczona.
        • baba38 Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! 13.09.05, 10:24
          Mam podobny problem. Nie wiem za wiele nt. polipów, ale czytałam na tym forum,
          ze przy polipach można mieć plamienia. Głowa do góry te plamienia to pewnie od
          polipa a nie od raka.

          Napisz co dalej lekarz Ci zaleci. Wiem, ze małe polipy można wymrażać albo
          wysuszyć? Solcogynem.

          • Gość: nelka10 Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! IP: 83.238.172.* 18.09.05, 18:33
            Witaj!
            Dzięki za odpowiedź.Otóż jestem już po zabiegu usunięcia polipa
            mięśniaka.Lekarz wysłał do badania histopatologicznego to co wyciął i te
            zeskrobiny z szyjki po czyszeniu.Powiedział żebym się nie bała ale ja bardzo
            się martwie.Cytologie przed zabiegiem miałam robioną i wyszła mi grupa II bez
            żadnego zapalenia ale teraz obawiam się,że te wyniki będą bardzo złe.Szaleję z
            rozpaczy proszę niech ktoś coś napisze może był w podobnej sytuacji.Pozdrawiam
            i czekam
    • Gość: czeko Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! IP: *.logik.slask.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 18:47
      Mam pytanie wykryto u mnie nadrzerke raz brałam tabletki i podobno cos sie
      polepszyło jest tylko zaczerwienienie, ale ja nadal wyczuwam pieczenei podczas
      stosunku i dyskomfort psychiczny, po za tym to upławy ciagle są bardzo obfite i
      takie serowate nie wspominajac że czasami odczuwam również spędzenie pochwy.
      Czy ja jakieś domowe sposoby sie sie tego pozbyc?? Lekarz już wspominał o
      wymrażaniu a ja jestem młoda i chciałabym mieć jeszcze dzieci boje sie tego.
      Pomóżcie
      • b.dori Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! 21.07.05, 13:16
        ja też mam nadżerkę ,jeszcze nie rodziłam,moja krwawi po stosunku ,piszesz że
        masz jakieś serowate upławy to napewno grzybica pochwy ,powinnaś udać sie do
        gin po jakieś globulki ,ja wylecxzyłam ją macmirorem drogi bo kosztuje ok.50
        zł,ale pomógł bo nic innego nie działało.
        Moj gin też coś wspomniał o zamrażaniu nadżerki ,ale ja tez mam obawy bo
        nierodziłam ,a niedługo bym juz chciała zajść w ciąże.Narazie czekam na
        cytologię,
        Domowych sposobów na nadżerke to raczej nie ma ,poprostu można tylko jej
        troszkę przciwdziałać np higieną osobistą,nie stosować tamponów i leczyć
        wszelkie stany zap.pochwy.Ale wyleczyś samemu w domu to nie da się.
        Jeśli koniecznie trzeba usunąć tą nadżerkę to nie ma co bać się krioterapii
        podobno jest nieszkodliwa dla nieródek.
        Ja sama może będę musiała ją mieć,myślałaś może o solcogyn .
        Pozdrawiam.
    • miecia9 Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! 22.08.05, 11:49
      aa
      • abcdefg27 Re: Pytanie 02.09.05, 09:11
        W pażdzierniku 2004 rodziłam. Po kontroli po 6 tygodniach od porodu ginekolog
        nie stwierdził nadżerki. Poszłam jednak w marcu 2005 do innego ginekologa.
        stwierdziła nadżerkę ale badanie cytologiczne b. dobre II. Wczoraj byłam
        ponownie i stwierdziła że moja nadżerka wygląda jak 5 zł i trzeba wypalać.
        Dodam że pierwsza miesiączke miałam poł miesiąca temu i jeszczę karmie piersią.

        Aga
        • majkabis Podnoszę-warto poczytać o naszych nieukach- ginach 12.11.05, 12:31

          • karolinkap1 Re: Podnoszę-warto poczytać o naszych nieukach- g 14.11.05, 21:22
            jak wyżej
            • martka.b up 31.01.06, 14:44

              • aneczka218 Re: up 23.06.06, 16:35
                • eewa2005 up 10.09.06, 22:32

                  • Gość: up Re: up IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.06, 00:19
                    jesli temat to nadzerka i nie wyleczy sie i prowadzi do raka to sie zasmieje,
                    bo powinnam juz w grobie lezec.mialam niewielka, lekarka tylko kiwnela ze tu
                    mamy niewielka nadzerke. kilka miesiecy pozniej zapytala se o uplawy. odp ze
                    mam przepisala mi cos. teraz lekarka zakladala mi spirale(od tamtej wizyty z ta
                    druga dr minelo ponad 6 miesiecy) a ta nic nie stwierdzila i sie nie nabralam
                    ani na 70 zl a tym bardziej na 300-400
                  • aga55jaga Re: up 05.12.06, 15:01
                    i do góry big_grin
                    • modzi Re: up 03.01.07, 19:03
                      Witam,
                      To ja raz jeszcze poruszę temat nadżerki, czy tez ektopii...
                      Od kilku lat borykam się z ciągłymi, nawracającymi stanami zapalnymi. Niedawno
                      na wizycie u innego gina stwierdzono u mnie wielką nadżerkę, oraz konieczność
                      jej wypalenia. Poprzedni twierdził, że to normalny stan fizjologiczny, którego
                      nie powinno się wypalać. Miałam tylko leczone (na oko, bez wymazu) ciągle
                      powtarzające się stany zapalne. Mam już tego serdecznie dość. Ciągłe swędzenie,
                      pieczenie, upławy .. coraz to nowe globulki, kremy ...
                      Teraz (u tego drugiego gina) miałam zrobioną cytologię - gr. II ze stanem
                      zapalnym. Miałam też pobrany wymaz z szyjki macicy. Wynik wskazał na
                      występowanie gronkowca (Staphylococcus koagulazo ujemny)Czy to może być
                      przyczyną nawracających stanów zapalnych? Wg. mojego gin. leczy się to łatwo i
                      bezproblemowo. Dostałam globulki z antybiotykiem na 12 dni, potem lactowaginal.
                      Lekarz twierdzi, że jak tylko pozbędziemy się stanu zapalnego musimy koniecznie
                      wypalić nadżerkę.
                      Już sama nie wiem, czy się zgodzić. Jak sobie pomyślę o tych ciągłych
                      pieczeniach.. globulkach ... A po wypaleniu ma przejść. Dla mnie to będzie
                      wielka ulga.
                      Z drugiej strony nie rodziłam jeszcze. Nie wiem co robić? Bardzo proszę o radę.
                      Czy powinnam zrobić jeszcze jakieś inne badania przed zabiegiem?
                      • Gość: suedette NAdżerka IP: *.aster.pl 04.01.07, 22:13
                        Wypalanie boli! Auć, aż mnie wykręca na samo wspomnienie. O wiele lepiej w kregu
                        moich znajomych jest traktowane wymrażanie. Dziewczyny, które to miały, mówią,
                        że nie boli i efekty są o wiele lepsze. Ja swoją wypaliłam i niestety wróciła ze
                        zdwojoną mocą. Muszę wymrozić - nie ma co, trzeba się dorzucić lekarzowi do
                        kolejnego mercedesa. W Warszwie jest jeden lekarz, którego moje koleżanki chwalą
                        - Kulig albo Kulik, nie wiem dokładnie, chyba do niego pójdę, bo podobno mrozi
                        do pełnego wyleczenia, a nie - jak wszędzie - że za każdy zabieg trzeba płacić z
                        osobna. Specjalnie czegoś nie domrożą, żeby pacjentka znowu przyszła.
                        Myślę, że jak długo to masz, to lepiej jednak pozbyć się tej nadżerki, sama
                        wiesz jakei to męczące - swędzi, krwawi i jeszcze jakaś maź wycieka.
                        A ja z wyleczenia tego świństwa zrobię moje postanowienie noworoczne! Pozdrawiam!
                        • aga55jaga Re: NAdżerka 04.01.07, 23:35
                          a może najpierw ją zdiagnozuj dobrze. Kolposkopia? Robiłaś? biocenoza pochwy lub
                          posiew?
                          • modzi Re: NAdżerka 05.01.07, 12:51
                            Nie miałam ani biocenozy, ani kalposkopii. No właśnie, dzięki! O to mi
                            chodziło - teraz już wiem o czym muszę porozmawiać z lekarzem na najbliższej
                            wizycie. Boję się, że po tak długim leczeniu różnymi globulkami, a ostatnio
                            nawet antybiotykiem mogę mieć zniszczone także i te dobre bakterie. Błędne
                            koło... Wszystko to prowadzi do kolejnych stanów zapalnych i tak w kółko. Bo (z
                            tego co wyczytałam na forum) gr.II cytologii nie wskazuje jeszcze na
                            konieczność wypalania, lub wymrażania. Nie ma też znaczenia wielkość nadżerki
                            (choć lekarz mnie straszy, że jest wielka i trzeba koniecznie coś zrobićsad).
                            Czy to prawda?
                            Jedynie te okropne stany zapalne z którymi nie mogę sobie poradzić ..... ech
                            Dzięki i pozdrawiam!
    • Gość: alin Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! IP: *.tsi.tychy.pl 04.01.07, 23:21
      A ja mam za sobą trzy porody i nadżerkę od sześciu lat pod kontrolą
      lekarza.Regularna cytologia jest ok i nic nie trzeba robić.Aw szpitalu byli
      lekarze co chcieli naciągnąć mnie na kasę.
    • Gość: Lilka Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! IP: 62.233.130.* 05.01.07, 21:14
      uppp!
    • modzi Re: Nadżerka 06.01.07, 07:45
      Jeszcze jedno pytanie dotyczące nadżerki ..
      Czy nadżerka (ektopia) może boleć?
      Pierwszy raz zabolało gdy miałam robione USG dopochw., kiedy byłam w ciąży
      (poroniłamsad). Zgłaszałam lekarzowi, ale ten mnie wyśmiał, że tam nie ma co
      boleć. Każde następne USG też bolało.
      Teraz, mimo że nie jestem w ciąży też pobolewa. Przed c. się to nie zdarzało.
      Czy to nadżerka, czy to coś innego?
      Czy któraś z Was tak miała?
      Będę wdzięczna za odpowiedzi.
    • inga_iga Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! 06.01.07, 22:49
      ob-gynaec bede wdzięczna z namiary na dobrego lekarza we Wrocławiu.
      Pozdrawiam.
      • Gość: ewqa Re: Do Inga-iga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 23:09
        Ob-gynaec jest z Wroclawia szczesciaro,napisz do Niego na poczte gazety.
        • Gość: ewqa Re: Do Inga-iga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 23:09
          Wysle Ci namiary na poczte, bedzie szybciej.
          • inga_iga Re: Do Inga-iga 07.01.07, 00:10
            Ewa dostałam @, wielkie dziękikiss
    • Gość: anek Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! IP: *.aster.pl 08.01.07, 09:10
      Miałam i w zasadzie mam dokładnie ten sam problem. Miałam malutka nadżerkę, leczona farmakologicznie przed ciążą, ale nie wyleczoną. Potem ciąża, poród-trauma, łyżeczkowanie. Po ciąży nadżerka powiększyła się (choć słyszałam że w czasie karmienia piersią niektórym się wchłania) a co więcej lekrka stwierdziła że mam pękniętą szyjkę po porodzie. Zasugerowała usunięcie nadżerki metodą LEEP z podszyciem pękniętej szyjki, ale powiedziała że jeżeli planuje w najbliższym czasie ciążę to mogę się spokojnie wstrzymać, zwłaszcza że cytologia wyszła w II grupie. W przeciwnym wypadku powinnam się poddac zabiegowi gdyż nadżerka a dodatkowo pęknięcie sprzyjają infekcjom.
      • Gość: kasia Re: Nadżerka po łyżeczkowaniu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 09:19
        - ob-gynaec -napiszcie mi kto to jest jak jest lekarzem ginekologi to okej,ale
        nie podoba mi się ze wszystkie tego kogoś tak pilnie słuchacie i odrazu
        dochodzicie do tego że tylko on ma racje a nie wasz lekarz ginekolog
    • Gość: aga up IP: *.sieci.fonet.pl 15.01.07, 22:04
      up
      • Gość: x Re: up IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 22:55
        up

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka