Jak to jest, bo już sie pogubiłam, choć usilnie szperam w tej sprawie po
necie - któte hormony odpowidają za kobiecie libido?Estrogen?Progesteron?Czy
jeśli mój progesteron jest koszmarnie niski, a estrogen też niezbyt wysoki,
to może to być przyczyną "martwego" libido?A moze odpowiedni stosunek obu
tych hormonów względem siebie odpowiada za wysokie/niskie libido?
Dzięki z góry za wyjaśnienie sprawy