Gość: mimimimi
IP: *.medical / 80.51.246.*
15.06.05, 10:00
Proszę o pomoc kogoś bardziej doświadczinego. Zawsze pod względem gin byłam
aż nieprzyzwoicie zdrowa, aż tu nagle podczas kontrolnej wizyty okazało się,
że mam megagrzybicę. Pani doktor była zdziwiona, że nie odczuwam żadnych
dolegliwości, bo ponoć przy takiej grzybicy to kobiety chodzą po ścianach,
przepisała mi flukonazol i globulki Dafnegin. Przebyłam całą kurację, dziś
rano postanowilismy przerwać wymuszoną abstynencję i po prostu nie dało rady,
wszystko tak mnie piekło, że nie wytrztymywałam. Jak sądzicie, czy to moja
choroba trwa nadal, czy może mój partner też jest chory (chociaż nie odczuwa
żadnych dolegliwości. Wizytę kontrolną mam dopiero za tydzień i nie wiem, co
robić, tzn. próbować dalej, czy lepiej wstrzymać się przez ten tydzień?