Gość: Kasia
IP: *.shell.nl
18.07.01, 15:52
Po prawie 5-letnim okresie brania pigułek (Cilest) dojrzałam do zrobienia sobie
przerwy (chciałam dać odpocząć mojej wątrobie i zobaczyć jak się będę czuła po
odstawieniu od chemii). Jestem w trakcie pierwszego cyklu bez pigułek i czuję
się fatalnie. Przeszłam bardzo bolesną owulację i nie czuję się najlepiej
zarówno psychicznie jak i fizycznie. Mimo iż stosujemy inne środki
antykoncepcyjne dochodzi stres przed niechcianą ciążą. Bardzo chciałabym jak
najszybciej powrócić do pigułek. Rozważam zmianę rodzaju - może Mercilon
(podobno jest słabszy i może być lepiej tolerowany). Nie wiem jednak czy nie
powinnam wytrwać jeszcze trochę i wydłużyć przerwę w czasie, czy powrót do
pigułek po miesiącu nie okaże się szkodliwy ?