pytanie do ob-gyntec

IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.05, 19:08
mam pytanie.zacznę od początku..w lutym robiłam cytologie wyszła III ,CIN
1,cechy infekcji HPV PO LECZENIU ANTYBIOTYKAMI NADAL CYT.III,CIN1 ,HPV.LEKARZ
ZASUGEROWAŁ ŁYŻECZKOWANIE.WYNIK :CERVICITIS CHRONICA.EROSIO GLANDULARIS
PARTIM EPIDERMISATA.SIGNA INFECTIONS HPV.W NADESŁANYCH WYCINKACH OZNAK
DYSPLAZJI NIE STWIERDZONO.DROBNE STRZĘPY ENDOCERVIX I ENDOMETRIUM BEZ
ISTOTNYCH ZMIAN PATOLOGICZNYCH.LEKARZ BYŁ ZADOWOLONY.PRZEPISAŁ MI 42 GLOBULKI
HEVIRANU.ZBADAŁ HPV OKAZAŁO SIĘ BARDZO WYSOKIEGO RYZYKA...?!MAM PRZYJŚĆ PO
MIESIĄCZCE ,CZEKAMY NA WYNIK CYTOLOGII PO LECZENIU HEVIRANEM JESLI BĘDZIE
LEPSZY NIŻ III TO BĘDZIEMY WYMRAŻAĆ JEŚLI NIE TO KONIZACJA.A DODAM ŻE OKAZAŁO
SIĘ ŻE JEST MAŁA NADŻERKA.DLACZEGO WIRUSA TRZEBA LECZYĆ SKALPELEM CZY TO MA
SENS?CZY NIE BĘDĘ MIAŁA PROBLEMÓW Z ZAJŚCIEM W CIĄŻĘ?CO Z LECZENIEM PARTNERA?
ACHA JESZCZE LEKARZ ZESUGEROWAŁ ,ŻE RACZEJ NIE URODZĘ NATURALNIE BO MOGĄ SIĘ
POJAWIĆ ZROSTY?CO ROBIĆ?PROSZĘ O ODPOWIEDŹ.
    • ob-gynaec Re: pytanie do ob-gyntec 11.09.05, 19:42
      Leczenie farmakologiczne (Heviran, a tym bardziej antybiotyki) w takich
      przypadkach zwykle nie przynosi oczekiwanych efektów. Ponad 60% zmian typu CIN I
      wycofuje się samoistnie, jedynie nie więcej jak 10% ulega progresji do CIN II i
      dalej i trwa to co najmniej kilka lat. Zatem postępowaniem z wyboru jest ponowna
      weryfikacja cytologiczna i kolposkopowa po 6-12 miesiącach. Wykonywanie zabiegu
      przy takich zmianach jest niepotrzebne, gdyż zostają odsłonięte głębiej leżące
      komórki przypodstawne (parabazalne) bardziej narażone na atak wirusa HPV, co
      może znacznie przyspieszyć progresję zmian.
      Proponuję więc, zgodnie z zaleceniami Amerykańskiego Towarzystwa Kolposkopii i
      Patologii Szyjki Macicy, ponownie wykonać cytologię (ocenianą w systemie
      Bethesda) i kolposkopię pod koniec tego roku. Jeśli stwierdzi się postęp zmian,
      to zaistnieją wskazania do zabiegu. Jeśli zmiany będą na tym samym poziomie lub
      nie będzie ich - zabieg jest niecelowy.
      Partnera nie leczy się - terapia jest nieskuteczna.
    • Gość: ELZA303 Re: pytanie do ob-gyntec IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.05, 20:14
      DZIĘKI.A CO GDYBYM ZASZŁA W CIĄŻE?MÓJ GIN MOWI ŻE WTEDY CHOROBA SZYBKO
      POSTĘPUJE I ISTNIEJE RYZYKO ŻE TRZEBA BĘDZIE CIĄŻĘ USUNĄĆ?ŻEBY RATOWAĆ
      SZYJKĘ.JUŻ NIE WIEM CO ROBIĆ MAM 30 LAT NIGDY NIE BYŁAM W CIĄZY A CHCEMY MIEĆ
      DZIDZIĘ JAK NAJSZYBCIEJ.BOJE SIĘ ,ŻE TRUDNO BĘDZIE MI ZAJSĆ PO TYM
      ZABIEGU.LEKARZ MÓJ MÓWI ,ŻE ROBI WSZYSTKO ŻEBYM MOGŁA URODZIĆ NATURALNIE ALE
      MNIE JUŻ WSZYSTKO JEDNO..
      • ob-gynaec Re: pytanie do ob-gyntec 11.09.05, 20:55
        Ciąża nie wpływa na chorobę, ani choroba na ciążę.
    • asica_81 Re: pytanie do ob-gyntec 13.09.05, 10:36
      Chciałam zapytać ob-....
      Proszę o odpowiedź
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=24193906&a=28965285
Pełna wersja