Właśnie - przeczytałam sobie większość postów na temat tych tabletek. No i
oczywiście trochę obaw co do nich mam, ech.
Do tej pory brałam Triquilar - trochę zaczął zatrzymywać mi wodę w organizmie,
i sądzę że miał udział w zwiększeniu wagi
Ginekolog zaproponował Yasmin właśnie (ale bez ciśnienia, to ugodowy lekarz,
nie sądzę żeby miałz tego konferencję na Kanarach, z równą chęcią przepisał by
mi np.: Rigevidon).
No i teraz się zastanawiam - nakręcać się, czy nie?

Przyznam, że negatywne
opinie mnie trochę wystraszyły. Z drugiej strony - kobiety to chyba biorą, a
Schering to nie firma-krzak. No i nie to dobre, co dobre, tylko co komu pasuje...
Aaaaa...
Czasem zdecydowanie lepiej jest wiedzieć mniej!
Czy któraś z Was już to bierze? Jakie macie opinie? Oczywiście, że wiem, jakie
to subiektywne, ale jestem ciekawa, jak zwykle się na to reaguje...