Gość: koleczka
IP: *.autocom.pl
10.11.05, 17:28
Witam,
wydałam własnie ciężkie pieniądzę na gina (w wydawałoby się dobrej
krakowskiej klinice)i znowu roczarowanie. Rzecz w tym, że od dosyć dawna mam
różne infekcje (rok temu miałam wymrażaną nadżerkę i sądziłam,że przy dbaniu
o higienę, stałym partnerze i prezerwatywach wszystko bedzie dobrze),czyli
pieczenie, swędzenie, upławy-stały zestaw.Dostałam antybiotyk i globulki. Nie
byłoby źle,gdyby nie,że mój M złapał(mimo prezerwatywy)ode mnie jakąś silną
infekcję. Zdaniem lekarza mam grzybicę.Pytanie brzmi-skąd się to bierze i
jakim cudem przekazałam to komuś?Gdyby znalazł się na tym forum ktoś "znający
się na rzeczy" i zechciał udzielić informacji, byłam ogromnie wdzięczna