Zrobiłam badania krwi - morfologię. W końcu wiem, czemu mi się kręci w głowie
i nic mi się nie chce. Mój hematokryt wynosi 25, a hemoglobina 7,6

W życiu
nie miałam takiej anemii, nawet jak byłam wegetarianką i byłam w ciąży.
Lekarka rodzinna przepisała sorbifer, i kazała się wybrać do ginekologa. Mam
obfite miesiączki, i pewnie stąd ta anemia.
Możecie mi powiedzieć, co jeszcze mogę zrobić? Odżywiam się raczej dobrze.
Jakie mogą być przyczyny obfitych miesiączek, i co zaleci lekarz?